brtone Opublikowano 14 Marca 2010 Opublikowano 14 Marca 2010 Witam wszystkich.Mam pewien dylemat odnośnie przewozu łódki z zamontowanym na pawęży silnikiem. Obawiam się czy ciężar silnika nie uszkodzi łódki np. przy przejechaniu przez jakąś dziurę lub inna nierówność. Może któryś z kolegów mógłby mi udzielić rady w jakiej pozycji powinien być silnik podczas transportu i jak duże jest prawdopodobieństwo uszkodzenia łódki. Łódka to Malibu 360 Sport Yacht a waga silnika ok 40 kg ( tohatsu 9.Z góry dzięki za odpowiedziPozdrawiam
tornado Opublikowano 14 Marca 2010 Opublikowano 14 Marca 2010 Brtone można powiedzieć że żadna, taki silnik nie stanowi problemu dla rufy chyba że robił ją skończony papudrak ale w tedy odpadła by od razu. Laweta na samych już oponach ma amortyzację która wystarczy a masz jeszcze na osi. Silnik musisz tak podnieść aby w żadnym wypadku nie uderzył o jezdnię na dziurach ,wybojach czy krzywiznach.Natomiast musisz zabezpieczyć aby nie opadł w dół na dziurach.
pietiabo Opublikowano 14 Marca 2010 Opublikowano 14 Marca 2010 Widac panowie ze sie instrukcji nie czyta jest tam jasno narysowane ze w momencie przewozu silnika zamontowanego trzeba go wesprzec specjalnym wspornikiemcos w tym stylu http://www.basspro.com/webapp/wcs/stores/servlet/Product_101 51_-1_10001_37340_225011000_225000000_225011000_225-11-0
brtone Opublikowano 14 Marca 2010 Autor Opublikowano 14 Marca 2010 Dzięki za odpowiedź. Łódka jest raczej solidna wiec może nic jej nie będzie
brtone Opublikowano 14 Marca 2010 Autor Opublikowano 14 Marca 2010 Ciekawe urządzenie. W Polsce pewnie nie do kupienia.
...not here Opublikowano 21 Marca 2010 Opublikowano 21 Marca 2010 Jest rzecz tansza, rownie dobra i polecana do transportu lodzi(silnik Mercury 90 KM) ktorej sam od lat uzywam a tez kilka razy w roku ciagne lodke po 350 mil w jedna strone. http://www.cabelas.com/cabelas/en/templates/pod/standard-pod .jsp?id=0001933&navCount=2&parentId=cat21372&mas terpathid=&navAction=push&cmCat=MainCatcat21276-cat2 1372_TGP&parentType=index&indexId=cat21372&rid=
Dawidos Opublikowano 24 Lipca 2012 Opublikowano 24 Lipca 2012 Podłącze się pod temat jako że dotyczy łodzi Malibu, a mianowicie chodzi o to że producent zaleca silnik max 20KM , jestem posiadaczem Marinera 25 KM dwutakt o wadze 51kg więc tyle co 20 konny czterosuw. Po rozmowie z producentem twierdzi że rufa wytrzyma spokojnie ten silnik ale nie wiadomo jak będzie pływać łódka i tu moje pytanie ; jakie mogą być efekty uboczne silnika o zbyt dużej mocy jeśli rufa nie jest zagrożona ? aha dodam że silnik jest na rumplu.
miramar69 Opublikowano 24 Lipca 2012 Opublikowano 24 Lipca 2012 Jeżeli silnik jest (miesci sie w normie zalecanej przez producenta)przystosowany do danej łodzi (mocą/a zatem i waga) nic nie powinno sie złego stać. Ale gdy do łódeczki przystosowanej do silnika dajmy nato 10km zapniemy 20 lub więcej (nie chodzi mi o moc tylko wagę)to można sie zdziwić gdy po dotarciu nad wodę okaże się że brakuje nam silnika z rufą .
Dawidos Opublikowano 24 Lipca 2012 Opublikowano 24 Lipca 2012 Ładnie się ten zestaw prezentuje ale coś Ci pokaże http://www.youtube.com/watch?v=lyKh7xE1680to odnośnie twojej łodzi a tutaj coś co mnie interesujehttp://www.youtube.com/watch?v=Pf2eicuIXXgWpadła mi w oko jeszcze jedna ciekawa łódz ze stoczni Polplastu Bryza 410 http://www.polplast.com/w%20sprzedazy.htmlJeśli ktoś miał styczność to poprosze o opinie.
miramar69 Opublikowano 24 Lipca 2012 Opublikowano 24 Lipca 2012 Witam. To taki poczatek, na razie mi wystarcza (tu prezentuje sie troszke ubogo lecz zakupiłem ja w ful wypasie tzn pełne materace uchwyty drabinka i tam jakies inne duperele)Silniczek do wedkowania wystarczający bo na Wiśle teraz niżówka i cholernie trzeba uwazać!!!Pływanie w wodzie 50cm to u nas norma a pod woda rafy!!!!i piach i cholera wie co jeszcze!!!To przeciez okręcik do łowienia a nie na wyrywanie lasek Następną upatrzyłem sobie tą: http://moto.allegro.pl/nowosc-2011-solar-430-fish-nowosc-201 1-i2502287722.htmlale kusi mnie tez to: http://moto.allegro.pl/lodz-wedkarska-riverfox-390-lodka-fox -boats-i2510633333.html
gooral Opublikowano 25 Lipca 2012 Opublikowano 25 Lipca 2012 to można sie zdziwić gdy po dotarciu nad wodę okaże się że brakuje nam silnika z rufą . tak wozisz ten silnik? duze odleglosci?Bo wydaje mi sie, ze ci sie ten silnik ma szanse obic i o lodke i o przyczepe (deske od swiatel). Ja wlasnie wkurzony koniecznoscia wyciagania silnika co chwile, tym, ze zajmuje mi 1/2 bagaznika niemal i tym, ze nosze go w sumie 4 razy co wyprawe (garaz>auto>lodz>auto>garaz) co strasznie marnuje czas (+ sie schizuje ze lezy nie pod takim katem, podskakuje na wybojach etc..) wpadlem na pomysl by go zamocowac na stale na pawezy (przewiercic dziure na wylot zapodac jakas srube tam+ profil kwadratowy zalozyc na zaciski i dodac klodke (nawet nei wiem czy nie tylko spiac motylki klodka bo jak ktos bedzie chcial to i tak zapierdzieli.... Tylko intryguja mnie nastepujace pytania: 1 jak silnik znosi takie wycieczki (planowalem poprostu wsadzic jakis klocek drewna (wyrzezbiony tak by nie wypadl) pomiedzy rufe a stope silnika i pozniej uzyc gumowej tasmy by docisnac silnik do rufy mysle, ze powinno styknac 2 oslaniacie jakos silnik/srube na czas transportu? (nie wiem czemu, ale jest to wymagane w Irlandii). 3 jak wyglada sprawa pokrowca na zime/etc? trzymacie poprostu silnik na pawezy czy dodatkowo go jakos oslaniacie? 1
gooral Opublikowano 25 Lipca 2012 Opublikowano 25 Lipca 2012 Ps te lodki z siedzeniami ala river fox sa fajne, ale ja sie zastanawiam jak sie na nich siedzi na fali? trzymasz rece pod dupa?
