Maynard Opublikowano 10 Grudnia 2009 Opublikowano 10 Grudnia 2009 Witam.Zakładam nowy wątek z nadzieją na ciekawe propozycje i konstruktywną dyskusję doświadczonych Kolegów. Chciałbym nowy sezon (szczupakowy) rozpocząć z dwoma zestawami.Jeden umownie A - ciężki do hard bait'ów 60-70g, SDR-ów, cięższej gumy i masywnych blach (wiem, całe spektrum jednym kijem - nie przesada to?). Drugi do łowienia wiosenno-letnich agresorów, a więc umownie B - lekki, woblery poniżej 10cm, gumy na główkach od 5g,soft jerki (czego dotąd nie praktykowałem w ogóle) oraz lekkie, ale duże błystki obrotowe i wahadła z cienkiej blachy. Podstawowe pytanie, jakie mi się nasuwa, to czy ten drugi zestaw ubierać w castingowe wdzianko? Ma rzucać lekko, a ściągać mocno..Czy to wszystko co niezbyt lotne, nie zahacza o silenie się na casting? U żółtodzioba.Czy też taki przedział wagowy i aerodynamiczny, to już komfort niezależnie od warunków, przy niezłym zestawie kij-multik ?Często będę łowił z brzegu/w woderach na płyciznach, więc tylko jeden kij w ręce, nie zamiennie. Nie zawsze ze sprzyjającym wiatrem. Trzy opcje robocze:1.Czy szukać jednego kołowrotka, który rzutowo sprosta trudniejszym wyzwaniom (a BĘDĘ początkującym) i spokojnie wytrzyma obciążenia przy ciężkich i mocno pracujących wabikach? Np: Revo STX, może premier??? i przekładać między dwa kije ?2.Czy może dwa multiki? Niewyszukany do ciężkiej roboty, lżejszy 'tylko' do lekkiego szczupakowania? Np.: Procaster Rojo i coś około Curado101 ?3.Czy może do ciężkiej roboty niewyszukany, do lekkiej - stała szpula? Np.: Rojo i Slammer 260/360 ?Wybór 'strategii' pociągnie za sobą wybór kijów. Nie łamał bym sobie głowy i nie truł innym, gdyby zbywało mi na te zabawki funduszy.Mój budżet wciąż muszę traktować jako studencki, a na zestawach szczupakowych plany na 2010r mi się nie kończą. Stąd opcja 3., najbardziej ekonomiczna, wydaje mi się najsensowniejsza, bo mocny stałoszpulowiec z pewnością znajdzie miejsce w cięższym, rzecznym spinie.Natomiast kluczowe dla wyboru, jest dla mnie odpowiedź na pytanie,czy konfigurując krótki kij, pod korbę i zestaw przynęt B-lekki, dużo stracę w technikachi komforcie prowadzenia tych lekkich przynęt względem odpowiednio dobranego castingu?Druga sprawa, tak jak Slammera dokręcę do nocnego spina, tak nie widzę podobnej możliwości przy ruchomej szpuli.Jakie są wasze doświadczenia w łowieniu castem po ciemku? Kiedy nie widać, jak wpada wabik do wodyi kiedy rozplątanie czegokolwiek, to wyrok na zdrowie psychiczne... (Mogę o tym założyć osobny temat) Wiem, że sporo wymagań i złożona sytuacja, ale chcę minimalizować ilość sprzętu, na rzecz użytkowej jakości, tnąc koszty na ile rozsądek pozwala.Na wodotryski nie spoglądam. Wszelkie krytyczne uwagi co do moich zamierzeń, propozycje sprzętowe i luźne uwagi Kolegów-praktyków, będą mi bardzo drogie Mam nadzieję, że i innym się przydadzą. PozdrawiamGrzesiek
Sławek Oppeln Bronikowski Opublikowano 10 Grudnia 2009 Opublikowano 10 Grudnia 2009 Prawdziwa mina podłożona pod dział baitcasting , chyba że koledzy znużyli się tematyką i rozbroili z argumentów .Do cięższych jako jeden kij polecałbym kije do flippingu , czyli np IM700 w składzie 1+ , czy też podobne z St.Croix ..Kołowrotków jest ogrom , tanich i nietanich , czyli któreś Revo wystarczy . I mamy jeden abstrakcyjnie uniwersalny zestaw z głowy . Kołowrotki o stałej szpuli są bardzo fajne , ale nie w tym dziale . Skoro już osunąłem się w castingową zakładkę , to dodam do wyrazistego kompletu , że ludzi zwalczających casting uważam za ciężkich frajerów z gilem w nosie i nieuleczalnych gamoni . Nawet i pomimo pretensji do bycia guru ..Tutaj kij spiralnie zbrojony , na spinningowym blanku , powiedzmy któryś z LSJ XMG , albo Tournament Tube plus Scorpion albo Sol . To same mozliwości co i spinning , ale przy większej czułości i poręczności zestawu .
Maynard Opublikowano 10 Grudnia 2009 Autor Opublikowano 10 Grudnia 2009 I jaką słowo moc ma, a słowa do czynu nie przyrównam w żaden sposób..Mimo to czekam na jakiś wrogi wtręt lub też chorał niosący aż do US, a nawet do Japonii.Ja w tym dziale widuję i takich co łowią i takich co piszą i takich co zbierają..Chętnie posłucham każdego, bo głupszy od tego nie będę.A na razie siedzę w oślej ławce, pokornie i zasłużenie PozdrawiamGrzesiek
Maynard Opublikowano 10 Grudnia 2009 Autor Opublikowano 10 Grudnia 2009 Pitt Moja powyższa wypowiedź była pisana pod pierwszą odpowiedź w temacie. Już doprecyzowuję. To są wersje robocze. Kilka zestawów chciałem w przyszłym roku podmienić na lepszy, bardziej adekwatny.Może na same szczupaki skroję ze cztery, a resztę oleję.. Szukam odpowiedzi. Zakładki z pierwszej strony znam na pamięć niemal i do niej mam pytania, ale to na etapie wyboru modeli będę przerabiał, choć na forum jest bardzo dużo, prawie wszystko czego mi trzeba. Kij 2,30 do 1oz mam. 2,60 do 3/4oz też. Żadne customy niestety.To mi służyło do łowienia na średnie i lekkie przynęty. Nie jestem fanem x-fastów. Do łowienia woblerami lubię głębsze ugięcie, do podbijania ołowiu, ma się słuchać i nie zwlekać. I tyle. Ja nie mam możliwości sprawdzać, czy ten ułański zestaw B sprawdzi mi sie na tournamencie z TD sol...Stąd wiercenie dziury w brzuchu. W dnie Titanica castingu
pitt Opublikowano 10 Grudnia 2009 Opublikowano 10 Grudnia 2009 wiercenie jest zawsze dobra opcja ... ja juz od kilku lat wierce za pewna wedka, to juz w zasadzie tunel, ale swiatelka na koncu nadal nie widze
Maynard Opublikowano 10 Grudnia 2009 Autor Opublikowano 10 Grudnia 2009 Widzisz, ja właśnie sięgam za kilof Kwesta jest taka, że nie siedzę w łódce i nie łapię za najwłaściwszy akurat zestaw.Przedzieram się przez krzaje, tu płyciutko, trzeba pojechać zupełnie wierzchem, albo przedzierać się przez wodorośla.Tuż obok 3 metrowy blacik... w zasięgu rzutu 6-7 metrów.A ja, szczęśliwy, muszę jakoś w tym sobie poradzić. Jak szczęście dopisze, od świtu do zmroku.. a więc wariantów moc.Nie szukam wędki, czy zestawu do wszystkiego.Szukam wygodnego narzędzia, również do przynęt które dotąd spotykałem jedynie w artykułach.Tak, tak.. tych rozlicznych, fachowych i kompetentnych z półki w empiku
jerzy Opublikowano 10 Grudnia 2009 Opublikowano 10 Grudnia 2009 Maynard ulatwie ci sprawe. Co do ciezkiego zestawu to przejdz sie do pracowni Art Rod i zobacz blank Lamiglasa z serii IM 700 o symbolu IMC 784 lub IMC 785. To moze byc strzal w dziesiatke w projekcie kija pod szczupaki i wieksze przynety. IMC 784 moim zdaniem bedzie rownie dobry do klasycznych woblerow jak i wahadel czy gum. IMC 785 ma 25 funtow mocy i wyrzut do 1/1/2 oz. klasyczne jerkowanie tez wchodzi w gre.. Multiplikatory jakie wymienil pitt i slawek. Ja bym dorzucil jeszcze zapomniane Metanium XT 2005 lub nowego scorpiona 1501 XT Wlasciwie dobrany mocny 20 funtowy blank mod/fast z niskoprofilowym multiplikatorem o lekkiej szpuli pozwala, przy dobrym opanowaniu techniki rzutowej, lowic skutecznie na takie nieloty jak np Mepps Lusox 3 bez obciazenia. Sprawdzone empirycznie Zestaw lekki, jesli ma byc castingowy, nie moze byc zadnym kompromisem. Tu wszytsko musi byc przemyslane. jesli wymagasz od lekkiego zestawu wszechstronnosci to masz dwie drogi. Albo opanujesz techniki castingowe bardzo dobrze, albo decydujesz sie na klasyczny spinning i wiele problemow masz z glowy.. JW p.s
Maynard Opublikowano 10 Grudnia 2009 Autor Opublikowano 10 Grudnia 2009 Tak jak mówił Pitt, z cięższym zestawem nie będzie takiego problemu. Chociaz?Jeśli proponujesz te IMC, one kolejno są do 1oz oraz 1 1/2ozPytanie co z górną granicą, jeśli chodzi o twarde wabiki?W planach jest seria bezsterów do 60gramów...Czy te blanki podołają?Jeśli to 60gram będzie standardem w pewnym okresie łowienia, nie szukać czegoś mocniejszego?Te 25lb starczą nadto, ale 42g CW... jak to wygląda? Empirycznie w tych modelach, bo to, ze amerykanskie blanki... Mepps Lusox 3 to będzie powiedzmy dolna granica nielotności.No, może poza większymi paletkami i wahadlami, typu custom Dziekuje za Twoje podejscie do tematu.
jerzy Opublikowano 11 Grudnia 2009 Opublikowano 11 Grudnia 2009 60 g spokojnie obskoczysz tym 25 funtowcem. Na stronie glownej jest artykul o wedkach na szczupaka, gdzie chlopaki z art rod opisuja wlasnie IMC.
pitt Opublikowano 11 Grudnia 2009 Opublikowano 11 Grudnia 2009 Te 25lb starczą nadto, ale 42g CW... jak to wygląda? te 42 gramy mozesz policzyc X2
Pablos Opublikowano 11 Grudnia 2009 Opublikowano 11 Grudnia 2009 Ciekawy temat, może pomóc wielu początkujacym wielbicielom ruchomej szpuli Wiem, że sporo wymagań i złożona sytuacja, ale chcę minimalizować ilość sprzętu, na rzecz użytkowej jakości, tnąc koszty na ile rozsądek pozwala. Minimalizacja wg moich założeń to:1. Ciężki zestaw - cast2. Lżejszy zestaw - cast3. Zestaw light (pstrąg, kleń; przynety: małe i wieksze nieloty - stała szpula. Z wyborem casta wiąże się jeszcze kwestia długosci wedki. Mam miejsca na rz. trociowej, gdzie cały dzień moge obławiac kijem 220cm. Z kolei na jednej z rzeczek pstrągowych potrzebny jest kij co najmniej 3m i cast w tym wypadku odpada Jesli łowienie ma byc komfortowe, to musisz miec miejsce do naładowania kija! Jeśli jednak łowisz z łódki lub brodząc to sprawa bedzie już bardziej klarowna! Na koniec moge jeszcze dodac, że ostatnio zrozumiałem, że najwiekszą przeszkodą w komforcie używania casta jest wiatr! Najlepiej uczyc się przy niewielkich powiewach lub gdy wogóle nie wieje. Gdy jednak staniesz kiedyś na przeciw mocniejszych powiewów może się okazac, że żadna z Twoich przynęt z pudełka nie jest lotna , czego oczywiscie Ci nie życze! Mam nadzieje, że choc trochę pomogłem.Pozdrawiam
jerzy Opublikowano 11 Grudnia 2009 Opublikowano 11 Grudnia 2009 .... Z kolei na jednej z rzeczek pstrągowych potrzebny jest kij co najmniej 3m i cast w tym wypadku odpada Jesli łowienie ma byc komfortowe, to musisz miec miejsce do naładowania kija! ... A to niby czemu? Im dluzszy kij tym latwiej castem operowac. Zwieksza sie tez uzyteczny zakres wagowy wabikow. Wiecej mozna tez wycisnac z samego multiplikatora. Multik, ktory na krotkim kiju nie chce miotac lekkich czy nielotnych wabikow, na dlugim 9 wedzisku bedzie juz sprawowal sie sporo lepiej. Ja mam 9 kij castingowy o mocy 20 funtow i rzucam nim zarowno 6cm gumka na 8g glowce jak i tonacym sliderem 10. To wszytsko z tegosamego multiplikatora. Co do koniecznosci naladowania kija w castingu to juz zupelna polprawda. W zakrzaczonych lowiskach rzucamy blisko, ale celnie. Tam ladowanie sie kija jest zbedne. Dluzsze wedzisko bedzie rowniez pomocne przy lowieniu pod wiatr.
Maynard Opublikowano 11 Grudnia 2009 Autor Opublikowano 11 Grudnia 2009 Na stronie glownej jest artykul o wedkach na szczupaka, gdzie chlopaki z art rod opisuja wlasnie IMC. Akurat w tym artykule Panowie z A-R opisują nie IMC z IM700, tylko z G1000 blanki IC78MH oraz IC84M. Inne blanki, opisane na stronie do 20lb i 14-55g.To jakby bliżej moim założeniom, ale jeśli Pitt Twierdzi ze mam liczyć 1i1/2oz razy dwa, znaczy ze 2oz wabik, nie zmęczy kija Pablos, dzięki za głos w dyskusji.Chyba jednak bardziej do rzeczy będzie zrobienie zestawu do lekkiego szczupakowania z brzegu / z wody (nie mylić z łódką <_< )pod cast, mimo że nie wykorzystam części składowych do niczego innego..Na klenie czy pstrągi się z castem nie miałem zamiaru wybierać Znam taką jedną małą rzeczkę, gdzie 3m są na miejscu, ale tam w zasadzie się nie rzuca tylko spławia PozdrawiamGrzesiek
Pablos Opublikowano 13 Grudnia 2009 Opublikowano 13 Grudnia 2009 Chyba jednak bardziej do rzeczy będzie zrobienie zestawu do lekkiego szczupakowania z brzegu / z wody (nie mylić z łódką <_< )pod cast, mimo że nie wykorzystam części składowych do niczego innego.. Dobry wybór! Myślę, że z czasem przyjdą następne pomysły pod zestawy castingowe, oby tylko starczyło funduszy Pozdrawiam!!
