Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

Niebezpieczne przygody


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
166 odpowiedzi w tym temacie

#1 OFFLINE   kasperek

kasperek

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 74 postów
  • LokalizacjaLublin
  • Imię:Piotr

Napisano 11 kwiecień 2018 - 06:27

Cześć.

 

Czy miewacie nad wodą jakieś niebezpieczne momenty zagrażające życiu? Na pewno tak. Bez względu na to, czy załamał się pod wami lód, uciekaliście z podpalonej łąki czy wypadliście za burtę... podzielicie się "doświadczeniem". Na pewno komuś przyda się taki opis i dzięki wam będzie mógł uniknąć zagrożenia. 



#2 OFFLINE   kasperek

kasperek

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 74 postów
  • LokalizacjaLublin
  • Imię:Piotr

Napisano 11 kwiecień 2018 - 06:30

Wczoraj jakiś idiota podpalił łąki w dolinie Bystrzycy. Jest to popularne miejsce wśród lubelskich wędkarzy. Mało brakowało a byłbym w opresji. W sumie to nawet nie wiem jak się ratować w takiej sytuacji...



#3 OFFLINE   Alexspin

Alexspin

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1692 postów
  • Lokalizacjamieszkam w Łodzi, próbuję łowić w okręgach piotrkowskim, częstochowskim, sieradzkim
  • Imię:Aleksander

Napisano 11 kwiecień 2018 - 06:49

Jeśli nie ma innej drogi ucieczki, najskuteczniejszy sposób to podpalenie trawy przed sobą i pójście za ogniem. Gdy ogień za Tobą dojdzie do pogorzeliska, wygaśnie bo nie będzie miał już co palić i można spokojnie opuścić zagrożony teren. W ten sposób ludy koczownicze ratowały się podczas pożaru stepu, prerii, buszu.



#4 OFFLINE   morales

morales

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 194 postów

Napisano 11 kwiecień 2018 - 08:47

Na jednej z zaporówek w Hiszpanii spiningowałem z głazu wielkości auta osobowego , pochylenie stoku - rumowiska kamiennego w tym miejscu było około 45*. W pewnym momencie blok ruszył powoli w dół . Ratowałem się skokiem na "tygrysa" . Połamany Blue Rapid i obita Caldia. Ja na szczęście cały.


  • chojny83 lubi to

#5 ONLINE   Bułka

Bułka

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 471 postów
  • LokalizacjaPołudnie
  • Imię:Wojtek

Napisano 11 kwiecień 2018 - 09:11

Panowie żule, których raz spotkałem nad wodą postanowili, że mój sprzęt stanie się ich własnością, która zostanie spieniężona i zainwestowana w towary wysokoprocentowe. Do ich argumentów miał mnie przekonać tulipan i groźne pokrzywiwanie. Niestety akcja przejęcia się nie powiodła, dostali wpie***l sumowym kijem, który złapany w połowie dolnego składu całkiem przypomina pałkę.
Teraz mam szacun i często słyszę spod mostu gromkie "Sień dopry".

Użytkownik Bułka edytował ten post 11 kwiecień 2018 - 09:11


#6 OFFLINE   coma

coma

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1707 postów
  • Lokalizacjamałopolskie\łódzkie

Napisano 11 kwiecień 2018 - 10:31

Jeśli chodzi o niebezpieczne przygody to raz poszedłem na ryby nie konsultując tego z żoną...

 



#7 ONLINE   Bułka

Bułka

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 471 postów
  • LokalizacjaPołudnie
  • Imię:Wojtek

Napisano 11 kwiecień 2018 - 10:50

Jeśli chodzi o niebezpieczne przygody to raz poszedłem na ryby nie konsultując tego z żoną...

Twojej przygody nikt nie przebije...
  • Popeye, coma i kasperek lubią to

#8 OFFLINE   Matiz992

Matiz992

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 538 postów
  • LokalizacjaSzczecin
  • Imię:Mateusz
  • Nazwisko:Jankiewicz

Napisano 11 kwiecień 2018 - 12:53

Panowie żule, których raz spotkałem nad wodą postanowili, że mój sprzęt stanie się ich własnością, która zostanie spieniężona i zainwestowana w towary wysokoprocentowe. Do ich argumentów miał mnie przekonać tulipan i groźne pokrzywiwanie. Niestety akcja przejęcia się nie powiodła, dostali wpie***l sumowym kijem, który złapany w połowie dolnego składu całkiem przypomina pałkę.
Teraz mam szacun i często słyszę spod mostu gromkie "Sień dopry".

 

 

Dla tego podczas samotnych wędrówek zawsze mam przypiętego do kamizelki/paska "Batona" :D Całe szczęście nie musiałem używać, jednak lepiej dmuchać na zimne.


  • cristovo lubi to

#9 ONLINE   Bułka

Bułka

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 471 postów
  • LokalizacjaPołudnie
  • Imię:Wojtek

Napisano 11 kwiecień 2018 - 14:30

Dla tego podczas samotnych wędrówek zawsze mam przypiętego do kamizelki/paska "Batona" :D Całe szczęście nie musiałem używać, jednak lepiej dmuchać na zimne.

 

Nie napisałem najważniejszego... Na sumowe rzeczne stacjonarki chodzę z "morskim" kijem. Dolnik na zdjęciu poniżej :) W połączeniu z 800g multikiem tworzą narzędzie zagłady.

