Jump to content

Recommended Posts

  • 5 months later...
Posted

Osobiście nie bylem, ale poczytałem na niemieckich stronach. Piszą, że dużo jest szczupaka, sandacza i okonia. Jest też dorodny miętus. Najlepiej mieć echosondę i szukać opadających kantów. Tam stoją sandacze. Interesująca jest rzeka łącząca to jezioro z Bolmen. Dochodzi do 15 m głębokości. Jest na niej elektrownia, dlatego nie da się przepłynąć. Przy tamie są sandacze.

 

Chyba pomogłem.

  • Like 1
Posted

Jeśli obok Bolmen to byłem tam dwa razy , Jedyna moja metrówka z tamtąd pochodzi ,

Szczupaka i okonia było sporo w latach 2010/ 2011  , sandacza sporo ale małego. może coś się zmieniło  na+ :)

  • Like 1
  • 2 months later...
Posted

Bolmen to kawał trudnej wody, można dostać ładny wpi...ol. Kilka lat temu był artykuł w WŚ o Bolmen i rzece wpadającej do jeziora...sandacze rzeczywiście są.

Posted
Na Bolmen o mało nie straciłem życia.Fale jak na morzu.Pływalnie to masakra.Jedna metrówka na trzech na tydzień pływania i 7 sandaczy po 50cm.Wszystko z trola. Jezioro ma chyba kilkadziesiąt km długości.
  • Like 2
Posted

Może nie moja opinia bo to mój kumpel był w 15' pod koniec maja ok tygodnia na Kosen ale szału nie zrobił. Jakieś krótsze sandacze, bodaj 7 sztuk, szczupaki też "polskich" rozmiarów. Największy ok 8 dych. Ponoć wiało niemiłosiernie i chłop miał ciężkie warunki. Na owej rzeczce zębacza od diabła ale jak pisałem, miernych rozmiarów. Ryba oczywiście jest dużo większa ale chyba trzeba kogoś znać lub zatrudnić żeby pokazał jak i gdzie się łowi. Nie jest łatwo.

Posted (edited)

Bolmen ma 184km2 a i tak przy Wener i Wetter wygląda jak kałuża....ja podobną historię przeżyłem na Hjalmaren...ale bez metrówki:)

Edited by malcz
Posted

Może nie moja opinia bo to mój kumpel był w 15' pod koniec maja ok tygodnia na Kosen ale szału nie zrobił. Jakieś krótsze sandacze, bodaj 7 sztuk, szczupaki też "polskich" rozmiarów. Największy ok 8 dych. Ponoć wiało niemiłosiernie i chłop miał ciężkie warunki. Na owej rzeczce zębacza od diabła ale jak pisałem, miernych rozmiarów. Ryba oczywiście jest dużo większa ale chyba trzeba kogoś znać lub zatrudnić żeby pokazał jak i gdzie się łowi. Nie jest łatwo.

Co do maja zeszłego roku to opinie mogą być niemiarodajne. BYłem wtedy w Szwecji na rybach i pogoda była jak u nas w październiku...

Cały tydzień lało i wiało. Mówię o końcówce maja. Byłem na Vidostern i pływanie po tym jeziorze to był hardcore. Wyniki - przemilczę...

Posted

Własnie wybrałem Kosen ze względu na mniejszą wielkość. Zastanawiam się jeszcze nad Unnen, ale jest już większe, a mi głównie chodzi aby spokojnie połowić szczupaki ewentualnie sandacz i okoń.

Macie inne sprawdzone jezioro typowo szczupakowe ?

Posted
Jezeli szczupaki i oknie to polecam Norra Vallsjon . Tam polowisz przy każdej pogodzie. Na tygodniowy wyjazd Bolmen bym sobie darował , jak trafisz pogodę to możesz przez tydzień nie wypłynąć.
Posted

A masz sprawdzony namiar na domek nad jeziorem Norra Vallsjon?

Niestety nie domków tam zawiele niema . Najtaniej i najszybciej znajdziesz coś na Nowasol.pl

Posted (edited)

Wybor padl na Kosen z biura novasol. Mozna lowic na zywca w szwecji?

Głupie pytanie tutaj. To forum C@R. Łowiący na żywca nie wypuszczają.

Zamrażarkę chcesz wypełnić?

Edited by godski
  • Like 1
Posted

Zadalem pytanie bo chce wiedziec czy jest taka mozliwosc. Rozumiem, ze nikt tutaj na forum nie zjadl nigdy zlowionej ryby:) jak ktos bedzie chcial to nie wazne jaka metoda lowienia, moze wypuscic albo zjesc.

Temat dotyczy jeziora takze nie ma co dyskutowac i oceniac innych.

  • Like 1
Posted
Nie rozumiesz. To forum propagujące C&R. Żywiec o ile mi wiadomo w niemal w 100% prowadzi do śmierci ryby. Co z tego że temat dotyczy jeziora?.
  • Like 2
Posted

Byłem tam dwa razy wszystko wyłowili żywczarze .Zostało naprawdę niewiele

I tyle na ten temat. Sam wiele lat temu łowiłem na żywca i widziałem efekty połknięcia głęboko żywca. Znałem też wielu łowiących tą metodą i o ile mnie pamięć nie myli ( było to ponad 16 lat temu) to żadna ryba nie wróciła do wody . Widziałem też spustoszenia jakie ta metoda na niewielkim zbiorniku poczyniła. 

Dobrze że w tej chwili nie znam nikogo...

Posted (edited)

Jesli sie zatnie w odpowiednim momencie to podobnie to wyglada jak przy spinningu. Ale lowilem tak tylko dwa razy bo mi nie pasuje. Jak jest tak jak piszecie to szkoda, ze do takiego stanu jest doprowadzane jezioro.

jacekp29- jakie efekty miales i na ile dni?

 

Nie piszemy dwóch postów podrząd masz godzinę na edycję wiadomości

Edited by milupa
  • 5 weeks later...
Posted

we wrześniu 2015 byliśmy we dwóch przez 2 tyg. na Unnen.

 

Nie wiem, czy pogoda była do bani czy nie umieliśmy ryby znaleźć. Próbowaliśmy z opadu na głębokościach 8-10 m.

 

Praktycznie nic nie było, drobne pstryknięcia i nic. Kilka niemiarowych sandaczy, 2 sandaczki ledwo wymiarowe, 1 szczupak 75 cm/2,3 kg złowiony w pół wody nad górką. W sumie dno.

 

Baliśmy się wpływać między kamienie i szukaliśmy w głębszych miejscach, przy podstawie górek. Jezioro absolutnie bezludne, żadnej łodzi nie widzieliśmy.... 

  • 3 weeks later...
Posted

Ja byłem 3 razy na Kosen2010-2011.Pierwszy raz super mój pierwszy meterek w sandaczu + codziennie przerzucone po 10-15szt.sandacza i 1-2 szczupaki (wszystko z rzutu).Byłem tydzień początek listopada pogoda różna( deszcz, grad, śnieg i słońce)-2 do+5, domek nad wodą100m od łódki, wszystko ok.Drugi raz od 2 czerwca następnego roku i tu porażka.przez 7 dni złapaliśmy w 4 os. 10 wymiarowych sandaczy i 4szczupaki jakby jezioro wymarło bez zapisów na sondzie.Trzeci raz ten sam rok początek listopada, myślałem że będzie jak rok wcześniej  a tu dupa lepiej niż w czerwcu ale dużo, dużo gorzej niż rok wcześniej.Dużo sandaczy nie wymiarów trochę szczupaków okonie pojedyńcze. Na tym wyjeździe odkryta rzeka i najlepsze wyniki były na rzece. A przyczyna?Jak się okazało dowiedzieliśmy się ,że po naszym pierwszym wyjeździe z jeziora została upuszczona woda o ok 2 metry bo była remontowana elektrownia na rzece wypływającej z jeziora. Więc myślę że i ryby poszły z wodą gdy dostały większego nurtu.Reasumując wrócę jeszcze kiedyś na te jezioro jak się odbuduje.Byłem też dwa dni na Bolmen w czasie drugiego wyjazdu bo ryby nie brały ,fajne duże jezioro ale bardzo ciężkie miałem w miarę dużą łódkę4,4metra+25hp a i tak ciężko było jak wiatr wiał.Ryby przewaga szczupaków nad sandaczem parę fajnych okoni bez szału. gdyby nie mapy to i tego by nie było.Pozdrawiam i sukcesów na kosen.

  • Like 1

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...