Jump to content

Recommended Posts

Posted

Witam wszystkich forumowiczów :D

Łowieniem na cykady przekonałem sie chyba cztery lata temu jak dostałem jedną sztuke od sąsiada który uwazał ze są mało skuteczne. Zainteresowany tym dziwadłem zacząłem na nią łowić, troche bez przekonania bo nie sądziłem ze mozna cokolwiek na to złapac. Bardzo zdziwiony byłem jak łyknął ją 50-dziesiecio centymetrowy sandałek. Od tamtej pory zacząłem regularnie na te cudaki łowić i musze przyznać ze z niezłym skutkiem.

Czy ktoś z Was łowi na cykady?

Czy okaze sie ze tylko ja mieszam nimi wiślaną wode... :D

Posted

Nie tylko Ty ... choć przyznać muszę, że mimo iż od kilku lat mam cykady w pudełku używam je stosunkowo rzadko.

 

Pozdrawiam

Remek

Posted

Panowie,

Cykady dla mnie to przynęty nr jeden. Ci, z którymi łowię razem wiedzą, że nad wodę bez względu jaką zawsze zabieram 2 pudełeczka cykad. Małe i większe.

i aby nie było nadmuchania....

post-1011-1348914252,4149_thumb.jpg

post-1011-1348914252,4988_thumb.jpg

Posted

W zasadzie, skoro wiele przynet nie tylko nie przypomina (wygladem, zachowaniem) naturalnego pokarmu ryb ale w ogole niczego naturalnego a mimo to ryby to atakuja to dlaczego nie cykada?

Mialem dwie malutkie cykady ale pourywalem dosc szybko, przyneta ma te zalete, ze mozna nia bardzo daleko rzucic ale za to nie da sie prowadzenia skontrolowac z tej odleglosci.

 

Nie odnowilem zapasu raczej z powodu negatywnych opinii w prasie, niz z powodow racjonalnych.

Jedno co udalo mi sie na to zlowic to wlasnie teczaki(zdjecie powyzej) na burdlu.

 

Moze warto ponownie sie zainteresowac..pamietam, ze swego czasu chwalono jakies cykady zza Wody, natomiast te dostepne w handlu ponoc nie byly najwyzszych lotow.

Istniala tez spora podaz wrobow rzemieslniczych, np. cykady Pokutyckiego.

Teraz jakos nie widze w sklepach ale raz, ze rzadko bywam, dwa...moge nie patrzec zbyt dokladnie...ogarnia ktos temat aktualnej podazy cykad i ich skutecznosci?

 

Gumo

Posted

cykady=bolenie - sprawdzone zwłaszcza z cykadami tzw. Samczkowymi :D

 

Pstrągi ale .... urywalność w rzeczkach pstrągowych (tych co ja lubię) jest koszmarnie wysoka.

 

Pozdrawiam

Remek

  • Like 1
Posted

No wlasnie, w odniesieniu do pstragow potokowych, przeczytalem swoimi czasy, ze bały sie cykad i uciekaly.

 

Cykada na ciurek pstragowy....duze wyzwanie... B)

 

Gumo

Posted

z cykadami tzw. Samczkowymi :D

Remek

Tych nie znam :lol: ale za to smaczkowe boleniówki są świetne..

Osobiśicie poleciłbym też cykady Sławomira Szuszkiewicza

Posted
Gumo - łowienie pstrągów na cykady to świetna sprawa. Tekst Pana Jacka odnośnie lęku wywołanego cykadami można sobie podarować.

post-1011-1348914252,7204_thumb.jpg

Posted

 

Osobiśicie poleciłbym też cykady Sławomira Szuszkiewicza

 

Szuszkiewicza mam w pudełku od czasu pojawienia się artykułu w Wędkarzu Polskim - zresztą niezły artykuł. Było to chyba z 2, 3 lata temu (dokładnie nie pamiętam). Są rzeczywiście bardzo dobre tzn. pracują już od momentu wpadnięcia do wody :D no i biora na nie ryby.

 

Pozdrawiam

Remek

 

Posted

Totez dlatego podjudzilem do powstania tego watku :D

Na przestrzeni czasu napisano wiele rzeczy, ktore do konca sie nie sprawdzaja, a w kazdym razie nie zawsze...

 

Ja mialem takie cykadki niewielkich rozmiarow ale sporej masie, tonelo od razu, stad jezeli pstragi w rzeczce to bralbym cos lzejszego.

 

Gumo

Posted
Ten sandaczyk owszem był złapany w okresie ochronnym ale oczywiście wypuszczony, poprzedni sandaczyk i boluś był niewymiarowy i tez wróciły do wody, jak wszystkie ryby które łowie. Przepraszam za te fotki i obiecuje poprawe :unsure:
Posted

Temat cykad był już dość dokładnie wałkowany w wątku z 2005 roku.

Zaprawdę powiadam Wam:

Ci, którzy nie łowią na cykady lub twierdzą, że jest to mało skuteczna przynęta niechaj żyją dalej w niewiedzy.

Ci, którzy mają problemy techniczne z należą ich prezentacją (oczywiście w wodzie) niechaj się szkolą.

Zaś Ci, których ekwipunek przynęt jest z powodu cykady o kilogram cięższy i nie tylko noszą je w pudełkach niechaj dalej ryby na nie łowią na cześć i chwałę, oraz uciechę własną, doczesną.

Lecz niechaj ktokolwiek złe słowo na przynęty ze znakiem SS (niezbyt fortunną skądinąd) niechybnie smołowej kąpieli doświadczy.

PS. Życzę wszystkim takiej wiedzy o rybach i wędkowaniu jaką Pan SS posiada. To zdanie jest wyrazem uznania za artykuł w WŚ sprzed kilku lat, który był jednym z naprawdę nielicznych na przestrzeni dekady przeczytanym przeze mnie z bardzo dużym zaciekawieniem.

  • Like 1
Posted

Smaczku nie w WŚ a w Wędkarzu Polskim - pisałem o tym wyżej. Pamiętam to wydarzenie do nie kupuję WP a wtedy kupiłem i artykuł czytałem kilka razy - był na prawdę solidny (była jeszcze II część ale chyba pierwsza była lepsza). Cykadki SS są świetne ale ... w moich rzeczkach pstrągowych dużo ich pozrywałem no i ... ciężko nimi było łowić, ale towar PRIMA SORT!

 

Pozdrawiam

Remek

Posted
Dawno było ... 2006 albo 2007. Artykuł napisał Szuszkiewicz. Dwie części. Właściwie chodziło o cykady ale było też sporo o pstrągu.
Posted

... ale Smaczor dałeś!!!

Cykady SS i Smaczkowe są bardzo łowne!

Można nimi jigować więc nie ma mowy o nudzie B)

Jedyna wada... są czepliwe... trochę tego idzie jeśli nie łowi się grubo!!!

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...