Sławek Oppeln Bronikowski Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Fartnęło mi ostatnio , i pięć dni ciurkiem spędziłem nad wodą . Czyli nieodmienny mix łowienia do przesytu i pijaństwa w róznych konfiguracjach towarzyskich , przy bogactwie i róznorodności spozywanych preparatów . Czyli multi kulti na całego i ekologia stosowana . Na trzeżwo ten kraj nie jest tak zrozumiały ..A zona mi miesięczniki przytachała , żebym sie jeszcze bardziej relaksował . Oczekiwałem naturalnie pieknych kopyt , w zajebistym jak zwykle opadzie , czyli stałego dania oświeconych naczelnych dla pospólstwa . A tu siurpryza . W Wędkarzu Polskim trafiam na tekst Ł.Masiaka o drop shocie , i to w oryginalnych castingowych oparach , i jestem na podwójnej fali . Zawartość jak zwykle u Łukasza , to pełna profeska , wiedza i kompetencja połączona z nieukrywaną pasją . Co wszyscy tutaj wiemy . I zero bredzenia . Zdumiało mnie tym bardziej ,że miałem WP za gazetę z wyjątkowo populistycznym targetem i przesłaniem czysto mięsiarskim . Nie jestem jakimś specjalnie gorliwym czytelnikiem wędkarskich pisemek , bo wieje z nich sztampą i nudą powielaną latami . Wszystkie , wykształciuchowaty Wędkarski Świat , urzędnicze Wiadomości Wędkarskie i wspomniany Wędkarz Polski od zawsze w pogoni za reklamodawcą , jedzące bez żenady z jego ręki . No i wszyscy znajomi królika na łamach . Wypadający cyklicznie z łask , gdy się zbyt usamodzielnią , albo nie są po linii gazety . A może ten artykuł to prawdziwe poszerzenie oferty , nie tylko odmalowanie frontu , przed kolejnym lansem . Może w końcu coś dla nas ..
Tomaszek Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Sławku, większość twoich tekstów czytam z rozbawieniem i uznaniem dla poczucia humoru i treści. Ze przypomnę symboliczny już „fishing w stylu blitzkrieg”. Ale tym razem chyba jednak spożyłeś za dużo tych preparatów
Paweł nizinny Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Cześć, Nie wydaje mi się by ta gazeta szła na lepsze, wystarczy poznać jego naczelnego by się o tym przekonać. Takiego (delikatnie mówiąc) oszołoma wędkarskiego to jeszcze nie spotkałem...pozdrawiam
Sławek Oppeln Bronikowski Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Autor Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Oj Tomaszku.. Na intencje powrotu moich koleżków gastarbeterów z Irlandii , była wydana kilkudniowa rozpusta . Żebysmy nie poświrowali z radości . A jakie trunki z irlandzkiego interioru oni pozwozili . Płakaliśmy z uniesienia ..
Kuba Standera Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Opublikowano 20 Sierpnia 2009 O powiedz, powiedz co też przyciągli byli? Naczelnego spotkałem jakiś czas temu na głowatkach.... no było to przeżycie z gatunku extremalnych
Sławek Oppeln Bronikowski Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Autor Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Czarne piwo i whisky . Albo swojaki , albo zupełnie mi nieznane marki ..Kiedy nasz zajzajer dojdzie tego smaku , kiedy się wyzwolimy z opadu - Kuba , no powiedz ???
Kuba Standera Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Opublikowano 20 Sierpnia 2009 to już dopiero w przyszłym wcieleniu
pitt Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Opublikowano 20 Sierpnia 2009 to już dopiero w przyszłym wcieleniu to musialo zajechac erotyka
Sławek Oppeln Bronikowski Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Autor Opublikowano 27 Sierpnia 2009 Co , nie mozna sobie po.....olić na boku ??Alkohol rujnuje zdrowie , niszczy mózg i wątrobę . Także dewastuje więzi społeczne i rodzinne , pozbawia prestiżu i dochodów . Pcha na margines albo i do rynsztoka , jest pułapką i zniewoleniem . Demoralizuje , deprecjonuje i stygmatyzuje . Ale jak napisał nasz kolega A . Sapkowski , i odrobinę trawestując ; są takie okazje kiedy zwyczajnie nie można się nie napić .. Mam szacunek dla sztuki picia . Chciałbym mieć i do dziennikarzy ..
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się