Jump to content

Recommended Posts

Posted

Witam moczykijów. :)

Właśnie wróciłem z tygodniowych Majowych łowów.Może nie było rewelacji,(nie wiem gdzie podziały się szczupłe) ale miałem zabawę z okoniami.Catch an Release-czy to możliwe? :) .TAK - można i trzeba (ryby wróciły do środowiska) :) .Jeżeli nie będziemy zwracać wolności

rybom to niedługo będziemy łape lizać .

połamania kijów.

  • Like 1
Posted

Przydałoby się jeszcze przywitac .

A odnosnie CR to na portalu jest mocno popierane :D

Posted
przewertowalem juz sporo i nurtuje mnie jaki jest procent przerzywalnosci wypuszczonych ryb ? Sam wypuszczam wszystkie zlowione klenie (szczupaka zabiorę czasami) ale pytm bo mój kolega twierdzi ze widział reportaż w którym mowa była o 30% i to mnie trochę martwi
Posted

wszystko zalezy od postepowania z rybą już w trakcie holu i później wy odczepainiu/uwalnianiu...

Jeden będzie miał 99% a inny 80% zamorduje i wypuszczenie nie da nic poza tym ze ryba zdechnie w wodzie...

Posted

Bezcenna jest mina bereciarzy jak widzą wpuszczanie ryb i te pytania.

Czemu Pan puszczasz przecież wymiar miała.

  • Like 1
Posted

Myślę, że bereciarze to tylko skromny dodatek... Prawdziwie bezcenny jest moment, kiedy ryba w dobrej formie odpływa :) To tak jak pogratulowanie przeciwnikowi dobrej walki

  • Like 5
Posted

Najlepszy... zaraz po zdmuchnięciu smużaka z powierzchni ;-)

 

Zwykle ryba odpływa dokładnie w miejsce gdzie wystartowała do przynęty albo gdzie ustawiają się inne ryby, zawsze odprowadzam ją wzrokiem to uczy gdzie precyzyjnie poprowadzić wabik, suma podobnych doświadczeń składa się na kolejny sukces w połowach, im mamy ich więcej tym stajemy się sprawniejsi w łowieniu...

 

1012867_1140202495995729_534102535378526

  • Like 2
  • 5 months later...
Posted
Zdarzyło mi się kilka razy złapać tego samego szczupaka np. po tygodniowej przerwie nad wodą. Chyba najmilszy moment gdy spotykamy się z tym samym przeciwnikiem ponownie. Dodam, że najczęściej szczupak po złowieniu wracał w to samo miejsce,gdzie stał (przynajmniej w moim przypadku). Życzę każdemu takich spotkań jak najczęściej.
Posted
U siebie nad stawem miałem dwa lata z rzędu przyjemność złowienia tego samego szczupaka. Wiem że to ten sam bo jest przeze mnie osobiście oznaczony w górnej płetwie. Kiedyś dostałem od znajomego taki jakby kolczyk do znakowania ryb, znajomy ma stawy hodowlane i część ryb jest u niego znakowania. Ta sztuka szczupłego w zeszłym roku w maju miała 86 cm, dostała wtedy kolczyk, w tym roku w maju 92 cm a w październiku tego roku 96 cm. Jak na tak dużą samicę przyrost zadziwiający a jeszcze bardziej cieszę się z tego że nikt jej nie złowił i nie walnął w łeb. Mam nadzieję że jeśli trafi ją ktoś inny i zobaczy kolczyk też wypuści choć można spodziewać się, że znajdę kiedyś przypadkiem kolczyk na brzegu. Była by to wielka strata dla stawu. Taka samica daje z bardzo dużo narybku.
  • Like 3
Posted
Fajny pomysł z tym oznakowaniem. Jeśli ryba nie ma jakiś cech szczególnych to trudno ją później znowu rozpoznać. A po takim oznakowaniu ma się pewność. Druga rzecz to o czym wspomniałeś, że taki kolczyk dałby komuś do myślenia i może zniechęciłby do zabrania takiej rybki. Jak na tej wielkości szczupaka to szybko nadal rośnie :) życzę spotkania z nim po osiągnięciu magicznych 100cm!
Posted (edited)

u nas na stawie mieliśmmy takiego karasia ok 30-35cm z charakterystyczną blizną pod płetwą grzbietową, któregoś roku złowiliśmy go 9 razy  :D

Edited by MichałM
  • 2 weeks later...
Posted
W 100% zgodzę się z kolegami że wypuszczeniem złowionej sztuki to wielka przyjemności a szczególnie jeśli jest to okaz jakiegoś gatunku.Życzę wszystkim takich chwil jak najwięcej.
Posted

Ja w tym roku wypuściłem delikatnie wszystkie złowione dorodne okonie-takie powyżej 20cm<.Jakoś czuje sentyment do tej rybki. :) Niewymiarowe inne gatunki rybek wypuszczam ZAWSZE. :mellow:

  • 2 weeks later...
Posted

Często z synem  (7 l)łowimy na naszej rzeczce Dzierżęcince przy młynie który skutecznie zatrzymuje ryby chcące wędrować wyżej:( leszcze jazie okonie i płocie .Pomagamy rybą przenosząc je przez zaporę wybudowaną przez człowieka. Niejednokrotnie są to ryby tarłowe (leszcze takie pod dwa kg). Syn jak tylko zaczął trzymać wędkę był uczony C&R  i jestem dumny z niego jak ochoczo  i z uśmiechem to robi:) niejednokrotnie wspomina "Tatuś tam nasze ryby pływają " jak przejeżdżamy przez wspomnianą powyżej zaporę - młyn siła w następnych pokoleniach!

  • Like 1

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...