Jump to content

Recommended Posts

Posted

Presja na rybach? A co to takiego? ;) Toć to czysty, żywcem wyciągnięty z jakiejś utopii relaks. Najpierw transport komunikacją miejską, która (zwłaszcza nocne) bywa tak punktualna jak prawa Murphiego niezawodne (   https://pl.wikiquote.org/wiki/Prawa_Murphy%27ego   ). Później ten krzepiący ducha i radujący serce wybór, czy relaks ma uatrakcyjniać złota polska młodzież, czy raczej dziś skuszę się na dziki i pokrzywy. Oczywiście przy wyborze należy patrzeć z szerszej perspektywy. Ważne jest dostosowanie do chwilowego nastroju w kwestii łowiska - czy większą ochotę mamy na bezzaczepową miejscówka, gdzie żadna ryba nie zakłóci odprężającego operowania przynętą? Czy też tego dnia postanowimy relaksować się częstym wiązaniem nowych zestawów, ryzykując jednak zakłócenie wypoczynku przez jakiegoś oślizgłego, podwodnego weterana? 

Ja przeważnie wybieram dziki i gruntowne czyszczenie pudełka.

No ale gdzie tu presja? W nocy śmieci nie widać, do dzików idzie przywyknąć, na urwane zestawy przecież zarabiam.... sielanka :) Przynajmniej żaden terrorysta na mnie nie wybuchnie, jak to mogłoby się wędkarzowi z cywilizowanych krajów przytrafić ;)

  • Like 4
Posted

Prawie wszystko prawda.

Ale prawie.

Obecność na łodzi jednego, mojego serdecznego kolegi, wyzwala w nas jakieś współzawodnictwo-presję.

Co nie znaczy, że przeszkadza.

Absolutnie nie.

Bardzo lubię te wspólne łowy :) .

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...