Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

W Poznaniu jednak kill


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
42 odpowiedzi w tym temacie

#21 ONLINE   Tom@son

Tom@son

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 284 postów
  • Lokalizacja麻疹の近くの町

Napisano 15 grudzień 2016 - 10:56

A to do tej pory "wędkarze" przestrzegali jakichkolwiek limitów ???

Tu idzie o tworzenie prawa, które ma być wyznacznikiem co można, a czego nie.

To czy ktoś przestrzega owych przepisów, to już inna sprawa.



#22 OFFLINE   Andru77

Andru77

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1081 postów
  • LokalizacjaRoztocze

Napisano 15 grudzień 2016 - 15:49

W zamojskim na jednym ze zbiorników ma być No kill dla karpia dobre i to. Coraz ciekawiej się zapowiada.



#23 OFFLINE   Krzysiek Rogalski

Krzysiek Rogalski

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 346 postów
  • LokalizacjaMiędzyzdroje

Napisano 15 grudzień 2016 - 16:16

"Problem dla sumow" pojawil sie jak ludzie uzyskali dostep do odpowiedniego sprzetu, umozliwiajacego lowic nietylko metrowki.
W mediach od wielu lat pojawiaja sie potezne ryby dzialajace na wyobraznie.
Kiedys jakvktos zlowil 1,5m to juz byl wyczyn nadajacy sie do prasy (dziewiedziesiate), jak szybko rosl rekord kraju, tylko czy to ryby tak sie zwiekszaly, czy sprzed i technika polowu...
Kiedys wielkie sumy byly rybami tajemniczymi, zyjacymi w spokoju, czasem komus pozrywaly zestawy, innym razem szczesciarz mogl obserwowac rybe ktora w letni dzien wplynela na plycizne;
Odkad sumy wyszly na brzeg zeby "zrobic sobie zdjecie" , staly sie potworami zjadajacymi wszystkie ryby...

Obwod Warta6 (O/Poznan), 20 lat temu byl pelen malych sumkow, lowiac w nocy na rosowke nie bylo chwili spokoju, z tego co widze aktualnie grunciarze przylawiaja pojedyncze male ryby.
A i tych wiekszych coraz mniej. Jesli wystawiono na nie "wanted" , to o pobicie mojej skromnej warcianej zyciowki bedzie trudno.

 

 

Na problem obecnego rybostanu Warty, również jeśli chodzi o suma, ale nie tylko, pozwolę sobie spojrzeć z zupełnie innej strony. W 1986 r. w regionie łódzkim na Warcie powstał pewien obiekt hydrotechniczny. Ile od tego czasu było na Warcie porządnych, stabilnych, wczesnowiosennych przyborów wody, takich od wału do wału? Nie chodzi mi przy tym o gwałtowne majowo-czerwcowe powodzie, jak w 1997 czy 2010 r. Jak przedstawiała się głębokość i charakter koryta Warty dwadzieścia kilka lat temu a jak to wygląda obecnie? I jak się to ma do ilości oraz powierzchni obszarów tarliskowych na środkowej i dolnej Warcie oraz jej dopływach?

Następnie to, o czym wyżej napisałem, proszę sobie skonfrontować z postępującym od mniej więcej początku lat dziewięćdziesiątych stopniowo, a ostatnio wręcz skokowo, spadkiem pogłowia wszelkich gatunków ryb w Warcie - i wyciągnąć odpowiednie wnioski.

Nie mam zamiaru usprawiedliwiać kłusowników i mięsiarzy, ale czy naprawdę sądzicie, że za spadkiem populacji ryb w Warcie stoi przede wszystkim ich zabieranie przez wędkarzy?

W dolnej Warcie łowiłem okazyjnie od małego dzieciaka, tzn. od końca lat osiemdziesiątych do końca lat dziewięćdziesiątych. W ostatnich latach natomiast łowię w niej regularnie. Więc jakieś porównanie mam.


