Skocz do zawartości

Kołowrotek na dorsze


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam małe pytanie do bardziej doświadczonych kolegów , dałem się namówić szwagrowi na pierwszą wyprawę na dorsze i teraz mam dylemat o ile kij kupiłem to zastanawiam się czy kupować specjalnie kołowrotek na ten wyjazd czy może zabrać Stradica 4000FH z nawiniętą żółtą PP 30 lb .

Co do stradica to wiem że morska woda mu nie grozi , ale czy ta wielkość się nadaje i czy plecionka będzie odpowiednia ?

Opublikowano
Myślę, że na jedną, dwie wyprawy wystarczy/wytrzyma, lecz jeśli spodoba Ci się ta zabawa, to warto pomyśleć o czymś przeznaczonym do jigowania w morzu. Shimano ma dobrą ofertę.
Opublikowano

Myślę, że na jedną, dwie wyprawy wystarczy/wytrzyma, lecz jeśli spodoba Ci się ta zabawa, to warto pomyśleć o czymś przeznaczonym do jigowania w morzu. Shimano ma dobrą ofertę.

 

Dokładnie - Curado 301DSV

Opublikowano

Myślę, że na jedną, dwie wyprawy wystarczy/wytrzyma, lecz jeśli spodoba Ci się ta zabawa, to warto pomyśleć o czymś przeznaczonym do jigowania w morzu. Shimano ma dobrą ofertę.

 

Dokładnie ma być na jedną wyprawę , potem wykombinuje coś większego chyba że teraz zamiast łowić nakarmię rybki :wacko:

Opublikowano

Też mi przyszło do głowy, że trochę żal shimano. Mam ten model i wiem, że wytrzyma jednorazowe łowienie, nawet we Władku, ale przyszłościowo lepiej kupić coś mniej skomplikowanego i tańszego-łowię na salinę...lub szybkiego multika :D Jestem zwolennikiem korby, ale za namową Daniela z X-Rods nabyłem aveta i łowi się nim dobrze. Prosta, jak konstrukcja cepa konstrukcja i użyte materiały pozwalają wierzyć, że będzie łowił długo i bezawaryjnie.

Pzdr

Opublikowano
Kilka lat temu na „Pilkerze” łowił ze mną wędkarz, który używał na dorsze trociowego kija RST M3 do 60g (koszt nowego wędziska bagatela 2k PLN). Prawie wytrzymało. Prawie, gdyby nie podniósł nim z wody kolejnego bolka. Do tego szkodliwy kąt i wystarczyło. W jednej chwili kijek stał się ciężką dżerkówką. Teoretycznie powinno być ok. – gdyby wędkarz nie przecenił możliwości sprzętu. Tak więc różnie to bywa. :wacko:
Opublikowano
Piękny sprzęt ten Avet. Ja używam Daiwy Saltist, a kolega ma Shimano Torium - nie narzekamy. Mają małe przełożenia i duży moment obrotowy – pilkery 300-400g zwija się „jednym palcem”. Tańsza sieczka (niestety łącznie z Ambassadeur Big Game) się nie sprawdzała: zbyt mały moment, awarie blokady wstecznego biegu, szybkie zużycie głównej przekładni, samoczynne odkręcanie się elementów, hamulec, który przy dużych obciążeniach działa zero-jedynkowo, etc.
Opublikowano

Wczoraj mialem okazje pobawic sie roznymi maszynkami na pelnym morzu. od nowego kolowrotka z stala szpula f. DAM na slimaku, przez wspomnianego AVETa a na abu c3 royal czy daiwie luna 203L konczac...

 

faktycznie trzeba przyznac ze AVET niesamowita maszyna - az dziw bierze czemu lowcy sumow nie stosuja ich do trolla.

 

slimaczany DAMm tez na prawde swietnie sobie radzil.

 

no i musze przyznac ze moment obrotowy luny wywarl na mnie ogromne wrazenie. to taka mala wyciaraka doslownie...

Opublikowano

mifku,

Mowa o Torium kupionym od Ciebie :mellow:

Zaś co do Luny - mimo że malutka ma kawał korby (ramię dłuższe niż u większości konkurentów) i bardzo porządną przekładnię. Tego właśnie modelu używam do ciężkiego trola.

