Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

Cefale


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
16 odpowiedzi w tym temacie

#1 OFFLINE   Wobi

Wobi

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1508 postów
  • LokalizacjaPL/NL

Napisano 02 kwiecień 2019 - 16:12

Zawsze w kwietniu ,gdy zaczyna się w Holandii zamkniety sezon na drapieżniki poluję na cefale.Wcześniej gdy nie łowiłem na muchę moja metodą była spławikówka z chlebem jako przynętą,ale od 2 sezonów: only fly fishing  :P  :P Powodów jest kilka ,trocie przeważnie na początku kwietnia odchodzą już od brzegów, sea bassów jeszcze nie ma, a na słodkiej wodzie przeważnie tylko karpiowata drobnica. Cefali natomiast w moim łowisku jest w brud, pływaja nawet takie po 80cm. i praktycznie nikt ich nie łowi... Holendrzy  uważaja że te ryby są nie do złowienia, ot tyle że czasem się trafi na robaki lub jesienią na małą spinningową przynętę.Moja metoda jest taka że sztuczną muszką imituję ich naturalny pokarm: glony ,które skubią z kamieni bądź zbierają z toni i powierzchni wody. Łowienie jest bardzo emocjonujące , podobne w sumie do łowienia kleni w Polsce, skradam się do żerujących na płytkiej wodzie ryb i  delikatnie podaję im muszkę z 10-12 metrów. Cefale są bardzo ostrożne i płochliwe, wystarczy że linka spadnie w ich okolicy lub delikatnie chlapnie i już po stadzie, no i nigdy nie miałem brania na przypon gróbszy niż 0,14mm., a ryby są bardzo silne i waleczne. Hol ryby ponad 55cm. to minimum 10 minut ,a są duuużo większe.Jeżeli chodzi o muszki to gdy ryby zbieraja dryfujace glony to łowię na klasyczną mokrą lub przytopioną suchą muszkę, gdy skubia kamienie obciążona nimfa i na skoczku mokra, na która przeważnie są brania.Muszki wiążę na hakach od 16 do 12 i podaje zestawami w #4 lub #5 klasie.

 

Rybka 80+ na partolu w niedostępnym miejscu.

 

Załączony plik  20190331_150243.jpg   48,82 KB   46 Ilość pobrań

 

Cefalek

 

Załączony plik  20190330_151128.jpg   135,29 KB   43 Ilość pobrań

 

Portret z muszką

 

Załączony plik  20190330_151135.jpg   126,77 KB   41 Ilość pobrań

 

Moje kilery  :D

 

Załączony plik  20190330_121147.jpg   73,84 KB   41 Ilość pobrań

 

Ciekaw jestem czy  jeszcze ktoś z forum łowi te ryby z premedytacją na sztuczne przynety???

 

Pozdrawiam Wobi.

 

 

NOMINACJA DO KONKURSU  "OPIS MIESIĄCA"                  :good:


Użytkownik bartsiedlce edytował ten post 02 kwiecień 2019 - 18:04


#2 OFFLINE   jbk

jbk

    Zaawansowany

  • TEAM JERKBAIT
  • PipPipPip
  • 1148 postów
  • LokalizacjaKętrzyn , Meolo(I)
  • Imię:Jarosław
  • Nazwisko:Balik

Napisano 02 kwiecień 2019 - 16:41

8-9 lat temu łowiłem je na spinning na bardzo małe gumeczki i na najmniejsze obrotówki. W obrotówkach zdejmowałem kotwiczkę , na jej miejsce zakładałem podłużną silikonową przynętę z przewleczoną plecionką zakończoną haczykiem( miałem jakieś zielone). Ryby skubały za sam koniec przynęty. Gdzie łowię woda jest mętna i łowiłem na cienkie plecionki. Bardzo silne ryby, hamulec w kołowrotku ma co robić.Teraz cefale służą mi do namierzania sumów które na nich żerują od kwietnia do września. Wieczorem cefale są pod powierzchnią co zawęża rejon prowadzenia przynęty , aż czasami mam wrażenie że za łatwo się łowi. 



