Skocz do zawartości

Tropiciel - nowy artykuł


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć,

Jest grudzień 1994 roku. Od roku jestem w USA. Nie wedkuję bo cieżko pracuję w dzień i w nocy. Moje namiastki wędkowania to wędkarskie sklepy i gazety. Gazety dosyła mi z Polski mój przyjaciel Robert Durak. On mnie zaraził wędkarstwem kilka lat wcześniej. Otrzymuję więc Wiadomości Wędkarskie, Świat Spiningu i Wędkarza Polskiego. Gazety pochłaniam jak pies kiełbasę. Właśnie gazety pomagają mi w tych trudnych emigranckich początkach.

 

Zapraszam serdecznie do lektury artykułu Tropiciel.

 

Pozdrawiam

Remek

Opublikowano
Remek Ty nie masz nad nami litości zamiast myśleć o gwiazdce to kombinuje w jaką paczke się wsadzić aby tam za wodą wylądować. Artykół super tylko nasi przyjaciele nas dołóją z tak pięknymi rybami, myśle że nic nam nie pozostało jak tylko oczekiwać na więcej takich relacji.pozdrawiam tornado
Opublikowano

Świetny artykuł i piękne fotki.

Pamiętam jak kupiłem tego WP z Tadkiem na okładce. Był mroźny, ale słoneczny dzień, a ja cały tekst o Pucharze Głowatki przeczytałem idąc do pracy :mellow:

Opublikowano

Przygodą życia byłoby znalezienie się nad taką wodą w takim towarzystwie...

Czekamy na relacje, chociaż jakąś namiastkę tego raju dla nas...

O rybach też nie wspomnę :D

Opublikowano

Fajny artykuł, zdjęcia pobudzające wyobraźnię :mellow: . Mam jednak zastrzeżenia do pewnych faktów podanych podczas audycji radiowej. Jeden z Panów przekazał 2 informacje, które mnie zszokowały:

Pierwsza dotycząca tego, iż kłusownicy potrafią wyciągnąć w ciągu nocy z pomorskiej rzeki 2 tony troci :huh: . Ja zdaje sobie sprawe, że Polak potrafi ale w tym miejscu troszkę chyba Pana poniosło.

Natomiast druga informacja, którą Pan podał a wydaje mi sie mocno przesadzona jest to, iż na tarliska obecnie nie dostępne np. górne dopływy Wisły (Raba, Skawa czy Soła) wędrowały trocie od 8-10 kilo w góre :huh: :huh: :huh:. A co z mniejszymi osobnikami, takimi powiedzmy w przedziale 4-7 kilo?? wyparowywały :unsure:

Możecie powiedzieć, że się czepiam ale jest to wprowadzanie w błąd ludzi. Czym innym jest przekazywanie takich innformacji w luźnej rozmowie między znajomymi a czym innym mówienie tego samego na antenie radiowej. Pozdrawiam

Opublikowano

Witajcie.

Artykuł zajefajny, szczególnie dla mnie bo znam osobiście Tadzia

Ćwika, byłem na Pucharze Głowatki w 96' i 97'. Natomiast dla wy-

jaśnienia te dwie Tony skłusowanej troci to niestety nie przesada. Mieliśmy taką sytuację, że z Towarzystwem Miłośników

Parsęty z Policją i my Klub Salmo Kołobrzeg zgarneliśmy tzw. elektryków, którzy mieli przy sobie i w aucie ok. 170 szt troci i łososi, a w miejscu zamieszkania owych delikwentów znaleziono

jeszcze ok. 400 szt sprawionych ryb średnia waga ok. 4-5kg. Więc

masa porównywalna z tym o czym mówiono, niewątpliwie nie był to

urobek jednej nocy, ale i tak szok.

Pozdro Jachu.

PS. Po te rybki przyjechało autko, chłodnia z Warszawy, też ich

zgarneliśmy. I jak myślicie co się stało, otóż auto skonfiskowa-

ne, ale po wszystkim ze względu na małą szkodliwość ... itd)

nic im kuźwa nie zrobili.

Opublikowano

Fajny artykół i Super rybki!

Zawsze mówiłem Tadziowi że w Stanach będą go brali za autochtona :lol:

Jednocześnie powraca świadomość przepaści kulturowej w podejściu do wędkarstwa :( Nasze rzeki mogłyby byc tak samo rybne...

Co do ilości kłusowanych troci nie ma w tym żadnej przesady, 2 tony z dwóch nocy dla sprawnej brygady to niestety realny wynik :angry: Przykre jest to co pisze Jachu ale prawdziwe :wacko:

@Lukomat zamieścił kiedyś w wątku zdjęcia łososi wiślanych łowionych chyba przez jego dziadka.

