Bartek1978 Opublikowano 2 Sierpnia 2008 Opublikowano 2 Sierpnia 2008 Witam,Mam prośbę, potrzebuje Waszej rady w wyborze kołowrotka. Obecnie głównie łowię na shimano stradic 2500 FH i 4000FH. Mniejszy jest w miarę ok ale 4000 strasznie szumi (chociaż jest nowy kupiony w bass pro shop)a nie mam możliwości reklamacji. Potrzebuje kołowrotków podobnej wielkości. Dużo czytałem na forum o Certate ale nie wiem do końca co wybrać. Ostatnio czytałem o Certate Hyper Custom i chyba powinna być ok. Proszę o jakąś radę. A przy okazji co może być powodem szumu w stradicu i jak to naprawić? Z góry dziękuję. pozdrawiamBartek
biosteron Opublikowano 2 Sierpnia 2008 Opublikowano 2 Sierpnia 2008 Tutaj możesz poczytać sobie o Shimano Stradic 4000FH http://www.jerkbait.pl/forum/index.php?t=msg&th=5043& ;prevloaded=1&&start=0
Mdah Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Mam 2500 fh i 4000fh i tym mniejszym łowi się super. Większy brat jest toporny i rolka kabłąka trochę hałasowała od nowości. Teraz po wymianie jest lepiej, zobaczymy na jak długo...Mam też Certate HP 3500 i jest zdecydowanie berdziej dopracowany niż ww. młynki. Jedak, też szczególnie przy szybszym kręceniu szumi. Z zebranych opini najcichsza, najbardziej komfortowa i jedwabista w pracy będzie zwykła certate (z określonego pułapu).Sam zastanawiam się nad jakąś 3000
pitt Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Opublikowano 3 Sierpnia 2008 jezeli lowisz na woblery i potrzebujesz kolowrotka o wysokiej kulturze pracy, preferujesz wabiki takie, gdzie wszelakie drgania przeszkadzaja w prezentacji przynety, to wybor masz niewielki, certate albo stella ... pozniej dlugo nic natomiast jezeli lowisz na gumy, orasz dno, szukasz sandacza albo suma, to penn slammer powinien spelnic twoje wszystkie oczekiwania
borys Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Zgadzam sie z przedmówcą. Niestety w tej chwili kołowrotki na lata nie istnieją, chyba ze są to stare Peeny, Abu czy DAMy na ślimakowych przekładniach. Nowe konstrukcje,może za wyjątkiem najwyższych ofert Daiwy czy tez Shimano nie sa trwałe i jak przeżyja 3 sezony bezawaryjnie to juz spory sukces.
Bartek1978 Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Autor Opublikowano 3 Sierpnia 2008 Dzięki za odpowiedzi. To może mniejszy do delikatniejszego łowienia woblerami - zwykły certate a do większych przynęt- slammer? Co myślicie?
TAJMIEN Opublikowano 5 Sierpnia 2008 Opublikowano 5 Sierpnia 2008 Zastanów się jeszcze nad Okumą Saliną rozmiar 30 lub 40 a na wąsatego 55Młynek w przeciwieństwie do stradiców zrobiony z aluminium a przekładnia z mosiądzu, nie jest strasznie ciężki, dobrze nawija plecionke, wytrzymały na wodę morską i kosztuje 300 zł w sklepie co z tego ze jest made in chinaJa uzywam saliny 40 od miesiaca katowałem ja ostatnio tydzien na trociach i jest git jesli chodzi o Penna slammera to podobno ma przekładnie ze znalu .... ble (znal to stop cynku i glinu)
psulek Opublikowano 5 Sierpnia 2008 Opublikowano 5 Sierpnia 2008 Ostatnio czytałem o Certate Hyper Custom i chyba powinna być ok. Proszę o jakąś radę. Bartek Moja rada - jak masz wydać około 2kPLN na HC, to kup sobie za podobne pieniądze dwie zwykłe Certate. Stosunek własności użytkowych do ceny na pewno lepszy. Jakością też nie powinieneś być zawiedziony. Pozdrawiam Paweł
Mdah Opublikowano 5 Sierpnia 2008 Opublikowano 5 Sierpnia 2008 Zastanów się jeszcze nad Okumą Saliną rozmiar 30 lub 40 a na wąsatego 55Młynek w przeciwieństwie do stradiców zrobiony z aluminium a przekładnia z mosiądzu, nie jest strasznie ciężki, dobrze nawija plecionke, wytrzymały na wodę morską i kosztuje 300 zł w sklepie co z tego ze jest made in chinaJa uzywam saliny 40 od miesiaca katowałem ja ostatnio tydzien na trociach i jest git jesli chodzi o Penna slammera to podobno ma przekładnie ze znalu .... ble (znal to stop cynku i glinu) Twoim zdaniem z czego zrobiony jest stradic???
