Skocz do zawartości

Musky


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Właśnie oglądałem na you tube kilka filmów o połowie musky w USA. Moją uwagę zwróciły strasznie siłowe i forsowne hole zaciętych ryb. Właściwie wszystkie ryby po zacięciu są siłowo ciągnięte, żadnej finezji tylko jak najszybciej do podbieraka. Jeśli taki poziom wędkarstwa spinningowego jest w USA jak na tych filmach, to rzeczywiście mogliby się dużo od nas nauczyć choćby prawidłowego holu ryby.

 

Opublikowano

Remek jak zatnę kilku kilogramowego szczupaka blisko powierzchni wody i nie dam mu luzu ani centymetra to on do póki nie straci sił (albo wcześniej nie wypnie się lub nie „wytrząsnie” kotwicy z pyska) też zacznie robić świece i stawać na ogonie. To prawda nie mam doświadczenia w łowieniu musky, ale co stoi na przeszkodzie żeby holować finezyjniej? Widząc ich hole podejrzewam, że wiele ryb delikatniej zahaczonych tracą podczas holu, co miałoby miejsce znacznie rzadziej gdyby robili to z wyczuciem. Każdy doświadczony spinningista wie, że szczupak wyskakujący nad wodę w czasie holu i potrząsający głową to piękny widok, ale też wie, że jest to moment w którym wiele słabo zahaczonych szczupaków pozbywa się haczyka. To tylko moje zdanie i oczywiście nikt nie musi się z tym zgadzać.

pozdrawiam

 

Opublikowano

Hehehe, ja juz kiedys swoje napisalem a z drugiej strony musialbym sprobowac, zeby cos twierdzic dobitnie.

 

A co jakby tak zastosowac na Muskiego...troling? Oczywiscie nie stosujac jako przynete czegos w rodzaju Statuy Wolnosci.

 

Gumo

p.s.Wiedzielem, ze sie Remek odezwie. Specjalnie dalem mu czas... :mellow:

Opublikowano
Też mi się wydaje, że za mało wiemy by oceniać :D. Długie hole mogły tez doprowadzać do większej ilości zgonów ryb chociażby... Przyczyn moze być wiele i bez doświadczeń i wiedzy nie możemy niczego stwierdzić.
Opublikowano

Remek jak zatnę kilku kilogramowego szczupaka blisko powierzchni wody i nie dam mu luzu ani centymetra to on do póki nie straci sił (albo wcześniej nie wypnie się lub nie „wytrząsnie” kotwicy z pyska) też zacznie robić świece i stawać na ogonie. To prawda nie mam doświadczenia w łowieniu musky, ale co stoi na przeszkodzie żeby holować finezyjniej? Widząc ich hole podejrzewam, że wiele ryb delikatniej zahaczonych tracą podczas holu, co miałoby miejsce znacznie rzadziej gdyby robili to z wyczuciem. Każdy doświadczony spinningista wie, że szczupak wyskakujący nad wodę w czasie holu i potrząsający głową to piękny widok, ale też wie, że jest to moment w którym wiele słabo zahaczonych szczupaków pozbywa się haczyka. To tylko moje zdanie i oczywiście nikt nie musi się z tym zgadzać.

pozdrawiam

 

 

Chyba jeszcze przysłowiowych dziadków w akcji nie widziałeś. U nas też stosuje się często taki siłowy hol jak się łowi na żywca :mellow: A fruwające przy zacięciu ryby to już nie bajka :lol:

 

Pozdr.

 

Salmo

Opublikowano

No dobra Jurku. Wrzucę - nawet przygtouję galerię bez artykułu.

 

Jurku, ale wtedy myślałem, że to musky! Ciśnienie wzrosło niesamowicie!!!

Opublikowano

:lol: Amerykanscy wedkarze moga sie nauczyc od nas jedynie lowic karpi. Jakos nie sprawdza sie to ze kazdy kto( najlepsi szczupakowcy) przyjedzie lowic musky z Europy ma jakies rezultaty przy polowie tej ryby. Tak jak Remek doradza i wielu innych tak doradzalo - przy polowie musky zapomnij cokolwiek wiesz o szczupakach bo to inna ryba. Musky o wiele lepiej walczy niz jego kuzyn ale po walce ma wieksze tendencje do odwrucenia sie do gory brzuchem dlatego hol musi byc szybszy. Duzo tez zalezy od lowiska ktore nie rzadko znajduje sie na krawedzi wodorostow wysokich na 3 m i latwo sobie wybrazic jesli po zacieciu np. 120cm musky bedzie robil wszystko zeby tam sie dostac. Duze okazy musky podobnie jak szczupaki i inne ryby nie zeruja czesto czasem jest to 15 min. na pol dnia czasem wiecej (zwlaszcza jesienia) i wlasnie wtedy jest szansa na kilka okazow z tego samego miejsca dlatego szybki hol ma w tym przypadku tez sens. Zgodze sie ze niektorzy wedkarze probuja holowac zbyt silowo lecz w tedy najczesciej traca rybe.

Apropo tego video to mam je w calosci na dwoch plytach DVD filmiki i twierdze ze sa to najlepsze filmy o musky jakie widzialem. Oprocz samych ryb, fachowe porady, ujecia podwodne pracujacych przynet - naprawde duzo sie z nich dowiedzialem.

PS. Wlasnie mialem jutro jechac powalczyc z musky przez 2 dni lecz pogoda nie pozwolila, leje i ma lac przez 3 dni :( Nie pozostaje nic innego jak przeprosic sie z muchowka i posilowac sie z lososiami ...finezyjnie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...