Jump to content

Recommended Posts

Posted

Krojąc dziś w pośpiechu warzywa do sałatki... mocno skaleczyłem kciuk. Naciąłem sobie opuszka. Nie uciąłem, ale spory kawałek skóry z kawałkiem ciała został...no jakby sam sobie. :) 

 

Chwilka pod zimną wodą. 

 

Woda destylowana, gaza i zawijam bandażem. Próby dalszej pracy przy sałatce... no nie da rady, a musi być zrobiona.

 

Rozwiązałem gałganek bandażowy. Palec nad głowę, by przestało krwawić i ściskam, skóra się trochę skleiła, ale po opuszczeniu wiadomo krwawienie wraca. 

 

Zdrowy jestem w sumie, ale nie chciałbym by ktoś musiał "zajadać mnie". 

 

Wyjąłem z szafki super glue... krawędzie uszkodzonej skóry skleiłem delikatną ilością. Uciąłem kciuk z rękawicy kuchennej. Palec zabezpieczony przed wilgocią... dodatkowo obwinąłem koniec gumy plastrem i taadaam. 

 

Konieczne prace ukończyłem swobodnie. :) 

 

Może komuś pomoże. 

 

Z chęcią poczytałbym metod na podobne historie... zwłaszcza w terenie, gdzie nie ma dostępu do cywilizacyjnych udogodnień. :) 

 

 

 

 

  • Like 4
Posted

Mialem podobnie.

Ale nie przy krojeniu salatki.

Nitka mala igla i po 1 mm nad

brzegiem rany.Okolo 20 dziurek

i po sprawie.A kciuk potrzebny,

w razie potrzeby.(Rozporek)

  • Like 1
Posted

Jak już decydujecie się szyć na własną odpowiedzialność i ryzyko to do skóry zamiast nitki lepsza jest żyłka.

  • Like 1
Posted

Małe sprostowanie... rana nie na tyle by szyć. 

 

Jak ktoś chce nie szyć... zostaje spora blizna. Wiem bo mam i wiem, że nie będzie szytej, bo jednej ( blizny)nie mam... na powiece żeby było jasne. :) 
 

Posted

........... 
Wyjąłem z szafki super glue... krawędzie uszkodzonej skóry skleiłem delikatną ilością.
...........

Stara metoda- amerykańce już w Korei stosowali tą metodę (i to oficjalnie sanitariusze na polu walki).

​A co jak odkażacza żadnego brak, kto zgadnie?

​Tak tak: obsikuje się ranę  :)

  • Like 1
Posted

Coloumb.... nie, nie byłem. Mama raczyła mnie urodzić w 1980 roku.

 

Ty byłeś? 

 

Masz coś do powiedzenia powiedz to wprost. Raz a dobrze. 

 

Sokole oko w kontekście, który podałeś kojarzy mi się tyllko z jednym z bohaterów serialu MASH.

Posted (edited)

kiedyś kroiłem coś i dość mocno rozwaliłem palucha. Do kości.

Tak popatrzyłem na to i jak pomyślałem sobie że zanim wróci Samica ( nie był auta w domu) , potem że będę jeszcze jak idiota siedział w ciul na pogotowiu zanim mnie jakiś hrabia zszyje to to wszystko pieprze i sam się zszyje. ( wiele razy byłem już szyty z racji zawodu).  Wynalazłem zwykłą igłe  do tego kawałek plecionki wędkarskiej i po przemyciu  sprzetu wódka wziąłem sie za cerowanie. Skóra na palcu jest zajebiście mocna i przebić ją dobrze zwykła igłą to niezła jazda.

Pomogły obcegi  :D . Założyłem szwy i po około tygodniu je zdjąłem. Zero paskudzenia czy innych jazd. I nawet nie bolało :D :D

Edited by MIGOTKA
  • Like 4
Posted

kiedyś pociągnąłem trzcinę i palec mocno przecięło , krwawienia nie szło zatamować , rozpaliłem ognisko i przypalałem   ranę - pomogło

Posted

Nie wiem czym, ale w latach mojego uczęszczania do technikum doznałem dośc mocno krwawiącej kontuzji. Bez opisywania szczegółów - było to głebokie i długie rozcięcie na czole. Zawieźli mnie na pogotowie, tam siostrzyczka przyztrzymała skórę palcami, pan doctore maznął klejem, przykleili plasterek i po tygodniu pozostała, jedynie cieniutka kreseczka w miejscu rozcięcia, a po nastepnych dwu, nawet i to zniknęło.

Klej był bardzo szybkoschnący i obyło się bez szwów i paskudnych śladów po nich, dzieki czemu, mimo iż juz nie młody, to nadal jestem ładny ;)

Posted (edited)

Liść babki lancetowatej załatwia sprawę !

Pamiętam jak za małolata , kąpiąc się w rzece ,ktoś rozwalił nogę na kamieniu lub szkle ,pierwsze co ,to się szukało babki po łąkach . Ech. ;) ,chciało by się wrócić do tamtych czasów.

Edited by grzegorzyk
  • Like 2
  • 10 months later...
Posted

Kolejne zastosowanie. 

 

W niedzielę po zjedzeniu paznokci u rąk na wiadomym wydarzeniu sportowym, z nerwów zrobiłem sobie małe kuku na pięcie... w skrócie rozgrzebałem małe pęknięcie na lekko zrogowaciałej skórze. 

 

Efekt wiadomy w każdym kroku ból, bo się ranka otwiera. 

 

Ponownie użyłem super glue... też działa. :)

 

Żeby jeszcze rany sercowe kleiło. :) 

Posted

Kolejne zastosowanie. 

 

W niedzielę po zjedzeniu paznokci u rąk na wiadomym wydarzeniu sportowym, z nerwów zrobiłem sobie małe kuku na pięcie... w skrócie rozgrzebałem małe pęknięcie na lekko zrogowaciałej skórze. 

 

Efekt wiadomy w każdym kroku ból, bo się ranka otwiera. 

 

Ponownie użyłem super glue... też działa. :)

 

Żeby jeszcze rany sercowe kleiło. :)

 

post-61619-0-76265000-1530034717_thumb.jpg
  • Like 1
Posted

Kolejne zastosowanie. 

 

W niedzielę po zjedzeniu paznokci u rąk na wiadomym wydarzeniu sportowym, z nerwów zrobiłem sobie małe kuku na pięcie... w skrócie rozgrzebałem małe pęknięcie na lekko zrogowaciałej skórze. 

 

Efekt wiadomy w każdym kroku ból, bo się ranka otwiera. 

 

Ponownie użyłem super glue... też działa. :)

 

Żeby jeszcze rany sercowe kleiło. :)

Adam , spróbuj zaleczyć piętki taką maścią ( bez recepty) 

https://www.aptekagemini.pl/hasceral-masc-0-1g-0-05g-g-50g.html   

 

Stosowałem inne , też na pięty i ta jest warta polecenia.

  • Like 1

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...