popper Opublikowano 2 Października 2016 Opublikowano 2 Października 2016 (edytowane) Takie tam obserwacje Pierwszy dzień łowienia z łodzi.Wędka wyważona w pracowni. Punkt wyważenia, przy Stelli 4000 FB, blisko końca foregripu. Oznaczony strzałką.Łowię 2 x po 4 godziny. Wabiki, to głowki 5-7-10g, z gumą od Tomy'ego ok.3'0"Po ok. 2 godzinach, coś mi zaczyna przeszkadzać. Zmieniam chwyt, z mojego ulubionego, gdzie stopka jest pomiędzy środkowym a serdecznym, na chwyt zestopką pomiędzy serdecznym i małym palcem, by po kolejnej godzinie godzinie trzymać już za sam fore.Mało komfortowe . Drugi dzień łowienia.Kombinuję doraźne wyważenie zestawu. Owijam końcówkę dolnika ołowianą taśmą, którą dociskam opaską, widoczną na fotce.Zyskuję ok. 1 cm przesunięcia środka ciężkości.Waga wędki wzrasta o ok. 21g (foto: zestaw na wadze).Komfort chwytu wzrasta znacznie. Wraca chwyt "tradycyjny", ze stopką młynka pomiędzy środkowym a serdecznym palcem. Chwilami tylko, w pojedynczych przypadkach, przesuwam stopkę dalej, na serdeczny i mały palec.Ale, na krótko. Jest prawie OK.Daje się łowić komfortowo w ten i kolejne dni, bez bolesnych doznań, w nadgarstku i przedramieniu a przecież łączna masa zestawu wzrosła Warto czasem pokombinować. Lepiej jednak, gdy zbalansowanie zestawu dostosowane jest do zakładanej, docelowej techniki połowu...... Jeśli ktoś potrafi przewidzieć. Edytowane 2 Października 2016 przez popper 8
MieczysławS Opublikowano 2 Października 2016 Opublikowano 2 Października 2016 Można tak, ale i można założyć w wykonywanym na zamówienie wędzisku, wyważacz np. Matagi lub Fuji, albo jeszcze jakiegoś innego producenta. Wówczas wystarczy zdjąć lub dołożyć wyważające tarcze w zależności masy stosowanego kołowrotka, techniki połowu, czy też stosowanej przynęty.Dotyczy to w szczególności długich wędzisk.Wyważenie to bardzo ważna sprawa, moment siły generowany przez źle wyważone wędzisko, męczy znacznie bardziej niż większa jego masa.Pozdrawiam 3
Sleepy Jeezy Opublikowano 2 Października 2016 Opublikowano 2 Października 2016 Czysta fizyka, ostatnio pojawił się ten wątek w temacie "kołowrotek na klenia jazia", można by przenieść go tutaj.
Gofer2005 Opublikowano 2 Października 2016 Opublikowano 2 Października 2016 Ciekawe czy Rex z Germiną idealnie się wyważały czy chłopy były bardziej chłopskie? 9
marian-56 Opublikowano 2 Października 2016 Opublikowano 2 Października 2016 Takie tam obserwacje Pierwszy dzień łowienia z łodzi.Wędka wyważona w pracowni. Punkt wyważenia, przy Stelli 4000 FB, blisko końca foregripu. Oznaczony strzałką.Łowię 2 x po 4 godziny. Wabiki, to głowki 5-7-10g, z gumą od Tomy'ego ok.3'0"Po ok. 2 godzinach, coś mi zaczyna przeszkadzać. Zmieniam chwyt, z mojego ulubionego, gdzie stopka jest pomiędzy środkowym a serdecznym, na chwyt zestopką pomiędzy serdecznym i małym palcem, by po kolejnej godzinie godzinie trzymać już za sam fore.Mało komfortowe .http://jerkbait.pl/public/style_images/tctc91_simplify/attachicon.gif489.JPG Drugi dzień łowienia.Kombinuję doraźne wyważenie zestawu. Owijam końcówkę dolnika ołowianą taśmą, którą dociskam opaską, widoczną na fotce.Zyskuję ok. 1 cm przesunięcia środka ciężkości.Waga wędki wzrasta o ok. 21g (foto: zestaw na wadze).Komfort chwytu wzrasta znacznie. Wraca chwyt "tradycyjny", ze stopką młynka pomiędzy środkowym a serdecznym palcem. Chwilami tylko, w pojedynczych przypadkach, przesuwam stopkę dalej, na serdeczny i mały palec.Ale, na krótko. Jest prawie OK.Daje się łowić komfortowo w ten i kolejne dni, bez bolesnych doznań, w nadgarstku i przedramieniu a przecież łączna masa zestawu wzrosła http://jerkbait.pl/public/style_images/tctc91_simplify/attachicon.gif488.JPGhttp://jerkbait.pl/public/style_images/tctc91_simplify/attachicon.gif490.JPG Warto czasem pokombinować. Lepiej jednak, gdy zbalansowanie zestawu dostosowane jest do zakładanej, docelowej techniki połowu...... Jeśli ktoś potrafi przewidzieć.Witam.Kiedyś zbroiłem dla siebie spinning na blanku muchowym ."Doważenie" to była oliwka wklejona w koniec dolnika(dolny) - waga 30 gr.Była to końcowa czynnośc przy zbrojeniu wędki.Marian. 1
popper Opublikowano 2 Października 2016 Autor Opublikowano 2 Października 2016 Ciekawe czy Rex z Germiną idealnie się wyważały czy chłopy były bardziej chłopskie? Z tego, co pamiętam, to gumy, wówczas praktycznie nie istniały.No, może w kioskach RSW. Zwyczajne "zwijanie blachy" w czasie, gdy wędziskiem celowałeś w lustro wody, było raczej normą. W tym lepszy balans wędki, czy gorszy, specjalnie nie przeszkadzał. 1
strary Opublikowano 2 Października 2016 Opublikowano 2 Października 2016 (edytowane) Witaj w klubie "dowijaczy dolników" . Od lat podpowiadam te metodę, sam ją stosuje od zawsze ale ciągle jestem odsądzany od czci i wiary bo przecież wiadomo, że "ołów to se można w du...ę wsadzać a nie na dolnik" . Za bolkiem czy kleniem to można z dowolnie wyważonym kijem latać ale za sandaczem nie bo zacięcie spóźnione a nadgarstek, po jednym sezonie, do wymiany Ps. izolka lepiej się sprawdza do unieruchomienia taśmy ołowianej. Edytowane 2 Października 2016 przez FidoAngel 1
miramar69 Opublikowano 2 Października 2016 Opublikowano 2 Października 2016 Ale Ci ,którzy w tamtych czasach łowili tak siermiężnym sprzętem dziś nie mają miękkich łokci .
BazyL Opublikowano 2 Października 2016 Opublikowano 2 Października 2016 Jakiej długości jest to wędka ?
Szymon82 Opublikowano 2 Października 2016 Opublikowano 2 Października 2016 (edytowane) Bardziej skupiłbym się na przyszłość nad lepszym rozwiązaniem uchwytu kołowrotka przy nowym projekcie.Ten Waldka jest predysponowany do chwytu między palcem środkowym i wskazującym lub całkowicie w dół - takie rozwiązanie to mordęga przy podbijaniu a i chwyt bardziej na foregripie jest mało ergonomiczny .Co z tego , że punkt wyważenia jest dobry (liczony od stopki ) skoro trzymamy daleko dłoń ? Waldek przesunął dłoń wyżej to komfort spadł zupełnie bo gwint itd... Edytowane 2 Października 2016 przez Szymon82 1
popper Opublikowano 2 Października 2016 Autor Opublikowano 2 Października 2016 Jakiej długości jest to wędka ?262cm
Szymon82 Opublikowano 2 Października 2016 Opublikowano 2 Października 2016 Nie chcę nikomu nic mówić , ale Stella + kij by @Pstrągman + taśma ołowiana to chyba tak raczej , kiepsko ...
markir Opublikowano 2 Października 2016 Opublikowano 2 Października 2016 Wędka była wyważana do Stelli czy do cięższego kołowrotka?
