Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ktoś kto nazywa terrorystów z Greenpeace ekologami nie rozumie słów których używa. To tak jak by wędkarza nazywał ichtiologiem, albo rakarza kynologiem. To nie znaczy, że mam coś przeciwko nim, często robią dobrą robotę,często też są wśród nich ekolodzy, ale nazywajmy rzeczy po imieniu.

Może ktoś zna celne określenie dla walczących ekologów z Greenpeace?

 

Opublikowano

Walczący ekolodzy - myślę że niedługo zastanie utworzona przez psychiatrów taka jednostka chorobowa.

Nie dotyczy to jedynie Greenpeace'u który chyba z racji bycia największątego typu organizacją ma ich najwięcej w swoich szeregach.

Jak dla mnie to kolejne wcielenie lewactwa chcącego wbrew wszystkim zbawić świat i sprowadzic wieczysty, quasi - gułagowy pokój i harmonię, obligatoryjnie dla wszystkich rzecz jasna.

A tak BTW - słyszał ktoś kiedykolwiek o protestach wojujących ekologów przeciwko Rosji czy Chinom?? Bo ja nie....

Opublikowano

Ciekawe jakie wyniki badan im wyjda, jak przeplyna za Warszawe.<_<

Rzeka ma to do siebie, ze w zasadzie wystarczy przestac puszczac substancje szkodliwe a po niedlugim casie ulegnie ona samooczyszceniu.

Duzo gorzej przedstawia sie sprawa zapór (Wloclawek), Baltyku a najgorzej tysiaca Mazurskich jezior (i innych), zwlaszzca nieduzych , z niewielka mozliwoscia samooczyszzcania.

 

Nie chce ich atakowac, bo zamysl w zalozeniach jest sluszny - ochrona planety Ziemia przed unicestwieniem.

 

Moje watpliwosci czy refleksje budza sie, jak przypominam sobie ostatni protest, ktory polegal na wymalowaniu wielkimi literami na chlodni w Belchatowie - STOP CO2.(chlodnie produkuja glownie pare wodna)

Nie za dobrze tez wspominam (nie wiem czy to byl akurat Greenpeace) naciski, zeby wprowadzic ochrone np. Kormoranow.

Ochrona owszem dala rezultaty - kormorany sa juz chyba wszedzie, za to wyparly albo zjadly inne zwierzeta.

I co dalej?Jakie teraz rozwiazanie w sprawie nadmiernie rozprzestrzeniajacych sie gatunkow (moze by tak jakis transparent wymalowac)...bo jeszzce bobry i czaple sa na tapecie i pewnie nie tylko...

Bo w sprawie stop co2 rozwiazanie jest jasne...trzeba zaczopowac wszystkie czynne wulkany... :D

 

Gumo

Opublikowano

Czytałem gdzieś o badaniach Wisły, woda po wpuszczeniu warszawskich gówien była czyściejsza niż przed. :huh:

Od zarania dziejów człowiek niszczył, zabijał i pożerał.

I tak jest dalej.

Musimy sobie zdawać sprawę, że tak naprawdę w Polsce nie ma już dziewiczej przyrody, a to co zostało zależy wprost od człowieka, od jego działań i zaniechań.

Przyroda pozostawiona sobie, radzi sobie sama dobrze tylko we fragmentach (kormorany, czy bobry).

Może powinno się przyjąć lekarską zasadę, przede wszystkim nie szkodzić (przyrodzie, czy człowiekowi?), ale, co to właściwie znaczy, jak wśród naszych najmądrzejszych i najważniejszych nie ma w tej zasadniczej sprawie jednolitych poglądów, czego dowodzi na przykład sprawa Rospudy, albo dziury ozonowej ?

Róbmy swoje. Wyłączajmy światło i nie śmiećmy nad wodą.

Bo jak nie, to te biedne niedźwiedzie polarne, jak im się lód stopi, bedą musiały pływać do upadłego, aż potoną. :D

Opublikowano

Był już taki wątek o zaporze we Włocławku. Wszystkie informacje jakie się udaje wydłubać w internecie na temat zanieczyszczeń i czystości wód to starożytności przeważnie z końca ubiegłego wieku. Niewykluczone, że aktualne są celowo ukrywane, bo wtedy może okazałoby się, że nie ma o czym mówić, albo odwrotnie?

Zauważyliście, to co pisałem o Wiśle w Warszawie, podobnie jest w odcinku ujściowym, jak już Wisła pozbiera wszystkie śmieci: robi się dobra II klasa czystości.

:D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...