Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

Zdjęcia okoni.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
76 odpowiedzi w tym temacie

#1 OFFLINE   woblery z Bielska

woblery z Bielska

    Jak coś cię przerasta - dorośnij:)

  • Moderatorzy
  • 6866 postów
  • LokalizacjaBielsko
  • Imię:Janusz

Napisano 09 wrzesień 2019 - 13:27

Temat nabrzmiewa od dłuższego czasu i uważam, ze powinna odbyć się dyskusja. Nie w wątku "okonie", a właśnie tutaj, gdyż sprawa odnosi się do technicznej strony zdjęć. Chcę przy tym zaznaczyć, że nie jestem jakimś nawiedzonym fanatykiem, ryby jadam i nie mam problemu z tym, że jadają je też inni. Pamiętając o naszych regułach, na fotografiach prezentowane są tylko ryby, które zostały uwolnione. To nie jest tematem niniejszej dyskusji.


Mamy do rozważenia dwie, wielokrotnie powtarzające się kwestie, czyli palce w pyskach ryb, oraz prezentacja po kilka ryb w podbieraku.


Odnośnie pierwszego tematu naszej dyskusji, przekonują mnie argumenty ichtiologów. Twierdzą oni, że budowa rybiego pyska jest tak całkowicie inna od naszego, że porównywanie ich nie ma sensu. Stwierdzenie typu "jak byś się czuł, gdyby to ciebie ktoś tak trzymał za pysk" jest infantylne i nie wytrzymuje krytyki. Równie źle byłbym zareagował, gdyby ktoś mnie, lub moje dziecko próbował chwycić za skórę na karku i przenieść w inne miejsce. Ludzka budowa nie przewiduje takiego sposobu transportu, a przecież nikt o zdrowych zmysłach nie posądzi psy lub koty o okrucieństwo wobec swojego potomstwa, gdy właśnie takim chwytem za kark poskramiają swoje dzieci. Dlatego też bawi mnie niezwykły infantylizm i antropomorfizacja ryb przez część naszych forumowiczów. Mniej zabawne jest to, że nie jest to jedna lub dwie osoby, do tego są one głuche na rzeczowe przedstawienie problemu przez ichtiologów. Nigdy nie zgłębili budowy rybiego pyska, nigdy nie przeprowadzili sekcji, ale i tak wiedzą lepiej. W moim osobistym odbiorze jest to trochę żałosne i budzi politowanie, niestety połączone z przerażeniem nad powszechnością zjawiska. Tak, jakby obnoszenie się z własną ignorancją było w jakikolwiek sposób nobilitujące...

Inną sprawą jest, że takie zdjęcia mi się wcale nie podobają. Zazwyczaj, bo i tu bywają jednak wyjątki. Nie ma jednak obowiązku "lajkowania" takich zdjęć i poprzez brak wyrazu aprobaty wyrażam swoją opinię. Uważam to za uczciwe podejście, zgodne z wiedzą naukową i zdrowym rozsądkiem podczas wywierania presji na autorów zdjęć. Zamiast hejtu, brak poparcia wyrażonego "lubię to". Jeśli uda mi się przekonać większość forumowiczów do takiego podejścia, zamiast obrażania autorów zdjęć (dzielenia środowiska i zniechęcania do publikacji jakichkolwiek zdjęć, również i przez zwykłych forumowiczów), to uzyskamy oczekiwany efekt szybciej i bez zbędnych emocji.


Drugą, odrębną kwestią jest przetrzymywanie kilku ryb w podbieraku i robienie im zdjęć.
Pokrewieństwo sandacza i okonia rozumie każdy, kto choć raz w życiu trzymał w dłoni te ryby. Kolczaste, niezwykle ostre i twarde zakończenia pokryw skrzelowych, płetw piersiowych i grzbietowych. Są to pułapki nie tylko na nasze palce... Każdy hodowca sandaczy wie, że aby bezpiecznie przewieźć te ryby, należy je zapakować oddzielnie do woreczków napełnionych wodą, napowietrzyć i zawiązać. To trwa, więc i kosztuje, dlatego też zarybienia podrośniętym sandaczem są kosztowne. Jeśli ktoś chce zaoszczędzić i przewieźć ryby bez tej procedury, na miejsce dociera spora część jednookich lub ślepych ryb. A przecież nie taki jest cel zarybień.
Wracając do okoni - trzymanie kilku, czasem kilkunastu ryb w niewielkim podbieraku to proszenie się o kłopoty. Dla ryb, nie dla łowcy. Gdy usiłują ujść z matni, wzajemnie się potrącając i pobudzając, wystawiają swą jedyną broń przeciwko drapieżnikom, czyli kolce właśnie. Ale tam nie ma drapieżnika. Są tylko inne ryby, które znalazły się w tym samym czasie w tym samym miejscu... Taki "zajebisty" łowca pochwalił się swoim połowem, cyknął zdjęcie z wypuszczania stada i czeka na laury. Moim zdaniem zupełnie niezasłużone, gdyż dla własnej frajdy okaleczył, lub tylko niepotrzebnie sprowokował niebezpieczną dla ryb sytuację. o ile jeszcze byłbym trochę bardziej wyrozumiały dla wędkarza, który zastosował co najmniej dwumetrową siatkę i w tych warunkach przetrzymuje ryby, a przed zmianą łowiska je wypuszcza, to nie potrafię z siebie wykrzesać litości dla bezmyślnego łowcy, który dla źle pojętej własnej przyjemności lekceważy zasady C&R.
A wszystkim, którzy nadal nie widzą tutaj nic zdrożnego zadam intelektualne zadanie - gdyby to w podbieraku było nie kilka dorodnych okoni, a podobna ilość sandaczy? Czy byliby równie wyrozumiali dla łowcy?


