Jump to content

Recommended Posts

Posted

Witam. Dzisiaj z kolegą wybraliśmy sie na testy sprzętu pływającego. Zaczelismy od jego silnika. Niestety uległ awarii na środku jeziora. Dopłyneliśmy do brzegu na zmianę silników. Mój Mercury w miare ładnie odpalił. Jednak przy włączeniu biegu do przodu a raczej próbie rączka się połamała. Wcześniej ciężko chodziła. Teraz jednak nie drgnęła i się połamała. Gdzie można taką rączkę dostać? Czy można we własnym zakresie wymienić? Bardzo skomplikowana robota? Moze są jakieś inne bateny na działanie takiej rączki?

Ps

Wyprawa z 2 silnikami zakończyła się machaniem wiosłami do przystani :)

pozdrawiam

Posted

trzeba głowe silnika zdejmowac.

1 uszczelka do dorobienia lub kupienia.

rączke  u dilera mercury/mariner/tohatsu kupic.rączka ok 200zł

wymiana tak na spokojnie to z 4-6 godz roboty

Posted (edited)

A czy jest możliwość przełączenia biegu innym sposobem na stałe? W tym silniku można odpalać na biegu.

Edited by pablo111l
Posted

Dzwoniłem do serwisu. Ogólnie doznałem szoku. Cała impreza kosztuje ok 450 zł. W ty jest rączka za 290 zł. :)

Posiada ktoś może jakiś manual serwisowy do tego silnika? Spróbuję to jakoś naprawić. Przede wszystkim chce zobaczyć co może blokować co mogło się zapiec.

Posted

rok 2007. Sciagnąłem poglądowe rysunki z serwisu boat.com czy jakoś tak. Dzisiaj z kolegą zabralismy się za robotę. Wychodzi na to że rączka się zapiekła Próbujemy jakoś rozruszać wstrzykując prebaraty. Reszta plastiku odpadła. W nową nie ma co się pchać. Chyba, ze macie jakieś rady. Jak zdjać górę silnika? Widziałem śróby pod samym silnikiem ale nie ma do nich dostępu. I którą uszczelkę trzeba wymienic przy zdjęciu góry?

Posted

Wystający trzpień od rączki sie :) urwał. Dzięki koledze z forum, który użyczył schematów, znaleźliśmy rozwiązanie zastępcze. Zapiąłem bieg na sztywno w miejscu regulacji cięgna uchwytu zmiany biegu. Różnica tylko taka, że się odpala i płynie. Później przy okazji pewnie się rozbierze i dorobi uchwyt.

Dzięki

Posted

Może silnika nie uszkodzi, ale, że ktoś wyląduje w wodzie albo pod śrubą to baaardzo prawdopodobne. 

Posted

Taki silniczek to nie rakieta.Przez siedem lat używałem bliżniaczy silnik Mercury 2.5km i praktycznie zawsze gasiłem go na biegu i na biegu zapalałem i jakoś nigdy się nikomu nic nie stało.

Posted

Hehe. Nie wypadnie. Wczoraj pływałem na łodzi mewkopodobnej o dł 3,7 m. Odpalałem bez szarpnięcia łodzią. A predkość zmierzona to 9 km przy ponad 200 kg na łajbie. Z silnika jestem zadowolony

Posted

Rączki to raczej nie kupie bo jest bardzo droga jak na kawałek plastiku z trzpieniem. Po sezonie rozbiorę silnik i rączke dorobię (mam taką możliwość). Zawsze to 300 (!) w kieszeni

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...