wujek Opublikowano 3 Stycznia 2008 Opublikowano 3 Stycznia 2008 Udało się zdobyć kolejne pozycje do mojej kolekcji
remek Opublikowano 4 Stycznia 2008 Opublikowano 4 Stycznia 2008 Cześć Janek,He, he .... przypominają mi się stare lata - mam wszystkie NAjbardziej jednak podoba mi się Wędkarstwo Jeziorowe (chociaż moja rozpadła się w drobny mak). Napisz jakie masz inne - być może znalazł bym coś dla Ciebie w moich zbiorach (robię porządki). PozdrawiamRemek
rognis_oko Opublikowano 4 Stycznia 2008 Opublikowano 4 Stycznia 2008 @Wujek, niezłe wspomnienia. Ja też mam te 3 książki. Moje są w nieco gorszym stanie, bo przejąłem je jeszcze od mojego taty. Przeczytałem je kiedyś od deski do deski.
warciak Opublikowano 4 Stycznia 2008 Opublikowano 4 Stycznia 2008 Pamiętam to Wędkarstwo Rzeczne z tą książką zaczynałem było jeszcze ich parę ale ta była jedna z pierwszych.
wujek Opublikowano 4 Stycznia 2008 Autor Opublikowano 4 Stycznia 2008 Cześć Janek,He, he .... przypominają mi się stare lata - mam wszystkie NAjbardziej jednak podoba mi się Wędkarstwo Jeziorowe (chociaż moja rozpadła się w drobny mak). Napisz jakie masz inne - być może znalazł bym coś dla Ciebie w moich zbiorach (robię porządki). PozdrawiamRemek Nie jestem jakimś kolekcjonerem, ale jak mi coś wpadnie przy okazji to biorę. A może masz Remek tą książęczkę o boleniach na zbyciu? Widziałem że kiedyś ją zdobyłeś . Oczywiście każdą inną też chętnie przyjmę
Maciejowaty Opublikowano 4 Stycznia 2008 Opublikowano 4 Stycznia 2008 Janek, Fajna kolekcja Ja mam Poradnik Wędkarski z 1956r.To była moja pierwsza lektura i z niej poznawałem podstawy wędkarstwa.To pamiątka po moim dziadku ,który tak jak ja większość wolnego czasu spędzał na rybach
Anguiler Opublikowano 4 Stycznia 2008 Opublikowano 4 Stycznia 2008 Też mam wszystkie trzy. Mam je od dzieciństwa, bo kiedyś kupił je mój tata. Moim zdaniem książki Andrzejczyka i Strzeleckiego, to dwie najlepsze pozycje, jakie ukazały się w naszym kraju. Na jeziorach mało łowiłem, bo wędkarsko wychowałem się nad rzeką. Na wakcje zabierałem Wędkarstwo rzeczne, czytałem je całymi godzinami w zimie. Swego czasu znałem poszczególne akapity na pamięć. Zdanie po zdaniu (np. o leszczach) sprawdzałem w praktyce nad wodą i znajdywałem potwierdzenie słów autora. Dla mnie to biblia, która poza rzeczami dotyczącymi parametrów sprzętu, nic nie straciła na swojej aktualności „Wędkarstwo jeziorowe” odkrywam na nowo i o tej książce mogę powiedzieć bardzo podobnie
JohnnyJohn Opublikowano 5 Stycznia 2008 Opublikowano 5 Stycznia 2008 Chciałbym się pochwalić jedną z książek z mojego zbioru- wędkarstwo na wodach polskich Feliksa Choynowskiego z '39.Dostałem ją po pradziadku .To moja Biblia jeżeli chodzi o wędkarstwo.
explorator73 Opublikowano 5 Stycznia 2008 Opublikowano 5 Stycznia 2008 A to dwie książki z mojej kolekcji
Yeah Opublikowano 5 Stycznia 2008 Opublikowano 5 Stycznia 2008 mnie właśnie przelicytowali :/ przegapiłem http://allegro.pl/item290342271_zestaw_szesciu_ksiazek_wedka rskich.html
wizard Opublikowano 5 Stycznia 2008 Opublikowano 5 Stycznia 2008 A ja posiadam tylko jedna knizke ... Wedkarstwo Rzeczne M.Szymanskiegoo ... swietna ksiazka
Yeah Opublikowano 5 Stycznia 2008 Opublikowano 5 Stycznia 2008 a może ktoś ma tą pozycję ? http://allegro.pl/item290095304_poradnik_wedkarza_spinning_d oskonala_cena.html
@slider@ Opublikowano 5 Stycznia 2008 Opublikowano 5 Stycznia 2008 A oto moje książeczki http://images32.fotosik.pl/97/3c4e768b8a00553a.jpg http://images28.fotosik.pl/136/68cdcf729d2bcfe7.jpg http://images31.fotosik.pl/98/67a102a58257826f.jpg PozdrawiamSlider
bodzios51 Opublikowano 5 Stycznia 2008 Opublikowano 5 Stycznia 2008 Czesc Remku.Kiedys moje wedkowanie dorywcze i spontaniczne.Zawsze pod gore.Oczywiscie na okrase zostawala literatura.Teraz jestem zrownowazonym emerytem,co za tym idzie wygodnym.Bezgranicznie pasjonuje mnie trolling i tylko na jeziorach ,ktorych wokol mnie jest sporo.Do morza mam niedaleko ale wedkarstwo morskie nie przypadlo mi do gustu.Lubie polowac na jeziorach.Dlatego pytam Ciebie i Wszystkich Kolegow z forum,czy maja i pozbeda sie tej literatury .Pozdrawiam bodzios.
