Krisu23 Opublikowano 5 Lutego 2010 Opublikowano 5 Lutego 2010 Witam. Sprawa wydaje się prozaiczna ale czy na prawdę? Chodzi mi o to, że co dla jednego łowcy jest 65cm, nie zawsze znaczy dla drugiego. Przykład na zlocie Jerkbaita nad Odrą kolega @Ziuta złowił bolenia na miarę wygranej. Komentarz to: lekko ponad 65cm. I teraz zadaję pytanie, jak to się właściwie mierzy? Nie jestem wielkim fanem PZW ani jego regulaminów, ale zawsze mierzyłem rybę od pyska do środka płetwy ogonowej. Stosując tą zasadę, wyżej wymieniony boleń miałby ok 60cm. Parę razy spotkałem się też z polemiką kolegów. Przykład: kolega złapał bolenia. Dla mnie miał on 70cm, tj od pyska do środka płetwy ogonowej, ale koledzy miarę brali do końca ogona i wyszło 81cm, bo przy sporym boleniu to normalne. Chciałbym wiedzieć jak do tego odnoszą się koledzy na forum.
Guzu Opublikowano 5 Lutego 2010 Opublikowano 5 Lutego 2010 Witam, Dla mnie polemiki nie ma.Od poczatku pyska do ostatniego kranca pletwy ogonowej.O ile przy boleniu mozna mierzyc do srodka pletwy ogonowej - aczkolwiek nie znam genezy takiego pomyslu, to przy sumie ten srodek ogonka sie rozmywa skutecznie. Coz wowczas ? Dla jasnosci : wasow u suma nie mierze, u brzan tez nie Guzu
Kamil Z. Opublikowano 5 Lutego 2010 Opublikowano 5 Lutego 2010 Grunt to położyć rybę na miarce, a nie miarkę na rybie, chyba że trzymamy miarkę w linii prostej nad rybą, a nie przykładamy jej do ryby, bo krzywizna ryby może spowodować pomiar o kilka cm większy(ale nam wędkarzom myślę, że by to nie przeszkadzało <_< ) Reszta, jak napisał @Guzu. No i nie wyginać miarki wzdłuż linii bocznej (A)
Krisu23 Opublikowano 5 Lutego 2010 Autor Opublikowano 5 Lutego 2010 Trochę poszło ironii, ale chodziło mi o wyjaśnienie pewnych spraw. O ile na przykład u pstrągów nie ma z tym problemu bo płetwa ogonowa u wyrośniętego osobnika jes w miarę równa, o tyle u i innych gatunków...Weźmy regulamin Jerkbaita i orientacyjne wymiary dla szczupaka, portal sugeruje 70cm jako rozmiar minimalny do umieszczenia zdjęcia. Ja się tego powiedzmy trzymam(dla wyjaśnienia jestem nowy więc żadnych jeszce zdjęć nie zamieszczałem). Tylko, że mój dotychczasowy 65cm to może być równie dobrze 70cm, zależy jak patrzeć. Chodzi mi o uzyskanie wiadomości jak podchodzą do tego matki i ojcowie tego szacownego portalu.
Krisu23 Opublikowano 5 Lutego 2010 Autor Opublikowano 5 Lutego 2010 Grunt to położyć rybę na miarce, a nie miarkę na rybieNo w moim przypadku problemu nie ma, bo miarkę mam na burcie łódki przyklejoną
Krisu23 Opublikowano 5 Lutego 2010 Autor Opublikowano 5 Lutego 2010 A geneza pomysłu z mierzeniem od czubka pyska do środka płetwy ogonowej jest prost. Regulamin PZW.
Panek Opublikowano 5 Lutego 2010 Opublikowano 5 Lutego 2010 RAPR: Wymiar ochronny ryby stanowi długość od początku głowy do najdalszego krańca płetwy ogonowej a więc od początku do końca bez kombinacji, nie spotkałem się jeszcze z mierzeniem do środka płetwy ogonowej więc, choć nie jestem autorem J.pl regulaminu, jestem przekonany że sposób pomiaru został przyjęty z RAPR'u jako ten najpowszechniej stosowany.
