Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witaj Danek Aku starczy Ci na 10godzin zakładając że masz 100Amg i winda będzie szła na maksa Ale ja widzę inne wady.

1]25lbs może być zdecydowanie za mało szczególnie jak złapiesz zaczep na dnie.

2] Nie podają jaka tam jest linka, stalowa jak i z tworzywa. Jak się tylko zluzuje zacznie się odwijać i plątać jak na multiku,dlatego prawdziwe windy kotwiczne działają na zasadzie przewija linki, łańcucha a nie nawijanie.Taka wyciągarka jest fajna do lawet o ile tylko da radę wciągnąć łajbę sam właśnie taką sobie robię bo już 2 fabryczna mi się rozleciała.Pozdrawiam Tornado

Opublikowano

Polecam miałem takie na dwóch poprzednich łodziach.Działają poprawnie i nic się nie plącze.Ja na swoich łodziach napęd chowałem w bakistach a sterowanie w kokpicie.Opuszczanie nie jest bezwładnościowe jak sugeruje @ Tornado tylko kotwicę opuszcza silnik po zmianie kierunku obrotu przycisk uruchamiasz tylko raz.Natomiast kotwica w górę przycisk masz cały czas pod kontrolą palca.

http://images29.fotosik.pl/256/becb0ed4fe88f418m.jpg

tak miałem to u siebie.

Problemu z prądem nie miałem bo silnik miał ładowanie.

 

Jans

Opublikowano
Przypuszczenia teoretyczne nie zawsze idą z praktyką,Jans podaj trochę więcej danych bo temat ciekawy;jaką miałeś moc na lince jaką linkę miałeś tam nawiniętą.I na jak ciężkiej łodzi było to zainstalowane ,proszę o te dane bo ciekawi mnie czy na swojej byłbym w stanie to zamontować.Bo za bardzo sam tego nie widzę,linka stalowa nie wchodzi w rachubę [za sztywna]jakaś dakronowa żeglarska dla mnie za słaba aby moją łódź utrzymać w nurcie Odry czy jak wieje na zalewie [za ciężka i za duża]co się działo na kompletnej flaucie kiedy linka robiła się luźna podczas zwijania,Uwierz nie piszę tego złośliwie bo sam miałem zamiar coś takiego zainstalować ale koledzy wybili mi to z głowy , a tym bardziej że podczas wszystkich manewrów nie miałbym dostępu na bieżące poprawki liny.To jest temat którym na pewno interesują się koledzy z późno jesięnnych polowań z łajby.Pozdrawiam Tornado
Opublikowano

To jest temat którym na pewno interesują się koledzy z późno jesięnnych polowań z łajby.Pozdrawiam Tornado

 

Dzięki Tornado za odpowiedz

Dokładnie bo jesienią czy zima jest to udręka.

Oglądałem też Minn Koty ale są potwornie drogie.

W tej która podałem jest sznurek .Są tez inne modele ale cena oczywiście wyższa.

 

 

@Jans

czy piszesz właśnie o tej kotwicy która podałem

Pozdrawiam

Danek

 

Opublikowano
Nie ma za co Danek to twój temat,ale mnie samego interesujący, obawiałem się tego sznurka w nawoju z góry to przekreśla moje zastosowanie chyba że bym znalazł jakąś super linkę kewlarową co by i tak śmiesznie wyglądała z moja kotwicą.Jako Krajan i stały bywalec tej samej wody co Ty nie sposób nawzajem se nie pomóc.
Opublikowano

Obie łodzie stały na ZZ i tylko o tym akwenie mogę powiedzieć że jest mało zaczepowy.Rzeka jest dla mnie zupełnie obca , chociaż moim marzeniem i celem jest odbyć spływ z W-wy do Bałtyku.

Linka jest żeglarska o śr. 6 mm .Z dwuch zaczepów uwalniałem się za pomocą silnika spalinowego żeby nie męczyć tego od windy.Nigdy nie miałem poplątanej linki może dlatego że u nas na zalewie płynie zawsze wyczuwalny prąd wody albo wiatr ustawiał łódz też na napiętej llinie.Ogólnie przy zwijaniu przy flaucie też starałem sie ustawić tak łódz aby linka była napięta/silnik/.Waga łodzi wyposażonej jedna ok.600kg / Odeon/ druga ok 800kg /Cortina/. Mam nową łódz już trochę cięższą i tam zamontuję wyciągarką przewijającą łańcuchowo-linową.Może tylko uściślę że na pierwszej łodzi miałem 12 letną MinnKote a na drugiej tą z linku i kupowana w tym sklepie.Obie są dobre ze wskazaniem na MK.To tyle jak macie jeszcze jakieś pytania to proszę.

 

Jans

Opublikowano
Dzięki Jans, ja bym się nie odważył powiesić swojej kotwicy na lince 6mm nawet gdyby łajba ważyła 200kilo, za duża strata 7,5 kg fabrycznego nierdzewu, zawału bym dostał jakby odpadła 8)Ale nad wyciągarką już zaczynam myśleć
Opublikowano

Kiedyś z powodu że nie było na czym holowałem taką linką Poloneza i ani razu na 10 km. nie zerwała się pomimo szarpnięć.

Ale traktuj to jako ciekawostkę.

 

Jans

  • 2 lata później...
Opublikowano

Witam

 

Czy może używa ktoś windy kotwicznej elektrycznej i może, przekazać swoje spostrzeżenia odnośnie takiego wynalazku na łodzi wędkarskiej.

 

Z racji tego, że czasem pływa się po prostu samemu na łodzi uważam to za pewne udogodnienie, szczególnie przy silnym wietrze i większej fali.

 

Napływając na miejsce operując silnikiem dobrze było by mieć coś takiego pod ręką, bez potrzeby przechodzenia na dziób.

 

Może ma ktoś jakieś namiary / linki / fotki?

 

;)

Opublikowano (edytowane)

niektore humminbirdy maja obsluge takiej windy przez interface

 

jestem idiota. ;) to nie pierwszy raz dostrzeglem tylko czasami zapominam ;)

mialem na mysli windy do trola ;)

Edytowane przez gooral
Opublikowano
minn kota

kolega ma i jest to nieocenione urządzenie szczególnie jak na drugim końcu wisi 14kg i jest w okolicy 0'C i głębokość ok 10m

 

 

a jaki czas potrzebuje  na pdniesienie 14 kg z 10 m??

 

 

Danek

Opublikowano

Mi sie podoba ta minn kota. Widzialem na ebay-u po 270-280 dolarow.

Chyba sie szarpne.

Opublikowano

najważniejsze żeby była stabilnie zamocowana bo jak powiesisz 14kg i polecisz w ślizgu po falach to może niezłe spustoszenie zrobić jak si,ę urwie

  • Like 1
Opublikowano

nie wiem jakiej jest średnicy ale kolega ma fabryczną linkę gdzie na ciężarku 14kg kotwiczy dużą łódź aluminiową oraz pływa z tym po falach 50km/h i nic się nie dzieje.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...