#3 OFFLINE   Leadrock

Leadrock

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 207 postów
  • LokalizacjaPółpustynia Środkowopolska
  • Imię:Franek

Napisano 02 kwiecień 2019 - 18:33

Panowie, wielkie dzięki za temat!

Właśnie w sobotę obserwowałem sobie cefale przy brzegu i plułem sobie w brodę, że sam gruby sprzęt ze sobą miałem. 

Tak sobie myślałem, że na spinningowego ultralajta powinno się udać. I też myślałem o malutkich obrotówkach i mikrojigach!

Z rozmowy rozumiem, że jest sens się wybrać z lżejszym sprzętem?

@Wobi - zdradzisz jakie jeszcze typy much? Może zacznę od podobnych mikrojigów.

 

No i jako, że macie w tej materii Koledzy większe doświadczenie, powiedzcie: dużą różnicę robią pływy i pogoda? W tę sobotę wreszcie trafiłem przyjemną, słoneczną aurę i przypływ i cefale były wyraźnie aktywne. Czy w innych warunkach też można liczyć na sukces?


  • analityk i Wobi lubią to

#4 OFFLINE   MieczysławS

MieczysławS

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 503 postów
  • LokalizacjaSiedlce

Napisano 02 kwiecień 2019 - 18:45

Po francusku cefal to mulet.

Francuzi je łowią na Mepps Mulet i Suissex Mulet - tu szczególnie dużo wariantów tej przynęty.

 

Pozdrawiam


  • analityk i Wobi lubią to

#5 OFFLINE   rav_id

rav_id

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 323 postów
  • LokalizacjaBydgoszcz
  • Imię:Rafał
  • Nazwisko:http://opowiescizespinningiem.blogspot.com

Napisano 02 kwiecień 2019 - 19:19

W Irlandii całe stada wchodzą w płytkie, długie zatoki będące zwykle ujściami rzek, wraz z przypływem. Nieraz obserwowałem taką migrację. Kiedy próbowałem celowo je łowić to nigdy się nie udawało. Jedenego, takiego pod 50 cm, podhaczyłem za grzbiet przy polowaniu na sea bassy. Co ta ryby wyczyniała na miękkim kiju do 45 g z żyłką 0,28 mm...szok! A ty @Wobi je na muszkę...szacun!
  • analityk i Wobi lubią to

#6 OFFLINE   Wobi

Wobi

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1508 postów
  • LokalizacjaPL/NL

Napisano 02 kwiecień 2019 - 20:35

Panowie, wielkie dzięki za temat!

Właśnie w sobotę obserwowałem sobie cefale przy brzegu i plułem sobie w brodę, że sam gruby sprzęt ze sobą miałem. 

Tak sobie myślałem, że na spinningowego ultralajta powinno się udać. I też myślałem o malutkich obrotówkach i mikrojigach!

Z rozmowy rozumiem, że jest sens się wybrać z lżejszym sprzętem?

@Wobi - zdradzisz jakie jeszcze typy much? Może zacznę od podobnych mikrojigów.

 

No i jako, że macie w tej materii Koledzy większe doświadczenie, powiedzcie: dużą różnicę robią pływy i pogoda? W tę sobotę wreszcie trafiłem przyjemną, słoneczną aurę i przypływ i cefale były wyraźnie aktywne. Czy w innych warunkach też można liczyć na sukces?

U mnie cefale najlepiej żerują też przy fajnej słonecznej pogodzie, co do przynęte to Ci za bardzo nie pomogę bo te w moim kanale objadają się głównie glonami ,innego żerowania nie zaobserwowałem... Musisz poobserwować na czym żerują i spróbować zaserwować im coś podobnego.Gdybym miał teraz próbować na spina to myslę że spróbował bym ukręcić możliwie lekkie jigimimitujace flony które jedzą i podawał w dryfie lub wlokąc po dnie w zależności od sposobu żerowania ryb.Wcześniej zanim zacząłem łowić na muchę to próbowałem też na malutkie gumki,wiróweczki 00 i woblerki, ale wszystkie te przynęty powodowały tylko popłoch wśród moich ryb, może taka typowo roślinożerna populacja... 

