bankroot Posted June 11, 2017 Posted June 11, 2017 Pływam od tygodnia na swoim nowym silniku Suzuki DF5A na Mazurach i trzeba przyznać, że dostarcza mi on wielu wrażeń.Gaśnie w najmniej spodziewanych momentach, zarówno zasilany z oryginalnego zbiornika i oryginalnej linii paliwowej jak i ze zbiornika wewnętrznego.Zdarza się, że pracuje 2 godziny po czym następuje piękne zadławienie i doopa.Odpalenie możliwe jest tylko z w pełni otwartą przepustnicą i oczywiście bez ssania (zalewa się ?).W większości przypadków po zatrzymaniu pięknie odpala po pierwszym pociągnięciu linki .... Do rzeczy: wybrałem się w końcu do serwisu w Mikołajkach (w końcu silnik na Gwarancji), silnik odpalono i oczywiście chodził cały czas, kiedy Pan z serwisu poinformował mnie, że na takich silnikach nie pływa się na niskich obrotach, bo właśnie potrafią GASNĄĆ !!!Pompa podaje za mało paliwa przy małych obrotach i w końcu następuje zatrzymanie.Dodatkowo Pan stwierdził, że do takiego pływania silnik musi być na wtrysku , czy ktoś to może potwierdzić ???/Dodam, że jak rozmawiałem z macierzystym serwisem w W-wie nikt takich sensacyjnych informacji mi nie podał ......
psulek Posted June 11, 2017 Posted June 11, 2017 (edited) Panu się chyba klepeczki poprzestawiały. Nie ma takich zaleceń ani nie jest to normalne zachowanie.. Wysłane z mojego ONE A2003 przy użyciu Tapatalka Edited June 11, 2017 by psulek
newrom Posted June 11, 2017 Posted June 11, 2017 Jaki kolor ma świeca zapłonowa? Miałem gaźnikowca 4t od suzuki i mógł cały zbiornik wypalić bez dotykania gazu.
bankroot Posted June 11, 2017 Author Posted June 11, 2017 Panu się chyba klepeczki poprzestawiały. Nie ma takich zaleceń ani nie jest to normalne zachowanie.. Pan sprawiał wrażenie, jakby naprawiał silniki od czasów, gdy Chrystus chodził po ziemi, poza tym to Mikołajki ....Mi też ta teoria wydaje się nieco głupkowata (przed zakupem nikt z Suzuki mnie o tym nie uprzedzał),ale to mój pierwszy silnik w życiu .....Pływałem dzisiaj na zbiorniku wewnętrznym i wszystko było OK. Czyżby pompa, linia paliwowa lub zbiornik ? W filtrze paliwa obserwuję bańkę powietrza ..... Jaki kolor ma świeca zapłonowa? Miałem gaźnikowca 4t od suzuki i mógł cały zbiornik wypalić bez dotykania gazu. Niestety nie wykręcałem.
psulek Posted June 11, 2017 Posted June 11, 2017 bankroot, ciebie obowiązuje instrukcja obsługi. Jest tam wskazany jakiś cykl pracy czy tego typu zalecenia? Jest cała masa ludzi którzy pływają w trolingu i nic nikomu nie gaśnie losowo od tak. Jak gaśnie i nie da się odpalić to coś jest uszkodzone. Jeżeli to nowy silnik, to na twoim miejscu skontaktował bym się z Suzuki Polska i poprosił o interwencję, bo ktoś ci bajki opowiada.
newrom Posted June 11, 2017 Posted June 11, 2017 To wykręć bo kolor świecy mówi dużo o mieszance, strzelam że będzie to kolor czarny.Może ten pan specjalizuje się w wietieroku albo innym wichrze ?
Janusszr Posted June 12, 2017 Posted June 12, 2017 W moim Mercurym też działy się cuda na kiju. W serwisie Pan powiedział, że często zostają brudy poprodukcyjne. Rozebrał gaźnik, przeczyścił i raptem nie ten sam silnik.
bankroot Posted June 12, 2017 Author Posted June 12, 2017 Może ten pan specjalizuje się w wietieroku albo innym wichrze ?Pan ma autoryzowany serwis Suzuki ....i obok salon.
psulek Posted June 12, 2017 Posted June 12, 2017 bankroot, to nie jest normalne zachowanie silnika. Nie dawaj sobie wciskać bajek. Jeżeli tak ma być, to powinno być to zawarte w instrukcji obsługi jako opis cyklu pracy. Silnik działający w takim trybie jest moim zdaniem nieużywalny. A co będzie jak zgaśnie i nie odpali jak będziesz go potrzebował żeby np. zwiać przed burzą ze środka jeziora? Nie jestem Kaszpirowki, ale przychylam się do tezy Januszr. Pewnie jakiś paproch losowo przytyka dyszę wolnych obrotów i masz cyrki.
bankroot Posted June 12, 2017 Author Posted June 12, 2017 @psulek masz 100% racji (nie 99,9999%). Na szczęście jezioro, po którym TERAZ pływam jest wąskie (do 800 m) i zalesione, zatem niebezpieczeństwa dużego nie ma.Zaraz po powrocie mam pierwszy przegląd po 20 godzinach, powiem im wtedy co myślę ....Jeśli to jakiś paproch, to też dobrze nie świadczy o firmie ..... Dziś będę pływał tylko i wyłącznie na zbiorniku wewnętrznym, zobaczymy czy też będzie gasł (wcześniej pisałem, że pływałem na wewnętrznym, ale to była niestety nieprawda).
psulek Posted June 12, 2017 Posted June 12, 2017 Jak to będzie paproch, to raczej niedobrze świadczy o serwisie.
bankroot Posted June 12, 2017 Author Posted June 12, 2017 (edited) Serwis nie wrzuca paprochów do gaźnika .... Edited June 12, 2017 by bankroot
psulek Posted June 12, 2017 Posted June 12, 2017 (edited) Paproch w procesie produkcyjnym może się zdarzyć - ludzka rzecz. Opowiadanie bajek w serwisie nie powinno. Producent nie wrzuca paprochów specjalnie, czego nie można powiedzieć o takim bajaniu. Edited June 12, 2017 by psulek
nurek28 Posted June 12, 2017 Posted June 12, 2017 To podjedź do serwisu suzuki do Giżycka chłopaki pomogą. ( z Mikołajek ok 30km).
bankroot Posted June 12, 2017 Author Posted June 12, 2017 Pływałem dziś kilka godzin na zbiorniku wewnętrznym. Zero problemów!!!! Zatem jak rozumiem zostają: zbiornik (oryginał) - oczywiście odpowietrznik otwierałem -, linia paliwowa (oryginał), filtr paliwa i pompa. Pozostał mi tydzień urlopu, zatem do Giżycka nie pojadę, ale dzięki serdeczne za radę i pomysł.Mam nadzieję, że pierwsze problemy z moim motorkiem, będą skutkowały tym, że w przyszłości będę się cieszył z jego bezawaryjnej pracy (pierwsze śliwki robaczywki)
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now