remek Opublikowano 26 Lutego 2010 Opublikowano 26 Lutego 2010 Witam,Na początku była... potrzeba. Szukałem kija, którego zapewne nigdzie bym nie dostał. Niby zwykłego travela, o bardzo krótkim składzie, ale... z pazurem. I najlepiej za małe pieniądze, żeby w razie dość prawdopodobnego uszkodzenia nie było mi go żal. Za szafą miałem trochę ‘resztek’ wędek, więc postanowiłem samemu coś zmajstrować. Jedyne, co musiałem kupić to kilka odpowiednich przelotek.Zapraszam na kolejny, bo już 5 odcinek cyklu artykułów Moja przygda z rodbuildingiem. Tym razem nasz forumowicz Mekamil opowiada o swojej historii rdbuildingu.PozdrawiamRemek
Friko Opublikowano 26 Lutego 2010 Opublikowano 26 Lutego 2010 Panowie zima za oknem, dobry czas żeby usiąść i coś zmajstrować. Dobrym początkiem jak widać może być przeróbka starej wędki czy zrobienie składaka z kilku elementów - już drugi artykuł przynosi relację o podobnych początkach rodbuildingowej drogi. Bardzo mi się spodobał na zdjęciu kolor tego rudego blanku - to oczywiście szklak, postaram sie wygrzebać dodatkowe fotki od Mekamila i tu wrzucic. Pozdrawiam
Friko Opublikowano 26 Lutego 2010 Opublikowano 26 Lutego 2010 Kilka zdjęć szklaków z kolekcji Kamila:
krzysiek Opublikowano 26 Lutego 2010 Opublikowano 26 Lutego 2010 Moje początki były bardzo zbliżone Fajny artykuł. Ja go odbieram jako żywe zaprzeczenie tezy, że jak ktoś ma 300-350PLN, to nie ma lepszej lokaty jak w gotowy kij ze sklepu. Figa z makiem Szczególnie w gotowych castach oferta jest mocno ograniczona. Czasem po prostu nie znajdziemy wędziska o takich parametrach, jak nam potrzebne. A co do kosztów: ostatnio ukręciłem trzy RX6, wszystkie w granicach 350PLN total. Został mi jeszcze lakier i będą śmigać. Jak się z nim uporam to może i ja coś skrobnę
Friko Opublikowano 26 Lutego 2010 Opublikowano 26 Lutego 2010 A co do kosztów: ostatnio ukręciłem trzy RX6, wszystkie w granicach 350PLN total. Został mi jeszcze lakier i będą śmigać. Jak się z nim uporam to może i ja coś skrobnę No Krzysiu, daj spokój - po prostu czekamy na artykuł nie może być inaczej
krzysiek Opublikowano 26 Lutego 2010 Opublikowano 26 Lutego 2010 Dobrze. Dam mu tytuł z rodbuildingiem pod strzechy
lipion Opublikowano 27 Lutego 2010 Opublikowano 27 Lutego 2010 Dla mnie bajka! Tak trzymaj. Świetny pomysł z tym travelem. A ten rudy szklak przypomina mi pierwsze kije przywożone przez wschodnich handlowców ze Stadionu Sam zrobiłem kiedyś z takiego karpiówkę... Ehhh.... sentyment
remek Opublikowano 27 Lutego 2010 Autor Opublikowano 27 Lutego 2010 Mekamil, świetny artykuł i bardzo mi się podoba Twoje podejście. Zdjęcia, które wrzucił Friko przywołują wspomnienia. Abu-Matic - przepiękny w tej konfiguracji. Niech pozostali, nieśmiali forumowicze wchodzą z ukryć i pokazują swoje wynalazki, przeróbki. Temat super! Przy okazji tego artykułu przypomniało mi się, że kiedyś dokonywałem samodzielnie, co może zaskoczyć, amatrskiego odnowienia wędki produkcji rosyjskiej. Pamiętam też czasy zakupu germiny bez przelotek i konieczność samodzielnego montowania, noi moją pierwszą tyczkę Germina 8m. Ręka mi puchła po kilku godzinach łowienia - wcale nie żartuję. Ta wędka gdzieś nadal jest a przyniosła mi największego lina w życiu - ponad 2.5kg - bez kołowrotka wytargay na tej wędce - w pewnym momencie wszedłem po pas do wody :lok: ale ... wyciągnąłem. PozdrawiamRemek
Friko Opublikowano 27 Lutego 2010 Opublikowano 27 Lutego 2010 No i proszę czego się człowiek dowiaduje - remek łowił na tyczkę! to już będzie chyba trzeci dobry spinningista którego znam, co tak zaczynał
tofik Opublikowano 27 Lutego 2010 Opublikowano 27 Lutego 2010 No i proszę czego się człowiek dowiaduje - remek łowił na tyczkę! to już będzie chyba trzeci dobry spinningista którego znam, co tak zaczynał Ha ha ha @friko ja myślę że każdy tak zaczynał,zwłaszcza kiedyś gdy regulamin mówił że do 16 roku życia to spining nu nu nu no i jeszcze jedno 8m germina to raczej był BAT a nie TYCZKA
mifek Opublikowano 28 Lutego 2010 Opublikowano 28 Lutego 2010 No i proszę czego się człowiek dowiaduje - remek łowił na tyczkę! to już będzie chyba trzeci dobry spinningista którego znam, co tak zaczynał Ha ha ha @friko ja myślę że każdy tak zaczynał,zwłaszcza kiedyś gdy regulamin mówił że do 16 roku życia to spining nu nu nu no i jeszcze jedno 8m germina to raczej był BAT a nie TYCZKA Tofciu nie znasz sie...to byla i jest fantastyczna tyczka... do pomidorow
JASIEK522 Opublikowano 28 Lutego 2010 Opublikowano 28 Lutego 2010 Tofik 30lat temu też byłem szczęśliwym posiadaczem tyczek 5,6,7 i 8 m germiny.Teraz nieśmiało myślę o budowie wędki castingowej.
