Jump to content

Recommended Posts

Posted

Niestety Poznań wędkarsko jest bez doznań :( i to by było na tyle chyba :)

Czasem jakiś bolek uderzy, mały klonek o szczupaku tylko można usłyszeć w przedwojennych opowieściach.

 

post-50966-0-99984700-1432654191_thumb.jpg

PoZdRo

  • Like 5
Posted

W zeszłym tygodniu przez 15 minut ciągałem na boleniowym sprzęcie suma... czasem jakieś tam doznania jednak są... :) 

 

Poza tym Łukasz, ten woblerek jest ZDECYDOWANIE zbyt duży... na morze raczej... w Warcie, co wiadomo nie od dziś, łowi się na ziarnko maku, mgłę itp. przynęty, a nie tam jakieś megalodony zakładasz.  :ph34r:

  • Like 2
Posted (edited)
W poznaniu jest taki zbiornik na Malcie, chyba tam jakieś ryby powinny być ;) Edited by jasiek17047
Posted

W poznaniu jest taki zbiornik na Malcie, chyba tam jakieś ryby powinny być ;)

Tam nie wolno łowić. Ale rybcie ładne są.

Posted

No nie wiem w niedzielę byłem na 2 turze IMO w Poznaniu na "betonach" i byłem świadkiem jak kolega złowił szczupaka 91,8 cm także jakieś tam rybki są - mnie bolek spadł niestety :(

Posted
Malta fajna. Chodziłem po dnie kilka razy. Mniej więcej wiem jak płynie rzeczka. :) idealna woda na jerki ....
Guest mikolaj
Posted

A tam nie ma doznań. Są, są niesamowite doznania etyczne jak się widzi gości z 4 gruntówkami i do tego spinningujących. To doznania nagminne. Są też doznania estetyczne, znacznie rzadsze, w postaci ryb dogorywających w piachu. Doznania rzadsze, bo i z rybami tak sobie. Ponadto doznania lingwistyczne, gdy się słucha kolesi ze Śródki, szczególnie w kwietniu, gdy zwróci się uwagę, że klenie na 10 cm gumę biorą słabo. Itd, itd.

Posted

Eee tam, gadanie. W Poznaniu są (były?***) ryby, nawet na "betonach". Wystarczy wstać wcześnie, iść w śroku tygodnia albo dobrze poszukać na obrzeżach miasta. Tam łowiłem swoje największe jazie, regularnie klenie, zdarzały się sandacze. Nie były to przypadkowe ryby. Ot, Warta jest kapryśna i trzeba jej poświęcić sporo czasu.

 

*** nie mieszkam już w Poznaniu ponad 3 lata, ale nie sądzę, żeby zmieniło się aż tak wiele...

Posted

Eee tam, gadanie. W Poznaniu są (były?***) ryby, nawet na "betonach". Wystarczy wstać wcześnie, iść w śroku tygodnia albo dobrze poszukać na obrzeżach miasta. Tam łowiłem swoje największe jazie, regularnie klenie, zdarzały się sandacze. Nie były to przypadkowe ryby. Ot, Warta jest kapryśna i trzeba jej poświęcić sporo czasu.

 

*** nie mieszkam już w Poznaniu ponad 3 lata, ale nie sądzę, żeby zmieniło się aż tak wiele...

Arku,Warta owszem kaprysna,tyle że tego określenia można użyć wobec każdej dowolnej rzeki czy rzeczki.

Co do betonów nie będę się wypowiadał w ogóle,nie lubię takich okoliczności przyrody i raczej w nich nie łowię.Natomiast co do obrzeży miasta,tam właśnie bywam najczęściej,w dół czy w górę rzeki i moim zdaniem choćby te trzy lata o których piszesz dużo zmieniły,niestety wcale nie na dobre.Owszem,trafi się jeden czy dwa dobre dni w roku kiedy się fajnie połowi(zaznaczam że moje doświadczenia dotyczą głownie kleni i jazi,za nimi najczęściej chodzę).Z roku na rok jest mniej ciekawie,dla mnie w tej chwili już kleń 40+ staje się wydarzeniem,jeszcze pare lat temu był codziennością niemalże.Roboczogodzin nad rzeką faktycznie mniej niż kiedyś ale nie aż tyle mniej żeby robiło to tak wielką różnicę.Sprzęt lepszy,miejscówki te same-wyniki tragedia.Kiedyś łowiłem,teraz nie łowię.Nie odumiałem się chyba?Kiedy w poprzednim sezonie trafił mi się dzień z kleniem 50+ i dwoma 40+ miałem wrażenie że Pana Boga za nogi chwyciłem.A łusek po sprawianych na brzegu rybach trudno nie zauważyć.Kleń,jaż i bolek też jadalny...

  • Like 1
Posted (edited)

Niesamowite, długość ryby z dokładnością do jednego miejsca po przecinku. ;)

Stałem koło sędziego jak mierzył szczupla i robiłem koledze zdjątko :)

 

Jest zdjątko na stronie PZW Poznań :)

Edited by invictus
Posted (edited)

Invictus też byłem wtedy na betonkach na IMO. Szczupak którego złowił Pan Roman bodajże, był mega wielki :) ryba tam jest ,ewidentnie to widać. Miejsce ciężkie technicznie, aczkolwiek idzie łowić całkiem fajne okazy :) Pozdro !

