remek Opublikowano 8 Listopada 2009 Opublikowano 8 Listopada 2009 Witam,Łowiłem w Nowej Zelandii, Australii, Indonezji, na Filipinach, w Kanadzie, na Alasce, w Chile, Wenezueli, Belize, Meksyku, Nikaragui, na Wyspach Cooka, Kiribati i w Tajlandii. Moim ulubionym miejscem na ryby jest Cape York w Australii. Nigdy nie doświadczyłem takiej różnorodności i ilości ryb. Tego samego dnia złowiłem long tail i big eyed tuna, diamond trevally, brassy trevally, GT, Golden trevally, tea leaf trevally, barramundi, tarpon, queenfish, threadfin salmon i triple-tail. To słonowodny raj dla muszkarzy. Zapraszam serdecznie do lektury wywiadu z Ray Montoyą - czyli o egzotycznych wyprawach, łowach oraz kilka słów o nowym temacie na jerkbait.pl - morskim muchowaniu PozdrawiamRemek
Guzu Opublikowano 8 Listopada 2009 Opublikowano 8 Listopada 2009 Naprawde ciekawy material. Mimo, ze kompletnie nie moje wedkowanie to wiele uwag na tyle cennych co uniwersalnych. Szczere slowa uznania. Gratuluje bardzo dobrego wywiadu! Guzu
lesiewicz Opublikowano 8 Listopada 2009 Opublikowano 8 Listopada 2009 Podziękowania za świetny wywiad Jerzy.Bardzo ciekawy człowiek z świetnym podejściem do wedkarstwa jak i do przyrody.No i te piekne i egzotyczne okoliczności przyrody, ach...
Friko Opublikowano 8 Listopada 2009 Opublikowano 8 Listopada 2009 Pięknie Jurku. Długo musieliśmy czekać na ten artykuł ale chyba było warto. Bardzo ciekawy człowiek, mądra treść i piękne zdjęcia - czego można chcieć więcej? Chyba tylko więcej takich materiałów na jerkbait.pl Gratuluję!
lesiewicz Opublikowano 8 Listopada 2009 Opublikowano 8 Listopada 2009 Może bedę trochę wścibski Jurku, ale ciekaw jestem jak poznałeś tego zacnego człowieka.
Sławek Opublikowano 8 Listopada 2009 Opublikowano 8 Listopada 2009 Gratuluję wywiadu Może bedę trochę wścibski Jurku, ale ciekaw jestem jak poznałeś tego zacnego człowieka.Pewnie na rybach
pitt Opublikowano 8 Listopada 2009 Opublikowano 8 Listopada 2009 na razie WOW! ... musze jeszcze ze dwa razy przeczytac, zeby przetrawic ... super!!! ..................................... kolejne WOW! takie klimaty, w taka zimnice to ... jak kieliszek taliskera przy kominku ... eehhh
Kuba Standera Opublikowano 8 Listopada 2009 Opublikowano 8 Listopada 2009 Ale wypas, to są historie jakie lubię!!! niezłe to, niezłe!!!
remek Opublikowano 8 Listopada 2009 Autor Opublikowano 8 Listopada 2009 Jurku,Aleś nam sprawił niespodziankę. Mówię to całkiem serio bo i dla mnie (publikującego) było to niezłe zaskoczenie. Za oknami pogoda .... ach .. lepiej nie mówić a tu słonczne klimaty. A jakie ryby? A tak walka na kajaku .... wow. Chciałbym kiedyś tak sobie połowić. Byłaby niezła przygoda. Jurku - dzięki! PozdrawiamRemek
Roch Opublikowano 8 Listopada 2009 Opublikowano 8 Listopada 2009 Bardzo dobry materiał, Jerzy. Przyjemnie buja się w obłokach, czytając.
jerzy Opublikowano 9 Listopada 2009 Opublikowano 9 Listopada 2009 Może bedę trochę wścibski Jurku, ale ciekaw jestem jak poznałeś tego zacnego człowieka. slawek ma racje. Poznalem go na rybach. Jakies dwa lata temu razem ze sloniem pojechalismy odwiedzic mala plaze kilkaset kilometrow za Muscatem i tam wlasnie spotkalismy Raya i jego kumpla Kamala. Pokazali nam jak zlowic Bluefisha i efektem tego bylo kilka ladnych ryb, w tym dwie w okolicach metra. Pozniej juz nie bylo tak rozowo. Generalnie Ray pokazal nam kilka dobrych miejsc, gdzie naprawde jest szansa na zyciowy polow. Miejsc trudnych. Czesto wracalem o kiju, lub z marnym wynikiem. Z czasem jest jednak craz lepiej.... JW
Tomaszek Opublikowano 12 Listopada 2009 Opublikowano 12 Listopada 2009 Świetny artykuł, przeczytałem z przyjemnością. Jedno, co nie związane z samą treścią, a co uważam wymaga zwrócenia uwagi to fakt, że autor i recenzent, czy ktokolwiek przeglądał tekst przed publikacją kompletnie nie zwrócił uwagi na brak odmiany nazw ryb. Po raz pierwszy wybrałem się na permit piętnaście lat temu na Belize, ale potem odkryłem je tu w Omanie. Udało mi się złowić dwa permit na Belize, ale złapanie mojego pierwszego permit na muchę w Omanie zajęło mi cztery lata. Permita, permity, permitów. Sami przyznaće że udało mi się złowić permit brzmi nie tęgo.
jerzy Opublikowano 12 Listopada 2009 Opublikowano 12 Listopada 2009 tak tomaszek masz racje. moja wina!
MichałR Opublikowano 12 Listopada 2009 Opublikowano 12 Listopada 2009 Świetny wywiad! Takie łowienie z plaż musi być niesamowite. Zdjęcia mają klimat. Przeczytałem dopiero za drugim podejściem - to nie jest wcale proste w tej polskiej listopadowej smucie
Sławek Opublikowano 12 Listopada 2009 Opublikowano 12 Listopada 2009 Jaka listopadowa smuta? Wystarczy dzionek spędzić nad wodą na przykład na szczupakach i od razu jest milej na duszy a jak jeszcze coś się złowi...
jerzy Opublikowano 12 Listopada 2009 Opublikowano 12 Listopada 2009 Świetny wywiad! Takie łowienie z plaż musi być niesamowite. Zdjęcia mają klimat. Przeczytałem dopiero za drugim podejściem - to nie jest wcale proste w tej polskiej listopadowej smucie najbardziej niesamowite, ze takie ryby jak na zdjeciach czsami plywaja 10-15m od brzegu na wodzie 1-2m. Jak sie zna miejsce i trafi w brania to jak powiedzial Ray mozna w ciagu dnia pobic wszytskie zyciowe wyniki. Ale to wcale nie jest takie proste. Wyamaga rowniez doswiadczenia. Ja jestem w w Omanie ponad 2 lata i mialem moze dwa dni takiego lowienia w tym czasie.
MichałR Opublikowano 12 Listopada 2009 Opublikowano 12 Listopada 2009 @Sławek - dzionek na rybach - jesteś szczęściażem ja będę teraz będę miał około 3h w sobotę lub niedzielę na industrialnej sandaczowej miejscówce, no, ale przynajmniej sandacze są.@jerzy - no to wszystko przed Tobą, a jak jest z ilością ryb - to bogate wody? Tak sobie myślę, że fajne jest tam u Was w Omanie to, że jest dosyć dużo miejsca nikt się nie wpiernicza na miejscówki...
jerzy Opublikowano 13 Listopada 2009 Opublikowano 13 Listopada 2009 miejsca jest tyle, ze praktycznie nigdy nikogo nie spotykasz, szczegolnie te kilkaset kilometrow od Muscatu. Ryb jest wiecej niz w PL. Bez dwoch zdan. Ale trudno je namierzyc. Poprostu masz znacznie wiekszy obszar do przeszukiwania. Dotego dochodzi jeszcze problem fal, wiatru, odplywow, migracji drobnicy itd. Niemniej mamy kilka miejsc, gdzie jest spora szansa na rekordowy okaz.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się