Gumofilc Opublikowano 2 Marca 2010 Opublikowano 2 Marca 2010 Mysle, Mekamil, ze nie masz sie co wstydzic tej 1szej wedki...jest tam wszystko co powinno sie brac pod uwage przy projektowaniu. Przede wszystkim nacisk na uzytecznosc nad woda, odpornosc na dzialanie czasu, dostosowanie do indywidualnych potrzeb.Jeszzce tylko dostrzezesz, ze casting nie jest Panaceum na wszystko i bedzie dobrze... . Taki swoj rodbuilding (nawet skrecajacy czasem w rodburdling <_< ) jest dobra odpowiedzia na przeciwienstwo - proponowanie rozwiazan z najwyzszego mudulu(bo najlepszy ) , na przelotkach co najmniej Sic (bo najlepsze .Po zlozeniu wyjdzie najlepszy kij (bo najdrozszy) Gumo
Mekamil Opublikowano 2 Marca 2010 Opublikowano 2 Marca 2010 Jeszzce tylko dostrzezesz, ze casting nie jest Panaceum na wszystko i bedzie dobrze... .Nic takiego nie napisałem Załączyłem nawet fotkę jednego (nie mylić z jedynego) mojego spinningu.
Mekamil Opublikowano 2 Marca 2010 Opublikowano 2 Marca 2010 Dużo przyjemniej łowi mi się przelotkami do góry, ale czasami muszę zrobić skok w bok - niedawno pytałem na forum o bardzo ciężki spinning [już znalazłem ].
joker Opublikowano 3 Marca 2010 Opublikowano 3 Marca 2010 Kapitalny artykuł. Zabawa jaka ma mekamil jest najważniejsza w tym wszystkim i o to chodzi. Bez sztampy i na luzie podejście do tematu, a z czasem kto wie....
Roch Opublikowano 7 Marca 2010 Opublikowano 7 Marca 2010 Jak dla mnie -miodzio. Wiem jak wiele radości daje takie zrób-to-sam wędkowanie. Dla mnie były to tylko woblery. Łowienie na własnoręcznie wykonaną wędkę -to musi być wielokrotnie intensywniejsze doznanie i satysfakcja. Obyś zawsze miał czas i ochotę na TO. Pozdrówka.
Mekamil Opublikowano 7 Marca 2010 Opublikowano 7 Marca 2010 Owszem przyjemność z łowienia na nie mam, ale tylko pośrednio dlatego, że są mojej produkcji, a bardziej dlatego, że w przeciwieństwie do seryjnych, nic mi w nich nie przeszkadza. Są zrobione dokładnie pod moją rękę, dobrze mi leżą i dobrze je czuję Bo kto inny mógłby wykonać dla mnie kija, który w każdym szczególe spełniałby moje wymagania, jeśli nie ja sam Bo poza tym to kije jak każde inne - nie od nich zależy, czy ryby będą brać.
marcin94xd Opublikowano 12 Czerwca 2010 Opublikowano 12 Czerwca 2010 Witam mam pytanie do tworcy tematu w sprawie tego multiplikatora na zdieciach abu garcia.Czy mogłbys powiedziec jak sie on sprawuje i jakie przynety najlepiej nim stosowac ,czy slider 21cm bedzie dobry.PS. Mam oferte kupna tego multika ale nigdy sie z nim nie spotkałem z gory dzieki
Mekamil Opublikowano 12 Czerwca 2010 Opublikowano 12 Czerwca 2010 Maszynka jest IMO bardzo przyzwoitą konstrukcją. Obsługuje przynęty od 7 do 100g. Ma świetny hamulec rzutowy. Przy odpowiedniej konserwacji nie sprawia żadnych problemów.Nie znam takiej przynęty jak slider 21cm.
marcin94xd Opublikowano 12 Czerwca 2010 Opublikowano 12 Czerwca 2010 sorki miałem napisac slider 7 cm 21gram
Mekamil Opublikowano 12 Czerwca 2010 Opublikowano 12 Czerwca 2010 Slider 7S to już chyba ze wszystkiego dobrze lata.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się