Na koniec przypominam, że nie jest to "cafe" i nie będzie zgody na pozamerytoryczną dyskusję. Proszę o wypowiedzi w temacie, czyli zdjęciach okoni i proszę byście pamiętali, że nie zależy nam na ograniczeniu ilości zdjęć, tylko na poprawieniu ich jakości, oraz na uwalnianiu ryb w jak najlepszej kondycji.

#2 OFFLINE   rav_id

rav_id

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 335 postów
  • LokalizacjaBydgoszcz
  • Imię:Rafał
  • Nazwisko:http://opowiescizespinningiem.blogspot.com

Napisano 09 wrzesień 2019 - 13:53

Odnośnie pierwszej kwestii, to pomijając czy trzymanie okonia za pyszczek jest dla niego szkodliwe czy nie, dla mnie jest po prostu nieestetyczne. Zdecydowanie wolę gdy obok palucha w pysku jest jeszcze dłoń pod brzuchem aby rybkę ładnie wypoziomować.

W drugiej kwestii jestem zdecydowanym przeciwnikiem przetrzymywania złowionych ryb w siatce/podbieraku. Argumenty, że wypuszczony okoń odprowadza stado nie przekonują mnie, niech odprowadzi, trudno. Fajnie jest złowić kilkanaście czy kilkadziesiąt ryb z jednego miejsca ale nie za wszelką cenę. Ja takiego ciśnienia nie mam. Jestem zdania, że rybę, którą zamierzamy wypuścić "męczymy" najkrócej jak to możliwe: hol, ewentualne mierzenie/zdjęcie i do wody nie płynie wolno.



#3 OFFLINE   Koincydencja

Koincydencja

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1114 postów
  • LokalizacjaŁuków
  • Imię:Hubert

Napisano 09 wrzesień 2019 - 13:54

Ad 1 Przestałem lajkować zdjęcia okoni z wetkniętym paluchem w pysku. Nie zastanawiam się, czy taka prezentacja jest "zdrowa" dla ryb, czy nie. Podobno okonie są spokojniejsze i jest mniejsze prawdopodobieństwo, że ryba upadnie na ziemię, dno łodzi, etc. Dla mnie jest takie zdjęcie po prostu nieestetyczne.

Dla zachowania porządku w wątku wystarczy kasowanie postów nie na temat, wszelkie wywrzeszczanie się na Moderatorów za cenzurę również.



#4 OFFLINE   ZlapSeRybe

ZlapSeRybe

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 42 postów
  • LokalizacjaMałopolska

Napisano 09 wrzesień 2019 - 14:49

Odnośnie pierwszego problemu, to czy ktoś się zastanawiał jaki wpływ na kręgosłup zwierzęcia może mieć taki chwyt? Reszta ciała, w stosunku do głowy waży zdecydowanie więcej. Jeśli w C&R chodzi o to żeby wypuszczać rybę w jak najlepszym stanie to po co to robić? Zdjęcie z tematu okonie 2019. Wybrałem pierwsze z brzegu, proszę nie traktować personalnie. 
 

Załączone pliki


  • FidoAngel, Krzysiek P i Alexspin lubią to

#5 OFFLINE   Paweł J

Paweł J

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1563 postów
  • LokalizacjaPiła
  • Imię:Paweł

Napisano 09 wrzesień 2019 - 15:02

Wielokrotnie trzymałem okonie w siatce,podbieraku czy livevellu i nigdy nie było jednookiego okonia przy wypuszczaniu. Zdarzyło się mieć ryby od 25 do ponad 40 cm i to w ilościach naprawdę rybackich, argumenty o wzajemnym kaleczeniu jest niedorzeczny i mało przemawiający. Łowię okonie i tylko okonie celowo już paręnaście lat i jedyne ryby które padają to łowione zimą z dużych głębokości. Jak ktoś nie ma ochoty oglądać ryb w podbieraku to niech nie ogląda,tak samo z prezentacją złowionych ryb. Wielu dobrych łowców przestanie po prostu zamieszczać zdjęcia i straci na tym forum ,ci co będą mieli zobaczyć ryby zobaczą.
  • ShadowStalker lubi to

#6 OFFLINE   cinn

cinn

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 303 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Imię:Marcin
  • Nazwisko:W

Napisano 09 wrzesień 2019 - 15:03

Są takie rzeczy jak siatki zawodnicze.
Mają 50 cm średnicy, są długie nawet na 5 m. Miejsca w nich tyle że swobodnie większe rybki mogą w nich pływać.
Jak to się ma do przetrzymywania okoni w takich siatkach.

#7 OFFLINE   ZlapSeRybe

ZlapSeRybe

    Nowy

  • +Forumowicze
  • Pip
  • 42 postów
  • LokalizacjaMałopolska

Napisano 09 wrzesień 2019 - 15:07

Wielokrotnie trzymałem okonie w siatce,podbieraku czy livevellu i nigdy nie było jednookiego okonia przy wypuszczaniu. Zdarzyło się mieć ryby od 25 do ponad 40 cm i to w ilościach naprawdę rybackich, argumenty o wzajemnym kaleczeniu jest niedorzeczny i mało przemawiający. Łowię okonie i tylko okonie celowo już paręnaście lat i jedyne ryby które padają to łowione zimą z dużych głębokości. Jak ktoś nie ma ochoty oglądać ryb w podbieraku to niech nie ogląda,tak samo z prezentacją złowionych ryb. Wielu dobrych łowców przestanie po prostu zamieszczać zdjęcia i straci na tym forum ,ci co będą mieli zobaczyć ryby zobaczą.

 

Ryb w wannie albo wytarzanych w piachu też nie ma a pewnie znalazłyby się spore okazy prezentowane w ten sposób. Forum nie cierpi z tego powodu. 


  • FidoAngel, cyprys19 i ManiekL-ski lubią to

#8 ONLINE   ezehiel

ezehiel

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 3335 postów
  • LokalizacjaLa La Land
  • Imię:Marcin

Napisano 09 wrzesień 2019 - 15:12

Ad.1

Czy ichtiolodzy są w stanie sprawdzić czy sprawia to ból zwierzęciu?

Według mnie, jeżeli ryba odczuwa dyskomfort od przebicia pyskiem haka to tym bardziej odczuwa jak wsadzimy mu palec w pysk i założymy dźwignię.

 

Nie widziałem aby w naturze okoń robił coś takiego ze swoją paszczą.

 

Dlatego uważam, że narażanie ryby na dodatkowy stres jest zbyteczne i nie powinniśmy prezentować na forum C&R takich zdjęć.



#9 OFFLINE   Sławek.Sobolewski

Sławek.Sobolewski

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 2162 postów
  • LokalizacjaWarmia&Mazury, kraina 3000 jezior w dorzeczu Wisły i rzek pobrzeża Bałtyku

Napisano 09 wrzesień 2019 - 15:29

A gdyby tu było nagle przedszkole w przyszłości i wasz synek mały przechodził w przyszłości, którego jeszcze nie macie? Więc nie mówcie mi, że siedzi z tyłu!

 

Litości, nie brnijmy w to...

 

Zasady C&R zostały już wymyślone oraz konsultowane milion razy z ludźmi, którzy biologi ryb uczyli się pół życia. C&R nie powstało w internecie na jerku, nie ubogacajmy na siłę czegoś co działa i jest its done! 

 

Chyba, że wprowadzamy nową wartość i o tym jest ten wątek, bo jeśli nie i jest to koncert życzeń i festiwal domysłów połączony z ucztą wyrafinowanych estetów to ja proponuję go zamknąć.

 

wg zasad C&R zdjęć nie powinniśmy robić wcale.



#10 OFFLINE   Hurrican

Hurrican

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 237 postów
  • LokalizacjaLublin
  • Imię:Piotr

Napisano 09 wrzesień 2019 - 17:09

Uchwyt dużego okonia za szczękę z jednoczesnym przytrzymaniem okolic ogona, czy podbrzusza, to chyba najbardziej bezpieczna prezentacja ryby. Po pierwsze ryzyko wyrwania się okonia i zaliczenia przez niego gleby jest zdecydowanie zminimalizowane. Po drugie taki uchwyt jest bezpieczny dla łowcy, bo minimalizuje ryzyku pokaleczenia dłoni o ostre fragmenty ciała ryby. Mój 9-letni syn tylko tak jest wstanie bezpiecznie dla ryby i siebie zaprezentować okonia. To jest po prostu pewny i bezpieczny uchwyt. Zaznaczam, że konieczne jest przytrzymanie ryby drugą ręką, tak żeby nie robiła się dźwignia.

