zander_90 Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Ktoś wie jaki to wobler? Jeżeli tak proszę o podanie kilku informacji w jakich wariantach występuje (pływalność, masa, długości, głębokości schodzenia), czy nadaje sie do castingu? Może ktoś na nie łowi, łowił i wie co są warte i gdzie ewentualnie można je nabyć? Zdjęcie pochodzi z WMH ale o woblerze nic nie pisze, a tak jakoś mi się podoba Dzięki!
wizard Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Nie jestem pewien , ale czy przypadkiem nie jest to zalt ?
popper Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 http://www.zalt.se/ i na przykład http://www.zaltnad.com/shop/ Jeszcze nie znam ale nie tak dawno były do kupienia i właściwie nie wiem dlaczego nie kupiłem na próbę
zander_90 Posted July 25, 2008 Author Posted July 25, 2008 No fajnie!!! Na szwedzkiej stronie ten malowany na szczupaka robi wrażenie! Dzięki.Fajnie by było gdyby ktoś tu w Polsce na nie łowił i napisał jak one się sprawują.
popper Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Coś u nas nie mają chyba zbyt dobrej prasy. Inaczej byłyby pewnie w sprzedaży. Cena rzędu ok. 35-40 zł. nie jest aż tak porażająca (po tyle widziałem). Może krajowe zębacze w nich nie gustują. Podobno mają stosunkowo małe oczka zaczepu, co utrudnia zapięcie mocniejszej agrafki.
zander_90 Posted July 25, 2008 Author Posted July 25, 2008 @popper, Oczko to pół biedy zawsze można kółeczko dać. No ale bardzo ciekawe co piszesz, mi to to wyglądało na killera, a tu prosze... Licze że ktoś, kto je na własnej skórze przerobił ten post przeczyta i się wypowie.
pitt Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 ten z fotki to niewatpliwe zalt, ale uwaga jest tez podrobka, nazywa sie sure catch i to jest tzw. kaszan zalty to od lat bardzo dobre przynety szczupakowe tylko trzeba je umiec prowadzic
TERMOS Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 popper -i tu mnie masz ,co jak co ale zalt jest swojego rodzaju asikiem .Wyglada wstretnie i w zasadzie nic w nim specjalnego .Ale ma to cos w sobie ze lowi naprawde dozo i tak jak wspomnial pitt ,technika to pewnie tez odgrywa znaczaca role .Moim skromnym zdaniem zaprezentuje jedna z nich ,technika Gorana (kolegi po kiju ,czlowieka ktory od zawsze lowi na jerki a od jakichs 30-lat spisuje raporty ,gdzie ,co w jakich warunkach ,jaka temp powietrza ,wody,jakie cisnienie i takie tam pierdoly .Jednym slowem chlop wie na co lowi )Kilka lat temu kiedy to dostalem po dupie 30 do 2 z przewaga zalta nad guma(i to nic ze zlowilem najwiekszego ,do zalta wychodzily smoki) ,zaczelo mnie krecic -co w tym kolku k.... jest takiego .Okazalo sie ze raz to sa pewne kolory (ulubione kolegi) dwa to wlasnie te cale prowadzenie .Przy zwijaniu wobler pracuje zygzakiem lekko kolyszac sie na boki w momencie stopu trzeba go mocno szarpnac kilka razy rytmicznie .Robiac to bardzo mocno i agresywnie po czym nastepuje stop i zwijanie .Jak wiadomo z autopsji ,najczesciej gryzie w momencie stopu .Sesje nalezy wykonywac w niererularny sposob starajac sie kominowac ,miedzy przerwa mocnym szarpaniem a stopem oraz zwijaniem .Kolor ktory w zasadzie zawsze dzialal to papuga ,okon ,zielen ,niebieski ,reszta wedle uznania.Mysle ze cena tez moze odstaraszac za woda to jakies 40 dych z chakiem za tego tancerza .Warto czasami miec w podle cosik innego .ps. jak wspomnial pitt -uwaga na podroby to juz nie ta bajka .