 

Moja największa ryba z zeszłej wiosny 67cm., ale pływaja tu duuużo większe...

 

Załączony plik  cefalek.jpg   99,85 KB   28 Ilość pobrań

 

Powodzenia


Użytkownik Wobi edytował ten post 02 kwiecień 2019 - 20:45


#7 OFFLINE   hlehle

hlehle

    rybołap

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3227 postów

Napisano 03 kwiecień 2019 - 10:06

Kilka tych rybek zlowilem, ale niestety wiekszosc byla podhaczona ...

Raz mialem potezne szarpniecie podczas lowienia z opadu. Przy samym dnie. Zaciecie i ... zaczela sie jazda. Plecionka momentalnie zaczela wyjezdzac i zmieniac kat , co swiadczylo o tym ze ryba zaraz zrobi swiece. Zrobila kilka pod rzad :)

Ja juz wiedzialem co mam, ale kolegom na lodzi powiedzialem , ze losos ... lykneli :D

Oczywiscie wszystko stalo sie jasne jak rybe podholowalem blizej.



#8 OFFLINE   BOB

BOB

    Ekspert

  • +Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 7561 postów
  • LokalizacjaWarszawa
  • Imię:Robert

Napisano 03 kwiecień 2019 - 13:22

Kilka lat temu na wspólnym wyjeździe na Św. Annę, mój kumpel złowił cefala ok. 40cm jako przyłów przy okoniowaniu. Łowiskiem było jezioro połączone kanałem ze szkierem


Użytkownik BOB edytował ten post 03 kwiecień 2019 - 13:22

  • Wobi, Pisarz.......ewski Piotr i malcz lubią to

#9 OFFLINE   Wobi

Wobi

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1508 postów
  • LokalizacjaPL/NL

Napisano 03 kwiecień 2019 - 14:12

Kilka tych rybek zlowilem, ale niestety wiekszosc byla podhaczona ...

Raz mialem potezne szarpniecie podczas lowienia z opadu. Przy samym dnie. Zaciecie i ... zaczela sie jazda. Plecionka momentalnie zaczela wyjezdzac i zmieniac kat , co swiadczylo o tym ze ryba zaraz zrobi swiece. Zrobila kilka pod rzad :)

Ja juz wiedzialem co mam, ale kolegom na lodzi powiedzialem , ze losos ... lykneli :D

Oczywiscie wszystko stalo sie jasne jak rybe podholowalem blizej.

Właśnie tak mi się wydaje że większość tych rybek na spina jest przypadkowo podhaczana..., Chociaż mój kolega Martijn twierdzi że przez 30 lat łowienia w Noordzeekanaal złowił kika prawidłowo, zawsze późną jesienią na małą przynęte przy okoniowaniu.



#10 OFFLINE   hlehle

hlehle

    rybołap

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3227 postów

Napisano 03 kwiecień 2019 - 14:25

Właśnie tak mi się wydaje że większość tych rybek na spina jest przypadkowo podhaczana..., Chociaż mój kolega Martijn twierdzi że przez 30 lat łowienia w Noordzeekanaal złowił kika prawidłowo, zawsze późną jesienią na małą przynęte przy okoniowaniu.

 

Ja mialem kilka sztuk za pysk na powierzchniowe przynety (wobki), ale nie jestem pewien czy po prostu nie byl to przypadek - zarly jakies glony , klapaly paszcza i je najechalem za pysk.


