Grzesiek Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 Witam. Mam zamiar kupić sobie odległościówkę, która oprócz do spławika, mogłaby posłużyć mi także do lekkiego spiningu (obrotówki 0,1, woblery max. 6cm). Co polecacie i czy w ogóle jest to dobry pomysł??
popper Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 Kiedyś próbowałem więc zapytam...po co?Czy jakieś szczególne warunki łowiska wymuszają uzycie tak długiego, hmmmmm....spinningu?
klon Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 Kiedyś próbowałem więc zapytam...po co?Czy jakieś szczególne warunki łowiska wymuszają uzycie tak długiego, hmmmmm....spinningu?Opisał to Jacek Kolendowicz w Wędkarstwie Spiningowym Z tego co pamiętam takiego sprzętu wymagały dzikie niewielkie trudne techniczni łowiska - rzeczki płochliwych gatunków ryb. Łowi sie z za krzaków, a wabik prowadzi się pomiędzy zawadami głownie ruchem kija , a nie nawijaniem żyłki. Swego czasu opisywał to również Jacek Jóźwiak ale nie pamiętam gdzie.
biosteron Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 Witam. Mam zamiar kupić sobie odległościówkę, która oprócz do spławika, mogłaby posłużyć mi także do lekkiego spiningu (obrotówki 0,1, woblery max. 6cm). Co polecacie i czy w ogóle jest to dobry pomysł?? Witam Nie sadze aby to byl dobry pomysl aby odleglosciowke uzywac jako spinning,to tak jakby traktor uzywac w dalekie trasy a samochod do prac polowych:) Pozdrawiam
Janusz Wałaszewski Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 Dobry pomysł, tak łowią spece od spinningu na dużych rzekach.J.Kolendowicz i koledzy z Orfy Słubice i moja skromna osoba. Abymieć pojęcie na temat trzeba spróbować, nie bierz do siebie tegoco piszą inni. Wypróbuj i sam się przekonaj. Jedna uwaga nie próbuj łowić wędziskami o mniejszej masie wyrzutu jak 80g, sąza słabe, przy spinningowaniu mogą strzelić w czsie wyrzutu. Jaużywam Shimano Powwer Loop X. Teraz już nie do kupienia, ale zawsze można poszukać. Takie wędzisko pozwala prowadzić nawet głęboko zchodzącego wobka na przelewie, wystarczy podnieść szczytówkę prawie do pionu. Warto przećwiczyć.Pozdrowienia
Janusz Wałaszewski Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 Grzechu.Nie słuchaj opinni ludzi, którzy nie łowili w ten sposób, to niejest wcale żaden traktor. Powtarzam warto spróbować, a opinie iwalory ocenisz sam.Jeszcze raz Pozdrowionka
klon Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 Jaj w swojej monografii na temat lekkiego spiningu napisał:Znam spinningistów korzystających z wędzisk jeszcze dłuższych - 3,60 i 3,90 m, ale są to już arcymistrzowie opisywanej metody. Ich wędziska są albo wykonywane na specjalne zamówienie, bądź są po prostu krótkimi odległościówkami (matchówkami).
wig20 Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 U nas mało popularna metoda łowienia. Ale w Szkocji jeden z bardziej popularnych stylów muchowych na duzych, pokarmowo ubogich jeziorach. Ten styl to DAPPING. Więcej o tym pod tym linkiemhttp://www.fish4ituk.co.uk/articles/lugg/dapping1.htm
Gumofilc Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 Nie bede nikomu zamykal ust, jak sugeruja niektorzy... Sporo roznej klasy specjalistow podeszlo do tematu z innej strony, mianowicie lowia z lodzi... Sa z tym jednak roznorakie problemy..wiec na takie okazje mozna sie rozejrzec za SPININGIEM o odpowiedniej dlugosci.Jaka ta dlugosc ma byc trzeba sobie odpowiedziec samemu, obserwujac potrzeby...wedziska dlugosci 10'6(3,2m) mozna sobie kupic bez specjalnego problemu , dluzszych juz trzeba by bylo poszukac...Nie widze nic strasznego w uzyciu tego rowniez i do splawika...natomiast odwrotnie moze byc trudno, z takiego powodu, ze odleglosciowka ma delikatniejsza konstr. niz spining i najczesciej nie wytrzyma spiningowej eksploatacji...Zwiekszanie dlugosci spiningu spowoduje tez problemy zwiazane chocby z podbieraniem....a w wielu wypadkach i tak nie uda sie dosiegnac ciekawych miejsc, obojetnie jak dluga bedzie wedka...Warto wiec przemyslec sprawe i wybrac dobrze... Gumo
Wisni@ Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 Ja swojego czasu też próbowałem łowić odległościówką na spinning i nie jest to wcale takie nieprzyjemne i trudne. J. Kolendowicz sugerował używanie odległościówek z tego co pamiętam np. na przelewach na szczytach ostróg gdzie krótkim kijem ciężko czasami poprowadzić wabia, wtedy to naprawdę się sprawdza no i w jakichś zakrzaczonych miejscach gdzie ciężko coś zrobić krótkim kijek w innych przypadkach chyba nie ma sensu zastępować spinningu odległościówką.
