Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

"Kryto-szpulowce"


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 OFFLINE   ObraFM

ObraFM

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 355 postów
  • LokalizacjaFMI
  • Imię:Mariusz

Napisano 06 luty 2018 - 11:05

Większość firm ma w swojej ofercie kołowrotki z krytą szpulą.
Dlaczego nie są tak popularne jak pozostałe rodzaje?
Z tego co wnioskuję z tekstów i filmów na YT- do lekkiego zestawu powinny być lepsze przynajmniej jeśli chodzi o odległości rzutowe.

Może faktycznie- a tylko marketing i trend nie ten?
"Organoleptycznie" ktoś to sprawdził może i podzieli się wnioskami.
 

 


Użytkownik ObraFM edytował ten post 06 luty 2018 - 11:06

  • Koincydencja lubi to

#2 OFFLINE   marian-56

marian-56

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 222 postów
  • LokalizacjaWrocław
  • Imię:Marian
  • Nazwisko:Wojnarowicz

Napisano 06 luty 2018 - 13:11

Witam.

Jeśli chodzi o kołowrotek jak na zdjęciu , to używalem go w czasach gdy żylka byla miękka jak sprężyna. Do wędki spławikowej.

Nigdy nie mialem problemu z zaplątanie sie zylki w jakies elementy kołowrotka. Niesamowita wygoda z "nabieraniem" zylki na palec przy wyrzucie.

Również bardzo dobry do spinningowania.

Od bardzo dawna "odpoczywa" na honrowym miejscu na półce :)

Teraz tylko "jedyna słuszna metoda" - MUCHA  :)

Kłaniam się Marian.

 

Załączone pliki


  • Koincydencja lubi to

#3 OFFLINE   maxtip

maxtip

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 592 postów
  • Lokalizacjamiejscowy

Napisano 06 luty 2018 - 13:59

Z tego co wnioskuję z tekstów i filmów na YT- do lekkiego zestawu powinny być lepsze przynajmniej jeśli chodzi o odległości rzutowe.

... dlaczego "odległości rzutowe" miałyby być lepsze?



#4 OFFLINE   ObraFM

ObraFM

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 355 postów
  • LokalizacjaFMI
  • Imię:Mariusz

Napisano 06 luty 2018 - 14:07

W metodzie odległościowej (a najczęściej tą widzę na YT) nikt Slammera by nie zakładał, multików też nie widać w tej metodzie :o - choćby i tych po 5 tysięcy.

Ale jak napisałem: to moje wyobrażenie kogoś kto tym nie rzucał, i dlatego pytam.



#5 OFFLINE   maxtip

maxtip

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 592 postów
  • Lokalizacjamiejscowy

Napisano 06 luty 2018 - 21:13

W metodzie odległościowej (a najczęściej tą widzę na YT) nikt Slammera by nie zakładał, multików też nie widać w tej metodzie :o - choćby i tych po 5 tysięcy.

Ale jak napisałem: to moje wyobrażenie kogoś kto tym nie rzucał, i dlatego pytam.

... trochę się chyba pogubiłem... co do "lekkiego multika" zapisano już kilometry stron i tu już jest wszystko jasne... poleci ile poleci i ani centymetra więcej :)... jednak nie każdy "walczy" o te centymetry, a multik ma inne zalety - ale o tym było (i gdzieś tam jest - można poczytać)... wiec w przypadku UL wybór multika to nie kwestia uzyskiwanych odległości... nie rozumiem tylko dlaczego z kołowrotka z "krytą szpulą" miałoby lecieć dalej niż z klasycznego stałoszpulowca (?).



#6 OFFLINE   Koincydencja

Koincydencja

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 509 postów
  • LokalizacjaŁuków
  • Imię:Hubert
  • Nazwisko:Dybciak

Napisano 06 luty 2018 - 22:31

... trochę się chyba pogubiłem... co do "lekkiego multika" zapisano już kilometry stron i tu już jest wszystko jasne... poleci ile poleci i ani centymetra więcej :)... jednak nie każdy "walczy" o te centymetry,

Centymetry może nie, ale 3-4 m może mieć znaczenie

 

a multik ma inne zalety - ale o tym było (i gdzieś tam jest - można poczytać)...

Niewątpliwie

 

wiec w przypadku UL wybór multika to nie kwestia uzyskiwanych odległości...

popatrz cztery linijki wyżej

 

nie rozumiem tylko dlaczego z kołowrotka z "krytą szpulą" miałoby lecieć dalej niż z klasycznego stałoszpulowca (?).

Może i nie poleci, ale jaka frajda łowić inaczej niż większość. To tak jak  wspiąć się na Giewont, a nie wjechać kolejką  :)



#7 OFFLINE   Little Wing

Little Wing

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 529 postów
  • LokalizacjaKraków

Napisano 07 luty 2018 - 10:38

Witam.

Jeśli chodzi o kołowrotek jak na zdjęciu , to używalem go w czasach gdy żylka byla miękka jak sprężyna. Do wędki spławikowej.

Nigdy nie mialem problemu z zaplątanie sie zylki w jakies elementy kołowrotka. Niesamowita wygoda z "nabieraniem" zylki na palec przy wyrzucie.

Również bardzo dobry do spinningowania.

Od bardzo dawna "odpoczywa" na honrowym miejscu na półce :)

Teraz tylko "jedyna słuszna metoda" - MUCHA  :)

Kłaniam się Mar

Moim zdaniem to Dziadostwo dla amatorów , jakoś nie przyjeło się na świecie , nie bardzo wiem na czym miała by polegać wygoda z " nabieraniem żyłki " w tej konstrukcji to raczej nie możliwe . 



#8 OFFLINE   popper

popper

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 8544 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Imię:Waldek

Napisano 07 luty 2018 - 19:42

Nie miałem zachodniego oryginału. Miałem ruską betoniarkę- podróbkę. Zasada działania podobna. Jakość już różna.

Ale zanim dojrzałem do czeskiego Reex Tokoz, musiał wystarczyć.

Odległości rzutowe?

A jakie miałyby być ze szpuli o skoku kilku milimetrów?  Ale, jeśli tęczówka nie miała wiecej, jak 0,20 dało się tym łowić wygodniej, niż zwykłą "katuszką" ;)



#9 OFFLINE   Little Wing

Little Wing

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 529 postów
  • LokalizacjaKraków

Napisano 07 luty 2018 - 20:32

Mówisz o tej plastikowej ?  :) też to miałem i myślałem że złapałem Pana Boga za pięty . Rzeczywiście konkurowała tylko z Katuszką" i to nie zawsze  ;)


  • popper lubi to

#10 OFFLINE   popper

popper

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 8544 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Imię:Waldek

Napisano 07 luty 2018 - 21:31

Mówisz o tej plastikowej ?  :) też to miałem i myślałem że złapałem Pana Boga za pięty . Rzeczywiście konkurowała tylko z Katuszką" i to nie zawsze  ;)

Dokładnie. Większy otwór wylotowy i taki guzik do zwalniania, od dołu. Pamiętam, że życie utrudniało mi to, że nie zawsze ten a'la kabłąk/zabierak, zawijał żyłkę od razu. Czasami trzeba było zakręcić kilkakrotnie, aż złapał,  zbyt sztywną linkę.  Najciekawszy bywał jednak widok nawoju szpuli po łowieniu lżejszym zestawem np. gęsie pióro+ obciążenie.  Istny "krzyżowy" nawój  :lol:  :lol:  :lol:






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych