Salmo_Salar Opublikowano 15 Marca 2010 Opublikowano 15 Marca 2010 Witam Wszystkich, Noszę się z zamiarem kupna czegoś dmuchanego, nie drogiego. Myśląc o rzekach znalazłem ofertę dmuchanych pontonów. Czy ktoś z Was ma doświadczenia z jakimiś modelami?? Czy takie kajaki w cenie od 150zł do 200zł są w miarę bezpieczne (wytrzymała zewnątrzna warstwa)?? Czekam na wypowiedzi. Pozdr. Salmo
Gumofilc Opublikowano 15 Marca 2010 Opublikowano 15 Marca 2010 Mam gdzies jeszzce na szafie takie dmuchane cudo ale ponton nie kajak.Mysle, ze to co chcesz nabyc bedzie mialo wlasnosci uzytkowe adekwatne do tych 150zl.. Gumo
Salmo_Salar Opublikowano 15 Marca 2010 Autor Opublikowano 15 Marca 2010 A co masz?? Może kupię <_< Pozdr. Salmo
Gumofilc Opublikowano 15 Marca 2010 Opublikowano 15 Marca 2010 A jeden z takich ceraciakow o dlugosci 280cm. W lato mozna by go uzyc do przeplyniecia (zdryfowania) na wyspe.Na jesieni skladanie przypominalo wsadzanie do worka blachy falistej...ale kilka oczek nim oblowilem - niezapomniane przezycia zwiazane z bolacym tyłkiem i kregoslupem <_< od ciaglego lawirowania na burcie (byl bardzo podatny na wiatr)Ale sprzedaza nie jestem zainteresowany, moze sie zdarzy ze go jeszcze uzyje.. Gumo
Herman Opublikowano 16 Marca 2010 Opublikowano 16 Marca 2010 Czy takie kajaki w cenie od 150zł do 200zł są w miarę bezpieczne (wytrzymała zewnątrzna warstwa)?? Salmo, życie Ci zbrzydło? Taki kajak pasuje do letniej scenerii, plaża, piaseczek, 0,5 metrowa woda strzeżonego kąpieliska
Welski Opublikowano 16 Marca 2010 Opublikowano 16 Marca 2010 Mam takowy ,5 komor, jednoosobowy, na rzeczke do szer.7-8 to i owszem się nadaje.Widze to tak, wodujesz przy brzegu,siadasz w sprzęta kotwica na brzeg i oblawianko ,spływ 20-30 m poniżej i a piać .Praktyka na dętce od Ursusa,rzeka WelNowka.
Salmo_Salar Opublikowano 16 Marca 2010 Autor Opublikowano 16 Marca 2010 Welski, a możesz opisać dokładniej, a przynajmniej podać nazwę Twojego pływadła?? Pozdr. Salmo
Salmo_Salar Opublikowano 17 Marca 2010 Autor Opublikowano 17 Marca 2010 Teraz mam na oku inny, droższy model i z opisu sądząc solidny. Kajak to Sevylor K79HF Tahiti. Będzie dobrą propozycją jak narazie, będe jednak nadal szukać czegoś ciekawego. Pozdr. Salmo
Welski Opublikowano 17 Marca 2010 Opublikowano 17 Marca 2010 To je to,grube tworzywo .mam taki ponton 8 lat i jeszcze O.Ozanim go zniszcze
Gumofilc Opublikowano 17 Marca 2010 Opublikowano 17 Marca 2010 To jest mniej wiecej to co ja mam. Plażówka i nic wiecej, dobra na ciepla pore roku. W zimnej sklada sie tak jak juz pisalem i to wyznacza dlugosc uzytkowania. Gumo
Welski Opublikowano 17 Marca 2010 Opublikowano 17 Marca 2010 oczywista,że nie bedziesz śmigal za Kaminiskim,ale na małe rzeczki do spływu, na miejscowki,niedostępne w woderach i innych spodniobutach...... ale jest jeszcze Stomil dl.2 m
Krisu23 Opublikowano 4 Kwietnia 2010 Opublikowano 4 Kwietnia 2010 Dwa lata pływałem na pontonie i w zeszłym roku pałając rządzą posiadania łodzi laminatowej sprzedałem go za śmieszne pieniądze. Teraz niestety pluję sobie w brodę. W chwili obecnej za nic bym go nie sprzedał. Kilka moich sugestii.Jeśli potrzebujesz go tylko do krótkich spływów i małych oczek i masz zamiar robić to okazyjnie kilka razy w roku to możesz kupić ceratę. Ale ja bym tak nie zrobił. Na rynku jest obecnie kupa fajnych dmuchanych pływadeł w cenach oscylujących koło 1000zł. Można też kupić dobrą używkę za mniejsze pieniądze(ja sprzedałem kolibri km260 za 600zł). Gorąco polecam ukraińską firmę kolibri np najmniejszy model k220. Według mnie najlepszy przelicznik ceny do jakości jaki może być. Jest też polska firma(nazwy nie pamiętam) która robi pontony identyczne jak kolibri. ceny te same wykonanie gorsze. Chyba najfajniejszym pływadłem dla jednej osoby jakie ostatnio widziałem jest Wild Lake Group CM 200-S. Oglądałem na targach w Zabrzu. Na prawdę fantastyczne jednoosobowe pływadełko z pawężą na elektryka. Niestety cena to 1170zł. Ale jak będę miał trochę kaski na zbyciu to pewnie sam łyknę. Moim zdaniem lepiej odżałować trochę kasy i mieć coś fajnego i niezawodnego. Ostatnia alternatywa to dopaść stare ruskie pływadło takie jak sprzedawano na bazarach w latach 90. Gniotsa nie łamiotsa. Kolega ma takie już sześć lat. Jest trzecim właścicielem. Kupił za grosze. Dorobił podłogę z plastiku i szmaty. Rewelacja.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się