Krisu23 Opublikowano 5 Lutego 2010 Autor Opublikowano 5 Lutego 2010 Dobra to coś mi się pomieszało, albo w moim okręgu są inne zasady, bo przy PZW to wszystko możliwe
Tomaszek Opublikowano 6 Lutego 2010 Opublikowano 6 Lutego 2010 Dobra to coś mi się pomieszałoKrisu23, to jeden konkretniejszych postów jaki przeczytałem od dawna na j.pl Przynajmniej jesteś szczery! Co do samego tematu mierzenia ryby to zdejmować można trzy wymiary: Total length (TL) - do końca ogona - tak jak koledzy z j.pl powyżejFork length (FL) - do rozwidlenia ogona - tak jak Krysiu23Girth (G) - obwód, dla różnych gatunków w różnym miejscu ale zazwyczaj chodzi o najgrubszą część ryby. Dodatkowo przy mierzeniu TL gatunków u których to możliwe, niekiedy zaleca się dokonywanie tego pomiaru przy złożonym ogonie (np. BASS). Aczkolwiek IGFA nic o tym nie wspomina a diagram na zgłoszeniu sugeruje raczej mirzenie TL przy ogonie otwartym. http://www.leadertec.com/Images/diagram.gif
Krisu23 Opublikowano 6 Lutego 2010 Autor Opublikowano 6 Lutego 2010 No wlaśnie o taką odpowiedź mi chodziło. Ciekawi mnie też np jak to jest w WŚ? Bo to niby oficjalne rekordy polski w długości ryby. Ciekawe jak oni to mierzą, tzn jaki mają regulamin. Bo w samym czasopiśmie nic na ten temat nie znalazłem. Teraz jak ktoś mnie zapyta jaką mam życiówkę, to będę musiał sobie pododawać
Gumofilc Opublikowano 6 Lutego 2010 Opublikowano 6 Lutego 2010 Jezeli pomiar ma miec w ogole sens to trzeba to robic za kazdym razem wedlug ogolnie przyjetych zasad.Sczerze mowiac budzi moje zdumienie, ze ktos probowal inaczej....chodzi o pomiar od konca pyska do konca najdluzszego promienia pletwy ogonowej. Wszystko. Warto jeszzce zadbac (jak ryba jest tak gruba i duza, ze robi sie łuk ) zeby miarka byla w miare w jednej plaszzcyznie bo inaczej ma m-ce blad zwiazany z krzywizna. Co do naszych roznych rekordow i ich udokumentowaniu to mysle, ze duzo tu zalezy od uczciwosci samego lowcy. Gumo
Tomaszek Opublikowano 6 Lutego 2010 Opublikowano 6 Lutego 2010 Jezeli pomiar ma miec w ogole sens to trzeba to robic za kazdym razem wedlug ogolnie przyjetych zasad.Myślę że śmaiło można powiedzieć że nie istnieje nic takiego jak ogólnie przyjęte zasady. Co najwyżej można stwierdzić że taki sposób jest najpopularniejszy czy najczęściej stosowany. Wymagania dotyczące pomiaru (i generalnie zasad łowienia) moga być i są różne w różnych organizacjach. Jeśli więc podchodzimy do sprawy metodycznie i poważnie każdorazowo należy sprawdzić jakimi zasadami kieruje się ten czy inny cytowany ogół. Organizacja, klub czy organizator zawodów. Jeśli chodzi zaś o nasze personalne metryki wielkości złowionych ryb - to ja np. do każdej złowionej przez siebie i zmierzonej długości ryby dodaję 6 cm <_< Jeszcze jedna rzecz która nasuwa mi się odnośnie tematu mierzenia ryb, to że wymiary zdejmowane są zazwyczaj w celu potwierdzenia wagi, która to jest najczęściej stosowanym kryterium wielkości ryby.
musk Opublikowano 6 Lutego 2010 Opublikowano 6 Lutego 2010 @Krisu, w ten sposób bez wychodzenia z domu poprawiłeś swoje rekordy o dobrych kilka centymetrów a tak na poważnie, to mój ojciec mierzy ryby tak samo jak Ty. Istnieje też cała rzesza wędkarzy, którzy nie muszą mierzyć, bo i tak zabierają wszystko...
