pablo111l Posted April 25, 2015 Posted April 25, 2015 Witam. Dzisiaj z kolegą wybraliśmy sie na testy sprzętu pływającego. Zaczelismy od jego silnika. Niestety uległ awarii na środku jeziora. Dopłyneliśmy do brzegu na zmianę silników. Mój Mercury w miare ładnie odpalił. Jednak przy włączeniu biegu do przodu a raczej próbie rączka się połamała. Wcześniej ciężko chodziła. Teraz jednak nie drgnęła i się połamała. Gdzie można taką rączkę dostać? Czy można we własnym zakresie wymienić? Bardzo skomplikowana robota? Moze są jakieś inne bateny na działanie takiej rączki?PsWyprawa z 2 silnikami zakończyła się machaniem wiosłami do przystani pozdrawiam
evin Posted April 25, 2015 Posted April 25, 2015 trzeba głowe silnika zdejmowac.1 uszczelka do dorobienia lub kupienia.rączke u dilera mercury/mariner/tohatsu kupic.rączka ok 200złwymiana tak na spokojnie to z 4-6 godz roboty
pablo111l Posted April 26, 2015 Author Posted April 26, 2015 (edited) A czy jest możliwość przełączenia biegu innym sposobem na stałe? W tym silniku można odpalać na biegu. Edited April 26, 2015 by pablo111l
miramar69 Posted April 26, 2015 Posted April 26, 2015 No to "gratuluje" mocnego rozpoczęcia sezonu motorowodnego .
pablo111l Posted April 27, 2015 Author Posted April 27, 2015 Dzwoniłem do serwisu. Ogólnie doznałem szoku. Cała impreza kosztuje ok 450 zł. W ty jest rączka za 290 zł. Posiada ktoś może jakiś manual serwisowy do tego silnika? Spróbuję to jakoś naprawić. Przede wszystkim chce zobaczyć co może blokować co mogło się zapiec.
pablo111l Posted April 27, 2015 Author Posted April 27, 2015 rok 2007. Sciagnąłem poglądowe rysunki z serwisu boat.com czy jakoś tak. Dzisiaj z kolegą zabralismy się za robotę. Wychodzi na to że rączka się zapiekła Próbujemy jakoś rozruszać wstrzykując prebaraty. Reszta plastiku odpadła. W nową nie ma co się pchać. Chyba, ze macie jakieś rady. Jak zdjać górę silnika? Widziałem śróby pod samym silnikiem ale nie ma do nich dostępu. I którą uszczelkę trzeba wymienic przy zdjęciu góry?
pablo111l Posted May 3, 2015 Author Posted May 3, 2015 Wystający trzpień od rączki sie urwał. Dzięki koledze z forum, który użyczył schematów, znaleźliśmy rozwiązanie zastępcze. Zapiąłem bieg na sztywno w miejscu regulacji cięgna uchwytu zmiany biegu. Różnica tylko taka, że się odpala i płynie. Później przy okazji pewnie się rozbierze i dorobi uchwyt.Dzięki
godski Posted May 3, 2015 Posted May 3, 2015 Tylko czy zapalanie na biegu nie uszkodzi z czasem silnika?
niko333 Posted May 4, 2015 Posted May 4, 2015 Może silnika nie uszkodzi, ale, że ktoś wyląduje w wodzie albo pod śrubą to baaardzo prawdopodobne.
mariog1974 Posted May 4, 2015 Posted May 4, 2015 Taki silniczek to nie rakieta.Przez siedem lat używałem bliżniaczy silnik Mercury 2.5km i praktycznie zawsze gasiłem go na biegu i na biegu zapalałem i jakoś nigdy się nikomu nic nie stało.
niko333 Posted May 4, 2015 Posted May 4, 2015 To tylko pogratulować. Trzeba mieć nadzieję, że u Kolegi będzie tak samo.
pablo111l Posted May 4, 2015 Author Posted May 4, 2015 Hehe. Nie wypadnie. Wczoraj pływałem na łodzi mewkopodobnej o dł 3,7 m. Odpalałem bez szarpnięcia łodzią. A predkość zmierzona to 9 km przy ponad 200 kg na łajbie. Z silnika jestem zadowolony
evin Posted May 4, 2015 Posted May 4, 2015 ja mysle ze takie skróty nie sa dobre.albo raczke wymienisz albo srube lub i spodzine.kwestia czasu
pablo111l Posted May 4, 2015 Author Posted May 4, 2015 Rączki to raczej nie kupie bo jest bardzo droga jak na kawałek plastiku z trzpieniem. Po sezonie rozbiorę silnik i rączke dorobię (mam taką możliwość). Zawsze to 300 (!) w kieszeni
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now