Obecnie łowione są również w Wiśle przez rybaków olbrzymie trocie i łososie idące do Drwęcy i innych dopływów poniżej Włocławka.Na własne oczy widziałem 10-15kg trocie i dwudziestoparokilowe łososie.

A w górę Wisły docierały głównie duże ryby bo były najsilniejsze, mniejsze wycierały się w niższych dopływach.

Opublikowano

Witajcie.

Takie moje przemyślenia co do wielkości troci i łososi wchodzą-

cych na tarło dawno temu do naszych rzek, górnych dopływów Wis-

ły, Drawy czy innych odległych od morza. Otóż myślę, że ryby tam

wchodzące na tarło, nie dla tego tam wchodziły, że były najsil-

niejsze, ale dla tego, że w tych wodach się wylęgły. A co za tym

idzie, zanim wróciły do morza przeżyły w wodach śródlądowych co

nejmniej trzy lata, nabrały masy, siły i po zejściu do morza mog

ły mieć nawet 50cm. A będąc w takiej kondycji i wielkości przy-

bierały na masie w morzu znakomicie,(pamiętać też trzeba, że w

tamtych latach morskie żerowiska były bardziej obfite niż dzisiaj) i to wydaje mi się głównym powodem, że stada tarłowe

wiślanych, czy drawskich salmonidów były tak wspaniałe.

Pozdro Jachu.

PS. To tylko moje zdanie, może się mylę, ichtiologiem nie jestem

ale chyba tak mogło być.

Opublikowano

Witajcie.

Takie moje przemyślenia co do wielkości troci i łososi wchodzą-

cych na tarło dawno temu do naszych rzek, górnych dopływów Wis-

ły, Drawy czy innych odległych od morza. Otóż myślę, że ryby tam

wchodzące na tarło, nie dla tego tam wchodziły, że były najsil-

niejsze, ale dla tego, że w tych wodach się wylęgły. A co za tym

idzie, zanim wróciły do morza przeżyły w wodach śródlądowych co

nejmniej trzy lata, nabrały masy, siły i po zejściu do morza mog

ły mieć nawet 50cm. A będąc w takiej kondycji i wielkości przy-

bierały na masie w morzu znakomicie,(pamiętać też trzeba, że w

tamtych latach morskie żerowiska były bardziej obfite niż dzisiaj) i to wydaje mi się głównym pododem, że stada tarłowe

wiślanych, czy drawskich salmonidów były tak wspaniałe.

Pozdro Jachu.

PS. To tylko moje zdanie, może się mylę, ichtiologiem nie jestem

ale chyba tak mogło być.

Ładnie to Jachu rozebrałeś na części :mellow: Właśnie o to mi chodziło że wiślana populacja była lub jest(chyba nadal choć już nie całkiem ta sama) najsilniejsza w zlewni Bałtyku z wyżej wymienionych względów.

A napisałem tak że wyszło bo tak!!! :lol: :lol: :lol:

Opublikowano

Cześć,

Jak dziś pamiętam wiadomość prywatną Jerrego o tym, że spotkał Tadka. To było coś - iskra w oku, inne, żywe słowa w mailu. To było po prostu czuć. Teraz kiedy czytam to opowiadanie, które jest na swój sposób bardzo charakterystyczne czuje się nie tylko ryby, prawdziwego wędkarza ale coś więcej ... jak ważny, w trudnych momentach jest kontakt z drugą osobą nadającą na podobnym zakresie. Piękne ryby, super opowiadanie i świetna audycja - miło było przybliżyć się do Ciebie Jurku o krok bo teraz oprócz tego co piszesz, słyszeliśmy Ciebie ... po tylu latach! Super sprawa!

 

Pozdrowienia dla całej ekipy Tadka, Jacka, Jerrego oraz Wojtka. Do zobaczenia kiedyś nad wodą!

 

Pozdrawiam

Remek

Opublikowano

trochę hagiografia

Tak jak napisał standerus, fotografie bardzo ok. i ciekawe. Artykuł – wiadomo. Ale…

Wiem, że pewnie zaraz gromy się na mnie posypią, ale ostatecznie jest to publiczna dyskusja nad czymś, co zostało jej poddane, więc nie będę krył swojego zdania. Audycja radiowa to kompletna masakra – nie dałem rady wysłuchać do końca, tak było to denerwujące i żenujące. Jak wywiad z Nelly Rokitą. Chłopaki niestety kompletnie nieprzygotowani, pogadanka jak u cioci na imieninach – żałosne.

 

Opublikowano

Audycja radiowa to kompletna masakra – nie dałem rady wysłuchać do końca, tak było to denerwujące i żenujące. Jak wywiad z Nelly Rokitą. Chłopaki niestety kompletnie nieprzygotowani, pogadanka jak u cioci na imieninach – żałosne.