Opublikowano

ciesze sie ze torium sie sprawdza i daje rade :mellow:

 

ja gdyby nie to ze naprawde ciezko nie lowie jakos szczegolnie ciezko (mowa o morzu) to dawno bym juz mial aveta na stanie :mellow: cholernie mi sie podobaja te maszynki zarowno uzytkowo jak i estetycznie. taki kalashnikov typowy - czyli to co lubie. bez zbednych pierdol. ma wszystko to co miec powinien :mellow:

Opublikowano

Jeśli myślisz o dokarmianiu, to z własnych doświadczeń proponuję - jedz, jedz, jedz. Nie płyń na pusty żołądek. :D

 

Ja wyznaję drogę środka. Pusty żołądek to dramat, ale być przejedzonym - też źle. A picie poprzedniego dnia - zupełnie nie na miejscu. Im więcej było, tym gorzej będzie... <_<

Opublikowano
Avet jest faktycznie przyjemny. Przy wyborze decydujacym czynnikiem dla mnie była szybkość multika. Wędkuję głównie we Władysławowie/helu i ciągnięcie pilkera z 80 metrów wolnym multikiem było dla mnie żenujące. Już myślałem, że spocznę na korbach, ale Daniel zasugerował mi wspomnianego multika. Moje obawy, jako multikowego neofity, budził brak wodzika, ale pierwsze łowienie rozwiało wątpliwości. Wspomnę jeszcze, że multik na pierwszym łowieniu zaczął przepuszczać na wstecznym biegu. Niewyobrażalne było dla mnie, że zdołałem go zarżnąć w kilka godzin pilkerami ok 300-gramowymi :D Po rozebraniu na części okazało się, że pracownik w fabryce założył odwrotnie wichajster od zapadki biegu wstecznego. Po złożeniu działa cacy. Przy okazji zobaczyłem z jakich materiałów i jak precyzyjnie wykonane jest to cacko. Powiem tylko, że nie sposób go zajechać. Naprawdę :lol:
Opublikowano

Wspomnę jeszcze, że multik na pierwszym łowieniu zaczął przepuszczać na wstecznym biegu. Niewyobrażalne było dla mnie, że zdołałem go zarżnąć w kilka godzin pilkerami ok 300-gramowymi :D Po rozebraniu na części okazało się, że pracownik w fabryce założył odwrotnie wichajster od zapadki biegu wstecznego.

 

Gruba skucha :unsure: i paskudny stres... współczuję. Dobrze, że się tak skończyło.

A wodzikiem w takich multikach to można sobie co najwyżej... zmiażdżyć palec :mellow: Im mniej części ma taka betoniarka, tym wyższa jest potencjalna niezawiodność.

Opublikowano

Mogę Ci pożyczyć multika w rozmiarze morskim, z plecionką 0,35, ale sam musisz go ode mnie odebrać (z resztą zwrócić też B) ). Wygląda jak kopia Abu, podobnie jak lwia część multików z niższej półki. Nazywa się Balzer Sea-cośtam, albo jakoś podobnie.

 

Raczej nie pojedziesz po raz ostatni (chyba, że zawiedzie szyper albo koledzy z kutra dadzą popis chamstwa - bywa i tak). Wędkarstwo morskie potrafi wciągnąć... :D

Opublikowano

To co polecacie na jednorazowy wypad ,tak jak pisałem jadę poraz pierwszy i może ostatni :unsure:

 

JEśli szyper nie powiezie Was na wraki, stradikiem opękasz pierwszą wyprawę. Później kupisz coś odpowiedniego <_<

Opublikowano

@milupa4, stradic do pilkerów raczej za mikry a rozmiar 4000 za mały.

@krzysiek, pilker powyżej 250g na 60 m wody to spora przesada.

To co polecacie na jednorazowy wypad

Jeśli stałoszpulowy to rozmiar przynajmniej 6000 choć lepiej większy. Jeśli multik to jako budżetowe rozwiązanie wybrał bym jakiegoś siermiężnego ABUsa 7000 do 10000

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...