lukomat Opublikowano 23 Stycznia 2008 Opublikowano 23 Stycznia 2008 Jeszcze jeden tydzien bezrybia i palne sobie w leb. Wlasnie przez to przychodza mi do glowy takie pomysly jak sprawdzanie temperatury wody. Pamietam, ze chyba jerkowa ekipa robila to w Szwecji? Mozecie to przyblizyc? Jaka temperatura ruszala szczupaka do boju? Na jakiej glebokosci braliscie pomiary? Jutro robie ostatnie chyba podejscie na zebate w tym miesiacu i zabieram ze soba termometr. Planuje to robic regularnie w tym sezonie i moze w polaczeniu z innymi okolicznosciami przyrody bede mogl wyciagnac jakies wnioski na mojej wodzie.Pozdrawiam
biosteron Opublikowano 23 Stycznia 2008 Opublikowano 23 Stycznia 2008 Zapewne chodzi Ci o reklamę na dole??
Bezel Opublikowano 24 Stycznia 2008 Opublikowano 24 Stycznia 2008 Jeszcze jeden tydzien bezrybia i palne sobie w leb. Wlasnie przez to przychodza mi do glowy takie pomysly jak sprawdzanie temperatury wody. Pamietam, ze chyba jerkowa ekipa robila to w Szwecji? Mozecie to przyblizyc? Jaka temperatura ruszala szczupaka do boju? Na jakiej glebokosci braliscie pomiary? Jutro robie ostatnie chyba podejscie na zebate w tym miesiacu i zabieram ze soba termometr. Planuje to robic regularnie w tym sezonie i moze w polaczeniu z innymi okolicznosciami przyrody bede mogl wyciagnac jakies wnioski na mojej wodzie.Pozdrawiam
Kuba Standera Opublikowano 24 Stycznia 2008 Opublikowano 24 Stycznia 2008 Teraz u nas na jeziorze woda ma jakieś 6-7 stopni, ryby są raczej ospałe, biorą bardzo sporadycznie, w dziwnych miejscach, bardzo słabo też walczą - ewidentnie coś innego już im w głowie - może już weszły na tarliska Luko?? Ogólnie to poprzemieszczały się na zimowo-tarłowe miejsca - czyli każda głębia w niedużej odległosći od zarośniętych płycizn warta jest obłowienia. Co dziwne wydaje się że ryby często stoją w pół wody - na 13m biorą na wobler idący na 4m nie 10m, ogólnie u mnie najlepsze przynęty to te schodzące od 4 do 6m. biorą raczej tylko na trolla, napażanka w miejscu 3x bez efektów, troll niezawodny za każdym razem (choć jak zwykle łowi peresada, ja mu tylko ryby podbieram )
tofik Opublikowano 24 Stycznia 2008 Opublikowano 24 Stycznia 2008 Myślę że sam termometr nic tu nie wskóra. Czytalem kiedyś o takich przyrządach które oprócz temperatury podają również głębokość. Jestem w stanie podać nazwę tego ale dopiero jutro bo mam to gdzieś głęboko w szafie . Sprawuje się to dobrze ale ponieważ łowie głównie w rzece to na niewiele mi się to przydaje. Cena, no cóż , trafiło mi się to kupić na pchlim targu za równowartość 5 euro. <_<
lukomat Opublikowano 24 Stycznia 2008 Autor Opublikowano 24 Stycznia 2008 A naszym szczupakom to juz sam nie wiem co w glowie. Termometru nie wzialem, bo z rana zaspalem i dobrze, ze dojechalem na czas, ale od nastepnego razu juz na powaznie, tylko jakos sie musze zorganizowac. O glebokosc jakos sie specjalnie nie musze martwic, bo tam gdzie najczesciej jezdze wedkowanie jest dozwolone tylko z brzegu. A woda teraz jest zimna po rostopach ze ja pierdziu, napewno dobrze ponizej 10 wiec powinny dawac czadu przed tarlem, a nie daja O dzisiejszym moczeniu napisze we wlasciwym watku.Pozdrawiam
Kuba Standera Opublikowano 24 Stycznia 2008 Opublikowano 24 Stycznia 2008 To chyba bym odpuścił do kwietnia - naparzać w tym momencie z brzegu to sens chyba średni
lukomat Opublikowano 24 Stycznia 2008 Autor Opublikowano 24 Stycznia 2008 No kwiecien jest juz naprawde dobry. W zasadzie w zeszlym roku kwiecien i maj sie liczyly. Pozniej podobno bylo nie zle jak juz mnie nie bylo. Lososie sie zaczynaja 11 lutego a od polowy marca pstragi i jakos musze przetrwac do tego czasu. Lipasy to juz dla mnie ostatecznosc. A ostateczna ostatecznosc to teczaki...
Kuba Opublikowano 25 Stycznia 2008 Opublikowano 25 Stycznia 2008 Marek Gryglewski lowi w Szwecji w miesiacach zimowych szczupaki z bardzo dobrymi wynikami (rekord Kavlingean, dwucyfrówy w kazdym sezonie) i stoi na stanowisku, ze na tak ospale towarzystwo najlepsza przyneta jest obrotówka.
lukomat Opublikowano 25 Stycznia 2008 Autor Opublikowano 25 Stycznia 2008 Aha, zapomnialem do tego wszystkiego dodac, ze nad wodami o ktorych pisze @Pitt bywam kilka razy do roku. W pozostalym okresie katuje woda ktora mam pod nosem, a tam zakaz lowienia z jednostek plywajacych, to raz, a dwa woda plytka. W najglebszym miejscu moze 3m. Tam gdzie siegamy przynetami dochodzi do 2m.Wroce do mojego pytania. Jak dokonywac pomiaru? Przy dnie czy w polowie wody?Pozdrawiam
lukomat Opublikowano 27 Stycznia 2008 Autor Opublikowano 27 Stycznia 2008 A to akwen zamkniety jest? Nie, przeplywa przez niego niewielka rzeczka pstragowa.
Janusz Wałaszewski Opublikowano 28 Stycznia 2008 Opublikowano 28 Stycznia 2008 Witaj Luko.Z tym pomiarem temperatury termometrem to nie taka prosta sprawatrzeba zastosować patent, który opisał T.Andrzejczyk w swojejksiążce Wędkarstwo Jeziorowe. Chodzi o to, termometr musi byćumocowany w np. butelce napełnionej wodą, nie może stykać sięczęścią mierzącą bezpośrednio z wodą łowiska. Wiążesz taką obciążoną butelkę na lince wyskalowanej np. węzłami co pól czyco jeden metr, opuszczasz na odpowiednią głębokość i zostawiaszna min.30min. Po tym czasie wyciągasz i odrazu odczytujesz temperaturę. W innym wypadku termometr wyciągnięty z wody a nieumieszczony w butelce pokaże średnią wypadkową temperaturę odgłębokości pomiaru do powierzchni, im mniejsz bezwładność termometru tym większa rozbieżność pomiaru.Pozdro Jachu.PS. są zapewne inne urządzenia, nowoczesne itd, ale pomiar wykonany takim ustrojstwem jak w/w jest bardzo dokładny, tyletylko, że czasochłonny
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się