kryst Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 Próbowałem tak łowić na szybkim przelewie, kiedy nie mogłem wejść do wody (za głęboko), a chciałem wypuścić wirówkę w szypot omijając inne przeszkody (głazy) na które nie mogłem wejść. Sukcesów wielkich nie odniosłem - nie poświęciłem tej metodzie zbyt wiele czasu, i zaniechałem ją. Nazwy i cw kijka nie pamiętam ale długość tak - 4,2 m. Aha, jeszcze jedno, kij był bardzo lekki, o akcji szczytowej - nigdy nie zmusiłem go do pracy pod dużym obciążeniu. Teraz radzę sobie w podobnych sytuacjach dużo krótszym spinningiem, castem jeszcze nie bawiłem się w ten sposób. Pomysł uważam za dobry i jak każdy inny wymagający treningu. Jeśli mnie pamięć nie myli, to p. Zalewski w książce o sandaczach też coś kombinował z podobnym kijaszkiem - muszę to sprawdzić. Pzdr. Kryst
Kuba Standera Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 U nas mało popularna metoda łowienia. Ale w Szkocji jeden z bardziej popularnych stylów muchowych na duzych, pokarmowo ubogich jeziorach. Ten styl to DAPPING. Więcej o tym pod tym linkiemhttp://www.fish4ituk.co.uk/articles/lugg/dapping1.htm W IE też się łowi na dapping, raczej bolonkami.A czy jest to metoda muchowa?? No niby się łowi pstrągi.... na żywe jętki czy chrząszcze.... ale czy np spinningowanie muchą z kula wodną jest metodą muchową?? albo łowienie śledzi na muchy śledziowe???? Moim zdaniem określanie dappingu jako metody muchowej to chyba jakieś nieporozumienie - prymitywny do bólu (a jakże, skuteczny) sposób pozyskiwania pstrągowego białka.
Tomek.M Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 Dobry pomysł, tak łowią spece od spinningu na dużych rzekach.J.Kolendowicz i koledzy z Orfy Słubice i moja skromna osoba. Abymieć pojęcie na temat trzeba spróbować, nie bierz do siebie tegoco piszą inni. Wypróbuj i sam się przekonaj. Jedna uwaga nie próbuj łowić wędziskami o mniejszej masie wyrzutu jak 80g, sąza słabe, przy spinningowaniu mogą strzelić w czsie wyrzutu. Jaużywam Shimano Powwer Loop X. Teraz już nie do kupienia, ale zawsze można poszukać. Takie wędzisko pozwala prowadzić nawet głęboko zchodzącego wobka na przelewie, wystarczy podnieść szczytówkę prawie do pionu. Warto przećwiczyć.Pozdrowienia Mam pytanie , co to za odległościówka co ma wyrzut 80g !!!?? Może masz na myśli feedera ?
Radzio Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 Odległościówka (w moim przypadku długość 3,9m) to mój podstawwy oręż na ciepłe miesiące na zarośnięte w korycie, dzikie rzeczki. Tej długości kij umożliwia precyzyjne podanie, kontrolę spływu i w ogóle, często wyholowanie ryby spośród bujnego ziela. Nadmienię, że używam wyłącznie przynęt powierzchniowych czyli imitacji chrabąszczy, żuków, stonek, biedronek itp. To zalety a teraz wady. Czasami jest problem w ostatniej fazie holu. Człowiek szcześliwy, że rybę wyrwał z ziela, a tu metr dwa od ręki robi się niebepieczny kąt i trzeba odchylić długą wędkę do tyłu bo młynkujące klenie lub jazie mogą się łatwo spinać. Także, jest to sprzęt przeznaczony na takie właśnie, trudne, wyjątkowe warunki, w tym przypadku zarośniętego łowiska.