  • Wobi lubi to

#11 OFFLINE   jbk

jbk

    Zaawansowany

  • TEAM JERKBAIT
  • PipPipPip
  • 1148 postów
  • LokalizacjaKętrzyn , Meolo(I)
  • Imię:Jarosław
  • Nazwisko:Balik

Napisano 03 kwiecień 2019 - 14:29

Ja pomysł z modyfikacją obrotówki zaczerpnąłem z filmów na youtubie jak je łowią w Anglii. Zakładałem jedynie krótszych przynęt niż wyspiarze.

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka

#12 OFFLINE   Leadrock

Leadrock

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 207 postów
  • LokalizacjaPółpustynia Środkowopolska
  • Imię:Franek

Napisano 03 kwiecień 2019 - 18:33

Tak jak wspomniał @Wobi, myślę, że różne populacje, w poszczególnych miejscach mogą mieć swoje sposoby żerowania i podstawowe menu...

Na wyspach łowi się je między innymi na robactwo. W związku z tym, jestem przekonany, że i na spina się da. Może być ciężko, ale myślę, że jak się do tego dobrze podejdzie, to można liczyć na nie tylko na przypadek.

Ja, w każdym razie, będę próbował... jak się nie uda, pozostaje muchówka. Przynajmniej teraz wiem, że można liczyć na sukces z imitacją glonów! :D


  • Wobi lubi to

#13 OFFLINE   Wobi

Wobi

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1508 postów
  • LokalizacjaPL/NL

Napisano 07 kwiecień 2019 - 18:07

Miałem dzisiaj jechać na pstrągi,ale po nocce i przed następną nie chciało mi sie... Więc szybki wypad na godzinkę na klenie morskie pod domem  ;)  Branie w pierwszym podaniu much na nowej miejscówce i po kilku minutach rybka na brzegu, wzięła na tylna lekko dociążoną nimkę z dna.

 

Załączony plik  ceeee.jpg   70,6 KB   17 Ilość pobrań

 

Załączony plik  ceee2.jpg   125,31 KB   17 Ilość pobrań

 

Po holu reszta się spłoszyła i trzeba było wracać do domu...

Pozdr.Wobi



#14 OFFLINE   Wobi

Wobi

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1508 postów
  • LokalizacjaPL/NL

Napisano 26 kwiecień 2019 - 23:09

 Tydzień temu w sobotę ,spadł mi, zupełnie bez powodu po około 15 minutach holu potężny cefal,na oko 75cm. Była to w ogule bardzo pechowa sobota... na samym początku wyciągam rybe ok.55cm. i chcę jej zrobić zdjęcie jak leży przy kijaszku na płytkiej wodzie,ale ta za bardzo nie chce pozować,robi salto,wpada na głębsze i urywa mi muche ktorej nie zdążyłem wypiąć.Myślę sobie trudno,mucha bezzadzior ,siedziała w kaciku,zaraz ją zgubi.ale to nie koniec pecha,później spadają mi pod rząd 2 ryby zaraz po braniu,ta druga lepsza na pewno ponad 60cm.No nic łowię dalej i po jakichś 20 minutach zacinam piękna rybę, gruba siedemdziesiątka ,jest piekielnie silna ,na przemian odjeżdża po 15-20 metrów ,lub wycznynia różne akrobacje,ale nagle po dobrych 15 minutach ryba nagle spada,a było już bliżej niż dalej... No nic przejeżdżam na inne miejsce gdzie od razu widzę żerujące potężne stado, około 50 sztuk ryb w przedziale 50-60cm. Podaję muchy i prawie natychmiast widzę jak linka powoli ale zdecydowanie jedzie w bok... pociągnięcie linką,opór i widzę jak do powieszchni młynkując wychodzą dwie ryby 50+, ... kocioł ... i po chwili luz .... urwały 2 muchy. Mam dosyć.... wracam do domu.

