Salmo_Salar Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Zamieszczę tutaj dwa ciekawe punkty w rozpoczynającej się liście absurdów sklepowych. Wahadło Osko, na tej aukcji za 25 zł sztuka http://www.allegro.pl/item755283396_superwahadlo_21_gram.htm l Na innej jego aukcji już licytacja od 6 zł. U mnie kosztuje 3,5 zł Wobler Yo-Zuri 3D Minnow za... 19 zł!! Wow!! Ale to przecież Yo-Zuri http://www.fishing-mart.com.pl/sklep/pl/yo-zuri-3d-minnow-g5 -a20-p1276-k7230.html Niby coś normalnego ale podobieństwo jest uderzające, podobnie jak różnica cenowa http://www.fishing-mart.com.pl/sklep/pl/spro-specialist-minn ow-70-g5-a20-p749-k3690.html U siebie kupiłem za grosze a praca ta sama, tyle, że już nie to boskie i cudowne Yo-Zuri Macie jakieś ciekawe propozycje do tej listy?? Pozdrawiam Salmo
Guzu Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Ciekawy watek. Szczegolnie ta wahadlowka niezla Porownujac ceny wabikow z ebay.com i sklepow np w Warszawie nalezaloby umieszczac zdjecia sklepow w tym watku Guzu
remek Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Moim zdaniem jest woly rynek i każdy może sprzedawać za ile mu się podoba dlatego nie klasyfikowałbym tego do gatunku - absurdów. PozdrawiamRemek
Guzu Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Zdecydowanie masz racje. To jest wolny rynek i kazdy kupuje jak i gdzie i za ile mu sie podoba. Niemniej podstawa wolnej konkurencji i wolnego rynku jest informacja. Wiec warto informowac. Guzu
Andrzej Stanek Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 @Salmo Salar Wobki Yo-Zuri 3D Minnow i SPRO Specialist Minnow to dwa inne produkty, coś jak Merc i ruska Wołga. Bywam w tych sklepach, nawet często. Przeglądam dział z wobami i wierz mi Yo-Zuri widać z daleka. Wykonanie made in japan - PERFEKCJA. Na łowisku też dają czadu... Musisz kupić oryginał i sprawdzić. Ciekaw jestem czy wtedy napiszesz coś o podobieństwie...Ekran monitora często mydli oczy...
Taps Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Takich absurdów jest wiele.Np jeśli chodzi o Yo-zuri,to FM kupił te woblery drożej niż są u oficjalnego dystrybutora w Polsce w detalu.
Salmo_Salar Posted October 1, 2009 Author Posted October 1, 2009 @Salmo Salar Wobki Yo-Zuri 3D Minnow i SPRO Specialist Minnow to dwa inne produkty, coś jak Merc i ruska Wołga. Bywam w tych sklepach, nawet często. Przeglądam dział z wobami i wierz mi Yo-Zuri widać z daleka. Wykonanie made in japan - PERFEKCJA. Na łowisku też dają czadu... Musisz kupić oryginał i sprawdzić. Ciekaw jestem czy wtedy napiszesz coś o podobieństwie...Ekran monitora często mydli oczy... Może ekran tak ale nie moje oczy Ta sama praca, wiem co mówię. Dla mnie praca fantastyczna w czasie szarpania - skacze jak dziki we wszystkie strony a przy jednostajnym prowadzeniu miło pracuje. Pozdrawiam Salmo
Andrzej Stanek Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Waldek widziałem i zobaczyłem...Ciekaw jestem czy kobitki też tak podrabiają...