 

Edit: Byłem na sektorze naprzeciwko Ciebie :) Widziałem Cię, poszedłeś w kierunku Lubonia. Pozdro ! 

Edited by Vrpona
Posted
Panowie co słuchać na betonach? Dzisiaj będąc nad wodą znalazłem dwa wobki, bo woda strasznie niska i wszystko odsłania. Co prawda ich wielkość ok 12cm świadczy o dóżej ilości mięsiarzy amatorów, więc słabo i w końcu w tym roku zaliczyłem wymiarowego bolka. :)
Posted

Boleń ostro wali przy cybinie :) Chcąc połowić okonie, śmiało można polecić Odcinek do Lubonia lewy brzeg rzeki :) Szkoda że taki niski stan, ryby może by się więcej pojawiło gdyby poszła w górę trochę .

  • Like 1
Posted

Panowie, a próbował ktoś może z muchozolem np. na wysokości Politechniki? Widzę, że rzeka do tej metody super, trzeba tylko uważać żeby nie zakolczykować jakiejś przechodzącej obok młodej damy :) Słyszałem, że jest sporo sandacza i bolenia.

Posted

Ciekawy i zupełnie "niemiejski" jest odcinek Warty między mostem kolejowym na Starołęce a mostem na Hetmańskiej, zwieńczony na końcu "starorzeczem" w porcie.

  • Like 1
Posted

Tak jak Mariusz mówi, na tym "niemiejskim" odcinku połowiłem okoni na IMO, z tym że same niewymiarowe :) Kawałek dalej, już były główeczki eleganckie :) 

Guest mikolaj
Posted
SzymonP, ja próbowałem. Tzn. głównie próbuję tam sznury ale klenia nie za duże da się złowić a wieczorem nawet fajnie.
Posted

Co tam Malta... dziś widziałem trzech młodych adeptów sztuki wędkarskiej łowiących w Parku Wilsona, w tej sadzawce vis a vis popiersia Wilsona.

 

Dla osób nie znających Poznania w Parku Wilsona jest sadzawka, w której sobie kaczuszki pływają i robią tyle kupki, że zwykle wiosną woda jest spuszczana i zbiera je - wraz z zalegającymi na dnie wszelkimi innymi "pomysłami" spacerowiczów - spychacz, a latem zakwit jest taki, że można chyba po tej wodzie chodzić. 

 

Niemniej raz podczas karmienia kaczek z córką wydawało mi się, że widziałem rybę... stąd apeluję do kolegi Łukasza o zmianę nazwy wątku na Poznań miasto Wyzwań. :)  

  • Like 3
Posted

Na betonach muchowałem w zeszłym roku, wyrobiłem sobie doskonały refleks bo ukleje bioro aż miło :) a tak to klonków trochę bierze na duże sarniaki, robale

Guest mikolaj
Posted

A może tytuł wątku "Poznań miasto wyznań" ? "Wyznam ci gdzie złowiłem tego szczupaka cztery lata temu. Znasz tą przelaną główkę gdzie zatrzymuje się większość papieru toaletowego... Tak , właśnie tą gdzie zwykle wyławiasz prezerwatywy..." :)

Z tym boleniem to niestety jak z dużym kleniem. Przeniósł się na patelnie gdy nastała moda na jego łowienie. Niemniej ciągle ładne bolenie idzie złowić , raczej w miejscach niezadeptanych, o nietypowych porach. No i ja ciągle jakoś kocham tą rzekę.

Posted

Co tam Malta... dziś widziałem trzech młodych adeptów sztuki wędkarskiej łowiących w Parku Wilsona, w tej sadzawce vis a vis popiersia Wilsona.

 

Dla osób nie znających Poznania w Parku Wilsona jest sadzawka, w której sobie kaczuszki pływają i robią tyle kupki, że zwykle wiosną woda jest spuszczana i zbiera je - wraz z zalegającymi na dnie wszelkimi innymi "pomysłami" spacerowiczów - spychacz, a latem zakwit jest taki, że można chyba po tej wodzie chodzić. 

 

Niemniej raz podczas karmienia kaczek z córką wydawało mi się, że widziałem rybę... stąd apeluję do kolegi Łukasza o zmianę nazwy wątku na Poznań miasto Wyzwań. :)

Ciekawe, czy to też jest woda PZW  ;)

Posted

Witam , należę do koła w okręgu konińskim , ale studiuję w Poznaniu i chciałbym opłacić sobie składkę też tutaj ,aby spróbować swoich sił na odcinku miejskim Warty. Wie ktoś może gdzie powinienem się zgłosić i czy będę to mógl załatwić w przeciągu 1 dnia(na przykład jutro) ?? Z góry dzięki za pomoc. 

PS: Dzieje się coś na słynnych 'betonach' ?

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...