Marcin Goralewski Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Witam, Własnie zakończyłem udany urlop w Czorsztynie. Jutro jeszcze ruszam do domu (Bydgoszczy) i moze tam (Brda) uda mi się złowić pierwszego pstrąga. Wyjazd w Pieniny potwierdził moje obawy, ze tegorcznym łupem będą niemal tylko okonie. Całe szczęście, ze te czorsztyńsko-niedzickie były całkiem słusznych rozmiarów (od 25 do 30 cm). Łowiłem głównie na Z. Sromowickim z lewego brzegu. Po kilku wyprawach udało mi się znaleźć pas moze 30 metrów brzegu gdzie regularnie podchodziły duże stada okoni. Z tego co udało mi się zaobserwować (prosze o naukową weryfikację) okonie poruszały się z stadach złożonych z niemal tych samych roczników, a brania trwały 1-2 h. Później woda była martwa. Nie udało mi się wysondować dna, ale brzeg niczym specjalnym się nie wyrózniła. Okonie brały też tylko na jeden rodzaj obrotowki, odpowiednio prowadzonej (głębokosc i predkosc). Inne przynety byly ignorowane. Wiele zalezało też od stanu wody (bardzo czesto zmieniał się nawet o 1-2 metry. Próbowałem mocniejszym sprzetem polowic dalej, ale z zerowym efektem. Kilka okoni miały slady moim zdaniem po zębach wiekszych ryb Na zalewie czorsztynskim prawie nie wedkowalem. Trudno o łódkę, trodno łowić z brzegu, jeszcze trudniej podejsc klenie, które na moje niewprawne okolo miały dobrze ponad 50 cm i pływały tuz pod powierzchnia w jednej z zatoczek. Bylem tez na Dunajcu i zlowilem... okonia. Podsumowujac - za rok pojade tam z pontonem
remek Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Cześć,Dzięki za relację! coraz częściej dochodzę do takich samych wniosków - ponton. Jest jeszcze wiele miejsc w Polsce zupełnie nie odkrytych środkami pływającymi. W tym właśnie upatruję możliwości spotkania z jakimś ładnym szczupakiem czy okoniem. Tak więc ponton jest również w moich planach ... tylko kiedy? PozdrawiamRemek
GrynszpaN Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Też o tym myślę. http://www.seaeagle.com/Catamaran/375fc.asp
mifek Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Tak więc ponton jest również w moich planach ... tylko kiedy? może na emeryturze <_< <_< <_<
mifek Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Też o tym myślę. http://www.seaeagle.com/Catamaran/375fc.asp Kurcze na takiej zabawce to tylko jedna wędka i kamizelka i nic wiecej
Trout Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Tak więc ponton jest również w moich planach ... tylko kiedy? może na emeryturze <_< <_< <_< A umnie to już raczej wcale niebędzie,bo za chatą dwie lódki stoją
Marcin Goralewski Posted August 9, 2006 Author Posted August 9, 2006 Wiedziałem, że moje okonie nie zrobia na nikim wrazenia
Marcin Goralewski Posted August 9, 2006 Author Posted August 9, 2006 a co do pontonu to moze http://www.sklep-wedkarski.com.pl/product_info.php?cPath=78_ 79&products_id=293&osCsid=5b375c76ae7a3046dd69836b31 36fc77
bassy Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Mylisz się nawet 20cm okonie są piękne, uwielbiam je przechytrzać, a Ty iTak połowiłeś większe także spoko. Powiedz czy masz jakieś doświadczenia z trokiem bocznym?
Marcin Goralewski Posted August 9, 2006 Author Posted August 9, 2006 Bocznego troku probowalem, ale chyba nie polubie tej metody. Moze zmienie zdanie jak cos uda mi sie zaciac, na razie zacinam (na pusto) przeszkody na dnie kiedy uderza o nie ciezarek Na przyszly rok wykombinowalem sobie boczny trok, ale na ciezarku powiedzmy 30 gr, tak aby na Sromowickim dorzucic jak najdalej plus do tego wiekszy twister/ripper. Zobaczymy.I jeszcze jedna refleksja - po kilku wypadach na warszawska Wisłe (i ku mojemy zaskoczeniu zlowieniu bolenia/klenia/okonia/szczupaka nie lubie juz lowic w jeziorach
krzysiek Posted August 10, 2006 Posted August 10, 2006 To znana choroba . Jak stwierdził kiedyś pewien autor - rzeka czytelna jak książka. Ale znane są przypadki wyleczenia: komarami, upałem i nadwiślańskim syfem ...
Friko Posted August 10, 2006 Posted August 10, 2006 @Remek mam na zbyciu duzego Sevylora, takiego jakim Rognis robil splyw po Narwi. Moge Ci opchnac okazyjnie Pozdrawiam
GrynszpaN Posted August 10, 2006 Posted August 10, 2006 @mifekA po diabła niepotrzebne graty - wystarczy jeden silnik, jeden akumulator, jedna jerkówka z wyposażeniem, jedna muchówka też z wyposażeniem i ..... oczywiście ten co będzie robił zdjęcia złowionych ryb (też musi być wyposażony nie tylko w cyfrówkę).Proste?PS. Mifku - kamizelka jest niezbędna. Wyrazy szacunku
mifek Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 @GrynszpaN W sumie niby tak, ale przy dłuższym pływnaniu czasami przydatny jest jakis prowiant, czy chociażby zwykła woda. Trzymanie tego w plecaku jakoś tak nie bardzo mi się uśmiecha. Co nie zmienia faktu, że pokazane pływadełko to ciekawa propozycja
rafael Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 Panowie przydałyby się jeszcze kamizelki ratunkowe, jeden nieuważny ruch, Fatso 14 leci z rączki i mamy dziurę w pokładzie ponnton z 4 osobowego nagle robi się ledwo 3 osobowy pozdrawiamrafael
Mateusz Baran Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 Katamaranik jest fajny, tylko z doświadczenia wiem, że na pokłąd zabiera się wiele rzeczy. Kotwica /cuma, pudłą z przynętami itp, itd. Trochę nie widzę gdzie miałoby się to wszystko znaleźć na tym katamaranie. YO!
rognis_oko Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 Ten dmuchany katamaran jest bardzo ciekawym rozwiązaniem ale zupełnie niepraktycznym.Nie widzę możliwości wygodnego łowienia przez klka godzin, a o zabraniu najbardziej potrzebnych rzeczy nawet nie wspominam. Niestety nie ma tam na nic miejsca.
Kuba Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 Z tym nieodkrytym zbiornikiem to przesada...Czrosztyn byl eldorado szczupakowym na poczatku i jeszcze w polowie lat 90'.Ale moze cos niedorznietego tam plywa...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now