Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Zaloguj się   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.





Zdjęcie

Zorza Polarna

Napisane przez Piotrek , w wyprawy 21 październik 2020 · 267 Wyświetleń

wyprawy skandynawia zorza polarna

Jeżdżę na ryby do Skandynawii już od wielu lat, ale na Zorzę Polarna udało mi się trafić tylko raz. Nigdy nie zapomnę tego momentu, gdyż spektakl falujących na niebie świateł po prostu mnie zachwycił. I nie wydaje mi się, żeby znalazł się ktoś, kto przeszedłby obok takiego widoku obojętnie.

 

Zjawisko zorzy jest fenomenem związanym z działalnością słońca i elektrycznością. Powstający w wyniku wybuchów wiatr słoneczny przemieszcza duże ilości naładowanych cząstek elementarnych w kierunku planet naszego układu. W pobliżu planet cząstki te są przechwytywane przez obszary podbiegunowe, ze względu na występujące tam silne pole magnetyczne. Wzbudzone cząsteczki materii na wysokości mniej więcej 100 kilometrów nad Ziemią wywołują efekt zorzy, widoczny na nocnym niebie właśnie w okolicach podbiegunowych, choć niekiedy również na niższych szerokościach geograficznych (przy wyjątkowo silnych wybuchach nawet na równiku). Na dziennym niebie zorza też występuje, lecz jest dla nas niewidoczna. Poza Ziemią astronomowie stwierdzili występowanie zorzy na Jowiszu, Saturnie, Uranie i Neptunie.

 

Na Ziemi mamy dwa rodzaje zórz: Aurora borealis (wokół bieguna północnego) i Aurora australis (wokół bieguna południowego). Uwarunkowania geograficzne każą nam bardziej zainteresować się tą pierwszą, która występuje głównie nad takimi krajami, jak Szwecja, Norwegia, Finlandia, Rosja, Islandia, Grenlandia i Kanada – a więc w zasięgu podróżniczych możliwości wielu Polaków. Jeśli chodzi o półkulę południową, najlepsze miejsca obserwacyjne to Antarktyda, Nowa Zelandia, Falklandy, Ziemia Ognista, Tasmania i australijska Victoria – a więc miejsca zdecydowanie trudniej dostępne, wymagające poważnych i dość kosztownych wypraw.

 

Dołączona grafika

 

Niezwykłą feerię świateł możemy obserwować jedynie na nocnym niebie, tak więc na północy kuli ziemskiej najlepszą porą, aby zobaczyć takie zjawisko, jest zima, kiedy panuje noc polarna, a także wiosna i jesień, kiedy noc jest dostatecznie długa i ciemna. Latem w północnej Skandynawii występuje zjawisko białych nocy i zupełnie ciemno raczej nie bywa, co uniemożliwia obserwację. Zorza może mieć różne kolory, w zależności od gazu dominującego akurat w strumieniach wiatru słonecznego, a także wysokości, na jakiej występuje to zjawisko. I tak tlen świeci na zielono i czerwono, wodór i hel na fioletowo, z kolei azot wywołuje efekt różowo-czerwony. Najczęściej dominuje jednak kolor zielony.

 

Piękno zórz polarnych doprowadziło do rozwinięcia się specjalnej gałęzi turystyki, dającej szansę na obserwacje tego zjawiska w trakcie nocy polarnych. Najczęściej odwiedzane w tym celu rejony świata to Islandia, Kanada, Alaska oraz Skandynawia. Bardzo popularne są wizyty turystów w tzw. „lodowych hotelach” czy w obiektach ze specjalnie przeszklonymi salami restauracyjnymi, gdzie można spożyć kolację obserwując zorzę. Widziałem nawet specjalne kapsuły obserwacyjne, służące jednocześnie za sypialnie. Trzeba jednak zaznaczyć, że zorza nie występuje każdego dnia i trzeba mieć trochę szczęścia, aby na nią trafić (warto śledzić w internecie strony z prognozą widoczności zorzy – wystarczy wpisać do wyszukiwarki hasło: „aurora borealis forecast”). Warunkiem udanej obserwacji jest również bezchmurne niebo.

 

Dołączona grafika

 

Zorzę możemy zobaczyć również na wędkarskich wyprawach: w Środkowej Szwecji i Środkowej Norwegii - wiosną i jesienią (np. kwiecień, maj, wrzesień, październik), w północnej Norwegii na wędkowaniu morskim (np. Lofoty) - zimą i wczesną wiosną, a w przypadku wędkowania podlodowego w Laponii czy środkowej Szwecji - zimą.

 

Mnie udało się to w rejonie Nedre Dalälven (a więc zaledwie 200 km na północ od Sztokholmu) we wrześniu, w trakcie wyprawy szczupakowo-sandaczowej nad jedno z tamtejszych jezior. I od tego czasu marzę o powtórce.

 

Piotr Motyka

 

Zdjęcia: Shutterstock i archiwum własne






Piotr, warto pojechać aby zobaczyć samą Zorzę. Piękne fotki.

Ja miałem przyjemność w Islandii. Wprawdzie nie na wyprawie wędkarskiej, a turystycznej.

 

Niesamowita sprawa!

Zdjęcie
malinabar
28 paź 2020 22:13

Nieziemskie piękno zjawiska . A tak na marginesie - która fotka Twoja ?

Z tych dwóch obie nie są mojego autorstwa, choć mam do nich prawa i trzymam w moim archiwum. Na bloga wybrałem właśnie te, aby lepiej zobrazować przepiękne zjawisko, o którym piszę. Mam też własne fotki z zorzą, ale nie są aż tak efektowne. Robiłem je dawno, jeszcze przed erą fotografii cyfrowej. Czekam cały czas na okazję, aby zrobić lepsze zdjęcia, z których naprawdę będę zadowolony. W tym celu pojechałem nawet do Szwecji zimą na łowienie podlodowe. Pogoda niby była bezchmurna, ale zorza jak na złość była przez kilka tamtych dni widoczna tylko w Kanadzie. No ale w końcu może się uda. Pozdrawiam!

    • Friko, Paweł Bugajski i malinabar lubią to
Zdjęcie
malinabar
31 paź 2020 23:00

Pozdrawiam również :) .

Listopad 2020

P W Ś C P S N
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23 24 2526272829
30      

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze