Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Hasior

 

Pisząc o trupku miałem na myśli rybkę około 30cm, znam takich co stosują leszcze +40cm. Całość montowana systemem i w łowisko. Wcześniej zlokalizowane miejsce i ryba. W przypadku suma przywołanie kwokiem. Byłem z kolegą świadkiem takiego polowania przez Czechów. Jako zespół są znani i skuteczni na tej wodzie (?)...

Ich kwok słychać przy bezwietrznej pogodzie z prawie 2km. Są fachowcami. Zainspirowali mnie do małego naśladownictwa. Kupiłem kwok i kwoczę, nawet mi to wychodzi. Suma z dna jeszcze nie podniosłem jest to jednak kwestia czasu. Pływając w ich okolicy mieliśmy na echu rybę (dużą rybę) która nagle weszła na ekran, była w pół wody (3,5m) - jak duch, nie wiadomo skąd.

 

Zrobiłem dyskretną fotkę, przy moim powiększeniu (w necie namiastka) wywnioskowałem strategię ich działania. Są bardzo aktywni, zbiornik zdobywają z marszu...

Warto mieć wtedy lornetkę lub compakt z tele...

 

 

 

post-1149-1348914585,2605_thumb.jpg

Opublikowano

Lady ,dla mnie takie łowienie jest mało smaczne,ja jestem daleki od takich projektów,lubie pozatym minimalizm bez tony gratów,

a próbowałeś kwoczyć z guma pod łodzią? jesli sumek jest zapachowcem i lubi woń trupka to może jakis atraktor na gume i jazda.

Opublikowano

Hasior - ja też na łódkę biorę tylko minimum...

Co do kwoczenia - idea jest taka, aby opanować technikę i mieć kontakt wzrokowy na echu z sumem. Najlepiej wędkować we dwóch. Jeden kwoczy, drugi obserwacja i podawanie przynęty - wobka, gumy, jiga lub trupka.

Fachowcy w ten sposób wywabiają - podnoszą rybę z dna...

Gumy odstawiłem dwa sezony temu, dzisiaj tylko DT i moje duże jigi... Zapachów nie stosowałem.

 

Jest Kolega na forum który pływał z Czechami, może coś napisze...

Opublikowano

Jak długo rybka wyholowana wróci do wody, to sukces, podwójny sukces, że tak powiem, CHWAŁA dla łowcy i CHWAŁA pokonanym, ale żywym. :mellow:

 

Żeby do końca nie być pier...tym :D powiem Wam, że wiele razy zastanawiałem się jaką rybę można zabrać z łowiska. W tym roku wyleczyłem się ze szczupaków, chociaż popsuły mi zabawę z pstrągami - nie chcę więcej szczupaków i nie będę ich wyrzucał w krzaki: I do solemn swear! :D

Opublikowano

Hasior - ja też na łódkę biorę tylko minimum...

Co do kwoczenia - idea jest taka, aby opanować technikę i mieć kontakt wzrokowy na echu z sumem. Najlepiej wędkować we dwóch. Jeden kwoczy, drugi obserwacja i podawanie przynęty - wobka, gumy, jiga lub trupka.

Fachowcy w ten sposób wywabiają - podnoszą rybę z dna...

Gumy odstawiłem dwa sezony temu, dzisiaj tylko DT i moje duże jigi... Zapachów nie stosowałem.

 

Jest Kolega na forum który pływał z Czechami, może coś napisze...

 

Jesli to nie sekret, moglbys pokazac te Twoje duze jigi?

Jestem autentycznie zainteresowany...

 

Jak chodzi o fachowcow i kwoczenie. Moje obserwacje tych jegomosci na Ebro wskazuja, ze to co ich interesuje to przywabienie suma w okolice plytko postawionych zywcow. Kilowy karp na kilkumetrowym gruncie szybko znajdzie sposob by sie schowac w krzaki, gdy w okolicy pojawi sie sumisko :lol:

 

Odnosnie odleglosci z jakiej slyszy sie kwoka...mysle ze nie w tym rzecz :D

 

Guzu

Opublikowano

Koledzy,

 

Z całym szacunkiem, i niewiedzą, czy kwok jest potrzebny przy połowie szczupaków? :unsure: Jeśli nie, to proszę Admina o wydzielenie Waszej dyskusji do oddzielnego wątku. :huh: Co Wy na to?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...