 

 

Tomciu,

Nie kumasz bazy po prostu i tyle. Zachęcam Cię jednocześnie do pokazania nam jak trzymać poziom - artykuł chętnie opublikuję.

 

Pozdrawiam

Remek

 

Opublikowano

@Tomaszek,

 

właśnie, pokaż może co TY potrafisz, a my ocenimy <_<

 

@jerry

Jurek, znamy się już kilka lat, niestety tylko wirtualnie (chociaż jest nadzieja że uda się to zmienic :mellow: ) i powiem Ci że dla mnie jesteś Dobrym Duchem tego forum... wiem że czasem poza krajem potrafi być ciężko i tylko mogę się domyślać ile znaczy mieć takiego kolegę po kiju... życzę Tobie, Tadkowi i całej jerkbaitowej ekipie z USA wielu wędkarskich przygód w 2008 :mellow:

 

pozdrawiam

Opublikowano

@Tomaszek,

 

właśnie, pokaż może co TY potrafisz, a my ocenimy <_<

 

@jerry

Jurek, znamy się już kilka lat, niestety tylko wirtualnie (chociaż jest nadzieja że uda się to zmienic :mellow: ) i powiem Ci że dla mnie jesteś Dobrym Duchem tego forum... wiem że czasem poza krajem potrafi być ciężko i tylko mogę się domyślać ile znaczy mieć takiego kolegę po kiju... życzę Tobie, Tadkowi i całej jerkbaitowej ekipie z USA wielu wędkarskich przygód w 2008 :mellow:

 

pozdrawiam

No za takie słowa uznania wizę masz załatwioną na bank

:D Fajny artykuł i bardzo fajne zdjęcia. Podobało mi się. Najlepsze pytanie jakie usłyszałem w audycji to o średnicy żyłek :wacko: Jaką stosujesz ty-profesjonalista linkę, a jaką amatorzy? :D

Opublikowano

A ja mam trzy pytanka do remka:)

 

1.Czy to radio w której byla audycja mozna sluchac na necie??

 

2.Czy czesto sa puszczane takie audycje o tematyce wedkarskiej??

 

3.Czy u nas w Polsce jest jakies radio ktore nadaje audycje o tematyce wedkarskiej??

 

Bardzo mila,luzna rozmowa wedkarzy,bez stresu i sztucznosci,az milo posluchac,szkoda ze u nas w Polsce nie ma takich audycji,dziekuje wszystkim tym co to przygotowywali,jesli to mozliwe to poprosze o czestsze takie audycje zza ocenu :D

Opublikowano

@Jerry nasz PRZYJACIELU,

 

super tekst. Bardzo miło się czytało i czasem aż łezka w moim oku się zakręciła. Cieszę się, że jesteś z nami od zawsze!

Dzięki za tekst o wspaniałym wędkarzu Tadku Ćwiku. :mellow:

 

 

 

@Tomaszek,

 

myślę, że audycja była przprowadzona bardzo na luzie, na zasadzie pogawędki kumpla/wędkarza z kumplem/wędkarzem.

Poza tym, trzeba trochę znać tych ludzi, aby to wszystko zrozumieć.

 

 

Opublikowano

A ja mam trzy pytanka do remka:)

 

1.Czy to radio w której byla audycja mozna sluchac na necie??

 

2.Czy czesto sa puszczane takie audycje o tematyce wedkarskiej??

 

3.Czy u nas w Polsce jest jakies radio ktore nadaje audycje o tematyce wedkarskiej??

 

Bardzo mila,luzna rozmowa wedkarzy,bez stresu i sztucznosci,az milo posluchac,szkoda ze u nas w Polsce nie ma takich audycji,dziekuje wszystkim tym co to przygotowywali,jesli to mozliwe to poprosze o czestsze takie audycje zza ocenu :D

 

Cześć,

Ad.1 Tak - wejdź na stronę Polskiego Radia i tam jest Radio Chicago

Ad.2 W sumie tak - co tydzień w soboty czasu polskiego 13.15. W tym tygodniu będzie rozmowa o pstrągach cz. II (Jacek obiecał, że będzie pozdrawiał forumowiczów jerkbait'a - wczoraj z nim o tym rozmawiałem więc trzymam go za słowo)

ad.3 Nie wiem.

 

Pozdrawiam

Remek

Opublikowano
z gory przepraszam za blad ale jutrzejsza audycja bedzie niestety o naszych zawodach (tadek nalegal)nasze dozniania i moze wreszcie sie pozbede tego paskudnego uczucia niedosytu i rozczarowania <_<

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...