Guzu Opublikowano 6 Lutego 2010 Opublikowano 6 Lutego 2010 A ja ryb nigdy nie waze...nie mam wagi. Mierzyc mierze, rekordow nie zglaszam, zdjecia wstawiam czasami na forum.Jedynymi kryteriami pomiaru jakimi sie kieruje to te moje wlasne o ktorych bylo na poczatku watku. @Tomaszek Kiedys mialem ulamana miarke i od pomiaru odejmowalem 3 cm. Bo od tylu sie owa miarka zaczynala Guzu
pafcio0 Opublikowano 7 Lutego 2010 Opublikowano 7 Lutego 2010 A ja - jeśli chcę zmierzyć rybę - nie kładę jej na ziemi, nie wyjmuję miarki, nie przykładam jej do szamoczącej się ryby z namaszczeniem szukając końca pyszczka i ogona, tylko chcąc zminimalizować jakiekolwiek ryzyko utraty zdrowia (ryby) i maksymalnie skrócić czas przebywania jej poza wodą, mierzę... dłonią.W swobodnym rozwarciu od kciuka do piątego palca mam constans 20cmW ten sposób każdą rybę (no, powiedzmy mniejszą niż metr) jestem w stanie zmierzyć z dokładnością do 1-2cm, co dla mojej wiedzy najzupełniej wystarczy.A sceptyków mojej metody zawsze zadziwiam demonstrując ją na żywo i porównując z wynikami uzyskiwanymi miarką Polecam!
bm639 Opublikowano 25 Stycznia 2012 Opublikowano 25 Stycznia 2012 No w moim przypadku problemu nie ma, bo miarkę mam na burcie łódki przyklejoną gdzie można kupić taką naklejkę? szukałem ostatnio w sieci i nic nie mogę znaleźć
Panek Opublikowano 25 Stycznia 2012 Opublikowano 25 Stycznia 2012 Salmo nie ma przypadkiem takich naklejek? tylko trochę drogie o ile pamiętam
tpe Opublikowano 25 Stycznia 2012 Opublikowano 25 Stycznia 2012 Takie miarki miało Salmo, ale ich sklep nie działa, a na Allegro tez już nic nie ma.
makamba Opublikowano 25 Stycznia 2012 Opublikowano 25 Stycznia 2012 Dobrym rozwiązaniem są też dostępne na rynku maty do uwalniania ryb z narysowaną na nich miarką. http://www.peche-net.com/tapis-de-reception-sg-unhooking-mat -savage.html
gooral Opublikowano 25 Stycznia 2012 Opublikowano 25 Stycznia 2012 No w moim przypadku problemu nie ma, bo miarkę mam na burcie łódki przyklejoną gdzie można kupić taką naklejkę? szukałem ostatnio w sieci i nic nie mogę znaleźć ja kupilem miarka krawiecka (z wlokna szklanego) i przybilem zszywaczem do lawki na lodzi. kiedys tez wzialem pisak i zarysowalem obwodki na wedce co 10 cm..
kryst Opublikowano 25 Stycznia 2012 Opublikowano 25 Stycznia 2012 Może mi umknęło, ale ryby mierzycie przed, czy po sfiletowaniu? <_<
Janusz Wałaszewski Opublikowano 25 Stycznia 2012 Opublikowano 25 Stycznia 2012 Może mi umknęło, ale ryby mierzycie przed, czy po sfiletowaniu? <_< <_<
bartsiedlce Opublikowano 25 Stycznia 2012 Opublikowano 25 Stycznia 2012 Przecież wystarczy zmierzyć dolnik kija, poniżej młynka. Podnosząc rybkę już wiemy ile ma długości. Duże ryby można błyskawicznie przymierzyć do swojego przedramienia, ja mam dłoń 20 cm, do łokcia 45, co za różnica, czy 2 mniej, czy trzy więcej? Nie szalejcie Koledzy, to nie ma znaczenia.
Roch Opublikowano 25 Stycznia 2012 Opublikowano 25 Stycznia 2012 Ja mierzę do końca. Mierzę dla siebie -nie chodzi przecież o oficjalne rekordy czy limity. Miarkę mam wyrysowaną na macie do odhaczania.W Irlandii obowiązuje mierzenie do rozwidlenia. Taka sposób widnieje na tablicach informacyjnych przy łowiskach.
Paweł J Opublikowano 26 Stycznia 2012 Opublikowano 26 Stycznia 2012 Może mi umknęło, ale ryby mierzycie przed, czy po sfiletowaniu? <_< Zawsze na patelni mam dwie jedna o średnicy 3o cm druga 50 cm.W przybliżeniu wiem ile miała ofiara
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się