Janusz Wałaszewski Opublikowano 5 Sierpnia 2008 Opublikowano 5 Sierpnia 2008 Też nie wiem z czego jest zrobiony Stradic, ale wiem jedno, każdy kołowrotek, który ma więcej niż 5 łożysk licząc to na koszu i na rolce kabłąka, jest zrobiony z jakiegoś szajsu, który nie ma żadnej sztywności czy czego tam jeszcze.
Mdah Opublikowano 5 Sierpnia 2008 Opublikowano 5 Sierpnia 2008 Też nie wiem z czego jest zrobiony Stradic, ale wiem jedno, każdy kołowrotek, który ma więcej niż 5 łożysk licząc to na koszu i na rolce kabłąka, jest zrobiony z jakiegoś szajsu, który nie ma żadnej sztywności czy czego tam jeszcze. Właściciele morethanów, hyper customów, stelli i innych cerat się na Ciebie pogniewają hehehe.
Janusz Wałaszewski Opublikowano 5 Sierpnia 2008 Opublikowano 5 Sierpnia 2008 Też nie wiem z czego jest zrobiony Stradic, ale wiem jedno, każdy kołowrotek, który ma więcej niż 5 łożysk licząc to na koszu i na rolce kabłąka, jest zrobiony z jakiegoś szajsu, który nie ma żadnej sztywności czy czego tam jeszcze. Właściciele morethanów, hyper customów, stelli i innych cerat się na Ciebie pogniewają hehehe. No cóż, cholera chyba przeżyję.
Zulus Opublikowano 5 Sierpnia 2008 Opublikowano 5 Sierpnia 2008 Mam dwa stradici 2500 gtm, klowrotki sa nie do zajechania i lowia wszystko, jeden nawet przezyl kilka walk z sumem i chodzi nadal jak nowy Akurat moje maja juz kilka ladnych lat na karku i sa jeszcze z japoni niewiem czy jeszcze dostaniesz takie. Wiem jedno ja innych mlynkow nie potrzebuja, obsluguja wszystko
MaleX Opublikowano 5 Sierpnia 2008 Opublikowano 5 Sierpnia 2008 Można zastosować przy wyborze kręcioła wariant „racjonalny”. Przy założeniu, że masz do wydania 2000 zł kup po 300zł 7 sztuk np. Red Arc (czy coś takiego). Pozwoli to na wymianę kręcioła co trzy lata (w wersji oszczędnej) lub co dwa lata (w wersji mocnej eksploatacji). W pierwszym przypadku, co trzy lata wyciągasz nówkę z pudełka (stary sprzedajesz za 1/3 ceny), zatem kręcisz nimi 21 lat i masz 700 zł odzysku Czy ktoś zaryzykuje stwierdzenie, że Morethan czy inny „diabeł” wytrzyma 21 lat kręcenia?
borys Opublikowano 5 Sierpnia 2008 Opublikowano 5 Sierpnia 2008 Można zastosować przy wyborze kręcioła wariant „racjonalny”. Przy założeniu, że masz do wydania 2000 zł kup po 300zł 7 sztuk np. Red Arc (czy coś takiego). Pozwoli to na wymianę kręcioła co trzy lata (w wersji oszczędnej) lub co dwa lata (w wersji mocnej eksploatacji). W pierwszym przypadku, co trzy lata wyciągasz nówkę z pudełka (stary sprzedajesz za 1/3 ceny), zatem kręcisz nimi 21 lat i masz 700 zł odzysku Czy ktoś zaryzykuje stwierdzenie, że Morethan czy inny „diabeł” wytrzyma 21 lat kręcenia? Hehehe Bardzo mądrze obliczone. Przyznam się że drogi sprzęt już mi się opatrzył i przeszedłem na metodę Red Arca Jest to całkiem rozsadne rozwiązanie
MichalB Opublikowano 6 Sierpnia 2008 Opublikowano 6 Sierpnia 2008 20 lat kręcenia redarc. Brzmi groźnie.
popper Opublikowano 6 Sierpnia 2008 Opublikowano 6 Sierpnia 2008 Można zastosować przy wyborze kręcioła wariant „racjonalny”. Przy założeniu, że masz do wydania 2000 zł kup po 300zł 7 sztuk np. Red Arc (czy coś takiego). Pozwoli to na wymianę kręcioła co trzy lata (w wersji oszczędnej) lub co dwa lata (w wersji mocnej eksploatacji). W pierwszym przypadku, co trzy lata wyciągasz nówkę z pudełka (stary sprzedajesz za 1/3 ceny), zatem kręcisz nimi 21 lat i masz 700 zł odzysku Czy ktoś zaryzykuje stwierdzenie, że Morethan czy inny „diabeł” wytrzyma 21 lat kręcenia? Podoba mi się ta kalkulacja. Odzysk kasy na koniec? To jest TO
Mdah Opublikowano 6 Sierpnia 2008 Opublikowano 6 Sierpnia 2008 Może za 20 lat red arc będzie tzw. kultowym modelem jak np. obecnie cardinal 44. Wtedy posiadane egzemplarze sprzedasz z przebitką
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się