Jump to content

Rybnik - dziwna ryba


Recommended Posts

Posted

 

W okolicach 2-giej minuty filmu pojawia się płetwa dziwnej ryby. Ktoś kto jest z tamtąd i wie co to jest niech napiszę bo dla mnie to bardzo ciekawe co wystawia taką imponującą płetwę grzbietową (?).

 

Pozdrawiam

 

Salmiak

Posted

chociaż na rybniku nigdy nie byłem i nie jestem w 100% pewny ale jak dla mnie płetwa na zbliżeniu to ogon amura :D

 

pozdr.

Posted
Nie oglądałem tego filmu ale kiedyś będąc na sumach nad Rybnikiem miałem okazje zobaczyć cztery płetwy koło siebie jak rekina, a były to płetwy 4 tołpyg wielkości podkładów kolejowych filtrujących wodę blisko brzegu widok niesamowity nawet woda przed nimi robi się trochę wyższa jakby fala tsunami.
Posted

Witajcie,

Moim zdaniem, to amury stające na głowie i wyżerające smakołyki z dna. W tym miejscu musi być płytko, rybki dosyć srogich rozmiarów :o

Pzdr

Posted

Takie widoki to coś niesamowitego. Sam w tym roku przyłapałem amurka wyjadającego liście z wierzby :D

 

 

 

Pozdrawiam

Kuba

 

post-800-1348914472,3844_thumb.jpg

Posted

Kubson - swietna fotka. na prawde trzeba miec spro szczescia zeby trafic w odpowiednie miejsce w odpowiednim czasie i jeszcze z odpowiednim sprzetem

;D

Posted

Takie widoki to coś niesamowitego. Sam w tym roku przyłapałem amurka wyjadającego liście z wierzby :D

 

 

Wydaje mi się, że on tam gruszek szuka :mellow:

 

 

Posted

To taki typowy skubaniec :mellow:

 

Dopiero gdy zobaczyłem rybę i to co ona robi, zwróciłem uwagę na to że wszystkie gałązki oczywiście do pewnego odcinka są bez listków (na fotce niestety tego dobrze nie widać).

 

To się rybsko wyspecjalizowało.

Swoją drogą jestem ciekaw czy to że akurat zainteresował się wierzbowymi listkami było zbiegiem okoliczności czy też Amury mają to we krwi - zniszczyć/zjeść wszystko co zielone ?? :D

 

Pozdrawiam

Kuba

Posted
kubson w moich rodzinnych stronach (mysliborz) jest pewne jezioro, ktore slynie, w zasadzie to slynelo z bogatych u duzych trzcinowsk. do czasu az wsiedlono tam amury i te troche podrosly. w chwili obecnej tak gleboko jak gleboko sa w stanie te stwory wplynac w trzcinowisko brak zielonych czesci trzciny i tataraku. wyglada to tak jakby ktos chodzil, w zasadzie bardziej plywal wzdluz trzcin i wycinal wszystko pol metra wglab trzcinowisk...
Posted
Widziałem jak amur dobiera się do trzcinowiska. Napływa na trzciny od strony wody i spławia się na nie. Czynność powtarza kilkakrotnie, wskutek czego kilka witek trzciny kładzie na wodzie i zabiera się do konsumpcji zasysając ich zielone części. Po zakończeniu 1 rundy, rozpoczyna 2 w ten sam sposób. Żarłoczność tej ryby jest niesamowita. Czas spożycia takiej ca. metrowej trzcinki to kilka minut, choć z zegarkiem w ręku tego nie mierzyłem. I nie mówię tu o jakiejś dwucyfrówce, tylko sztuce ok. 5 kg.
Posted

Tak, tak...że wycina w pień trzcin, tatarak i inne wodne ustrojstwa to wiem. Chodziło mi o fakt zżerania liści z drzew rosnących nad wodą.

Czy jest to nagminne, czy też zfocony skubaniec wyspecjalisował się i korzysta z tych zasobów dlatego że roślinności (zanurzonej czy też wynurzonej) w danym zbiorniku po prostu już brak ?

 

Pozdrawiam

Kuba

Posted

@Kubson

Ciężko jest odpowiedzieć na Twoje pytanie. Z moich obserwacji amurów wynika, że potrafią sobie mimo wszystko zadać sporo trudu np. w przypadku tych trzcin, niźli jeść byle co, czyli np. moczarkę kanadyjską. W łowisku, o którym piszę wpuszczono dużą ilośc amura po to by wyżarł moczarkę, którą zarosło całe łowisko. Amur olał moczarkę i złupił trzcinowiska. Podobnych łowisk znam kilka i efekty za każdym razem były podobne. Czyli fakt, że ten Twój amur skubie sobie listki wierzby :mellow: wcale nie musi być związany z brakiem innego zielska w wodzie.

Posted

To, że rybka lubi sobie coś oryginalniejszego zjeść (wg nas oryginalnego) to już prawie norma. Amury jedzące liście drzew, klenie zjadające owoce wpadające do wody, jesiotry wyskakujące nad wodę i polujące na owady, pstrągi zjadające nasiona klonu...

 

Pozdr.

 

Salmo

Posted

Już niedługo wyjdą na brzeg, a wtedy .... drżyjcie narody. Nowa inwazja ewolucyjna nadchodzi. :lol:

 

Kryst, ale ryb jest w naszych wodach tak mało, że ich inwazja jest z góry na przegranej pozycji <_< a szkoda...

 

...jak to kiedyś mój ŚP.dziadek mawiał(będąc nad Bugiem), Kiedyś to tych ryb było tyle że blachę wiązało się do żyłki za jakimś nadbrzeżnym drzewem, inaczej to by taka jedna z drugą gotowa była wyskoczyć i z ręką pożreć... ;)

 

Pozdrawiam

Kuba

Posted

Z tego co mówili odrzańscy karpiarze zachowanie amurów dość częste, bo ponoć za listkami wierzbowymi przepadają i wybierają do jedzenia właśnie te. Najchętniej podskubują najmłodsze, najdelikatniejsze listki(smakosze :mellow: ). Sami często chodzą po brzegu w poszukiwaniu miejsc, gdzie gałęzie są nisko nad wodą, a listki obgryzione. To pewne miejsca i tam się na amurki zasadzają...

A fotka świetna :D

Pozdrawiam

Kamil

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...