Jump to content

Przechowywanie woblerów, wasze sposoby.


Recommended Posts

Posted
Jak przechowujecie swoje woblery? Szukam jakiegoś praktycznego sposobu, bo grzebanie w poszukiwaniu przynęty, w kilku małych pudełkach jest mało praktyczne. Widziałem gdzieś rozwiązanie oparte o system niezależnych, pionowych komór, gdzie wiesza się oddzielnie woblery w pionie. Nie plączą się i można je w domu przepłukać pod bieżącą wodą i wysuszyć (syf w rzekach i rdza). Gdzie mogę dostać coś takiego?
Posted (edited)

.

Edited by J_J
Posted

Ja przechowuje pilkery i woblery w normalnych pudełkach tylko że z kapturkami na kotwice Ownera, nic się nie plącze wtedy i kotwice pozostają ostre

 

post-1703-1348914410,9872_thumb.jpg

post-1703-1348914411,1801_thumb.jpg

Posted

Probowalem i ja i sposobu z wieszaniem na sciankach specjalnego pudelka, i te zatyczki plastikowe.

Wszystko bylo w porzadku do 1go razu (praktycznie od razu :D ) kiedy musialem troche pokopac w poszukiwaniu.

Bajzel sie zrobil od nowa.

Ponadto z tym plastikiem na kotwicach mniej towaru wchodzi w pudelka.

 

Z duza skrzynia tez jest u mnie podobnie, tzn. po jakims czasie nie moge nic znalezc.

 

Wszystko mam w kilku roznej wielkosci pudelkach a zawartosc rotuje... <_<

 

Gumo

Posted

Sposób z kapturkami na kotwiczki może i rozsądny, ale raczej chyba tylko na komfortowe łowienie z łódki, kiedy ma się dwie ręce wolne i czasu jakby więcej :D . Nie wyobrażam sobie brodząc wkładania takich kapturków na kotwiczki - na razie wolę pomachać woblerkiem, aż się uwolni - tym bardziej, że po ostatnich doświadczeniach chyba znowu czas przetrzebić towarzystwo w pudełkach :D .

 

Zmontowałem sobie pudełko bez przegródek z pianką z karimaty na koguty (niedługo wrzucę fotkę do wątku o przechowywaniu kogutów). Zastanawiam się, czy nie zrobić takiego również na woblerki - wtedy otwieram, wpinam / wypinam z gąbki, bez nerwowego machania, aż się uwolni z kotwiczek / kółek innych pobratymców w pudełku :D . Tyle, że muszę skombinować sobie cieńszą gąbkę, bo ta moja karimata ma grubość ok. 8mm i zabiera powierzchnię do wykorzystania w pudełku - szczególnie nie ma to uzasadnienia przy mniejszych woblerkach, gdzie kotwiczki są relatywnie małe.

Posted

plastikowe zatyczki na kotwice stosowalem tylko lowiac w nocy i bynajmnie nie chodzilo mi o ochrone kotwic a jedynie wlasnych dloni. W innych przypadkach zdarzalo sie, ze nie moglem zdjac tego kapturka z kotwicy.

 

Staram sie miec nad woda stosunkowo niewiele towaru wiec moje pudla i trby na woblery i inne przynety sa albo male albo srednie. podobnie jak gumo mam posortowane wabiki w mniejszych pudelkach i zabieram je ze soba w zalezniosci od tego co chce lowic. Najwiekszy bajzel mialem w pudelku z gumami na okonie.

 

Woblery jakie uzywam w slonej wodzie poprostu staram sie oplukac swierza woda po lowieniu. Zaniechanie tej czynnosci powoduje szybsze rdzewienie kotwic. Woblery przechowuja w plastikowych pudlach na przynety wedkarskie...

 

tak wiec zadnych cudow! :D

 

 

JW

Posted
Witam!ja zrobiłem sobie dwa przechowalniki z dwóch piórników.Wkleiłem do nich piankę z podkładek pod mysz i super sprawa do małych woblerów.Na nockę zabieram jeden do kieszeni i nic mi sie nie tłucze itp.
Posted

Staram sie miec nad woda stosunkowo niewiele towaru wiec moje pudla i trby na woblery i inne przynety sa albo male albo srednie.

 

Ja też niewiele noszę. Widzę że te skrzynki średnio nadają się do łażenia brzegiem jeziora czy rzeki. Chyba zostaje mi pudełko z przesuwanymi przegródkami i jeden, max dwa woblery w przegródce. W pudełkach które mam na woblery (małe flambeau) porobiłem otwory w dnie pod każdą grodzią (Ø 0,4-0,5cm. Umożliwia to płukanie sprzętu bez wyjmowania z pudełka. W przypadku gum to się nie sprawdza. Dostęp powietrza nie służy tym przynętom, jeżeli leży ona w pudełku 2-3 lata (tak, zdarza się ;)).

Posted

Wkleiłem do nich piankę z podkładek pod mysz

O widzisz, chyba takiej pianki właśnie szukałem :D . Wespół w zespół :mellow: - dzięki!!!

 

  • Like 1
Posted

Po wieloletnich poszukiwaniach złotego środka przyznaję, nie znalazłem ;) .

