Herman Opublikowano 21 Listopada 2007 Opublikowano 21 Listopada 2007 Witam. Czy używacie multitooli? Jeśli tak- doradźcie, proszę, jakiś fajny model do wędkarskiej kamizelki. Taki, żeby było można tym zagiąć groty kotwiczki, przeciąć jakiś drucik, coś rozkręcić itp. Jednak coś solidnego. Przyglądam się ofercie internetowej i wpadły mi w oko dwie firmy: Leatherman z modelami- Charge lub Wave albo Victorinox z modelami- Swiss Tool albo Spirit. Obawiam się tylko, że są trochę za duże na codzień do wędkarskiej kamizelki. Pozdrawiam
lesiewicz Opublikowano 21 Listopada 2007 Opublikowano 21 Listopada 2007 Witam cie serdecznie.Akurat tak się składa że handluję Viktorinoxem i mogę ci polecić coś ciekawego.SwissTool ma kilka wersii i różnią się między sobą ilością ostrzy a ich waga to ok 285g.W standardzie posiadają miarkę na rękojeści 23cm. SwissTool Spirit są wygodniejsze mają te same ostrza ale są lżejsze ok 205g.Nie posiadają miarki.Osobiście polecił bym Spirit.
Herman Opublikowano 21 Listopada 2007 Autor Opublikowano 21 Listopada 2007 Dzięki za info. Zastanawiam się tylko czy brać multitoola z dodatkowym kluczem i kompletem nasadek, czy też bez tego. Myślę, że do normalnego wędkarskiego użytku na codzień zestaw końcówek nie będzie aż tak mocno przydatny, jak myślisz?Powiedz mi jeszcze proszę, bo tych narzędzi nie miałem nigdy w ręku (tylko kiedyś PST Lethermana)- czy to prawda, że szczęki kombinerek Spirita są nieco dłuższe i delikatniejsze od szczęk Swiss Toola? Generalnie, z tego co się dowiedziałem w sieci multitool Leathermana jest nieco nowocześniejszy (lepsza stal na ostrzu, jest lżejszy, wygodne otwieranie ostrza głównego i ząbkowanego jedną ręką, możliwość doczepienia klipsa mocującego) ale do cięższych zadań to raczej narzędzia Victorinoxa, jako solidniejsze, mocniejsze, staranniej wykonane. I całe narzędzie Victorinoxa jest z lepszej stali, w Leathermanie Charge (top firmy)tylko ostrze jest b. dobre, reszta narzędzia już z bardziej pospolitej (choć też dobre) stali. Na codzień, jak na razie, noszę w kamizelce scyzoryk Spartan Victorinoxa (genialny) i małe chirurgiczne kombinerki. Pozdrowionka
lesiewicz Opublikowano 21 Listopada 2007 Opublikowano 21 Listopada 2007 ZESTAW KLUCZ + NASADKI W WĘDKARSTWIE RACZEJ SĄ NIE POTRZEBNE.A JEŚLI CHODZI O WYTRZYMAŁOŚĆ KOMBINEREK TO SĄ TAKIE SAME W SWISS TOOLU JAK I SWIS TOOL SPIRITSPARTAN TO JEDEN ZE STANDARDOWYCH SCYZORYKÓW VICTORINOXA,JA NOSZĘ ZE SOBĄ MODEL WORK CHAMP KTÓRY ŚWIETNIE SPRAWDZA SIĘ W WĘDKARSTWIE I NIE TYLKO.
hasior Opublikowano 21 Listopada 2007 Opublikowano 21 Listopada 2007 Osobiście polecił bym Spirit. Po Spiricie to nie polecam zabaw multitoolem,mozma sie pokaleczyć tak poważnie to widziałem tego Spirita i się nawet nim bawiłem wygłada na solidny a zarazem nie ciazy w kieszeni ,aha nie radzę kupna nikomu takich zabawek w marketach budowłąnych straszna kicha(sprawdzone)
lesiewicz Opublikowano 21 Listopada 2007 Opublikowano 21 Listopada 2007 Spirit też polecam na zimowe wieczory ale tylko w małych ilościach ew.jako lekki prądzik do cherbatki nad wodą.
Herman Opublikowano 21 Listopada 2007 Autor Opublikowano 21 Listopada 2007 WitamKolego @lesiewicz, powiedz mi jaka jest wydolność kombinerek zamontowanych w scyzorykach Victorinoxa- np. w Twoim WorkChamp. Co można nimi zrobić? Da się nimi np. mocno pozaginać zadziory w kotwiczkach? Albo przeciąć drut kotwiczki ? Czy kombinerki w innych modelach Vicków, np. w modelu Angler są takie same czy mniejsze niż w Twoim WorkChamp'ie? Czy wiesz może ile waży Twój WorkChamp? Widzę, że ten scyzor jest full wypas, może byłby u mnie zamiast toola?Pytam, bo bogactwo oferty Victorinoxa jest taka, że mam trochę trudności z optymalnym dla siebie wyborem. Przy okazji- mocno polecam Kolegom wyroby tej szwajcarskiej firmy. Są niezawodne, z dobrych materiałów, znakomicie przemyślane i wykonane. A stosunek jakość/cena jest wprost genialna- moim zdaniem. Pozdrowionka.
lesiewicz Opublikowano 21 Listopada 2007 Opublikowano 21 Listopada 2007 Strasznie dużo pytań Jeśli chodzi o wydolność kombinerek to jest niewielka,są to małe kombinerki ale przy użyciu większej siły spokojnie mogę zaciskać stalowe koszulki na przyponach,zaginać zadziory,wyciągać niezbyt głęboko połknięte przynęty,przeciąć stalowy drut o śr.0,8mm Jeśli chodzi o wagę to nie pamiętam ale chyba coś około 150gr.Powiem szczerze że tool jest o niebo lepszy.
Herman Opublikowano 21 Listopada 2007 Autor Opublikowano 21 Listopada 2007 Strasznie dużo pytań No, ba ja taki szczególarz jestem Dziękuję za konkretne informacje. Przeglądam teraz oferty tooli na Allegro, d. duży wybór i dobre ceny. Jednak chyba najpierw muszę wziąć toto do ręki Pozdro
wujek Opublikowano 21 Listopada 2007 Opublikowano 21 Listopada 2007 Sam używam Leathermana i jestem bardzo zadowolony
peresada Opublikowano 21 Listopada 2007 Opublikowano 21 Listopada 2007 jw.moim zdaniem nie ma nic lepszego niż Leatherman.jakość i wykonanie perfekcyjne. tool na lata polecam!
pitt Opublikowano 22 Listopada 2007 Opublikowano 22 Listopada 2007 victorinox ma model noza oficerskiego, ktory sie nazywa fischer, kilka podstawowych kling plus male obcazki miesci sie w kieszeni krotkich spodenek
wujek Opublikowano 22 Listopada 2007 Opublikowano 22 Listopada 2007 Do Leathermana dołączony jest pokrowiec. Ja mam z cordury i noszę go przy pasku tak że wogóle go nie czuję. Pokrowiec zapinany na rzep więc nie ma prawa wypaść. Z tego co wiem Leatherman jest często używany przez służby i niejednokrotnie widziałem go u obsług technicznych. Widocznie sprawdził się w wielu sytuacjach. Gdybym miał trafić na bezludną wyspę to właśnie z tym multitoolem.
Herman Opublikowano 22 Listopada 2007 Autor Opublikowano 22 Listopada 2007 Tak, z mojego wywiadu wynika, że na rynku użytkowników multitooli liczą się głównie 2 firmy- Leatherman i Victorinox. Ten drugi też jest komplecie w kaburą- do wyboru- ze skóry lub z cordury, noszone horyzontalnie lub jest model do noszenia wertykalnie. Victorinox ma też w ofercie kaburę, która ma obrotowy zaczep- można to nosić poziomo, a można sobie przekręcić i nosić przy pasku pionowo. Są też dostępne mniejsze kabury dla samego multitoola, bez zestawu klucz+końcówki. Full wypas czyli czego dusza zapragnie To żeśmy, Panie, dobrobytu doczekali Pozdrowionka
pitt Opublikowano 22 Listopada 2007 Opublikowano 22 Listopada 2007 zapomniales jeszcze o swietnej firmie wenger, ktora wyposaza szwajcarska armie
lesiewicz Opublikowano 22 Listopada 2007 Opublikowano 22 Listopada 2007 Niewiem czy wenger ma multitoole,nie widziałem.Scyzoryki miałem,różnica między victorinoxem a wengerem jest jak między pepsi a cocacolą.Aczkolwiek wenger robi lepsze nożyczki w scyzorykach i ma lepszy patent na śrubokręty.
Herman Opublikowano 5 Grudnia 2007 Autor Opublikowano 5 Grudnia 2007 Witam. Właśnie otrzymałem paczuszkę z multitoolem Victorinox Spirit. Lekki, mocny, estetycznie wykonany, dobra ergonomia, dobra cena. Bajka. Pozdrowionka.
pitt Opublikowano 5 Grudnia 2007 Opublikowano 5 Grudnia 2007 gdyby ci sie popsul, to wyslij go tutaj http://www.victorinox.ch masz gwarancje na cale zycie, wiem, bo korzystalem
Herman Opublikowano 13 Grudnia 2007 Autor Opublikowano 13 Grudnia 2007 Dla zainteresowanych tematem. Dzisiaj miałem okazję zapoznać się z innym Toolem Victorinoxa- Swiss Tool. To juz potężne narzędzie, do ciężkiej pracy. Ma potężniejsze szczęki kombinerek niż Spirit, można przyłożyć większą siłę (dłuższe ramiona). Wydaje mi się, że to starsza konstrukcja niż Spirit. Moim zdaniem dla wędkarza Spirit jest bardzo dobrym wyborem, jest lżejszy niż Swiss Tool, ma lepszą ergonomię, jest wystarczająco mocny. Pozdrowionka
Herman Opublikowano 5 Stycznia 2009 Autor Opublikowano 5 Stycznia 2009 Wczoraj zapoznałem się osobiście z toolem Leatherman Charge. Super sprzęt. Najbardziej podobało mi się w nim całkiem spore ostrze noża, które można szybko i jedną ręką otworzyć. To duża zaleta tego narzędzia.
cardinal C4 Opublikowano 9 Stycznia 2009 Opublikowano 9 Stycznia 2009 Używam Victorinoxa Swiss Tool od 6 lat. Bardzo dobry sprzęt, blokowane wszystkie narzędzia, pracuję (np. w kuchni) ostrzem zębatym, gładkie naostrzone na okoliczności chirurgiczne czeka sobie ... Spora masa (ciąży w kieszeni), to po prostu kawał metalu. Nie jest to jednak wedkarsko przydatny przyrząd do cięcia zahartowanym drutów i tego nie polecam. Używam nożyc do drutu (małych) firmy Sandvik. Dwa razy musiałem ciąć kotwiczkę wbitą w ciało - sprzęt musi mieć możliwość cięcia szczytem ostrzy, a nie tylko u podstawy. Jakość wykonania i spasowania wydaje się lepsza od Laethermana, ale ten ma inne zalety - ogólnie więc dyskusję w kwestii gustu trzeba zastąpić wybraniem się do sklepu i zaufaniem swoim zmysłom. W kategorii poważnych tooli, np. dla saperów, obok Swiss Toola wymieniany jest czasem tylko S.O.GKupując pierwszy raz, kierowałem się przede wszystkim jakością DWÓCH ostrzy (nieczęsta sprawa) - łatwych do chirurgicznego naostrzenia, pilką do drewna i metalu. Do cięcia drutu, czy cięzkich prac można dokupić supernarzędzia poza toolami...
cardinal C4 Opublikowano 9 Stycznia 2009 Opublikowano 9 Stycznia 2009 Dodam jeszcze, że do delikatnego łowienia używam po prostu noża osobistego i tzw. imadła chirurgicznego (podobne do peana lub kochera tylko masywne i o dużym przełożeniu)
popper Opublikowano 9 Stycznia 2009 Opublikowano 9 Stycznia 2009 Do Leathermana dołączony jest pokrowiec.............. Gdybym miał trafić na bezludną wyspę to właśnie z tym multitoolem..... Ehm, na bezludną wyspę wybrałbym maczetę Panowie a czy ktoś z Was używa tego sprzętu?Pomijam tu zestaw kluczy-nasadek. Masę też. Za to ostrze i kombinerki (moim zdaniem najważniejsze) oraz otwieracze wyglądają na solidne.
hasior Opublikowano 9 Stycznia 2009 Opublikowano 9 Stycznia 2009 od kilku miechów uzywam Leathermana Charge Ti.wart kazdej wydanej złotowki.ostry na maxa dobrze wykonany z porzadnych materiałow,gruby skórzany pokrowiec. polecam bardzo
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się