Maynard Opublikowano 10 Stycznia 2010 Autor Opublikowano 10 Stycznia 2010 abstrachujac od tytuowego cardiffa 51 to akurat scorpiona 1501 XT uwazam, za najgorszy multik shimano z jakim mialem kiedykolwiek do czynienia. Kupilem wersje z przelozeniem 1:6.3 jakies 4 miesiace temu. Na rybach byl mniej niz 15 razy. Przekladnia chodzi fatalnie! Puscilo lozysko oporowe i korbka kreci sie do tylu, moc hamulca walki spadla do poziomu moze 1 kg. Skonczylo sie na tym, ze wyjalem lozyska z 1501 XT i wlozylem do starego CU201 DPV. Wow, aż trudno mi sobie wyobrazić, że człowiek kupuje takie cacuszko i w mig rozpier..dziela się cała konstrukcja !!!Z czego i jak ten kołowrotek został wykonany ??? Wspomniany Metanium XT 2005 budzi moje (wirtualne) zaufanie. Podobnie 201DPV.Ale ten incydent, który opisałeś @Jerzy, robi shimano w moich oczach -5 do PR-u.. PSDobrze, że uważnie śledzę Forum.. już mógł płynąć do mnie..Nie stać mnie na takie wpadki sprzętowe.. Czy ktoś inny może opisać swój kontakt z Shimano Scorpion 1501 XT ?Szkoda wieszać psy na kręćku, jeśli trafił się Tobie @Jerzy wadliwy egzemplarz.. albo podróbka ? możliwe to ? Pozdrawiam
jerzy Opublikowano 10 Stycznia 2010 Opublikowano 10 Stycznia 2010 podrobka odpada na 100% Nadal uwazam, ze na polskie szczupaki 1501 XT bedzie bardzo dobry, podobnie amerykanska wersja czyli zielone curado E. Nie zalatwisz tego multika w PL bo tam poprostu niema tylu ryb i nie lowisz w morzu. Mnie sie od dwoch lat przytrafiaja przypadki jakie znajduje tylko na innych forach mocno sprofilowanych na lowienie w morzu. Czestsze usterki sprzetu rekonpensuje mi znacznie wieksza ilosc bran i spora ostatnimi czasy ilosc ryb. Wiec jest OK. Dodam tez, ze okolo 2-3 kg strzepiel uciekajac pod skale dal rade zlamac szczytowke trzy czesciowego St Croix`a. Kiedys lowiac w PL bylem swiecie przekonany, ze material SC II to potega nie do zlamania. Dzis wydaje mi sie kruchy rownie mocno jak kiedys kruchy wydawal mi sie SC V. Panta rei ! JW
Maynard Opublikowano 10 Stycznia 2010 Autor Opublikowano 10 Stycznia 2010 No jasne, że moja eksploatacja, to ułamek morskiej (a nie słonawej) eksploatacji..Zwłaszcza, jeśli jak mówisz, ryb jest sporo, a walczą jak to morskie ryby, czyli nie ma lekko Mimo to co się stało u Ciebie, stanie się z tym multikiem (w uproszczeniu) o tyle później, o ile mniej dostanie w kość po drodze..Dlatego dla mnie odpada, jeśli np. DPVke moczyłeś w solance z piachem i chodzi To świadczy o wytrzymałości konstrukcji.. jeśli będzie mi dana konstrukcja pasować, wolę mieć jedną przez kilka lat, niż kilka przez kilka lat <_< Panta rhei, ale nie wszystko tak samo szybko PozdrawiamGrzesiek
jerzy Opublikowano 11 Stycznia 2010 Opublikowano 11 Stycznia 2010 201 DPV faktycznie jest sporo lepiej wykonany. Jak szukasz trwalego multika do przynet o szerokim zakresie, zastanow sie na Conquestem 100. Napewno koniem roboczym moze byc Daiwa Zillion CC z przelozeniem 1:4.9. Jesli bebechy ma tak samo porzadnie zrobine jak Zillion PE special. Generalnie im nizsze przelozenie tym dluzej sprzet pochodzi..v
trout master Opublikowano 11 Października 2025 Opublikowano 11 Października 2025 Może ma ktoś ciekawy sprawdzony sposób na dość dalekie rzuty dużą (15-20cm) nielotną gumą uzbrojoną lekko (lub bez uzbrojenia) ponieważ musi być prowadzona pod powierzhnią (max do 30-50cm). Młynek raczej spin, kij podobnie, pewnie linka bo duża wytrzymałość przy małej średnicy. Rzuty tak do 30-40m. Zrobić coś al'a drop shot? Ryby wielkościowo ok 100cm z plusem.
Novis Opublikowano 12 Października 2025 Opublikowano 12 Października 2025 Jeżeli to ma być spin, to w takim razie nie ten dział.
trout master Opublikowano 12 Października 2025 Opublikowano 12 Października 2025 Zgadza się. A w „Spin” jest podobny temat? Dział mniej ważny, chodzi o sposoby podania.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się