jacavip Opublikowano 15 Maja 2009 Opublikowano 15 Maja 2009 Witam Panowie,od poniedzialku codziennie po pracy udaje sie na poszukiwania upragnionego, pierwszego w karierze:), bolenia. Byłem na Wisle w okolicy miejscowosci Gassy, na Zawadach, a wczoraj z kolegami udalismy sie na kanalek Zeranski przy dokach od ul.Modlinskiej. Kiedy slonce zaczelo zachodzic rozpoczal sie festiwal bolenia.Rapy bily w kolo nas niesamowicie i z bardzo duza czestotliwoscia (az w pewnym momencie szkoda zrobilo mi sie tych uklejek:)), niestety nam pokazaly tylko ogon. Powiem wam ze wyprobowalismy naprawde szerokie spektrum przynet: woblery, gummy, wahadla, obrotowki prowadzone w rozne sposoby i wciaz nic.Wrocilismy o kiju ale wrazenia niesamowite. Po zlozeniu wedek zaczelismy debate CZEMU? . Ja doszukiwalem sie przyczyny w naszych zestawach : za gruba linka, niepotrzebny przypon (spotkalem sie z glosami ze przypon potrafi odstraszyc bolenia wiec niektorzy wiaza tylko kretlik z agrafka) inni twierdzili ze woda w miejscu naszego lowienia i atakow boleni byla na tyle spokojna ze ciezko bylo rybe oszukac sztuczna przyneta. Prawdziwy powod pozostal nam do konca nie znany aczkolwiek dostalismy bardzo cenna lekcje, LEKCJE POKORY. Jezeli ktos ma jakies rady , wskazowki badz inne komentarze , zamieniam sie w sluch. Pozdrawiam,jacavip
Piotrek Milupa Opublikowano 15 Maja 2009 Opublikowano 15 Maja 2009 Bolenie na Kanale Żerańskim są naprawdę irytujące nie tylko tobie nie biorą więc się nie stresuj tylko opisz krótko sprzęt i przynęty jakie stosowałeś na Wiśle to napewno ułatwi pomoc w wyszukaniu recepty na bolki
Marcel Opublikowano 15 Maja 2009 Opublikowano 15 Maja 2009 Poprostu na rybach trzeba miec niezłego ,, FARTA ,,
filip0985 Opublikowano 15 Maja 2009 Opublikowano 15 Maja 2009 Nie jesteś sam, ja przeżywam takie same męczarnie, jedyne co udaje się złowić to jakieś maluchy raz na rok. Ale na ten sezon zaopatrzyłem się już w siudaki i ukleje Roberta także będę znowu próbował jak zawitam na Wisłę.
jacavip Opublikowano 15 Maja 2009 Autor Opublikowano 15 Maja 2009 Witam,jeśli chodzi o przynęty to juz wymmieniam:salmo thrill(dwa kolory), ripperki biale z czarnym grzbietem na glowce 7,5g, rapalka x-rap, poperek blizej nie znanej mi produkcji, torpedka wlasnej roboty i wahadlowki ok 8 cm.Poprostu wczoraj zwatpilem w istnienie sprawiedliwosci na swiecie pozdrojacavip
jacavip Opublikowano 15 Maja 2009 Autor Opublikowano 15 Maja 2009 filip0985, gdzie mozna sie w te przynety zaopatrzyc, bo moze i ja bym sie pokusil. Jesli masz jakies namiary, fotki , badz info to poprosze. pozdro
argrabi Opublikowano 15 Maja 2009 Opublikowano 15 Maja 2009 Stojąca woda to nie najlepszy wybór na pierwszego bolenia.. Wróć nad Wisłę... Warkocze, odkosy, później burty...
filip0985 Opublikowano 15 Maja 2009 Opublikowano 15 Maja 2009 jacavipJa siudaki kupowałem na allegro. Wpisz sobie siudak bezsterowiec lub siudak uklejka i masz masę tych przynęt.Co do RH to musisz się zgłosić do użytkownika Robert może ma jeszcze parę sztuk na zbyciu bo nie dawno sprzedawał.Przejrzyj też wątek Ranking przynęt boleniowych.
