brzoza Opublikowano 23 Sierpnia 2008 Opublikowano 23 Sierpnia 2008 Witam, Wybieram sie w przyszlym tygodniu na zbiornik zaporowy zarybiony teczakiem. Srednia waga ryb to kilogram ale trafic moga sie wieksze. Woda klarowna, bede lowic z brzegu i bede w stanie dosiegnac wody o glebokosci do okolo 5m.Mam bardzo minimalne doswiadczenie w polowie tej ryby i prosze o rade odnosnie przynet, sposobow prowadzenia itp. Z gory dziekuje Artur
wujek Opublikowano 23 Sierpnia 2008 Opublikowano 23 Sierpnia 2008 Kup sobie trochę 4-5cm twisterków w różnych kolorach na odpowiednich główkach które zejdą Ci na taką głębokość. Raczej cięższe bo tęczak zje i przynętę prowadzoną średnim tempem. Technika to jednostajne prowadzenie z przerwami na opad. Dobre są też małe wahadełka np. alga 0-1, dość ciężkie którymi można daleko rzucić. Odległość rzutów to też duża zaleta gum. Głęboko chodzące woblery lepsze są przy łowieniu wzdłuż brzegów.Najlepsze to hornety sdr i invader 5cm.To są moje doświadczenia które sprawdzały się tam gdzie były tęczaki.
Marcin Rafalski Opublikowano 24 Sierpnia 2008 Opublikowano 24 Sierpnia 2008 Moje skromne doświadczenia w połowie tęczków na wodach stojących mówią mi,z niezwykle ważna jest maksymalna odległość - rzutu im dalej tym lepiej.Dobrze jeśli żyłka jest niewidoczna w wodzie. Skuteczne bywają też wszelkie atraktory zapachowe przeznaczone do smarowania przynet spiningowych, zwłaszcza gumowych. Bywa, że riperek uatrakcyjniony takim mazidłem i położony na trzydzieści sekund na dnie brany jest z gruntu Zaznaczam, że jeziorko gdzie miałem tego typu doświadczenia nie jest stawem hodowlanym. Należy pamiętać, że rybka ta może przebywac w wszystkich warstwach wody, także tuż pod powierzchnia, nie ujawniając jednak swej obecności.Nie od rzeczy jest więc poprowadzenie od czasu do czasu przynety (np woblerka) tuż pod lustrem wodyU.
Kuba Standera Opublikowano 24 Sierpnia 2008 Opublikowano 24 Sierpnia 2008 i skuteczne bywają wszelkie garnulato podobne przynety, mi dość dobrze sprawdzał się wściekle żółty (ale bez seledynu czy fluo) zonker ok 5cm. Łowiłbym na muchy na bocznym troku.
Marcin Rafalski Opublikowano 24 Sierpnia 2008 Opublikowano 24 Sierpnia 2008 i skuteczne bywają wszelkie garnulato podobne przynety, mi dość dobrze sprawdzał się wściekle żółty (ale bez seledynu czy fluo) zonker ok 5cm. Łowiłbym na muchy na bocznym troku...zgadza się, te śmiedzące ripperki też żółte były.U.
brzoza Opublikowano 24 Sierpnia 2008 Autor Opublikowano 24 Sierpnia 2008 Dzieki za rady.Wygląda na to, że większość wymienianych przynęt mam w swoim arsenale, pozostaje mi chyba tylko uwiązać kilka much do bocznego i będę uzbrojony po zęby
Tadeo Opublikowano 24 Sierpnia 2008 Opublikowano 24 Sierpnia 2008 Tutaj w wodoch domowych teczaka, w Gorach Skalistych, jest tajemnica poliszynela ze najlepsza przyneta na te rybe jest mokra mucha. Najlepiej z odrobina koloru cherwonego. Tak jak na fotce- red carrey special lub imitacja pijawki.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się