Użytkownik Krzysiek Rogalski edytował ten post 15 grudzień 2016 - 16:21

  • tlok lubi to

#24 OFFLINE   Jopek1971

Jopek1971

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 91 postów
  • LokalizacjaTaplary
  • Imię:Kaziuk
  • Nazwisko:Bartoszewicz

Napisano 15 grudzień 2016 - 16:57

Na problem obecnego rybostanu Warty, również jeśli chodzi o suma, ale nie tylko, pozwolę sobie spojrzeć z zupełnie innej strony. W 1986 r. w regionie łódzkim na Warcie powstał pewien obiekt hydrotechniczny. Ile od tego czasu było na Warcie porządnych, stabilnych, wczesnowiosennych przyborów wody, takich od wału do wału? Nie chodzi mi przy tym o gwałtowne majowo-czerwcowe powodzie, jak w 1997 czy 2010 r. Jak przedstawiała się głębokość i charakter koryta Warty dwadzieścia kilka lat temu a jak to wygląda obecnie? I jak się to ma do ilości oraz powierzchni obszarów tarliskowych na środkowej i dolnej Warcie oraz jej dopływach?
Następnie to, o czym wyżej napisałem, proszę sobie skonfrontować z postępującym od mniej więcej początku lat dziewięćdziesiątych stopniowo, a ostatnio wręcz skokowo, spadkiem pogłowia wszelkich gatunków ryb w Warcie - i wyciągnąć odpowiednie wnioski.
Nie mam zamiaru usprawiedliwiać kłusowników i mięsiarzy, ale czy naprawdę sądzicie, że za spadkiem populacji ryb w Warcie stoi przede wszystkim ich zabieranie przez wędkarzy?
W dolnej Warcie łowiłem okazyjnie od małego dzieciaka, tzn. od końca lat osiemdziesiątych do końca lat dziewięćdziesiątych. W ostatnich latach natomiast łowię w niej regularnie. Więc jakieś porównanie mam.




Moim zdaniem jest to jedna z głównych przyczyn bezrybia.Dawniej przemysł i rolnictwo nie wykorzystywało tak zasobów wodnych jak dzisiaj, przemysł jest głównie zachodni który za przyzwoleniem naszych władz robi spustoszenie,przykładem może być zatrucie Warty przez firmę właśnie z tamtego rejonu Europy, wychodzi na to że dla innych krajów lepiej zanieczyszczać wody innych niż swoje,bo jest zdrowiej i taniej.Teraz czysta woda jest na wagę złota,zwłaszcza że Polska ma jej coraz mniej niestety.
"Taki mamy klimat"

#25 OFFLINE   *Hektor*

*Hektor*

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 914 postów
  • LokalizacjaPPL-SPIN
  • Imię:Piotr

Napisano 15 grudzień 2016 - 18:13

Na problem obecnego rybostanu Warty, również jeśli chodzi o suma, ale nie tylko, pozwolę sobie spojrzeć z zupełnie innej strony. W 1986 r. w regionie łódzkim na Warcie powstał pewien obiekt hydrotechniczny. Ile od tego czasu było na Warcie porządnych, stabilnych, wczesnowiosennych przyborów wody, takich od wału do wału? Nie chodzi mi przy tym o gwałtowne majowo-czerwcowe powodzie, jak w 1997 czy 2010 r. Jak przedstawiała się głębokość i charakter koryta Warty dwadzieścia kilka lat temu a jak to wygląda obecnie? I jak się to ma do ilości oraz powierzchni obszarów tarliskowych na środkowej i dolnej Warcie oraz jej dopływach?
Następnie to, o czym wyżej napisałem, proszę sobie skonfrontować z postępującym od mniej więcej początku lat dziewięćdziesiątych stopniowo, a ostatnio wręcz skokowo, spadkiem pogłowia wszelkich gatunków ryb w Warcie - i wyciągnąć odpowiednie wnioski.
Nie mam zamiaru usprawiedliwiać kłusowników i mięsiarzy, ale czy naprawdę sądzicie, że za spadkiem populacji ryb w Warcie stoi przede wszystkim ich zabieranie przez wędkarzy?
W dolnej Warcie łowiłem okazyjnie od małego dzieciaka, tzn. od końca lat osiemdziesiątych do końca lat dziewięćdziesiątych. W ostatnich latach natomiast łowię w niej regularnie. Więc jakieś porównanie mam.

Kolego, dlaczego zacytowales moj post?
Zrozumiales o co mi w nim chodzi?
O ilosci i wielkosci sumow wiemy i widzimy je (zdjecia/filmy) dzieki sprzetowi do jakiego aktualnie wedkarze maja dostep, kiedys UDALO SIE je zlowic okazjonalnie...

A co do Twojej wypowiedzi.
O tymm wylewaniu sam na okrag powtarzam w rozmowach, powinny byc naturalne coroczne cykle. Zreszta mozna zobsetwowac jak zbawienny dla ilosci narybku jest wiosna z wylewami. Ale to tylko jedna z przyczyn i nie o tym ten temat.