radekg Opublikowano 15 Maja 2009 Opublikowano 15 Maja 2009 do boleni na kanale to i ja kiedyś miałem zamiar się dobrać - jest na to recepta DAJ SOBIE SPOKÓJ naprawdę działa - tam mało prawdopodobne żeby ktoś złowił bolka, no chyba że przypadkiem - miałem kiedyś pobicie na srebrną obrotówkę LONGA nr 1 i to wszystko co mogę powiedzieć na temat boleni na kanale a co do Wisły, to sam jeszcze nie złowiłem przyzwoitego bolka na rzece
warciak Opublikowano 15 Maja 2009 Opublikowano 15 Maja 2009 Stojąca woda to nie najlepszy wybór na pierwszego bolenia.. Wróć nad Wisłę... Warkocze, odkosy, później burty... tu jest zawarta odpowiedż ,boleń na stojącej jest do oglądania nie do łowienia
jacavip Opublikowano 17 Maja 2009 Autor Opublikowano 17 Maja 2009 Witam,dzis kolejny dzien spedzilem na poszukiwaniu bolkow.Bylem na wisle w okolicach miejscowosci Piaski (za Konstancinem w strone Gory Kalwarii) no i niestety znow nic co prawda ryba chyba nie miala dzis ochoty do wspolpracy z nikim ale powoli bolki zaczynaja wpedzac mnie w kompleksy Pozdrawiam,jacavip
domin Opublikowano 18 Maja 2009 Opublikowano 18 Maja 2009 @jacavip nie martw się, początki zawsze są trudne Moja rada - nie poddawaj się! Ja też jestem początkującym jeśli chodzi o bolenie i wiem, że nie jest to łatwe choć już pierwszą rapkę miałem. Za to ten sezon jeszcze mnie nie obdarzył w rybę.Do tego ostatnie dni wg. mnie nie były najlepszym okresem do żerowania - zmiany pogody, ciśnienia, wiatr itp. W niedzielę na mojej bankowej miejscówce była cisza. Tak więc głowa do góry
Kubson Opublikowano 18 Maja 2009 Opublikowano 18 Maja 2009 Oj, tak...bolenie z kanałku dały popalić chyba wszystkim którzy na nie polowali, osobiście złowiłem tam boleni tyle że można policzyć na palcach u obu rąk Dzisiejszy spacer z aparatem w ręku dał takie trofea (zdjęcia w okolicy zrzutu wody z EC). Pan Kleń (mniejszy od Pana Bolenia ) PozdrawiamKuba
Kubson Opublikowano 18 Maja 2009 Opublikowano 18 Maja 2009 Wdzięku im nie brakuje Szczególnie Bolesławowi, płynął tak majestatycznie że aż się gęba cieszyła na ten widok. PozdrawiamKuba
Krzysiex Opublikowano 18 Maja 2009 Opublikowano 18 Maja 2009 Ja jeszcze dodam od siebie, że poza dobrą przynętą, miejscem i żerującym boleniem, równie ważne jest maskowanie... To że rapa tłucze jak szalona, nie znaczy że Cię nie widzi:) Ja zacząłem mieć jakiekolwiek efekty nad Wisłą, dopiero jak zacząłem robić podchody na łowisko.
WoW24 Opublikowano 18 Maja 2009 Opublikowano 18 Maja 2009 Witam, Kubsonik nie zapomni na środę aparatu może uwiecznimycoś na kiju a nie tylko w wodzie PozdrawiamŁukasz
Krzysiek_W Opublikowano 23 Maja 2009 Opublikowano 23 Maja 2009 Jeśli chodzi o stojącą wodę to próbowałem wielokrotnie złowić bolenia na odrzańskim starorzeczu i również uważam, że ciężka to sprawa. Udało się kilka razy, jednak były to sztuki niewielkie, a czas poświęcony na rozpracowywanie był zupełnie nieadekwatny do wyników. Nawet podczas bardzo silnego żerowania, kiedy jest 20 sztuk w stadzie. O wiele lepiej przenieść się na warkocze czy napływy, tam efekt murowany
patu Opublikowano 24 Maja 2009 Opublikowano 24 Maja 2009 ... skoro jest zrzut wody, to jest jakiś określony jej przepływ - nurt. Znam podobne łowisko ze zrzutem ciepłej wody pochłodniczej, i powiem, że bolenie są tam do złowienia... choć nie zaliczają się do tych łatwych...