lesiewicz Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 Ja osobiście dosyć czesto łapię odległościówką długości 4,2m na mojej rzeczce czyli Prośnie.A łapię na nią bo większość dobrych miejscówek kleniowo-jaziowych na tej rzece jest za krzakami głęboko kładącymi się na wodę.Niech ktoś spróbuje zwykłym spiningiem nawet 3 metrowym to zaraz ozdobi krzaki faszyny swoim woblerem.W takich sytuacjach nie ma to jak odległościówka.AMEN
pitt Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 a moja match'ka, zbudowana na pieknym angielskim blanku, lezy sobie, zlozona w tubie za sofa i czeka na klienta ...reflektujesz?
bohors Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 Spinningowanie odległościówką ma sens tylko gdy musisz kija wystawić za przeszkodę ) krzaki , roślinność w wodzie)i chyba tylko na rzece. Jak nie łowisz w takich warunkach to kup normalnego kija.
Janusz Wałaszewski Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 Nie to nie feeder, odległościówka 4,27 nie jest opisana masąwyrzutową, ale porównywałem ją właśnie z feederami i nie jestto może dokładnie 80g ale 60 to napewno, chodziło mi o to, żenie mogą to być delikatne odległościówki np 5-30g to za mało.Pozdrowienia
warciak Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 odległościówka do 80 gr super na spining narazie mam dosyć nowych metod proszę nie rozszerzać wątku a wogóle to popieram tomcasta co to za odległościówka do 80 gr i ile waży ,przy długości 3,60 m to musibyć kij na suma???pozdr
Janusz Wałaszewski Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 faktycznie w ten sposób nie ma sensu prowadzić dyskusji, bojeśli się czegoś nie wie, nie widziało i nie ma pojęcia o tym, że istnieje i z góry zakłada, że to niemożliwe to dyskusja stajesię właśnie niemożliwa.
Tomek.M Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 Już takich super speców od odległosciówek na rzekach widziałem i znam ludzi którzy dużo więcej i większych ryb łowią normalnymi spinningami, nie bawiąc sie w jakieś chore pomysły. Jeśli kogoś urażę to sorry, ale dla mnie nawet Jacek K. to żaden autorytet, zresztą znam i widziałem jak łowi. ( już po tym jak wydał kasetę na której propaguję łowienie sandaczy ogległościówką z łodzi było dla mnie żenadą ) o innych sprawach nie ma co mówić.
Janusz Wałaszewski Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 No cóż, z tym to akurat się zgadzam.
biosteron Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 No cóż, z tym to akurat się zgadzam. Troche mnie dziwi ze teraz sie zgadzasz a wczesniej pisales cos calkiem innego tu cyt.''Dobry pomysł, tak łowią spece od spinningu na dużych rzekach.J.Kolendowicz i koledzy z Orfy Słubice i moja skromna osoba'' Pozdrawiam Marcin
warciak Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 faktycznie w ten sposób nie ma sensu prowadzić dyskusji, bojeśli się czegoś nie wie, nie widziało i nie ma pojęcia o tym, że istnieje i z góry zakłada, że to niemożliwe to dyskusja stajesię właśnie niemożliwa. amibcja małego dzieciaka
Gumofilc Opublikowano 19 Listopada 2007 Opublikowano 19 Listopada 2007 Celowo sie nie odzywalem... <_< ...odnosnie tej odleglosciowki 80g, i...przyległosci Okazuje sie, ze jednak nie wszyscy tutaj maja wszystko w dupie, jak zaczynalem sadzic, widac tez jakis rozsadek... Zgadzam sie w calej rozciaglosci, wg mnie metoda lowienia na odleglosciowke spiningiem jest chora, wywodzi sie z bylej epoki, gdzie z braku odpowiednich narzedzi, adaptowano to, co bylo pod reka. To taki blizniak niesmiertelnej wklejanki. Jezeli juz ktos ma takie lowisko, ze istnieje uzasadnienie dla tak dlugich wedzisk to nie lepiej lansowac, jako docelowe, rozwiazania specjalnie zaprojektowane do spiningu?Jest Loomis 360cm do 28g, Talony serii Salmon&Stelhead 12-13' albo i long light, nawet do 14'8 albo Lamiglasy Certified pro 12-13' (te bodaj najciekawsze bo w wersjach 3 skladowych, latwo transportowych).Te z pewnoscia wytrzymaja spiningowa orke, czego z cala pewnoscia nie mozna powiedziec o odleglosciowkach, nawet 80g Gumo
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się