Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Witam.Jestem ciekawy czy warto próbować swoich sił w łowieniu kropków w takie mrozy.Chodzi mi o sprawy techniczne czyli zamarznie przelotek itp. i o to czy pstrągi żerują w takie mrozy i dają się złowić na spina.PZDR niecierpliwy Piotrek.
Opublikowano

Największy mróz tegoroczny, przy jakim w miarę swobodnie łowiłem, to chyba w dniu 06 stycznia gdy termometr, w samochodzie, wskazywał temp. zewnetrzną -8,5st.C

Gorszym wrogiem jeśli chodzi o obmarzanie przelotek jest wiatr.

Przykład?

Wczoraj przy ok. - 4,5 st.C, prawie nie dawało się łowić. Wiatr choćby najsłabszy, bardzo przyśpiesza obmarzanie.

 

A czy próbować? Odpowiedź jest oczywista :mellow:

Przecież tzw. mikroklimat zawsze jest nieco odmienny, wokół przyokiennego termometru domowego a inny w dolinie rzeki, czy nad leśną strugą.

Opublikowano

A czy posmarowanie przelotek np.wazeliną pomaga.A co na to wszystko pstrągi.

Nie wiem jak pstrągi reagują na smarowanie wazeliną (przelotek oczywiście), ale ja i w spore mrozy kiedyś łowiłem i rybom to nie przeszkadzało. O wiele większe znaczenie ma temperatura wody...

Opublikowano

Chodziło mi o apetyt pstrągów w taki mróz.

Tego nie wiem ale wiem że:

-ryba musi być w łowisku (truizm)

-Ty musisz umieć sprowokować ją do brania (kolejny)

Inna filozofia jakoś nie przychodzi mi do głowy chyba, że starasz się znaleźć argument przeciw wypadowi nad wodę ;) .

 

Zwracam uwagę, że trocie, to ponoć pstrągi, ktore polubiły okrsowo słone środowisko.

Chyba im również mrozy niespecjalnie dokuczają.

Opublikowano
Wręcz przeciwnie utwierdzam się w przekonaniu że warto jechać i walczyć ze sobą samym i nie sprzyjającą aurą.Jak wrócę z wypadu to złożę relacje.PZDR
Opublikowano

Jechać zawsze warto B)

Dzisiaj sprzedałem samochód i jestem uziemiony :angry: Już mnie skręca i cały czas kombinuję jak tu jednak w weekend wyskoczyć na potoki.

 

Przy temp poniżej -10 stopni, pstrągi faktycznie są bardzo ospałe i trzeba się sporo natrudzić, żeby przekonać je do brania.

Stoją przyklejone do dna i trzeba je od niego oderwać.

Moją podstawową przynętą o tej porze jest wobler ok. 7cm. Prowadzę go pod prąd powoli, robię częste przystanki w ciekawszych miejscach. A nawet zatrzymuję w miejscu na 2-3 min. Czasem to skutkuje czasem nie. Najważniejsze być nad wodą i nie stresować się czy będą brały. Zwykle przy takim podejściu łowi się więcej i skuteczniej :mellow:

 

Przelotki marzną i na to nic się nie poradzi. W ubiegłym sezonie stosowałem na nie WD40. Nie niszczył żyłki i trochę pomagał, ale bez rewelacji. Więc z niego zrezygnowałem.

 

pzdr

Grzecho

Opublikowano

Szukaj odcinka rzeki poniżej zapory - tam będzie zrzucana woda o temp około 4 stopni i jest szansa na jak na tę porę roku aktywność pstrągów.

Co do temp - raz łowiłem głowatki przy -14, ale to było metafizyczne doświadczenie, coś z cyklu jak ten orzeł co naciera się kanapkami z masłem i mówi ale ja jestem pierdolnięty

Opublikowano

 

Zwracam uwagę, że trocie, to ponoć pstrągi, ktore polubiły okrsowo słone środowisko.

Chyba im również mrozy niespecjalnie dokuczają.

 

W ramach sprostowania - jest dokładnie odwrotnie :mellow: - pstrąg potokowy to osiadła forma troci wędrownej. Ciekawostka - wyszło jak zarybiali pstrągiem Nową Zelandię - po kilkunastu (a może kilkudziesięciu ??) latach pojawiła się samoczynnie populacja troci wędrownej, tak z niczego - po prostu część potomstwa miała cały czas skłonności do wędrówek. Obecnie pstrąg potokowy i troć to jeden gatunek.

 

A wracając do tematu - dokładnie jak powiedział popper - jak wieje to prawie nie da się łowić. Co do temperatury wody, to niektóre rzeczki pstrągowe mają sporo źródlisk po drodze, z wodą o oszołamiającej temperaturze jak na zimowe warunki - nawet +8 C, co uniezależnia ją częściowo od warunków pogodowych. Między innymi z tego powodu pstrągi ciągną na tarło w okolice źródeł, właśnie ze względu na stabilniejszą temperaturę w okresie inkubacji.

 

Pozdrawiam

 

Paweł

Opublikowano
Niestety wczoraj pomimo najszczerszych chęci zostałem pokonany przez 16 stopniowy mróz i pozostałem w domu w ciepłym łóżku.Ale obiecałem sobie że jak pogoda się trochę poprawi to wezmę urlop i odbiję sobie te wszystkie mrozy i anomalie pogodowe.PZDR Piotrek.
Opublikowano

Takie łowy..w prawdziwie zimowej aurze maja swoj niepowtarzalny klimat. Jednak silny mroz powyzej 5 st...dajmy na to, polaczony z wiatrem moze skutecznie zweryfikowac plany.

Pomijajac sprawy techniczne-sprzetowe warto zadbac o odpowiedni ubior.

@Rapia, trudno powiedziec, co jest anomalia? Poprzednio przez kilka lat w wielu rejonach w ogole nie bylo zimy.

 

Jedno jest pewne, ze ktos komu nie straszne zadne warunki, z pewnoscia bedzie umial sie znalezc w kazdej sytuacji. :D

 

Co do warunkow to ja cenie sobie pewien rodzaj błotka, ktore jest w stanie płynnym nawet przy sporym mrozie i jest osiagalne po przebiciu warstwy wiechrzniej... <_<

 

A tu probka, jak to moze wygladac zanim sie dotrze do wody...

 

 

 

Gumo

post-15-1348914594,8726_thumb.jpg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...