 Cały ostatni tydzień wiało i za bardzo nie było pogody ,ale dzisiaj w końcu się udało wyskoczyć , pierwsza i druga meta nic nie dały ,za to na trzeciej już w drugim rzucie coś zdecydowanie pociągnęło za linkę i po kilku minutach fajnej walki wyjechało nowe P.B. ,co prawda wyjątkowo chude ,ale jednak P.B. :D  ;)  :P

 

Załączony plik  ceff.jpg   152,51 KB   14 Ilość pobrań

 

Załączony plik  P1060353.JPG   78,92 KB   14 Ilość pobrań

 

Załączony plik  P1060363.JPG   81,91 KB   14 Ilość pobrań

 

Pozdr.Wobi

 

 

NOMINACJA DO KONKURSU  "OPIS MIESIĄCA"                         :good:


Użytkownik bartsiedlce edytował ten post 29 kwiecień 2019 - 10:14


#15 OFFLINE   analityk

analityk

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1663 postów
  • LokalizacjaWrocław

Napisano 27 kwiecień 2019 - 20:53

Mistrz.


  • Wobi lubi to

#16 OFFLINE   rózgaś

rózgaś

    Znowu....

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1038 postów

Napisano 28 kwiecień 2019 - 18:57

Na padzie żarły obrotowki z troczkiem. Na troczku robal. Nereida czy coś takiego . Obrotka przy dnie i powoli skrecane w poprzek nurtu i pod prąd. A potem na stacjonarkę. Hehe nie bylo lepszych przynęt

#17 OFFLINE   malcz

malcz

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1672 postów
  • Lokalizacjawarszawa
  • Imię:marcin
  • Nazwisko:malczewski

Napisano 30 kwiecień 2019 - 10:21

 Tydzień temu w sobotę ,spadł mi, zupełnie bez powodu po około 15 minutach holu potężny cefal,na oko 75cm. Była to w ogule bardzo pechowa sobota... na samym początku wyciągam rybe ok.55cm. i chcę jej zrobić zdjęcie jak leży przy kijaszku na płytkiej wodzie,ale ta za bardzo nie chce pozować,robi salto,wpada na głębsze i urywa mi muche ktorej nie zdążyłem wypiąć.Myślę sobie trudno,mucha bezzadzior ,siedziała w kaciku,zaraz ją zgubi.ale to nie koniec pecha,później spadają mi pod rząd 2 ryby zaraz po braniu,ta druga lepsza na pewno ponad 60cm.No nic łowię dalej i po jakichś 20 minutach zacinam piękna rybę, gruba siedemdziesiątka ,jest piekielnie silna ,na przemian odjeżdża po 15-20 metrów ,lub wycznynia różne akrobacje,ale nagle po dobrych 15 minutach ryba nagle spada,a było już bliżej niż dalej... No nic przejeżdżam na inne miejsce gdzie od razu widzę żerujące potężne stado, około 50 sztuk ryb w przedziale 50-60cm. Podaję muchy i prawie natychmiast widzę jak linka powoli ale zdecydowanie jedzie w bok... pociągnięcie linką,opór i widzę jak do powieszchni młynkując wychodzą dwie ryby 50+, ... kocioł ... i po chwili luz .... urwały 2 muchy. Mam dosyć.... wracam do domu.

 Cały ostatni tydzień wiało i za bardzo nie było pogody ,ale dzisiaj w końcu się udało wyskoczyć , pierwsza i druga meta nic nie dały ,za to na trzeciej już w drugim rzucie coś zdecydowanie pociągnęło za linkę i po kilku minutach fajnej walki wyjechało nowe P.B. ,co prawda wyjątkowo chude ,ale jednak P.B. :D  ;)  :P


Pozdr.Wobi

 

 

NOMINACJA DO KONKURSU  "OPIS MIESIĄCA"                         :good:

Super połowione...ale brzydale straszne z nich...takie połączenie amura z uklejką :) Mi zawsze będą się kojarzyły ze śródziemnomorskich portów podczas wakacji za małolata....szkoda, że człowiek wtedy łowił na kulkę chleba :)

 

Pozdrawiam,

malcz


  • Wobi lubi to




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych