Jump to content

Recommended Posts

Posted

Szanowni koledzy.

 

zamierzam w tym roku pływac pontonem z silnikiem 10KM po rzekach wisła,warta ,odra moje pytanie jest nastepujące:

-jakie srodki ostroznosci nalezy zachowac

-jaka jest zasada kotwiczenie (bezpiecznego) w nurcie

-na co nalezy zwrócic szczegolną uwage

Nie chodzi mi w tym watku o kwestie przepisów(gasnica,koła itp)

bardziej o praktyczne umiejetnosci pływania po duzych rzekach forumowiczów.

Podzielcie sie:)

pozdrawiam

Posted

Pływaj z otwartym zabezpieczeniem podnoszenia silnika, w razie spotkania z podwodną przeszkodą silnik ma szansę przeskoczyć i nie wyrwać Ci pawęży.

 

Pewnie masz ponton ślizgowy ,więc albo ślimaczysz się pchając przed sobą wielką falę i paląc sporo paliwka ,albo lecisz w ślizgu i tu pamiętaj ,że nawet na kilkumetrowej wodzie leżą zwalone drzewa sięgające do powierzchni ,których przy sfalowanej wodzie nie widać.

 

W mocnym nurcie staje się na długiej linie a w czasie przyboru warto zerkną ,czy nie napływa jakieś drzewo na dziub zakotwiczonej w nurcie jednostki <_<

Posted

Po pierwsze zakladam, ze Twoj ponton jest odpowiedni do silnika 10KM.

 

Kluczem w plywaniu po rzekach jest znajomosc odcinkow, na jakich bedziesz plywal. Taka znajomosc uzyskuje sie po przeplywaniu calego sezonu (niżówki!)....w nowym sezonie znajomosci uzyskuje sie czesto od nowa, zwlaszcza na odcinkach mniej uregulowanych.

 

A i tak nie ma gwarancji, ze rzeka czegos nie przyniesie...

 

Nie za bardzo da sie to wiec przekazac slowami...

 

Czyli przede wszystkim rozsadek...niekoniecznie trzeba rozwijac predkosc 40km/h, nawet jezeli teoretycznie jest to mozliwe... <_<

Jezeli jestes niepewnien tego co znajduje sie tam gdzie plyniesz (znaki na wodzie) to lepiej ujmij gazu. Uderzenia w twarde przedmioty, zwlaszzca z pradem a nawet w kurzawkowata łache moga sie skonczyc przymusowym postojem albo gorzej...

 

Gumo

Posted

Szanowni koledzy.

 

zamierzam w tym roku pływac pontonem z silnikiem 10KM po rzekach wisła,warta ,odra moje pytanie jest nastepujące:

-jakie srodki ostroznosci nalezy zachowac

-jaka jest zasada kotwiczenie (bezpiecznego) w nurcie

-na co nalezy zwrócic szczegolną uwage

Nie chodzi mi w tym watku o kwestie przepisów(gasnica,koła itp)

bardziej o praktyczne umiejetnosci pływania po duzych rzekach forumowiczów.

Podzielcie sie:)

pozdrawiam

 

 

Poza tym, co napisał Maciek, warto zapoznać się z oznakowaniem szlaków wodnych na rzekach. Takie oznakowanie można zobaczyć i przeczytać o nim np. w książkach o nauce na sternika motorowodnego, itp. Pływanie zgodne z oznakowanym szlakiem wodnym jest bezpieczniejsze niż pływanie samopas.

 

Na torze wodnym zawsze należy przepuszczać większe jednostki i nie ścigać się z promami, czy statkami turystycznymi :D

 

Gdy wieje wiatr i powstaje fala na rzece i jeżeli dobrze nie zna się danego odcinka rzeki (sprzed okresowego przyboru) to warto odpuścić na korzyść łowienia z brzegu. Nie raz byłem w sytuacji, kiedy podczas falowania wody zupełnie nie widziałem różnych przeszkód podwodnych. Na rzece typu Wisła, najgorsze są duże drzewa zwalone do wody i przeniesione przez prąd na śródrzecze. Uderzenie w takie drzewo może spowodować nawet przewrócenie jednostki pływającej lub urwanie silnika z pawęży.

 

Bezpieczne zakotwiczenie w silnym nurcie polega na wypuszczeniu liny i zakotwiczeniu conajmniej kilka metrów przed domniemanym stanowiskiem łowienia. Linę wypuszcza się od kilku do kilkunastu metrów i wówczas nawet bardzo silny nurt nie jest w stanie nas przesunąć lub wywrócić. W silnym nurcie należy kotwiczyć się na jednej kotwicy. Na dwóch istnieje ryzyko obrócenia łodzi i jej przewrócenia.

 

 

Posted
ja bym ci zdecydowanie odradzał ponton na rzekę, łatwo jest go uszkodzić zbyt łatwo sam się o tym boleśnie przekonałem :( i od tej pory wole laminat(jest pewniejszy :mellow: ).
  • 3 years later...
Posted

na wisle bynajmniej w naszych okolicach Panowie z RZGW codziennie pływaja po innym odcinku rzeki i wbiaja długie tyczki w miejscach w których płynąć raczej sie nie da.

 

Jedne sa z wiechami (wiankami z jakis roslin u góry), drugie sa bez i malowane na biało. Ja ich spotykam co drugie pływanie po Wisle i zawsze z nimi rozmawiamy, takze wiemy co i jak.

 

Najbezpieczniej pływac po ich wyznaczonej trasie tzn miedzy tyczkami i wtedy nie powinno sie nic wydarzyć.

 

Oprócz tego powinno sie obsewowac rzeke w miare regularnie tam gdzie chce sie pływac, czesto getso moi znajomi chodza w rozne miejsca z brzegu i podaja informacje jak wyglada rzeka :D

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...