Jump to content

Recommended Posts

Posted

Jak się władza połapie to wątek idzie do kosza :angry: $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$

many many many .

Posted

Relacja super. Ale łowienie nie dla mnie. Takie piękny wielki staw wypełniony na gęsto olbrzymimi tęczakami. Widoki to już moja bajka.

Na wyprawę życia bym się tam nie wybrał. Podobnie jak np. na Halibuty do Norwegii.

Ameryka południowa i klimaty typu dżungla Amazońska to jest to. Może kiedyś... .

Posted

Andrzeju, to nie była wyprawa życia. Jednak nie żałuję ani centa z wydanych pieniędzy i ani minuty z poświęconego czasu.

A na wyprawę życia polecam Argentynę lub Boliwię, szczególnie z uwzględnieniem spotkań ze złotą rybką.

 

 

post-50739-0-45684900-1432153381_thumb.jpg

  • Like 4
Posted

Andrzeju, to nie była wyprawa życia. Jednak nie żałuję ani centa z wydanych pieniędzy i ani minuty z poświęconego czasu.

A na wyprawę życia polecam Argentynę lub Boliwię, szczególnie z uwzględnieniem spotkań ze złotą rybką.

Wiem, ze dla Ciebie nie była. I nie dziwię się że nie żałujesz grosza. Na pewno było warto.

Posted (edited)

Jak tylko pojawi się możliwość powtórki, natychmiast pakuję mandżur. Choć powiem Ci, że dłużej niż 5-6 dni intensywnego łowienia nie wytrzymałbym. Wbrew pozorom nawet najfajniejsze łowienie potrafi się znudzić.  :ph34r:  Po trzech dniach zaczynasz wybrzydzać i marudzić - "eeeh, znowu sześćdziesiątak, gdzie te duże?"

Polecam każdemu tak połowić, żeby zaczął miauczeć po setnej rybie.  :P To znacząco zmienia perspektywę, a i wypuszczanie ryb przychodzi jakby łatwiej.  :lol:

Edited by bartsiedlce
Posted

Jak tylko pojawi się możliwość powtórki, natychmiast pakuję mandżur. Choć powiem Ci, że dłużej niż 5-6 dni intensywnego łowienia nie wytrzymałbym. Wbrew pozorom nawet najfajniejsze łowienie potrafi się znudzić.  :ph34r:  Po trzech dniach zaczynasz wybrzydzać i marudzić - "eeeh, znowu sześćdziesiątak, gdzie te duże?"

Polecam każdemu tak połowić, żeby zaczął miauczeć po setnej rybie.  :P To znacząco zmienia perspektywę, a i wypuszczanie ryb przychodzi jakby łatwiej.  :lol:

Wsszystko fajnie tylko potem po powrocie do naszego polskiego bezrybia musi dopadać człowieka spory dół  :(

Posted

Bartek daliście do pieca zdrowo, gdzie ty tyle ryb teraz będziesz łowił, u nas w rok nie złowisz tyle co tam na jednej wyprawie. Fotki świetne, z marszu wrzuciłbym je do kalendarza jekbaitu na 2016 rok. :clappinghands:

Posted

 Wbrew pozorom nawet najfajniejsze łowienie potrafi się znudzić.   :ph34r:  Po trzech dniach zaczynasz wybrzydzać i marudzić - "eeeh, znowu sześćdziesiątak, gdzie te duże?"

Polecam każdemu tak połowić, żeby zaczął miauczeć po setnej rybie.

Mieszkając ładnych parę lat za granicą, praktycznie każdy kilkudniowy wypad na ryby dokładnie tak samo się kończył.  Nieważne czy był to wyjazd na pstrągi, basy czy szczupaki.  Po paru dniach łowienia człowiek po prostu miał już dosyć.    Ehhh......  :(

Posted

Bo w tych zagramanicznch wodach najwyraźniej daje się zauważyć brak planowej i racjonalnej gospodarki rybackiej,

Należy wprowadzić tam w trybie przyspieszonym delegatury i filie PZW, żeby miejscowi wędkarze zaczeli doceniać każdą złowioną rybę.

I w końcu skończą się te bezsensowne wyjazdy, i wzdychanie że... Panie tam to są RYBY !!!!

Posted

Relacja super. Ale łowienie nie dla mnie. Takie piękny wielki staw wypełniony na gęsto olbrzymimi tęczakami. Widoki to już moja bajka.

Na wyprawę życia bym się tam nie wybrał. Podobnie jak np. na Halibuty do Norwegii.

Ameryka południowa i klimaty typu dżungla Amazońska to jest to. Może kiedyś... .

 

Już to widzę oczyma wyobraźni jak siedzisz wkurwiony na brzegu że znowu złowiłeś 70taka .Na gęsto to jest relacja ale oni tam nie łowili 3 godziny .

Na pewno może się to znudzić po tygodniu mielenia,natomiast nie znam takiego przypadku żeby ktoś po miesiącu od takiej wyprawy za taką nudą nie tęsknił szczególnie w Polsce..

Godski życzę ci z całego serca takiej nudy.

  • Like 2
Posted

Spokojnie Panowie, dół mnie nie dopadł, ryby łowię. Może trudno uwierzyć, ale szczupaczyna, czy okoń z mojej rzeki też dają przyjemność. Owszem, jest ich mniej, ale i tak będę łowił.

Dzięki wszystkim za miłe słowa, życzę każdemu z Was wyprawy życia. Tylko uwaga, to uzależnia  ;)

Posted

To fakt ja walczę z tym uzależnieniem cały czas i za każdym razem przegrywam .Za parę dni znowu będę się musiał męczyć bo  właśnie się pakuję na Mongolię ;) .

  • Like 1

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...