Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Pomijając kwestie etyczne. Czy wykorzystywanie ryb których wymiar ochronny ewidentnie jest złamany do produkcji woblerów, jest czy nie jest zgodny z regulaminem? Wydaje mi się że producent takiej przynęty powinien przedstawić dowód na to że ryba została pozyskana w sposób legalny. Tzn. komercyjnie, bo innej ewentualności nie da się chyba udowodnić. Może to burza w szklance wody, ale wkurza mnie np. 15 cm szczupak obdarty ze skóry.
Opublikowano

Wydaje mi sie, ze takie cos byloby trudno udowodnic, ze skora zostala zdarta z ryby niewymiarowej.

 

Najlepszym sposobem na ukrocenie tego jest nie kupowanie takich wynalazkow. Zaden wobler i tak nie porusza sie w wodzie jak zywa ryba.

Jezeli ktos chce maksymalnie upodobnic swoja przynete do ryby to musi poszperac w przynetach gumowych, atraktorach zapachowych (niektore firmy od razu nasaczaja) a takze popracowac nad technika prowadzenia.

A cwana ryba i tak zobaczy roznice, chocby z powodu, ze to bedzie wisialo na powrozie.

 

Tak ze, moim zdaniem, jest to wybieg marketingowy, majacy stworzyc wrazenie wiekszego stopnia upodobnienia do pokarmu naturalnego i z powodow w/w nie przeniesie sie na wieksza ilosc bran.

 

Kwestii zasadniczych zwiazanych z produkcja nie poruszam bo taki watek juz byl, a i ci co nie czytali, mysle ze czuja problem.

 

Gumo

Opublikowano

Wydaje mi sie, ze takie cos byloby trudno udowodnic, ze skora zostala zdarta z ryby niewymiarowej.

 

 

 

To po drugie.. Choć chyba naistotniejsze...

Bo po pierwsze, to obowiązuje nas przede wszystkim ustawa o rybactwie śródlądowym i wydane na jej podstawie rozporządzenie w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie...

A po trzecie, to prawo chroni ryby w wodach publicznych. W stawie hodowlanym nie ma wymiarów...

Tak że Gumo słusznie prawi - nie będzie popytu - nie będzie podaży...

 

Opublikowano

Ludzie, wiosna idzie, wędki w dłoń i za pstrągiem/kleniem trzeba ruszyć, a nie dywagować o takich mecyjach...

Pięknie za oknem, przynajmniej u mnie :D

 

 

Mądrego to i poczytać przyjemnie...

Ale skoro kolegę coś boli, to wypada pomóc.. By w spokoju ducha mógł się hobby oddać!!

Opublikowano
Ryby mogą pochodzić z prywatnych stawów itp., nikt nie zdoła udowodnić skąd pochodzą ryby. A resztę zostawmy sumieniu twórców...
Opublikowano
Mnie się to oklejanie skórą wogóle nie widzi. Ale jak już ktoś musi to są sposoby. Wszystkich skalpowników zapraszam do siebie. Kupicie sobie pstrążków małych i róbcie co chcecie, bylebym ja tego nie widział. Przynajmniej z rzeki mordować nie będziecie. Aha kiełbi, kóz i innych wynalazków nie hoduję. Tu polecam wylęgarnię w Szczodrym na dolnym Śląsku.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...