popper Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 @popper, Oczko to pół biedy zawsze można kółeczko dać. No ale bardzo ciekawe co piszesz, mi to to wyglądało na killera, a tu prosze... Licze że ktoś, kto je na własnej skórze przerobił ten post przeczyta i się wypowie.Jak wiosną na kanapowych łowach obejrzałem filmy WMH z pólnocnych łowisk, to sam byłem zdumiony dlaczego jest ich tak mało, znaczy Zaltów, na naszym rynku?No bo niby jak? Po co się mordować ciężkawym fatso, kiedy taki, niezbyt ciężki, kawałek gałęzi, jest tak skuteczny? Gdzie tkwi haczyk (no bo kotwice to wiem gdzie są) @TERMOS prawi, pewnie jest w tym sporo racji, o prowadzeniu Zalta. Ale umiejętna prezentacja przynęty, każdej, to przeciez esencja spiningu. I nie dotyczy to wyłącznie Zalta
TERMOS Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Ja sie z tym niekryje ze mam dzidzka na ponkcie szczupaka -Ale umiejętna prezentacja przynęty, każdej, to przeciez esencja spiningu. I nie dotyczy to wyłącznie Zalta Tak jak piszesz popperku ,to napewno podstawa .Dystrybucja zeby niesklamac zajmuja sie albo niemcy albo szwajcarzy a tam to juz pewnie pitter lapki wsadzil i na rynku towaru brak .Zreszt ty wiesz jak tu jest bierze na co popadnie(widac na filmach i slychac tu i tam ) ,to dlaczego dzis na kilka godzin lojenia mialem jedno pukniecie -wakacje
popper Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Tak, też podejrzewam, że Pitt ma z tym coś wspólnego . A, że wszędy wakacje mamy to i na byle co nie zażrą. Na Zalty czekają
TERMOS Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Podobno na te z exportu bierze lepiej ,tak jak i po drogiej stronie rzeki zawsze mocniej bije (wzajemnie)
zander_90 Posted July 26, 2008 Author Posted July 26, 2008 Dzięki Panowie za naświetlenie tematu ZALT. Trzeba toto poszukać bądź wystrugać
Roch Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Mam identyczną przynętę, ale malowaną na szczupaka. Na jego grzbiecie podpisała się firma Kamatsu. Jest to pływająca wydmuszka piankowa (wagi nie znam). Schodzi do około 4 m (sprawdziłem -dorożka + echo). Dwie zdobycze: wczoraj pistolet 30-40 cm, a w kwietniu tego roku mamuśka 99 cm. Zakupiłem go w Polsce (z miasta Łodzi pochodzi), a łowię w Irlandii.
zander_90 Posted July 27, 2008 Author Posted July 27, 2008 Dzięki @Roch. Znowu nowe informacje potwierdzające łowność!
krzysiek Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Mam dwa takie wobki Jaxona, które w odpowiednich warunkach (jeden na wrześniowe szczupaki i grube okonie, drugi na listopadowe sandacze) były swego czasu na ZZ nie do pobicia - pod względem łowności i trwałości.Nie ma co się z góry uprzedzać. 1
zander_90 Posted July 30, 2008 Author Posted July 30, 2008 No pewnie @krzysiek! Tak tylko żartuje . Wiem że naklejka nie łowi.
krzysiek Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Pewnie, że tak Dla mnie liczy się łowność, trwałość i powtarzalność.
Roch Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 Firma Jaxon ma cos podobnego chyba sie zwą Banan Coś mi się widzi, że producent jest jeden, a tylko naklejki insze...
pitt Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 napisze raz jeszcze kupujac kazda jedna podrobe wspieracie zlodziejstwo pomyslow ... niestety, ale taka jest prawda ... a przy okazji odbieracie sobie przyjemnosc lowienia na oryginal ... w przypadku zalta strata jest duza
Roch Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 napisze raz jeszcze kupujac kazda jedna podrobe wspieracie zlodziejstwo pomyslow ... niestety, ale taka jest prawda ... a przy okazji odbieracie sobie przyjemnosc lowienia na oryginal ... w przypadku zalta strata jest duza Pitt! Dziękuję za ten moralitet. Gdybyś jeszcze naświetlił rzeczowo, jak mam uniknąć popełniania tego grzechu w nieświadomości? Spójrz. Kupuję w szanowanym sklepie rzecz sygnowaną przez znaną firmę. Skąd mam wiedzieć, że kupuję podróbę. Mam prewencyjnie zaprzestać kupowania? 1
pitt Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 to proste, na pudelku powinno byc napisane Zalt a nie Jaxon
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now