SaNdAcZ &#gt;&#lt;----*&#gt; Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Salmo SalarMam swój ulubiony model Yo-Zuri na pstruchy i płacę za te wobki znacznie więcej niż 19 złoty. Kiedyś też tak kombinowałem, że znacznie taniej można kupić praktycznie identyczny wobler. Wobki te wyglądały prwie tak samo jak Yo-Zurki prace miały też prawie identyczną. Była tylko jedna różnica. NA Yo-Zuri łowiłem pstrąga za pstrągiem a na podróby jakoś ryby nie chciały mi wchodzić. Czasem prawie robi wielką różnicę.Pozdrawiam
Gumofilc Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Otoz to, kluczowa sprawa jest to co uzyska sie przez kupno danej przynety...?Jezeli na cos ryby beda chcialy brac to warto to cos nabyc, moim zdaniem, nawet za cene wiele wyzsza niz za odpowiednik tanszy, za to o gorszych walorach.Co innego, jak odpowiednik nie ustepuje walorami, przy zachowaniu relacji cenowych. Jest jeszzce jeden aspekt. Moze byc tak, ze przyneta nawet ma podobna lownosc, natomiast nie da rady tanszym odpowiednikiem dorzucic na dosc duza odleglosc.Mysle tu o przynetach z systemami rzutowymi, ktore potrafia osiagac bajonskie ceny i to u zrodla. Po sprowadzeniu do naszego sklepu moglyby byc drozsze niz złoto... I tu jest ten dylemat, jezeli ktos nie potrzebuje lotnosci wystarczy odpowiednik, jezeli zas lapie sie na tym, ze brakuje za kazdym razem te pare metrow...? I na koniec takie male pytanko do analizy: a ile kosztuje jedno branie porzadnej ryby? Gumo
Guzu Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Witam, Jak chodzi akurat o Yo Zuri to, w moim odczuciu, jedna z tych marek, przy ktorych wie sie za co sie placi... Po chwili refleksji stwierdzam, ze innych marek nie kupuje Co nie zmienia faktu, ze wsrod woblerow w moim arsenale te Yo Zuri to raczej jedne z drozszych. Guzu
cartman Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 też mam jeden model yo-zuri, który jest dla mnie wyjątkowo chojny i niezastąpiony a wszelkie klony chociaż wyglądają prawie identyczne mogą się zchować.Moim zdaniem używanie tanich odpowiedników drogich, sprawdzonych przynęt ma tylko sens w przypadku łowienia w miejscu szczególnie zaczepowym i gdzie różnica w łowności pomiędzy klon/oryginał jest zadawalająca. pozdr.
cartman Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 apropo absurdów .... dla mnie nie jest absurdem, że coś w miejscu A jest droższe/tańsze w miejscu B, nawet jeżeli różnica w cenie jest spora - to chyba tylko takie nasze podwórko, dobry biznes jest wtedy gdy któs zostaje obskubany Natomiast centrum absurdów cen przynęt jest dla mnie alledrogo. Pzykład salmo thrill najtańszy kup teraz 12zł najdroższy ponad 18 różnica 30 pare % te i te znajdują nowych nabywców pozdr.
Salmo_Salar Posted October 2, 2009 Author Posted October 2, 2009 Jeszcze innym ciekawym absurdem była licytacja przynęt Salmo. Jeden człowiek tak się napalił, że dał więcej złótówek niż te same wobki, nówki (!) są warte w sklepie. W wędkarskie często się obserwuje sytuację gdzie jedna lub kilka osób promuje jakiś towar/przynęte to reszta rzuca się na nie i wykupuje aż braknie w hurtowniach Pamiętam jak to było z Thrillem, swimbaitem Prologica czy javallonami Po jakimś czasie można było zauważyć wyprzedaż tych że przynęt na forach czy Allegro. Pozdr. Salmo
andrew Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 też mam jeden model yo-zuri, który jest dla mnie wyjątkowo chojny i niezastąpiony a wszelkie klony chociaż wyglądają prawie identyczne mogą się zchować. Ja lowie szczupaki na Bugu Crank'n'Shadem i cos tam lowi ale przy Invaderze moze sie schowac mimo ze Invader nie ma grzechotki. Polskie klony maja jedna duzo przewage na pierwowzorami: lepiej dostosowana do lokalnych warunkow kolorystyke. Natomiast problem jest jakosc osprzetu. Kotwice, kolka i jakosc materialu z jakiego zrobiony jest ster oraz jego mocowanie w YoZuri to klasa jest sama w sobie. W Indaverze lepiej od razu wymienic kolka i kotwice. Wiec jak doliczy sie ten koszt to roznica w cenie nie jest az tak ogromna.
pepol Posted October 3, 2009 Posted October 3, 2009 Takich absurdów jest wiele.Np jeśli chodzi o Yo-zuri,to FM kupił te woblery drożej niż są u oficjalnego dystrybutora w Polsce w detalu. ...dlaczego mnie to nie dziwi????
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now