Jump to content

Recommended Posts

Posted (edited)

Takie tam obserwacje :)

Pierwszy dzień łowienia z łodzi.

Wędka wyważona w pracowni. Punkt wyważenia, przy Stelli 4000 FB, blisko końca foregripu. Oznaczony strzałką.

Łowię 2 x po 4 godziny. Wabiki, to głowki 5-7-10g, z gumą od Tomy'ego ok.3'0"

Po ok. 2 godzinach, coś mi zaczyna przeszkadzać. Zmieniam chwyt, z mojego ulubionego, gdzie stopka jest pomiędzy środkowym a serdecznym, na chwyt zestopką pomiędzy serdecznym i małym palcem, by po kolejnej godzinie godzinie trzymać już za sam fore.

Mało komfortowe :wacko: .

post-45714-0-21916900-1475423860_thumb.jpg

 

Drugi dzień łowienia.

Kombinuję doraźne wyważenie zestawu. Owijam końcówkę dolnika ołowianą taśmą, którą dociskam opaską, widoczną na fotce.

Zyskuję ok. 1 cm przesunięcia środka ciężkości.

Waga wędki wzrasta o ok. 21g (foto: zestaw na wadze).

Komfort chwytu wzrasta znacznie. Wraca chwyt "tradycyjny", ze stopką młynka pomiędzy środkowym a serdecznym palcem. Chwilami tylko, w pojedynczych przypadkach, przesuwam stopkę dalej, na serdeczny i mały palec.

Ale, na krótko. Jest prawie OK.

Daje się łowić komfortowo w ten i kolejne dni, bez bolesnych doznań, w nadgarstku i przedramieniu a przecież łączna masa zestawu wzrosła ;)

post-45714-0-00778200-1475424540_thumb.jpg

post-45714-0-88074400-1475424640_thumb.jpg

 

Warto czasem pokombinować. Lepiej jednak, gdy zbalansowanie zestawu dostosowane jest do zakładanej, docelowej techniki połowu...... Jeśli ktoś potrafi przewidzieć.

Edited by popper
  • Like 8
Posted

Można tak, ale i można założyć w wykonywanym na zamówienie wędzisku, wyważacz np. Matagi lub Fuji, albo jeszcze jakiegoś innego producenta. Wówczas wystarczy zdjąć lub dołożyć wyważające tarcze w zależności masy stosowanego kołowrotka, techniki połowu, czy też stosowanej przynęty.

Dotyczy to w szczególności długich wędzisk.

Wyważenie to bardzo ważna sprawa, moment siły generowany przez źle wyważone wędzisko, męczy znacznie bardziej niż większa jego masa.

Pozdrawiam

  • Like 3
Posted

Takie tam obserwacje :)

Pierwszy dzień łowienia z łodzi.

Wędka wyważona w pracowni. Punkt wyważenia, przy Stelli 4000 FB, blisko końca foregripu. Oznaczony strzałką.

Łowię 2 x po 4 godziny. Wabiki, to głowki 5-7-10g, z gumą od Tomy'ego ok.3'0"

Po ok. 2 godzinach, coś mi zaczyna przeszkadzać. Zmieniam chwyt, z mojego ulubionego, gdzie stopka jest pomiędzy środkowym a serdecznym, na chwyt zestopką pomiędzy serdecznym i małym palcem, by po kolejnej godzinie godzinie trzymać już za sam fore.

Mało komfortowe :wacko: .

http://jerkbait.pl/public/style_images/tctc91_simplify/attachicon.gif489.JPG

 

Drugi dzień łowienia.

Kombinuję doraźne wyważenie zestawu. Owijam końcówkę dolnika ołowianą taśmą, którą dociskam opaską, widoczną na fotce.

Zyskuję ok. 1 cm przesunięcia środka ciężkości.

Waga wędki wzrasta o ok. 21g (foto: zestaw na wadze).

Komfort chwytu wzrasta znacznie. Wraca chwyt "tradycyjny", ze stopką młynka pomiędzy środkowym a serdecznym palcem. Chwilami tylko, w pojedynczych przypadkach, przesuwam stopkę dalej, na serdeczny i mały palec.

Ale, na krótko. Jest prawie OK.

Daje się łowić komfortowo w ten i kolejne dni, bez bolesnych doznań, w nadgarstku i przedramieniu a przecież łączna masa zestawu wzrosła ;)

http://jerkbait.pl/public/style_images/tctc91_simplify/attachicon.gif488.JPG

http://jerkbait.pl/public/style_images/tctc91_simplify/attachicon.gif490.JPG

 

Warto czasem pokombinować. Lepiej jednak, gdy zbalansowanie zestawu dostosowane jest do zakładanej, docelowej techniki połowu...... Jeśli ktoś potrafi przewidzieć.