mroczek Opublikowano 9 Lipca 2009 Opublikowano 9 Lipca 2009 Witam Panowie,od poniedzialku codziennie po pracy udaje sie na poszukiwania upragnionego, pierwszego w karierze:), bolenia. Byłem na Wisle w okolicy miejscowosci Gassy, na Zawadach, a wczoraj z kolegami udalismy sie na kanalek Zeranski przy dokach od ul.Modlinskiej. Kiedy slonce zaczelo zachodzic rozpoczal sie festiwal bolenia.Rapy bily w kolo nas niesamowicie i z bardzo duza czestotliwoscia (az w pewnym momencie szkoda zrobilo mi sie tych uklejek:)), niestety nam pokazaly tylko ogon. Powiem wam ze wyprobowalismy naprawde szerokie spektrum przynet: woblery, gummy, wahadla, obrotowki prowadzone w rozne sposoby i wciaz nic.Wrocilismy o kiju ale wrazenia niesamowite. Po zlozeniu wedek zaczelismy debate CZEMU? . Ja doszukiwalem sie przyczyny w naszych zestawach : za gruba linka, niepotrzebny przypon (spotkalem sie z glosami ze przypon potrafi odstraszyc bolenia wiec niektorzy wiaza tylko kretlik z agrafka) inni twierdzili ze woda w miejscu naszego lowienia i atakow boleni byla na tyle spokojna ze ciezko bylo rybe oszukac sztuczna przynęta. Prawdziwy powod pozostal nam do konca nie znany aczkolwiek dostalismy bardzo cenna lekcje, LEKCJE POKORY. Jezeli ktos ma jakies rady , wskazowki badz inne komentarze , zamieniam sie w sluch. Pozdrawiam,jacavip Jacavip nie wierz kolegom. Oni łowią bolenie na rzece w nurcie, a to jest łatwe i dlatego nie wiedzą jak się je łowi w wodzie stojącej lub wolno płynącej, bo to jest też łatwe, tylko zupełnie inne. Całe życie łowiłem bolenie w wodzie stojącej na srebrną w niebieskie kropki wirówkę meppsa comet nr 2, właśnie wieczorem w lato kiedy boleń ostro żeruje. Trzeba się jednak nauczyć sztuczki trafiania tą blaszką w punkt, czyli tam gdzie boleń uderzył, w wir na wodzie po jego ataku. Można przerzucić, ale trzeba przeprowadzić przez to miejsce wirującą pod powierzchnią blaszkę. Można też, jak na rzece, walić blachą jak najdalej przed siebie, ale wirówkę trzeba prowadzić pod powierzchnia wolno, bardzo lub co najwyżej w średnim tempie.Nie wiem jak to jest na rzece (dwa razy łowiłem bolenie na Wiśle), ale w wodzie stojącej bolenie polują w parach, napędzają sobie drobnicę. Najcześciej jeden odpędza je od brzegu, a drugi z powrotem. Nie wiem dlaczego boleń pozostaje przez chwilę w miejscu gdzie zaatakował, ale jestem pewien, że jest tam przez dwie, trzy sekundy. Ta metoda jest na bolenia w stojącej wodzie najlepsza. Właśnie nie wobler, nie guma, ale wiróweczka. W dzień przy pełnym słońcu też można łowić bolenie na wirówki, ale na leżąco. Wydaje się to być śmieszne. Jednak polecam, bo leżąc, spinningując i nie pokazując się żerującym w dzień boleniom można złowić naprawdę piękne sztuki. Mój kolega łowił tak bolenie w samo południe. Kładł sie na pomoście przy którym rapy polowały na drobnicę i ciągnął jedną za drugą. Śmiano się z niego wielokrotnie. Ta pozycja do wędkowania jest dość niecodzienna, ale...Boleń nie lubi zmiany przynęt. Nie aktywizuje się na nowości kształtu i kolorystyki. Ma zupełnie inne reakcje niż okoń, Po prostu nie jest tak ciekawski. Lepiej uzbroić się w cierpliwość i używać przynęty sprawdzonej i prowadzonej monotonie bez zmian tempa
biosteron Opublikowano 9 Lipca 2009 Opublikowano 9 Lipca 2009 Boleń nie lubi zmiany przynęt. To stwierdzenie się tyczy ogólnie do boleni??, czy tylko tych w jeziorach ??
wujek Opublikowano 9 Lipca 2009 Opublikowano 9 Lipca 2009 Łatwe bolenie z rzeki? Gdzie, to tam zaraz pojadę? Jakoś na forum nie widać tej łatwości, szczególnie w tym roku.
mroczek Opublikowano 9 Lipca 2009 Opublikowano 9 Lipca 2009 Biosteronie i Wujku wybaczcie, nie chciałem nikogo obrazić ani zlekcewazyć. Tekst pisałem trochę na luzie jak to się mówi z przymróżeniem oka naprawdę nawet nie przyszło mi do głowy, że ktokolwiek mógłby poczuć się dotknięty. Jeszcze raz przepraszam wszystkich których moje słowa w jakikolwiek sposób urażają lub drażnią.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się