Załączony plik  1.jpg   18,11 KB   57 Ilość pobrań



#10 OFFLINE   Matiz992

Matiz992

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 538 postów
  • LokalizacjaSzczecin
  • Imię:Mateusz
  • Nazwisko:Jankiewicz

Napisano 11 kwiecień 2018 - 14:32

Młot Thora - nic dodać, nic ująć :D


  • Bułka lubi to

#11 OFFLINE   Ace

Ace

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 76 postów

Napisano 11 kwiecień 2018 - 17:23

W lutym, rzeka San okolice Leska na 15 tu metrach po pachy w jamach bobrowych- udało się bez strat zdrowia i sprzętu

  • Bułka, kasperek i wilczybilet lubią to

#12 ONLINE   Dokuś

Dokuś

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 985 postów
  • Lokalizacjaどこ水と自然!
  • Imię:Dok

Napisano 11 kwiecień 2018 - 18:09

W lutym, rzeka San okolice Leska na 15 tu metrach po pachy w jamach bobrowych- udało się bez strat zdrowia i sprzętu

U mnie dokładnie to samo, tylko miejsce inne...

Mam już wypracowany odruch, że jak ziemia się zapada, to rękę ze spiningiem unoszę w górę... Już chyba ze trzy razy uratowałem sprzęt, choć sam poszarpany, obolały, z siniakami i podartymi ciuchami wróciłem do domu... ;) ...Ale sprzęt bez jednej ryski! :) :) :)


Użytkownik Dokuś edytował ten post 11 kwiecień 2018 - 18:10


#13 OFFLINE   Tresor

Tresor

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 301 postów
  • LokalizacjaCzerwieńsk
  • Imię:Łukasz

Napisano 11 kwiecień 2018 - 19:10

Wrrrr bobry...
Raz wpadłem i zawislem na plecaku z brodą 15cm na trawą nie czując dna. Jestem gruby i miałem plecak, za mną szedł chudy jak szkapa kuzyn. Jak by Odra była wyższa....
Drugi raz bobrowa japa wpadła mi noga a szliśmy szybko. Odruchowo wrzuciłem wędki i w czasie upadku obrucilem się na plecy. Pudełka pogruchotane ale kolano uratowane.
Dość często zaliczam gleby. Odruch wyrzucania wędek się wyrobił, wydaje mi się ze dla sprzętu jest o wiele lepiej polecieć w bok niż łupnąc nim o glebę.

#14 OFFLINE   Krzysiek P

Krzysiek P

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 155 postów
  • LokalizacjaSieradz/Łódź
  • Imię:Krzysiek

Napisano 11 kwiecień 2018 - 20:21

 Kolunie-kłusowniki...temat rzeka - zazwyczaj zauwazam na górskiej :"przeplywankowców z muchą kopaną "-tekst jest jeden:  a czy Pan wie, że.."  a pozniej mierzenie sił na zamiary...
zazwyczaj odpuszcza choć ze 2x w beret dostał - nie bójmy sie tzw siłowego rozwiazania= to działa...


  • cristovo, Alexspin i wilczybilet lubią to

#15 OFFLINE   M a r a s

M a r a s

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 347 postów
  • LokalizacjaZS
  • Imię:Marek

Napisano 11 kwiecień 2018 - 20:25

Dla tego podczas samotnych wędrówek zawsze mam przypiętego do kamizelki/paska "Batona" :D Całe szczęście nie musiałem używać, jednak lepiej dmuchać na zimne.

Tak zapytam czym jest ten Baton ? 



#16 OFFLINE   popper

popper

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 8592 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Imię:Waldek

Napisano 11 kwiecień 2018 - 20:29

Tak zapytam czym jest ten Baton ? 

Może tym? https://wochronie.pl...lka-teleskopowa



#17 OFFLINE   Krzysiek P

Krzysiek P

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 155 postów
  • LokalizacjaSieradz/Łódź
  • Imię:Krzysiek

Napisano 11 kwiecień 2018 - 20:30

gazik?



#18 OFFLINE   Fatso

Fatso

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1973 postów
  • LokalizacjaWarszawa, Choszczówka
  • Imię:Michał

Napisano 11 kwiecień 2018 - 22:30

Pierrot albo Bajeczny?



#19 OFFLINE   Sylwek1981

Sylwek1981

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 653 postów
  • LokalizacjaRawicz

Napisano 11 kwiecień 2018 - 23:09

W zeszłym roku skoczył do mnie byk (takie rogate ponoć udomowione) gdy obławiałem klatkę nad Odrą. Bydle wyszło z pokrzyw i momentalnie wystartowało w moją stronę. Całe szczęście, że po przebiegnięciu połowy dzielącego nas dystansu zostało ostro wyhamowane przez łańcuch, którego wcześniej nie zauważyłem. Aż go bokiem obróciło. Dobrze, że miał solidnie wbity palik no i nie był aż tak zdeterminowany, bo pewnie gdyby chciał to bez trudu by go wyrwał. Chwilę się poszarpał i dał spokój. Nie miałbym nawet gdzie uciekać, bo woda niska a brzeg tylko trawą porośnięty.


  • Szymon82 i wilczybilet lubią to

#20 OFFLINE   Mycha23

Mycha23

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 87 postów
  • Lokalizacjanad wodą

Napisano 12 kwiecień 2018 - 03:39

Ja kilka razy wpadłem do wody. Raz poślizgnąłem się na lodzie i wpadłem do rzeki. Następnym razem oparłem się o suche drzewo na brzegu rzeki. Drzewo pękło, a ja do wody. Mniejszych kąpieli nie wspomnę. Kiedyś chyba to się złe skończy.
  • margaryna lubi to




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych