Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

U mnie trzyma sie temperatura rzedu 10 st., do tego wieje. Podejrzewam, ze na sporej czesci kraju jest podobnie. A ze jeszzce kolo czwartku sie pocilem, czyli skok byl straszny, ciekaw jestem jak to wplynelo na żerowanie poszzcegolnych gatunkow ryb drapieznych u Was?

Z ciekawostek....za pare dni bedzie pełnia ksiezyca...no, ale na to nauczylem sie nie zwazac. Gdyby wszystko analizowac, nigdy by czlowiek na ryby nie wyruszyl... :D

 

Gumo

Opublikowano

Ciekawy watek.

 

U mnie wczoraj temperatura pod wieczor mocno spadla - okolo 20.30 bylo 16 stopni tam gdzie wedkowalem.

 

Juz wczesniej bassy sie wymeldowaly z lowiska i poszly sie ogrzac gdzies :D

 

W dzien nadal jest goraco, ale co i rusz trafiaja sie chlodne noce. (Informacja dla zainteresowanych )

 

 

Guzu

Opublikowano

wlasnie wczoraj przejechalem artykul isermanna o wplywie temperatury (i nie tylko temperatury) na zerowanie musky ... i pstraga ...

co ciekawe, wedlug niego, sama temperatura nie zawsze ma wplyw na ilosc bran ... jest to czesto zalezne od pory roku, byc moze zabrzmi to paradokslanie, ale jesienia wiekszosc drapieznikow powinna zrec jak glupia, bez wzgledu na temperature ... no chyba, ze mamy gwaltowny spadek temp. powiazany z zalamaniem pogody i gwaltownym spadkiem cisnienia atmosferycznego ... to juz inna para butow

Opublikowano

W dzien nadal jest goraco, ale co i rusz trafiaja sie chlodne noce. (Informacja dla zainteresowanych ) <_<

 

Mysle, ze sporo wedkarzy bedzie zainteresowanych rowniez mniej elitarnymi rybami.

Trzeba bedzie chyba jednak poczekac, az powracaja z eskapad.. B)

 

Niestety skok byl o kilkanascie stopni, polaczony z przyjsciem frontu i skokiem cisnienia. Nie mialem jak sledzic, ale najpierw byl spadek a teraz (przynajmniej na Mazowszu) cisnienie ma isc w gore.

 

Taka przynajmniej jest prognoza

(wystarczy kliknac na miejscowosc)

 

Jak kto lowi w rzece nie od rzeczy bedzie spojrzec na stan.

Wyglada, ze w korytach glownych rzek jest dosc niskawo i powoli spada.

 

Gumo

Opublikowano

A ja nie zauważyłem aby sandaczom na rzecznych opaskach przy nocnych połowach przeszkadzała pełnia księżyca

 

Pozdrawiam

Opublikowano

Miałem zamiar za bolkami popływać dzisiaj, ale pogoda istnie późno jesienna była. Nie mogłem namierzyć ukleji, ani także żadnego ataku.

Darowałem więc sobie rapy i obstukałem równo dno za sandaczami.

Nowa miejscówka, więc trochę się napływałem, ale w końcu znalazłem super rynienkę, która po chwili okazała się dość rybna.

Brań miałem bardzo dużo, niestety w postaci delikatnych pstryknięć. Tak czy siak 3 sandacze udało się wyciągnąć.

 

Opublikowano
Ja żeruję właśnie na świerzo uduszonych powidłach. Dużo cukru na taką zimnicę nie zawadzi. Jutro na sandacza może się urwę to będzie mój już 3 wypad ze spiningiem w tym roku:)W d.... z pogodą jak czasu się nie ma.
Opublikowano

Z tego wszystkiego jedyne dobre to to że się da łapać sandałki w dzień

Do tej pory ruszały się tylko rankiem i o zmierzchu (to wieści z jeziorka w mojej okolicy)

Byłem dzis i przy padającym deszczu, północnym wietrze i tem ok +5 st dwa wudłubałem, i miałem cos tam jeszcze na kiju.

A wszystkie brania pomiędzy godz. 8 a 12

Dziwne tylko to że zupełnie nie reagowały na duże przynęty oraz agresywne prowadzenie

Wszystkie kontakty na małego ripperka manns'a podczas wleczenia go po dnie

 

Opublikowano
Ja bawilem sie z okoniami w weekend na Wramii i nizsze temperatury wyraznie zdopingowaly pasiaki do bran. Jeden sandalek tez sie trafil. Za to ze szczuplym nawet kontaktu nie bylo.
Opublikowano

Z tego wszystkiego jedyne dobre to to że się da łapać sandałki w dzień

Do tej pory ruszały się tylko rankiem i o zmierzchu (to wieści z jeziorka w mojej okolicy)

Byłem dzis i przy padającym deszczu, północnym wietrze i tem ok +5 st dwa wudłubałem, i miałem cos tam jeszcze na kiju.

A wszystkie brania pomiędzy godz. 8 a 12

Dziwne tylko to że zupełnie nie reagowały na duże przynęty oraz agresywne prowadzenie

Wszystkie kontakty na małego ripperka manns'a podczas wleczenia go po dnie

 

Fajnie że w końcu zaczynamy rozpracowywać ten zbiornik.

Ciekawe że właśnie wleczenie jest tam jak na razie najskuteczniejsze - przynajmniej od dwóch wyjazdów :D

Opublikowano

Wracając do meritum: wygląda, że to ochłodzenie ma, na razie, wpływ głównie na nas, bo ciągle woda - nawet przy powierzchni - np. na Z. Zegrzyńskim miała dzisiaj ponad 17 stopni... Więc nie chłodzi się jeszcze tak, jak oczekujemy B)

Chociaż sandałki najechaliśmy, ale o tym powinno być w innym wątku. Tutaj jednak raczej grało stabilne od wczoraj, i wysokie, ciśnienie ;)

Opublikowano

Witam,

 

u mnie niestety ochłodzenie bardzo negatywnie wpłynęło na zerowanie szczupaka i okonia. Sobotę i niedziele spędziłem po pięć godz. na wodzie, niestety bez ryby. Dodam jeszcze ze zimny wiatr dość mocno wjał z północnego wschodu.

Ryba jednak nie była nie do złapania. Po prostu się przeniosła w inne miejsca niż te prze zemnie obławiane i brała tylko na żywe przynęty, jak wynikało z siatki :( i opowieści miejscowego wędkarza, którego spotkałem na wodzie.

Opublikowano

A u mnie szczupak i okoń żeruje dobrze. Grube, naprawdę grube pasiaki ganiają stadnie drobnicę wyskakując czasami nad powierzchnię wody.

 

Szczupaki też mają się dobrze, i w rzece i na jeziorku. Biorą nawet na powierzchniowce.

 

Pozdr.

 

Salmo

Opublikowano

Wisełka znów powoli odżywa :D Kilka zimniejszych dni, kilka szczupaczków,sandaczyków z opadu na duże kopyta i rippery.

Już spokojnie można się przestawić na cięższe łowienie :D oby do wiosny B)

Opublikowano

Jezeli chodzi o lowisko spec. to powod moze byc taki, ze wlasciciel nie dosypal ryb... B)

Cos w tym jest, ze nieraz ryby biora w wydawaloby sie najgorsza pogode.

Poprzednio odpuscilem bo skok byl jak dla mnie zbyt raptowny, ale teraz pogoda sie ustalila. <_<

Trzeba uderzac, wczesniej wciagajac ceraty na siebie, nie ma rady...zimno nie zimno kiedys musza brac... :unsure:

 

Gumo

Opublikowano

Z tym specjalnym to masz racje ,jak wlasciciel dosypuje to biora bardzo krotki okres .Potem cisza ,powody mozna tylko przyposzczac .Podobno ryby plochliwe a tam tlumy ludzi chodza stadami.Raporty mam na biezaco od miejscowego PZW ktory ma swoja siedzibe nad bajorkiem wiec zachodze tam czasem na kawe .W tym rok zarybiano az 7 razy z czego wyjeto :unsure: tak jak powyzej.

Nieodbiegajac jednak od tematu mowia ze idealna woda na polow pstragow z jeziora to 10-12 stopni i tyle tam mamy i cisz .

Co do moich ulubionych zebatych to jeszcze w czasach kiedy smigalem z dziadkiem po M. oceanach zawsze bralismy odnosnik na brzozy .A mianowicie ,kiedy liscie zaczynaja zolknac zaczyna sie okres na zebatego to taki rytoalny znak ze zaczyna gryzc .Poranki zimne dni coraz krotsze i zimniejsze .Lyse brzozy to juz przymrozki kiedy woda ma okolo 6-8 stopni a nawet mniej zaczyna sie lowienie .Im zimniej tym lepiej az do pierwszego lodu .Zerkam na fazy ksiezyca ,najlepsze brania zawsze (zebatego) kiedy jest pelnia .Do tego wiaterek ,w zimnice staram sie szukac zatok gdzie wieje jak diabli .Niejednokrotnie lowiac na granicah zalamania wiatru (gdzie to woda jest troche spokojniesza ale dobrze natleniona ) Gumo -wiem ze trolujesz dozo ,jesienia nie zchodze glebiej niz na 5 m ,najlepsze efekty natomiast uzyskuje na 3-4 m na kolki 20-30cm Nie licze na polow ,zazwyczaj znam miejsca i jakos intuicyjnie(jak wiekszosc z nas) staram sie wczuc w skore szczupaka .Oj znowu odbieod tematu.Pierwsze przymrozki i snieg to to co kazdemu z wedkarzy zycze .Ryby biora jak wsciekle niewedziec czemu.To tak jak pierwszy lod ,ominiesz nie polowisz .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...