wujek Opublikowano 6 Stycznia 2008 Autor Opublikowano 6 Stycznia 2008 Jeszcze nie przeczytałem książek bo mam je od niedawna, ale spodobał mi się fragment z Wędkarstwa rzecznego o szczupaku: arcygłupi, żarłoczny jak jazgarz, bierze na lada jaką wędkę, nawet na bardzo grubą żyłkę i duży spławik. Pożera żywca nawet z kotwicą i drutem. Z koleji autor już ostrzega: Niszczycielskiej jednak sile człowieka nie potrafi przeciwstawić się najtwardszy opór natury,dlatego też szczupak, przy całej swej gatunkowej dzielności, wymaga rozumnego traktowania.
Yeah Opublikowano 6 Stycznia 2008 Opublikowano 6 Stycznia 2008 Z koleji autor już ostrzega: Niszczycielskiej jednak sile człowieka nie potrafi przeciwstawić się najtwardszy opór natury,dlatego też szczupak, przy całej swej gatunkowej dzielności, wymaga rozumnego traktowania. Szkoda, że nie wszyscy wtedy mieli o tym pojęcie
wujek Opublikowano 6 Stycznia 2008 Autor Opublikowano 6 Stycznia 2008 Z koleji autor już ostrzega: Niszczycielskiej jednak sile człowieka nie potrafi przeciwstawić się najtwardszy opór natury,dlatego też szczupak, przy całej swej gatunkowej dzielności, wymaga rozumnego traktowania. Szkoda, że nie wszyscy wtedy mieli o tym pojęcie I teraz niewiele się zmieniło w tej materii.
Gumofilc Opublikowano 7 Stycznia 2008 Opublikowano 7 Stycznia 2008 To prawda, w tym W.Rzecznym sa takie rozne wstawki, mozna powiedziec zadecia poetyckie autora... ...jednak pamietam, ze w swoim czasie ta pozycja merytorycznie byla w czubie.Mnie z kolei przypadl do gustu taki akapit z ktoregos wydania W.Jeziorowego, ze zdjeciem i podpisem: wygodne spiningowanie z wodolotu Wołga. A w tych czasach jak ktos wypozyczyl dziurawa krype z wyrobionymi dulkami to bya pelnia szczescia Gumo
tpe Opublikowano 7 Stycznia 2008 Opublikowano 7 Stycznia 2008 A to moje ostatnie zakupy: Ryby i przynęty za kilka złotych na allegro, Ryby słodkowodne w centrum Wawy ze stolika (gość chciał 25 zł, stanęło na 10 ) 1
Yeah Opublikowano 7 Stycznia 2008 Opublikowano 7 Stycznia 2008 Mnie z kolei przypadl do gustu taki akapit z ktoregos wydania W.Jeziorowego, ze zdjeciem i podpisem: wygodne spiningowanie z wodolotu Wołga. Gumo ja za młody jestem, żeby pamiętać stare dobre czasy, ale skoro opryskiwano kiedyś pola http://pl.wikipedia.org/wiki/PZL_M-15_(Belphegor) samolotem odrzutowym, to i w spiningowanie z wodolotu Wołga też jestem w stanie uwierzyć
Janusz Wałaszewski Opublikowano 7 Stycznia 2008 Opublikowano 7 Stycznia 2008 @YeahFaktycznie jesteś za młody, a ten wodolot Wołga to znowu nietaka wielka jednostka jak mogłoby się wydawać. Była to jednostkao długości ok.6-7m z silnikiem Lublina 6cyl benzyna, kadłub w części podwodnej był wyposażony w płaty nośne i po wejściu w ślizg unosił się na nich nad wodą, czyli wodolot. Używała tegomilicja wodna na Mazurach i nie tylko. Był nawet w telewizji jakiś serial w latach 70 gdzie ten wynalazek był wykorzystywany na planie.Pozdro JachuPS Sorrki za OT
chrzanek Opublikowano 8 Stycznia 2008 Opublikowano 8 Stycznia 2008 Ja lubię kolekcjonować literaturę wędkarską.Mam dwa wydania Wyganowskiego(Poradnik wędkarski),ABC wędkarza Jana Sedlara(po Polsku i Czesku),prawie wszystkie broszurki Biblioteczki WW,Wędkarstwo jeziorowe,Wędkarstwo muchowe,Wędkarz i rzeka,Spining,WW od roku 1966 do 1993 bez 16 numerów (pojedyńcze braki z różnych lat),pierwsze 50 numerów WP.I wiele innych,ciężko tak z pamięci powiedzieć sentymentem darzę rosyjskie Rybołowy z lat '60
chrzanek Opublikowano 8 Stycznia 2008 Opublikowano 8 Stycznia 2008 Ale nie zbieram tylko staroci,mam też dużo współczesnej literatury,m.in. książki z serii monografii Multico i Jak łowić...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się