@Jopek71
Woda aktualnie jest czystsza niz przed dwudziestu kilku laty, w wielu ciekach dorzecza Warty wracaja gatunki wrazliwe. Zatrucie o ktorym wspominasz to inna sprawa.
Sam jestem przekonany ze to co obecnie jest stosowane w rolnictwie, ma nietylko zly wplyw na pszczoly, zajace itd.itp. ale tez na ikre i wyleg.
Magazynowanie i podkradanie wody, blokowanie koryt malych ciekow to nastepna plaga w dorzeczu...
Tylko ze Karol utworzyl temat w innej sprawie.

Użytkownik *Hektor* edytował ten post 15 grudzień 2016 - 18:25


#26 OFFLINE   Karol Krause

Karol Krause

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3763 postów
  • LokalizacjaBIAŁOŁĘKA-GŁOGÓW
  • Imię:Karol
  • Nazwisko:Krause

Napisano 15 grudzień 2016 - 18:36

Dla mnie całkowicie bzdurnym jest ten nowy przepis , o ile jestem w stanie dopuścić do swojej świadomości zmniejszenie populacji suma w małych zamkniętych zbiornikach wodnych ( chociaż można było by go odłowić i zasiedlić inne ''bogatsze i większe'' wody ) o tyle nie rozumie tego w ogóle dlaczego wprowadza się go na wodach płynących tz Warcie , która jak wiadomo jest połączona z Odrą i ryba ma swobodę migracji.



#27 OFFLINE   Sławek Oppeln Bronikowski

Sławek Oppeln Bronikowski

    Zaawansowany

  • Bloggerzy
  • PipPipPip
  • 3284 postów
  • LokalizacjaŁódż
  • Imię:Sławek
  • Nazwisko:Oppeln Bronikowski

Napisano 15 grudzień 2016 - 18:46

Panowie , jeśli nawet kompletnie nie interesuje nas żadna forma wpływu na decyzje zarządów, skoro komentowanie z dala nam wystarcza - to przynajmniej dyskutujmy o meritum, o przyczynach uchwały. Zna ktoś uzasadnienie  i przesłanki, czy nie trzeba ich znać ?


  • AdasCzeski i NMCNP lubią to

#28 OFFLINE   Krzysiek Rogalski

Krzysiek Rogalski

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 346 postów
  • LokalizacjaMiędzyzdroje

Napisano 15 grudzień 2016 - 18:51

Kolego, dlaczego zacytowales moj post?
Zrozumiales o co mi w nim chodzi?

 

"Obwod Warta6 (O/Poznan), 20 lat temu byl pelen malych sumkow, lowiac w nocy na rosowke nie bylo chwili spokoju, z tego co widze aktualnie grunciarze przylawiaja pojedyncze male ryby.
A i tych wiekszych coraz mniej"

 

Główny sens Twojego postu oczywiście wychwyciłem. Tyle tylko, że myślą przewodnią tego tematu, podobnie jak i wielu innych, staje się teza "ryb nie ma, bo wyłowili je mięsiarze". Przy czym niemal niemal wszyscy kolejni rozmówcy przytakują sobie i utwierdzają się w tym przekonaniu. Tymczasem zabieranie ryb jest zaledwie jedną z przyczyn obecnego stanu pogłowia ryb w polskich wodach. I wcale nie najważniejszą.


  • *Hektor* i Jopek1971 lubią to

#29 OFFLINE   AdasCzeski

AdasCzeski

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 828 postów
  • LokalizacjaPoznań
  • Imię:Adam
  • Nazwisko:Czeski

Napisano 15 grudzień 2016 - 19:41

Panowie , jeśli nawet kompletnie nie interesuje nas żadna forma wpływu na decyzje zarządów, skoro komentowanie z dala nam wystarcza - to przynajmniej dyskutujmy o meritum, o przyczynach uchwały. Zna ktoś uzasadnienie  i przesłanki, czy nie trzeba ich znać ?

 

Mój umysł zadał sobie... :) to samo pytanie. Wszedłem na stronę PZW Poznań i zacząłem pisać to właśnie pytanie. 

 

Po czym przypomniało mi się co działo się przy sprawie zatrucia Warty i prób mojej interwencji. 

 

Doszedłem do wniosku, że wiem. Po zatruciu snęło masę ryb, tylko martwych sumów nie było... o dziwo. Było kilka teorii, a że mały pęcherz pławny i nie wypływają tylko spływają albo leżą na dnie, a że mocne i nie padły, a że zimno było i do dna się przykleiły gdzie trucizna mniejsze oddziaływanie miała. 

 

Sławku kochany... rozumem się kieruj i intuicją. Dlaczego... bo po pierwsze ktoś uznał, że równowaga się zaburzyła i sumy nam tu w Warcie teraz (zwłaszcza poniżej Poznania, w rejonie zatrucia) zeżrą wszystko z braku konkurencji, która to wygięła, w tym zeżrą tą, która "poszła" do rzeki w ramach zarybień), albo po drugie ktoś uznał, że mamy za dużo suma, albo ktoś chce komuś rekompensować brak leszczy.

 

Masz inny pomysł... dawaj.. bo ja do tych ludzi już się o nic zwracać nie będę.

 

Ściskam

Adam  


  • Karol Krause i *Hektor* lubią to

#30 OFFLINE   Sławek Oppeln Bronikowski

Sławek Oppeln Bronikowski

    Zaawansowany

  • Bloggerzy
  • PipPipPip
  • 3284 postów
  • LokalizacjaŁódż
  • Imię:Sławek
  • Nazwisko:Oppeln Bronikowski

Napisano 15 grudzień 2016 - 20:55

Niech Ci będzie, Adasiu.. Zdajemisię gdybam standardem jest naszym.. :)



#31 OFFLINE   AdasCzeski

AdasCzeski

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 828 postów
  • LokalizacjaPoznań
  • Imię:Adam
  • Nazwisko:Czeski

Napisano 15 grudzień 2016 - 21:37

:) 

 

Może.

 

Oby nie tumiwisizm. :) 



#32 OFFLINE   Sławek Oppeln Bronikowski

Sławek Oppeln Bronikowski

    Zaawansowany

  • Bloggerzy
  • PipPipPip
  • 3284 postów
  • LokalizacjaŁódż
  • Imię:Sławek
  • Nazwisko:Oppeln Bronikowski

Napisano 15 grudzień 2016 - 21:47

Adasiu, rozumiem że i Ty lubisz się modnie powylegiwać na pluszowym krzyżu dla poszkodowanych przez związek. Ale wytłumacz mi, czemu właśnie PZW miałoby Ci udzielić odpowiedzi nt zatrucia Warty. Ani to właściciel, ani prowadzący dochodzenie , ani sędzia w wiadomej sprawie ?

Jak już jesteś członek gromowładny.. :)



#33 OFFLINE   AdasCzeski

AdasCzeski

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 828 postów
  • LokalizacjaPoznań
  • Imię:Adam
  • Nazwisko:Czeski

Napisano 15 grudzień 2016 - 22:09

Sławku drogi, 

 

mylisz się w pierwszym zdaniu głęboko. W drugim raczej nie Ci, a Tobie, acz dziękuję za wielką literę. :)

 

Ano nie mój drogi dlatego, żem gromowładny, a zwyczajnie dlatego, żem wykształcenie uzyskał i tytuł nawet i mogłem to PZW reprezentować w tejże sprawie zatrucia w sądzie i prokuraturze. Proponowałem. Prosiłem. Kasy nie chciałem, poklasku też. 

 

Masz rację ani to... ani tamto... ino jest to użytkownik wody i zatruciem jest pokrzywdzony, a jako taki ma prawa, a te można reprezentować i chcieć przykładowo nawiązki i odszkodowania od truciciela... ino oni - te PZW w Poznaniu - mają tam kogoś, kto wie ode mnie lepiej. 

 

Jak kolega, też wykształcony i też wędkarz, z którym to wspólnie chcieliśmy działać  tam był to wiedzieli lepiej, że nikomu nie uda się nawet zarzutów karnych postawić (kasy na naprawę szkód szukali u Wojewody, Prezydenta itp) a co dopiero jakiś reparacji żądać, a patrz udało się....zarzuty są ...ino oni TAM WIEDZĄ ODE MNIE CIĘGLE LEPIEJ. 


  • Karol Krause, bartsiedlce i Kwinto lubią to

#34 OFFLINE   Sławek Oppeln Bronikowski

Sławek Oppeln Bronikowski

    Zaawansowany

  • Bloggerzy
  • PipPipPip
  • 3284 postów
  • LokalizacjaŁódż
  • Imię:Sławek
  • Nazwisko:Oppeln Bronikowski

Napisano 15 grudzień 2016 - 22:42

Ci może być ! Nie znam sprawy, to i komentować nie będę. Ale troszkę wygląda jakbyś z powodu nieprzyjętej propozycji został nieprzejednanym wrogiem. Nieufność i wzajemna wrogość nasz zestaw obiadowy.. :)


Użytkownik Sławek Oppeln Bronikowski edytował ten post 15 grudzień 2016 - 22:42


#35 OFFLINE   AdasCzeski

AdasCzeski

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 828 postów
  • LokalizacjaPoznań
  • Imię:Adam
  • Nazwisko:Czeski

