Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nóż się w kieszeni otwiera. Wiadomo może czy ktoś został o tym powiadomiony?

Polskie oczyszczalnie ścieków mają ciekawy tryb działania. Przy wyższej wodzie na Dunajcu poniżej ujścia Białej (i wypływu z tarnowskiej oczyszczalni ścieków) kilkakrotnie nie dało się łowić bo na lince osadzał się papier toaletowy. Ciekawe na czym wtedy polegało oczyszczanie tych ścieków.

 

Pozdrawiam

Opublikowano

Witajcie.

Tak to już jest, jak chłopaki pobrały próbkę wody to może coś

da się zrobić. Choć tak na prawdę nie bardzo w to wierzę. A że

nóż w kieszeni się otwiera to wiadomo, ale co z tego, trzeba by

go użyć. Ale przeciw komu ?

Pozdro Jachu

Opublikowano

Całe życie lowię na Warcie (przed Poznaniem) kiedyś wodą płynął syf, naprawde teraz od jakiś kilku lat jest 100% polepszenie,widać dno ryby i wtym kieunku powinno wszystko iść. :D

Niestety jak widać nie wszędzie ,byłem też niedawno nad Odrą i sytuacja przedstawia się podobnie, woda płynię mętna jakby ją z zalewu spuszczali a dokoła krzyczy się o ekologi.

Szkod tylko czasu i poświęcenia tych ludzi ,którzy kochają tą rzekę.

 

pozdrawiam

Opublikowano
Czytając wasze posty dochodzę do wniosku, że nie jesteście zbyt częstymi gośćmi na Podchalu. Ja nawiedzam regularnie ten rejon Polski od prawie 10 lat. Muszę wam powiedzieć, że takie cuda dzieją się tam cały czas tylko nikt tego nie nagłaśnia. Górale wybierają kamienie z koryt rzecznych, wjeżdżając przy tej czynność traktorami do rzek, spuszczają ścieki i szambo bezpośrednio do rzek, strumieni czy ich dopływów. A co do Dunajca to kilkukrotnie zdarzyło mi się streamerując na tej rzece spotkać się ze spływem skrawków skór zwierzęcych (przeważnie owczych) najprawdopodobniej z jakiś garbarni. A tak na deser chciałem napisać o ulubionym sposobie spędzania czasu przez miejscowych (w pewnych okresach roku) czyli przysłowiowym tarle, kiedy kto żyw rusza z prętem w dłoni i wali co popadnie na tarliskach. Ja juz dawno wyleczyłem się z poglądu że góry, to taki azyl czystości. Niestety w tej części naszego kraju mieszkają też Polacy co skutkuje odpowiednimi zachowaniami.
Opublikowano

Witaj @sandacz.

Sorki, że nie powtarzam dokładnie Twojego nicku, ale kto by to

spamiętał. Masz rację, ja osobiście spotkałem się na podhalu

z takim przyjęciem (przy okazji pierwszej w życiu wyprawy na

głowatkę) co wy tu k...a cepry będziecie nase ryby waławiać.

Myślę, że to jakiś wyjątek, ale jeśli tak to niestety potwierdzający regułę, niestety.

Pozdro Jachu

Opublikowano

A tak na deser chciałem napisać o ulubionym sposobie spędzania czasu przez miejscowych (w pewnych okresach roku) czyli przysłowiowym tarle, kiedy kto żyw rusza z prętem w dłoni i wali co popadnie na tarliskach.

E, to jeszcze moga sie od mazowszan duzo nauczyc. Jak mi wczoraj opowiedziano przy kieliszku, chetnie stosowana tu metoda polowu jest...bronowanie dolów - brona, traktor i jedziemy <_<

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...