miramar69 Opublikowano 25 Lipca 2012 Opublikowano 25 Lipca 2012 Witam, w razie fali zdejmyje się siedzisko i zostaje sam PAL
miramar69 Opublikowano 25 Lipca 2012 Opublikowano 25 Lipca 2012 to można sie zdziwić gdy po dotarciu nad wodę okaże się że brakuje nam silnika z rufą . tak wozisz ten silnik? duze odleglosci?Bo wydaje mi sie, ze ci sie ten silnik ma szanse obic i o lodke i o przyczepe (deske od swiatel). Ja wlasnie wkurzony koniecznoscia wyciagania silnika co chwile, tym, ze zajmuje mi 1/2 bagaznika niemal i tym, ze nosze go w sumie 4 razy co wyprawe (garaz>auto>lodz>auto>garaz) co strasznie marnuje czas (+ sie schizuje ze lezy nie pod takim katem, podskakuje na wybojach etc..) wpadlem na pomysl by go zamocowac na stale na pawezy (przewiercic dziure na wylot zapodac jakas srube tam+ profil kwadratowy zalozyc na zaciski i dodac klodke (nawet nei wiem czy nie tylko spiac motylki klodka bo jak ktos bedzie chcial to i tak zapierdzieli.... Tylko intryguja mnie nastepujace pytania: 1 jak silnik znosi takie wycieczki (planowalem poprostu wsadzic jakis klocek drewna (wyrzezbiony tak by nie wypadl) pomiedzy rufe a stope silnika i pozniej uzyc gumowej tasmy by docisnac silnik do rufy mysle, ze powinno styknac 2 oslaniacie jakos silnik/srube na czas transportu? (nie wiem czemu, ale jest to wymagane w Irlandii). 3 jak wyglada sprawa pokrowca na zime/etc? trzymacie poprostu silnik na pawezy czy dodatkowo go jakos oslaniacie? Witam, wszystko tak jak na zdjęciu, nic się nie obija silnik jest zablokowany blokadami wmontowanymi seryjnie tzn:- jeżeli silnik przewozisz w takiej pozycji jak na zdjęciu nie ma możliwości ruchu ( po skreceniu silnika w położenie boczne :prawo-lewo na max; zatrzskują się zaczepy, a śruba z motylkiem na spodzinie blokuje obracanie silnikia).Przynajmniej ja tak mam w swoim SUZUKITak jak pisałem w innych wątkach bez problemu latam tym po okolicy i nie tylko (czsami jest to prawie ofroud)Co do osłaniania silnika uważam to za bezsensowne, przecież jest uszczelniony sam w sobie . Puki co u nas nie ma chyba takiego obowiązku.Natomiast łodkę trzymam przez zimę w garażu a silnik w cieplutkiej piwnicy, lepiej znosi bezrobocie ( nie ma róznic temperatur ).
gooral Opublikowano 25 Lipca 2012 Opublikowano 25 Lipca 2012 Natomiast łodkę trzymam przez zimę w garażu a silnik w cieplutkiej piwnicy, lepiej znosi bezrobocie ( nie ma róznic temperatur ).moj ni ema bezrobocia (ja mam to mam mase czasu) a w Irlandii roznica temperatur nie wystaepuje (niby mamy lato a tu jest kilkanacie stopni C i pada conajmniej 1 raz dziennie (nieraz po 4-5) no nic musze sprobowac z ta blokada. Ps czy ktos probowal jakis trikow do wodowania lodki gdy slip jest za stomy/na niskiej wodzie?Pytam bo chce sie wodowac na morzu na odplywie i slip dlugi jest, ale cale kilka m gdzie woda siega na przyplywie jest pokryte takimi sliskimi glonami, ze nawet chodzi sie po tym z trudem wiec wpadlem na pomysl by przyczepe przywiazac do haka 10m sznura w ten sposob nawet na odplywie samochod pozostanie na suchym asfalcie a lodz zwodowana...Tylko sie boje, ze mi sie lodz do typu przechyli jak juz bedie na slipie (srodek ciezkosci na plasko jest zdecydowanie na haku - obstawiam, ze nacisk jest dobre kilkanascie moze i 2x kg (trzeba sie szarpnac by podniesc dyszel na plasko)).i sie wszystko wypierdzieli...
Dawidos Opublikowano 25 Lipca 2012 Opublikowano 25 Lipca 2012 To sobie zamontuj wyciągane kółko z tyłu przyczepy i nic się nie wypierdzieli .
diverek Opublikowano 26 Lipca 2012 Opublikowano 26 Lipca 2012 A proponuje coś takiego mam i jestem bardzo zadowolony.
gooral Opublikowano 29 Lipca 2012 Opublikowano 29 Lipca 2012 Witam, wszystko tak jak na zdjęciu, nic się nie obija silnik jest zablokowany blokadami wmontowanymi seryjnie tzn:- jeżeli silnik przewozisz w takiej pozycji jak na zdjęciu nie ma możliwości ruchu ( po skreceniu silnika w położenie boczne :prawo-lewo na max; zatrzskują się zaczepy, a śruba z motylkiem na spodzinie blokuje obracanie silnikia).Przynajmniej ja tak mam w swoim SUZUKI dzisiaj zamocowalem swoje df6 na stale i niestety ,ale silnik w takiej pozycji sie nie blokuje - znaczy sie blokuje sie trym, ale luzy w pozycji strymowanej sa tak duze, ze calosc kiwa sie przod i tyl o dobre kilka cm... Dopiero zalozenie gumy zaniagajacej silnik do lodzi zlikwidowalo kiwanie - ale nei wiem na jak dlugo ani jak dobrze.Jutro pierwsza krotka traska 20-30km w kazda strone zobacze jak sie bedzie sprawowac. Ps nie mam oryginalnej wtyczki (taki pret metalowy z plastikowym klipsem) do trymowania (wypadla mi gdzies kiedys) i zamiaast niej mam pret gwintowany 8 czy 10mm z blokujacymi nakretkami - nie sadze by przez to az tak sie kiwalo, ale moze... edit:co do tego patentu mocowanego do przyczepy by odchylic silnik - moja lodka jest dluzsza jak przyczepa... nie widze opcji by to zalozyc w moim przypadku....
miramar69 Opublikowano 29 Lipca 2012 Opublikowano 29 Lipca 2012 Witam, a zmień nastawienie trzpienia tz. niżej albo wyżej i zobacz blokowanie wtedy. Mysle że brak orginalnego trzpienia nie powinien miec aż takiego znaczenia( bo mam rozumieć że średnica jest zbliżona do orginału).U mnie po zatrzasnięciu blokady jes może 1cm luzu, nie muszę nić dodatkowo blokowac. Czasami jade do 100 km bez problemu i to jak pisałem około 100km/h a wiadomo jakie są nasze drogi. No i oczywiscie dojazd nad wodę to czasami tak jak pisałem ofroad- wszstko sie jak dotychczac trzyma i nic sie nie dzieje.Oczywiście duzy wpływ na to ma też dobranie przyczepki (jej resorowanie)nie za sztywno i nie za mięko.
gooral Opublikowano 29 Lipca 2012 Opublikowano 29 Lipca 2012 1cm luzu to dla ciebie malo? no to juz wszystko jasne... Dla mnie to lata jak diabli. W zasadzie jakikolwiek ruch dla mnie jest nie do przyjecia (ja w lecie jak mam kase na paliwo;P robie pewnie dobrze ponad 500km miesiecznie z lodka - to daje niezle walenie jak pomnozysz luz x km na jakich to lata...
miramar69 Opublikowano 29 Lipca 2012 Opublikowano 29 Lipca 2012 Taki luz i to akurat w tej płaszczyżnie nie ma wpływu na jakieś niszczenie silnika (luz jest mierzony na końcu spodziny czyli przy śrubie ,na zabezpieczeniach jest on prawie nie wyczuwalny), więc praktycznie nie ma luzu Nawet orginalne blokady dodatkowe maja takie luzy. Nie rób z igly wideł z tym da się żyć Ja tez latam czasami tyle jedna trasa to 160km w dwie strony razy 2 lub czsami4 w miesiącu - też daje miezła sumkę.
gooral Opublikowano 29 Lipca 2012 Opublikowano 29 Lipca 2012 ja mam 1cm u gory na mechanizmie do trymowania (uzywam przedostatnniej pozycji bo mam rufe skosna w lodce) i myslalem, ze tez o to ci chodzina dole na srubie to pewnie kilka cm.co by nie bylo dla mnie to duzo a zwykla gumowa tasma opanowala sytuacje (tak mi sie wydaje) do 0.
miramar69 Opublikowano 29 Lipca 2012 Opublikowano 29 Lipca 2012 Dodatkowo sprawdziłem w instrukcji SUZUKI DF6. Ten opisany sposób przewozu silnika jest zalecany przez producenta.
miramar69 Opublikowano 29 Lipca 2012 Opublikowano 29 Lipca 2012 ja mam 1cm u gory na mechanizmie do trymowania (uzywam przedostatnniej pozycji bo mam rufe skosna w lodce) i myslalem, ze tez o to ci chodzina dole na srubie to pewnie kilka cm.co by nie bylo dla mnie to duzo a zwykla gumowa tasma opanowala sytuacje (tak mi sie wydaje) do 0.Myślę że bedzie OK I załatw sobie orginalny trzpień bo to na każdym elemecie po 2mm daje luz 1cm na całości.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się