Cenię sobie natomiast i lubię grzebanie w małych pudełkach. Może dlatego najczęściej mam w kieszeni 4-komorowe (najmniejsze chyba) pudełeczka Plano, 3 i 5 -komorowe Perdyon(ex?) oraz małe (i duże) pudła sygnowane przez ABU.

Czapeczki na kotwice zakładam wyłącznie wówczas gdy luzem transportuję 2-3 sztuki (z tych większych) w torbie. Gdy zabieram większą ilość dużych woblerów, pakuję je do dużego pudła ABU lub jeszcze większego Flambeau.

Zdarza się, że kotwice zabezpieczam, naciągając na groty kawałki igelitowej koszulki.

Zapewne Ameryki nie odkryłem ale, chyba tak, jak większość z nas.

Wszelkie inne sztuczki, to raczej tymczasowe półśrodki. No, ale to tylko moje zdanie

Posted

Nie ma chyab nic przyjemnieszego jak przekladanie i ukladanie w podlach .Zakladam ze niektorzy z nas robia to godzinami i sprawia im to przyjemnosc a jak juz sie wygrzebia to po polowach zawsze znajdzie sie jakas chwilak zeby znowu robic porzadki.

dawid -z regoly zabieram na zebacze niewiele(czsem moze troche wiecej) ,staram sie jednak na dzien dzisiejszy segregowac przynenty wedle wielkosci ,glebokosci ,pracy,rodzaju polawianych ryb .Np okoniowych wabi nie mieszam ze szczupakowymi .Mysle ze nie ominie Cie ta rdza i syf zawsze cos wpadnie nawet do idealnego podla .Ilekroc staralem sie pieknie na wodzie poukladac je w podach zawsze w domu wystepuja poprawki .Najgorsze sa podla ktorych zaraz po wedkowaniu sie nie otwiera a w ktorych to wilgoc z rdza zaczynaja poloneza .Kotwice rdzewieja a wabie dostaja przeroznych kolorow .Za kazdym razem sie czlowiek zarzeka ,kiedy ja te g..a wymienie na laserowo ostrzone ?

 

Posted

To ja jestem w tym wzgledzie inny bo nie lubie robic zbytnich porzadkow. Pewnie ma to zwiazek z tym, ze zawsze jak robilem deburdelizacje (obojetnie od przeznaczenia deburdelizowanych przedmiotow) to potem nic nie moglem znalezc.

A moze zostalo mi to jeszzce z warsztatow szkolnych, gdzie instruktor przychodzil i gadal: co tu na warsztacie taki porzadek...znaczy nic sie nie robi... :D

 

Co do zabrudzenia / zeszmelcowania przynet to czesto mialo to skutki dodatnie, np. na swiecace jak psu jaja wahadło nie bylo bran dopuki sie nie zmatowilo.

 

Ale warto pilnowac, zeby przynety byly w technicznie dobrym stanie: nie pordzewiale na wskroś kolka lacznikowe albo kotwice, malo ze z cienkiego druta i przygiete x razy to jeszzce zardzewiale... <_<

 

Pedantom wspolczuje...czeste lowienie oznacza ciagle porzadki i o ile to przekladanie przydaje sie w poczatkach lowienia, o tyle na etapie pozniejszym (przynajmniej dla mnie) jest nuzacym obowiazkiem przed lowieniem.

 

Gumo

Posted

 

Farbowane gumy jak najbardziej ,woblerom i jerkom mowimy stanowcze nie .Niestety nie zawsze da sie takie szkody usunac czsem dlogolezace zabarwiaja na stale .Dalmatynczyk w brazowe latki .

Moze faktycznie trzba ponawiercac podla jak w dedrobenach zeby wilgoc wydostala sie sama .Suszenie czasem zajmuje za dozo miejsca .

pozdrawiam

 

Posted

 

 

Moze faktycznie trzba ponawiercac podla jak w dedrobenach zeby wilgoc wydostala sie sama .Suszenie czasem zajmuje za dozo miejsca

 

 

Dokładnie tak zrobiłem. Najprostsze z rozwiązań :D. A ogólnie to też nosiłem kiedyś kilogramy przynęt (bo nigdy nie wiadomo). Dziś zabieram od jednego do 4 pudełek zależy za czym chodzę. Zauważyłem jedną rzecz, im mniej mam przynęt tym lepsze wyniki, bo akurat brakuje mi tego co wydaje mi się że byłoby idealne i muszę sobie radzić z tym co mam.

Posted
Zazwyczaj noszę jedno pudełko na gumy, obrotówki i drobiazgi (przypony, parę główek, agrafki, zapasowe kotwiczki etc.) wielkości ok. 35x35cm i dwa małe z woblerami 10X25cm. Nie jest to jakaś masa przynęt. W małych na woblery mam ponawiercane otwory. Wszystkie pudła jednak po łowieniu zostawiam na noc otwarte. Otwory są w razie gdybym o tym zapomniał. Wiercę je tylko w pudłach na przynęty twarde. Gumy lepiej się przechowują bez dostępu powietrza.
Posted

Jeden z moich sposobów chociaż nie dotyczy woblerów. Też niezły. Biała pianka na grotach pochodzi z pudełek po kotwicach Ownera.

post-160-1348914415,4134_thumb.jpg

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...