Witam.Kiedyś zbroiłem dla siebie spinning na blanku muchowym ."Doważenie" to była oliwka wklejona w koniec dolnika(dolny) - waga 30 gr.

Była to końcowa czynnośc przy zbrojeniu wędki.

Marian.

  • Like 1
Posted

Ciekawe czy Rex z Germiną idealnie się wyważały czy chłopy były bardziej chłopskie? :D

Z tego, co pamiętam, to gumy, wówczas praktycznie nie istniały.

No, może w kioskach RSW. 

Zwyczajne "zwijanie blachy" w czasie, gdy wędziskiem celowałeś w lustro wody, było raczej normą.  W tym lepszy balans wędki, czy gorszy, specjalnie nie przeszkadzał.

  • Like 1
Posted (edited)

Witaj w klubie "dowijaczy dolników"  :D . Od lat podpowiadam te metodę, sam ją stosuje od zawsze ale ciągle jestem odsądzany od czci i wiary bo przecież wiadomo, że "ołów to se można w du...ę wsadzać a nie na dolnik" .

 Za bolkiem czy kleniem to można z dowolnie wyważonym kijem latać ale za sandaczem nie bo zacięcie spóźnione a nadgarstek, po jednym sezonie, do wymiany

 

Ps. izolka  lepiej się sprawdza do unieruchomienia taśmy ołowianej.

Edited by FidoAngel
  • Like 1
Posted (edited)

Bardziej skupiłbym się na przyszłość nad lepszym rozwiązaniem uchwytu kołowrotka przy nowym projekcie.Ten Waldka jest predysponowany do chwytu między palcem środkowym i wskazującym lub całkowicie w dół - takie rozwiązanie to mordęga przy podbijaniu a i chwyt bardziej na foregripie jest mało ergonomiczny .Co z tego , że punkt wyważenia jest dobry (liczony od stopki ) skoro trzymamy daleko dłoń ? Waldek przesunął dłoń wyżej to komfort spadł zupełnie bo gwint itd...

Edited by Szymon82
  • Like 1
Posted

Nie chcę nikomu nic mówić , ale Stella + kij by @Pstrągman + taśma ołowiana to chyba tak raczej , kiepsko ...

Posted (edited)

Proponuje uzbroić 7' :)

Niestety przy tej dlugości i nie wydlużając rękojeści w nieskończoność cudu nie będzie

Komfort = doważenie w tym przypadku

A balans zawsze będzie ważniejszy, niż waga

 

Aha i kolowrotek ma tu znikome znaczenie

Edited by BazyL
Posted

Ciekawe, zwłaszcza je cały dzień przyjdzie młócić na trociach to takie "drobiazgi" muszą odgrywać rolę. Aż z ciekawości zaraz swoją trociówke sprawdzę (szczególnie, że w piątek wybieram się na trzydniową wyprawę)
 

Posted (edited)

Nie chcę nikomu nic mówić , ale Stella + kij by @Pstrągman + taśma ołowiana to chyba tak raczej , kiepsko ...

 

Wędka była wyważana do Stelli czy do cięższego kołowrotka?

Nie znam założeń budowy wędki więc dalsze roztrząsanie w tym kierunku jest bezcelowe

 

Potwierdziłem (sobie) w praktyce to, że od masy łącznej zestawu ważniejsze jest jego wyważenie. I nie jest to pierwsze wędzisko, w którym zwiększenie masy, z jednoczesną korekcją wyważenia, wpłynęło korzystnie na komfort łowienia, czy to przez dodanie obciążenia, czy to przez zmianę materiału do budowy rękojeści, itp. zabiegów.

Edited by popper
  • Like 1
Posted

Nie chcę nikomu nic mówić , ale Stella + kij by @Pstrągman + taśma ołowiana to chyba tak raczej , kiepsko ...

Ale opaska Jaxon jak widać daje radę  :D

  • Like 1
Posted

Waldku,

 

Przy takiej ofercie wedek lowic na taka, ktora trzeba w ten sposob wywazac ? 

Warto ? w imie czego ? 

Wedka, ktora podczas lowienia nie spelnia moich oczekiwan laduje na gieldzie.

Czy to jest Loomis, JDM czy StC. Napis niewazny. To sa moje narzedzia do wedkowania. Maja dzialac, tak jak oczekuje. Bez kompromisow.

Szkoda mi czasu na jakies takie kompromisy na rybach.

  • Like 9

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...