Jump to content

Rapala DTMSS-20


Recommended Posts

Posted

Widze ze nikt nie mial okazji sprobowac tych wabikow :(

 

No to ja sie podziele doswiadczeniami, jak sprobuje.

 

Pozyskalem, w pazdzierniku na Ebro sprawdze...

 

 

Guzu

Posted

@Guzu

 

Super wobki, chodzą na trolu do 9m przy szybkości 2-2,5km i linka dystans około 30m.

Agresywna praca, mocno biją po dnie bez podczepiania. Ryby zakres jak u DT od okonia po suma.

Idealnie latają z multika.

 

W moich wymieniam kotwice (na OWNER, GAMAKATSU)jednak te firmowe połamańce też dają radę, kolega zaliczył kilka dni temu suma 153cm około 30kg. Zacięty był właśnie tym długim hakiem kotwicy.

 

DT to moja ulubiona seria, szczególnie od DT10 do DT20...

 

 

Pozdrawiam

Posted

Dzieki za info.

Szczegolnie to o sumasie :D Cieszy :mellow:

 

Ja z zalozenia takim SURE SET to dziekuje.

Kolka tez wymieniam- ogolnie jestem jakis taki na Ebro nieufny

 

Dalem Ownery 4x w rozmiarze 4 i powinno byc GIT.

 

Jak chodzi o cala serie DT to fakt (okoni nie lapie), to jedne z niewielu woblerow na ktore mialem cala trojke = sum+sandacz+szczupak. Z rzutow tez...

Z tym ze wszystko na DT16, na inne jakos jeszcze nie mialem okazji przyladowac...pozyjemy - zobaczymy

 

Guzu

Posted

Co sie seledynkowi stalo w przednia kotwice ?

 

A jak Ci sie sprawdzaja te flat - widze ze masz conajmniej jednego takiego ?

 

Guzu

Posted
DT to mam sporo, pomnożone kolorystycznie i rozmiarowo. Ten seledynek ma jedną kotwicę OWNER 2/0. Jak M. Sz. sugerował jest bezpiecznie głaskać rybkę po pysiu. Pływam głównie sam i muszę uważać na łodzi... Bywało już różnie...
Posted

A z takim doborem kotwic(y) schodzi na takie same glebokosci jak przy zbrojeniu zwyklym ?

 

 

Guzu

Posted

Jak juz pare razy pisalem mialem takie zarzuty do starej Rapali DT: 1.Rozwalanie sie steru w okolicach polaczenia z korpusem w przypadku uderzen skierowanych poprzecznie do powierzchni owego steru. 2.To, ze przyneta byla zrobiona z Balsy, co moze byc problemem ale nie musi. w przypadku Rapali raczej nie jest.

 

Tutaj widze podobne rozwiazania, stad moje pytanie: nie stwierdziliscie w/w problemow.

 

No i te kotwice dziwaczne takie, cale szzcescie ze mozna zmienic. :D

W przypadku Ownerow 4x to i mozna sie spodziewac, ze przyneta pewniej zejdzie na te duze glebokosci.

 

Gumo

Posted

Gumo,

 

Ja jeszcze nie mialem jakis nieprzyjaznych zdarzen z DT.

 

Ostatni ten gimnazjalista z Ebro wyrwal stelarz z ogona - to jednak balsa.

 

Ale fakt, ze przyladowal nad wyraz solidnie...

 

Poza tym sa dobre bo powtarzalne i maja tendencje do schodzenia na to co zadeklarowane. I nie gubia pracy w trollu...

 

 

Guzu

Posted

Co do odporności DT na gwałtowne brania, bicie o dno lub inne mechaniczne uszkodzenia - w moim przypadku spisują się zadowalająco. Metrowy szczupak i jego trochę mniejszy kumpel cmokali DT14 w pyskach robiąc mat na korpusie z licznymi dziurkami i zarysowaniami, ster podtarty i zmatowiony jednak cały... Wobek pracuje idealnie. Jest fartowny i łowny. Boję się go urwać, jednak pewny jestem jego odporności na ząbki rybek...

Kolega na jeden i ten sam egzemplarz zaliczył sumy: 120, 155, 153 i sporo sandaczy. Ma zeszlifowany połysk i farbę, jest cały i jego wartość wzrasta z każdą następną rybą. Miałem problemy ze sterami X-Rap-ów w DT nigdy.

Posted

Moze sie i zlamie i nabede, mam tego roznego towaru troche ale takich konstrukcji tego typu jest w ogole niewiele na rynku.

 

Jak walnie agresywnie to rozne cuda moga sie dziac.

 

O zeby sie nie boje, nie pogryza...chodzi o odpornosc na przypadkowe uderzenia i to jak napisalem w scisle okreslonym kierunku. Podczas holu to pracuje w ten sposob, ze raczej niemozliwe jest zlamanie.

 

Gumo

Posted

Ten zaliczył metrówkę i 85, kilka sandaczy i sporo dużych okoni. Ryje po dnie Dziećkowic kosząc kolonie racicznic. Jak widać ma się całkiem dobrze. To jest mój KUMPEL nr 1 w pudłach z wobkami...

 

 

post-1149-1348914479,8223_thumb.jpg

post-1149-1348914479,9006_thumb.jpg

Posted

Muszę przyznać że nigdy nie wypróbowałem DT, a to z racji tego że łowię w 95% w rzekach a DT uznawałem za przynęte ewidentnie na wody stojące.Chciałbym wypróbować najmniejsze DT na Narwi i zastanawiam się czy to dobry pomysł.Macie jakieś doświadczenia z tą przynętą na rzekach?

Pozdrawiam!

  • 2 weeks later...
Posted

Z tego co wiem to lowi na nie @Chub w UK klenie...

 

A przynajmniej to bylo widac na niektorych jego fotkach z rybami

 

 

Guzu

Posted

Jest to ciekawe rozwiazanie, przyneta jest gleboko chodzaca, po wrzuceniu natychmiast nurkuje, bedzie wiec dobra do oblawiania roznych dziur, gdzie glebokosc zmienia sie skokowo.

Przyneta bedzie dluzej w strefie bran ale moze to wplynac na ilosc urwanych przynet.

DT jest sama z siebie glebokochodzaca, a tutaj dojda jeszzce warunki nurtowe...ale...ten kto sie boi, ze urwie, ten nie zlowi.

 

 

Gumo

Posted
W praktyce DT rzadko łapie zaczepy które unieruchamiają wobka na dobre. Trolingując po rozleglej wodzie zerwałem dopiero TRZY SZTUKI w okresie chyba 2-3 lat a na łodzi w sezonie jestem 3 razy w tygodniu. Wobek wali ostro w dno i trafiając w przeszkodę odbija się od niej sterem. Są zaczepy kotwicy o denne osady, racicznice, trawy. Jednak od twardych przeszkód typu kamień, zatopiony bal drewna lub inne obłe kształty odbija się jak piłka. Dlatego świadomie prowadzę je tuż nad dnem czując jak często orzą po koloniach racicznic lub innych małych przeszkodach (kamyki, twarde osady). Nie wiem jak to działa w rzece z zatopionymi drzewami ale tam to chyba nic już nie pomorze.

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...