BazyL Opublikowano 2 Października 2016 Opublikowano 2 Października 2016 (edytowane) Proponuje uzbroić 7' Niestety przy tej dlugości i nie wydlużając rękojeści w nieskończoność cudu nie będzieKomfort = doważenie w tym przypadkuA balans zawsze będzie ważniejszy, niż waga Aha i kolowrotek ma tu znikome znaczenie Edytowane 2 Października 2016 przez BazyL
chulo Opublikowano 2 Października 2016 Opublikowano 2 Października 2016 Ciekawe, zwłaszcza je cały dzień przyjdzie młócić na trociach to takie "drobiazgi" muszą odgrywać rolę. Aż z ciekawości zaraz swoją trociówke sprawdzę (szczególnie, że w piątek wybieram się na trzydniową wyprawę)
BazyL Opublikowano 2 Października 2016 Opublikowano 2 Października 2016 Trociówką sie raczej nie jigujeSpora część wędęk crank/spinnerbaits itp jest fabrycznie wyważana na pysk 1
popper Opublikowano 2 Października 2016 Autor Opublikowano 2 Października 2016 (edytowane) Nie chcę nikomu nic mówić , ale Stella + kij by @Pstrągman + taśma ołowiana to chyba tak raczej , kiepsko ... Wędka była wyważana do Stelli czy do cięższego kołowrotka?Nie znam założeń budowy wędki więc dalsze roztrząsanie w tym kierunku jest bezcelowe Potwierdziłem (sobie) w praktyce to, że od masy łącznej zestawu ważniejsze jest jego wyważenie. I nie jest to pierwsze wędzisko, w którym zwiększenie masy, z jednoczesną korekcją wyważenia, wpłynęło korzystnie na komfort łowienia, czy to przez dodanie obciążenia, czy to przez zmianę materiału do budowy rękojeści, itp. zabiegów. Edytowane 2 Października 2016 przez popper 1
Szymon82 Opublikowano 2 Października 2016 Opublikowano 2 Października 2016 A co to za blank ? Zresztą już sama konstrukcja rękojeści wskazuje na kombinowanie z wyważeniem.
homax Opublikowano 3 Października 2016 Opublikowano 3 Października 2016 Nie chcę nikomu nic mówić , ale Stella + kij by @Pstrągman + taśma ołowiana to chyba tak raczej , kiepsko ...Ale opaska Jaxon jak widać daje radę 1
gringo Opublikowano 3 Października 2016 Opublikowano 3 Października 2016 Kij dość długi i każdy centymetr przy jigowaniu ma znaczenie. Panie Waldkua coś mi się przypomniało odnośnie tych 21 gramów:http://infra.org.pl/ycie-po-yciu/ycie-po-mierci/950-ile-way-ludzka-dusza-czyli-21-gramow-dr-macdougalla Przypadek? nie sądzę... 1
Guzu Opublikowano 3 Października 2016 Opublikowano 3 Października 2016 Waldku, Przy takiej ofercie wedek lowic na taka, ktora trzeba w ten sposob wywazac ? Warto ? w imie czego ? Wedka, ktora podczas lowienia nie spelnia moich oczekiwan laduje na gieldzie.Czy to jest Loomis, JDM czy StC. Napis niewazny. To sa moje narzedzia do wedkowania. Maja dzialac, tak jak oczekuje. Bez kompromisow.Szkoda mi czasu na jakies takie kompromisy na rybach. 9
coloumb Opublikowano 3 Października 2016 Opublikowano 3 Października 2016 (edytowane) Edytowane 3 Października 2016 przez coloumb 1
Guzu Opublikowano 3 Października 2016 Opublikowano 3 Października 2016 I tak lepiej, niz kolowrotem Ile musialby dodatkowo wazyc? Ale na stare czy na nowe ?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się