Skocz do zawartości

Egzotyczne łowy z Ray Montoya - wywiad - nowy artykuł na jerkbait.pl


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,

Łowiłem w Nowej Zelandii, Australii, Indonezji, na Filipinach, w Kanadzie, na Alasce, w Chile, Wenezueli, Belize, Meksyku, Nikaragui, na Wyspach Cooka, Kiribati i w Tajlandii. Moim ulubionym miejscem na ryby jest Cape York w Australii. Nigdy nie doświadczyłem takiej różnorodności i ilości ryb. Tego samego dnia złowiłem long tail i big eyed tuna, diamond trevally, brassy trevally, GT, Golden trevally, tea leaf trevally, barramundi, tarpon, queenfish, threadfin salmon i triple-tail. To słonowodny raj dla muszkarzy.

 

Zapraszam serdecznie do lektury wywiadu z Ray Montoyą - czyli o egzotycznych wyprawach, łowach oraz kilka słów o nowym temacie na jerkbait.pl - morskim muchowaniu :D

 

Pozdrawiam

Remek

Opublikowano

Naprawde ciekawy material.

 

Mimo, ze kompletnie nie moje wedkowanie to wiele uwag na tyle cennych co uniwersalnych.

 

Szczere slowa uznania.

 

Gratuluje bardzo dobrego wywiadu!

 

Guzu

Opublikowano

Podziękowania za świetny wywiad Jerzy.

Bardzo ciekawy człowiek z świetnym podejściem do wedkarstwa jak i do przyrody.

No i te piekne i egzotyczne okoliczności przyrody, ach... :huh: :mellow:

Opublikowano
Pięknie Jurku. Długo musieliśmy czekać na ten artykuł ale chyba było warto. Bardzo ciekawy człowiek, mądra treść i piękne zdjęcia - czego można chcieć więcej? Chyba tylko więcej takich materiałów na jerkbait.pl :D Gratuluję!
Opublikowano

na razie WOW! ... musze jeszcze ze dwa razy przeczytac, zeby przetrawic ... super!!!

 

.....................................

 

kolejne WOW! takie klimaty, w taka zimnice to ... jak kieliszek taliskera przy kominku ... eehhh

Opublikowano

Jurku,

Aleś nam sprawił niespodziankę. Mówię to całkiem serio bo i dla mnie (publikującego) było to niezłe zaskoczenie. Za oknami pogoda .... ach .. lepiej nie mówić a tu słonczne klimaty. A jakie ryby? A tak walka na kajaku .... wow. Chciałbym kiedyś tak sobie połowić. Byłaby niezła przygoda.

 

Jurku - dzięki!

 

Pozdrawiam

Remek

Opublikowano

Może bedę trochę wścibski Jurku, ale ciekaw jestem jak poznałeś tego zacnego człowieka.

 

 

slawek ma racje. Poznalem go na rybach. Jakies dwa lata temu razem ze sloniem pojechalismy odwiedzic mala plaze kilkaset kilometrow za Muscatem i tam wlasnie spotkalismy Raya i jego kumpla Kamala. Pokazali nam jak zlowic Bluefisha i efektem tego bylo kilka ladnych ryb, w tym dwie w okolicach metra. Pozniej juz nie bylo tak rozowo. Generalnie Ray pokazal nam kilka dobrych miejsc, gdzie naprawde jest szansa na zyciowy polow. Miejsc trudnych. Czesto wracalem o kiju, lub z marnym wynikiem. Z czasem jest jednak craz lepiej....

 

JW :D

Opublikowano

Świetny artykuł, przeczytałem z przyjemnością. Jedno, co nie związane z samą treścią, a co uważam wymaga zwrócenia uwagi to fakt, że autor i recenzent, czy ktokolwiek przeglądał tekst przed publikacją kompletnie nie zwrócił uwagi na brak odmiany nazw ryb.

 

Po raz pierwszy wybrałem się na permit piętnaście lat temu na Belize, ale potem odkryłem je tu w Omanie. Udało mi się złowić dwa permit na Belize, ale złapanie mojego pierwszego permit na muchę w Omanie zajęło mi cztery lata.

 

Permita, permity, permitów. Sami przyznaće że udało mi się złowić permit brzmi nie tęgo.

 

 

Opublikowano
Świetny wywiad! Takie łowienie z plaż musi być niesamowite. Zdjęcia mają klimat. Przeczytałem dopiero za drugim podejściem - to nie jest wcale proste w tej polskiej listopadowej smucie :D
Opublikowano
Jaka listopadowa smuta? Wystarczy dzionek spędzić nad wodą na przykład na szczupakach i od razu jest milej na duszy :D a jak jeszcze coś się złowi... :D
Opublikowano

Świetny wywiad! Takie łowienie z plaż musi być niesamowite. Zdjęcia mają klimat. Przeczytałem dopiero za drugim podejściem - to nie jest wcale proste w tej polskiej listopadowej smucie :D

 

 

najbardziej niesamowite, ze takie ryby jak na zdjeciach czsami plywaja 10-15m od brzegu na wodzie 1-2m. Jak sie zna miejsce i trafi w brania to jak powiedzial Ray mozna w ciagu dnia pobic wszytskie zyciowe wyniki. Ale to wcale nie jest takie proste. Wyamaga rowniez doswiadczenia. Ja jestem w w Omanie ponad 2 lata i mialem moze dwa dni takiego lowienia w tym czasie.

 

 

Opublikowano

@Sławek - dzionek na rybach - jesteś szczęściażem :D ja będę teraz będę miał około 3h w sobotę lub niedzielę na industrialnej sandaczowej miejscówce, no, ale przynajmniej sandacze są.

@jerzy - no to wszystko przed Tobą, a jak jest z ilością ryb - to bogate wody? Tak sobie myślę, że fajne jest tam u Was w Omanie to, że jest dosyć dużo miejsca :mellow: nikt się nie wpiernicza na miejscówki...

Opublikowano
miejsca jest tyle, ze praktycznie nigdy nikogo nie spotykasz, szczegolnie te kilkaset kilometrow od Muscatu. Ryb jest wiecej niz w PL. Bez dwoch zdan. Ale trudno je namierzyc. Poprostu masz znacznie wiekszy obszar do przeszukiwania. Dotego dochodzi jeszcze problem fal, wiatru, odplywow, migracji drobnicy itd. Niemniej mamy kilka miejsc, gdzie jest spora szansa na rekordowy okaz.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...