Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,

Czy na forum jest ktoś kto się zna na starym sprzęcie wędkarskim z czasów PRL-u?

Posiadam kilka kołowrotków nowych nie używanych z dokumentami i paragonami prawie 30 lat.

Interesuje mnie czy to przedstawia jakąś wartość.

post-64662-0-67763900-1478803672_thumb.jpg

post-64662-0-93809600-1478803674_thumb.jpg

post-64662-0-81654900-1478803677_thumb.jpg

post-64662-0-29887400-1478803680_thumb.jpg

post-64662-0-51125500-1478803682_thumb.jpg

post-64662-0-94869000-1478803684_thumb.jpg

post-64662-0-49826100-1478803687_thumb.jpg

  • Like 2
Opublikowano

Wartość to ma ale raczej historyczną czy emocjonalną :D Teraz Panie na taki kołowrotek to ryba nie weźmie ;)  teraz to muszą mieć łożyska -szmery-bajery , wędka oczywiście z pracowni itd. :rolleyes:

  • Like 3
Opublikowano
Orion był moim pierwszym typowo spinnigowym kołowrotkiem.Mimo braku łożysk i technologi był najbardziej skuteczny...Teraz na kosmiczną niemal technologię skuteczności brakuje niestety...
Opublikowano

Tyle są warte ile ktoś chce zapłacić  :) . Jest kilka modeli kręciołków z PRL-u, troszkę starszych niż twoje które dobrze się cenią zwłaszcza zachowane w ładnych stanach. 

  • Like 4
Opublikowano

Witam,

Czy na forum jest ktoś kto się zna na starym sprzęcie wędkarskim z czasów PRL-u?

Posiadam kilka kołowrotków nowych nie używanych z dokumentami i paragonami prawie 30 lat.

Interesuje mnie czy to przedstawia jakąś wartość.

Chętnego pasjonata już znalazłeś. A jeśli masz stare wahadłówki rodzimej produkcji to ja jestem zainteresowany.

  • Like 2
Opublikowano (edytowane)

Zabieram wszystko :D nie było nic o rezerwacji :D

No i pozamiatane!... :) Chłopaki, temat do zamknięcia, czy jeszcze się trochę "ponapawamy"? ;)

Edytowane przez Dokuś
Opublikowano

Na tym ruskim multiku w latach 80  uczyłem się rzucać , tragiczny był  :lol: lepiej szło na ruskiej katuszce :D

pewnie jeszcze gdzieś go mam :)

  • Like 1
Opublikowano

Ja mam kołowrotek z ruchomą szpulą Czapla , który używam na lodzie :)

Opublikowano

No i pozamiatane!... :) Chłopaki, temat do zamknięcia, czy jeszcze się trochę "ponapawamy"? ;)

Pisałem na priv do naszego nowego forumowicza czy chce sprzedać cz tylko zbadać cenę? i myślę, że skończy się na  "ponapawaniu"  :D

  • Like 2
Opublikowano

Dawaj - w każdym znaczeniu!... :)

Dawaj tę blaszkę!....

Dawaj więcej blaszek!...

Dawaj więcej fotek z blaszkami!...

Pokazuj, co tam masz jeszcze!

:) :) :)

  • Like 1
Opublikowano

Orion był moim pierwszym typowo spinnigowym kołowrotkiem.Mimo braku łożysk i technologi był najbardziej skuteczny...Teraz na kosmiczną niemal technologię skuteczności brakuje niestety...

Orion 102 miał łożyska. Jedno na pewno, a chyba nawet dwa. Też go miałem. A w ogóle to jest kopia Shakespeare'a.

 

Prexer nie był pierwszym polskim kołowrotkiem na łożyskach. Pierwszy był Dewar na ślimaku.

Zresztą prexer , tak jak w/w orion był zerżnięty z Shakespeare tylko oczywiście innego modelu. Natomiast Dewar z tego co wiem, to była nasza konstrukcja nieco inspirowana Emte Forelle, zresztą bardzo udana.

 

Multik oriona też przerabialiśmy z kolegą, tragiczne toto było, a z katuszki rzucało się bardzo dobrze, używając jako hamulca rzutowego terkotki. Efekt dźwiękowy niepowtarzalny.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...