Napisano 15 grudzień 2016 - 22:48

Sławku... zbyt inteligentnym jesteś, by przyjmować tezę, że od czarnej polewki, czarna mnie niechęć ogarnęła. :) 



#36 OFFLINE   Sławek Oppeln Bronikowski

Sławek Oppeln Bronikowski

    Zaawansowany

  • Bloggerzy
  • PipPipPip
  • 3284 postów
  • LokalizacjaŁódż
  • Imię:Sławek
  • Nazwisko:Oppeln Bronikowski

Napisano 16 grudzień 2016 - 07:13

Raczej cenię sobie inteligentnych, podnoszących poprzeczkę rozmówców. Narzucona narracja o PZW trwa niczym jak bajka o Jasiu, Małgosi i złym wilku. Opowiadaczy jest bez liku.. :)



#37 OFFLINE   korol

korol

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 585 postów
  • LokalizacjaWarszawa
  • Imię:Piotr
  • Nazwisko:K

Napisano 16 grudzień 2016 - 09:04

Ciemnogrodu ciąg dalszy.

A jak już wszędzie wybiją i zjedzą te szkodniki,
o 16.00 trzeba wyjść z pracy, po 17.00 samolot do Barcelony za 250zł, potem tylko 4h jazdy po dobrej drodze i można łowić do woli, tam, gdzie sum na prawde jest szkodnikiem.



#38 ONLINE   coloumb

coloumb

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 592 postów

Napisano 16 grudzień 2016 - 09:06

http://sjp.pwn.pl/po...bie-b;5696.html

No i teraz...kto sie myli, czy dwoch moze miec racje, majac zdania przeciwne? 😏

Bez wzgledu na trudny jezyk i chyba dla rownowagi, zadowalamy sie jako narod prostymi rozwiazaniami, ulegamy prostym skojarzeniom, nie bawimy sie w niuanse i odcienie. Najlepsze bo najtansze, po co przeplacac, karpi w Warcie nie bedzie, dopoki jeden zywy sum sie tam ostanie. A karpie, leszcze sa the best, szkoda wedkarskiego zycia na malo aktywne szkodniki, sum to plaga 😒

#39 OFFLINE   wedkarzyk1

wedkarzyk1

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 980 postów
  • LokalizacjaWrocław/Oława
  • Imię:Zbigniew

Napisano 17 grudzień 2016 - 02:02

Naszą plagą nie są sumy tylko tępogłowi włodarze PZW . To nie sumy są odpowiedzialne za rybostan naszych wód tylko My . Pisząc My mam na myśli nie tylko wędkarzy lecz po prostu ludzi . To My wepchaliśmy łapy w sprawnie działający ekosystem . Wywróciliśmy wszystko co natura tworzyła przez ostatnie kilkaset tysięcy lat . Teraz nie pora na głupią politykę rodem z Chińskiej Republiki Ludowej . Jedyna słuszna droga to przywrócenie naturalne występującego rybostanu i jedynie korekty wynikające z uszczuplenia zasobów spowodowanych działalnością człowieka . Tylko takie działania przywrócą równowagę i zapewnią przetrwanie zdrowego biomu . Sum jest naturalnym mieszkańcem naszych wód i nie powinien byś w żaden sposób piętnowany . Jako drapieżnik szczytowy spełnia ważną kluczową wręcz rolę , reguluje pogłowie gatunków którymi się odżywia oraz eliminuje osobniki słabe i chore . Między innymi własnego gatunku , nie wyżre wszystkiego gdyż nie jest to możliwe . Za to uszczupli pogłowie ryb skarłowaciałych co w przyszłości spowoduje możliwość rozrodu osobników o najlepszej puli genetycznej . Czy nam się podoba to czy nie nawet z naszą pomocą przywrócenie równowagi gatunkowej potrwa co najmniej dziesiątki lat . Wszelkie drogi na skróty mogą tylko przynieść negatywny wpływ . Za który kiedyś przyjdzie nam zapłacić .



#40 OFFLINE   Alaryk

Alaryk

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 541 postów
  • LokalizacjaLublin
  • Imię:Jarek

Napisano 17 grudzień 2016 - 20:28

No tak, a jeszcze z kilkanaście lat temu okoń, chyba najbardziej pospolity drapieżnik i wyjątkowo plenny, był uważany za chwast rybny i okrutnie tępiony, wymiar ochronny ma dopiero od całkiem niedawna, a teraz złowić okonia 30+ w większości wód to raczej trudno. :wacko:






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych