hlehle Opublikowano 16 Listopada 2009 Opublikowano 16 Listopada 2009 Czyli chyba jednak nie przyducha ... http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/2009111 6/REG00/297767391
MaleX Opublikowano 16 Listopada 2009 Opublikowano 16 Listopada 2009 Daniel, sprawa nie jest oczywista i nie była.Śnięte ryby były o wiele wyżej od Mielnika, ujście Krzny... Do tego małe rzeczki, wiele kilometrów od Mielnika, np. Kostrzyń, Muchawka, Liwiec, Nurzec.Raczej sam Mielnik nie dałby rady...
hlehle Opublikowano 17 Listopada 2009 Autor Opublikowano 17 Listopada 2009 Skoro były też wyżej to pewnie masz rację.
biosteron Opublikowano 17 Listopada 2009 Opublikowano 17 Listopada 2009 Kolega @majster ma racje.Mielnik podtruwał Bug,często i to przeważnie latem widywałem ogromne ilości piany syfu jak spływają w dól rzeki.Nikt na to nie znał odpowiedzi,skąd to płynie.Na pewno to nie ta przyczyna o której myśli @hlehle,o której piszą w gazecie,to nie realne...
Salmo_Salar Opublikowano 17 Listopada 2009 Opublikowano 17 Listopada 2009 To prawda, przyducha dotknęła Bug powyżej Mielnika, wiem, że napewno do Jabłecznej. Podlaski Przełom Bugu mocno ucierpiał, ucierpiały też lewobrzeżne dopływy - Krzna, Liwiec, Włodawka. Przyczyn było wiele zapewne - wysokie temperatury, szybsze zużycie tlenu do utleniania zw. organicznych, spływający z pól syf. Było, mineło, domyślam się, że nikt za to nie odpowie bo tak naprawdę nie będzie winnego, tak się stało. Zapewne nikt nie mógł tego przewidzieć, wylewy się zdarzały a nikt nie jest jasnowidzem by przewidzieć takie rzeczy. Z odłowów kontrolnych (mniam) dokonanych na Krznie dowiedziano się, że prawie 100% ryb padło, na Bugu podobno 70% przeżyło... Heh... Pozdr. Salmo
biosteron Opublikowano 17 Listopada 2009 Opublikowano 17 Listopada 2009 na Bugu podobno 70% przeżyło... Heh... Pozdr. Salmo Jakoś trudno mi w to uwierzyć,bo i w jaki sposób to zrobiono i na jakiej podstawie stwierdzono.Nawet miejscowi kłusole narzekają.
Maynard Opublikowano 17 Listopada 2009 Opublikowano 17 Listopada 2009 Panowie. Nie znam sytuacji geologicznej na tym obszarze, ale może ścieki zatruwały wody podziemne, które swoim biegiem spływały do dopływów powyżej Mielnika? Wszystko zależy od sieci hydrologicznej na obszarze zlewni głównego cieku (czy ten i inne cieki są drenujące obszar, czy ich wody infiltrują w głą, zależy od geologii, od działalności człowieka (choćby ujęcia wód) i wiele innych, zmiennych czynników.Pamiętajcie, że wody podziemne mogą z różnych przyczyn naturalnych i wzbudzonych antropogenicznie, płynąć nienaturalnie względem ukształtowania terenu, czy też warunków hydrogeologicznych. Trzeba zdawać sobie też sprawę, że zanieczyszczenia w wodach podziemnych mogą migrować nawet w kierunku przeciwnym do kierunku płynięcia strumienia wody podziemnej. Na drodze takich procesów hydrogeochemicznych, jak dyfuzja. Trochę się wymądrzam, ale nie mam pewności czy wszyscy, którzy z urzędu się w Polsce zajmują (lub zajmują ) takimi sprawami, badają, opiniują i wcielają w życie konkretne działania ochronne i zaradcze, na pewno wiedzą o tym, jak wrażliwy i chwiejny potrafi być pewien stan w przyrodzie.. Nie mam też pewności, co do samych intencji niektórych instytucji. Nie tylko do ich kompetencji. No i tyle w tym smutnym temacie. Pozdrawiam i szczerze współczuję wszystkim, którzy mają ten problem z bliska.Grzesiek
Salmo_Salar Opublikowano 17 Listopada 2009 Opublikowano 17 Listopada 2009 na Bugu podobno 70% przeżyło... Heh... Pozdr. Salmo Jakoś trudno mi w to uwierzyć,bo i w jaki sposób to zrobiono i na jakiej podstawie stwierdzono.Nawet miejscowi kłusole narzekają. Cudowne odłowy kontrolne!!! Pozdr. Salmo
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się