 

A co do estetyki - tak uchwyconego okonia można naprawdę ładnie zaprezentować, a to że palec w pysku ...., noc cóż mi nie przeszkadza, a jestem ciekaw ilu łowcom, którzy próbowali za wszelką cenę schować wszystkie paluszki i wysunąć okaz, ten okaz zwyczajnie się wymsknął?

 

Co do przetrzymywania w siatce, czy podbieraku ... hm...  Pewnie zależy, jak dużo tych okoni i jak duża siatka. Trudny temat do oceny. Każdy sam powinien to przemyśleć i zastanowić się, czy ryby rzeczywiście same się nie pokaleczą. Nie stosuję tego patentu już od dłuższego czasu, ale z tym, że za wypuszczonym lub spiętym okoniem stado potrafi odpłynąć to się zgodzę. Nie jest to jednak zasada i tego się trzymam  ;)


  • Adrian Tałocha, Night_Walker i muddler lubią to

#11 OFFLINE   Krzysiek P

Krzysiek P

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 330 postów
  • LokalizacjaSieradz/Łódź
  • Imię:Krzysiek

Napisano 09 wrzesień 2019 - 17:15

"Wieszenie" ryby całym ciężarem na wygiętym kawałku szczęki/pyska/płetwy/ucha nie jest estetyczne/apetyczne a na pewno nie jest zdrowe dla ryby nawet w pionie (ciężar-wypormość w wodzie) 
Do wyeksponowania wielkości, kolorów czy kształtów dowolnej ryby należy użyć obu rąk i podtrzymywać tylną część ciała, nie wtykać na pewno paluchów w skrzela!.
Przy sportowym połowie i tak szczytnych ideach tego forum chyba trochę kultury i szacunku się należy naszej zdobyczy. Szczególnie że za chwilę ma być uwolniona bo niby promujemy NK i C&R.
Na temat przetrzymywania iluś tam ryb (tu:okoni) nie wypowiadam się bo prawie każdą rybę niezwłocznie uwalniam i wypuszczam. I nie ma DLA MNIE znaczenia w tym przypadku płochliwość reszty stada. Chyba, że ryby się zabiera (czego o ile jest to zgodnie z RAPR i światopoglądem wędkarza nie potępiam) ale wtedy chyba najbardziej humanitarne byłoby szybkie uśmiercenie ryby miast jej przetrzymywanie do dołowienia większej ilości..do efektywniejszego zdjęcia?    
 


Użytkownik Krzysiek P edytował ten post 09 wrzesień 2019 - 17:17


#12 OFFLINE   jacekp29

jacekp29

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1106 postów
  • Imię:Jacek
  • Nazwisko:Popławski

Napisano 09 wrzesień 2019 - 17:27

Trzymanie tylko za dolną szczękę okonia , czym większy tym gorzej . Przy podparciu ok. Jak widać na zdjęciu przy takim okoniu wyłamanie szczęki zależy tylko czy okoń będzie spokojny. Co do przetrzymywania w siatce to splawikowcy chyba bez sensu mają siatki kilku metrowe . Mogli by przetrzymywać ryby w sadzyku.

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
  • FidoAngel lubi to

#13 OFFLINE   eRKa

eRKa

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1720 postów
  • Lokalizacjacentralna Polska
  • Imię:Romek
  • Nazwisko:K

Napisano 09 wrzesień 2019 - 18:07

"Co do przetrzymywania w siatce to splawikowcy chyba bez sensu mają siatki kilku metrowe"

 

Spławikowcy łowią po kilkanaście - kilkadziesiąt kg ryb - do sadzyka zwyczajnie by się nie zmieściły hahahaa:)

 

Koledzy - Janusz pisze,że chwyt za szczękę jest bezpieczny dla ryb, a Wy swoje.

Zakładam, że macie mocne argumenty, że tak właśnie jest?

 

Dla mnie takie fotki są mało estetyczne, i nic więcej.

Nie sprawdzałem jak ryba jest zbudowana(szczegóły) nie sprawdzałem czy po takim "wyłamaniu" przestaje pobierać pokarm, więc co mogę obiektywnie stwierdzić? Nic...


  • Night_Walker lubi to

#14 OFFLINE   jacekp29

jacekp29

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1106 postów
  • Imię:Jacek
  • Nazwisko:Popławski

Napisano 09 wrzesień 2019 - 18:16

"Co do przetrzymywania w siatce to splawikowcy chyba bez sensu mają siatki kilku metrowe"

Spławikowcy łowią po kilkanaście - kilkadziesiąt kg ryb - do sadzyka zwyczajnie by się nie zmieściły hahahaa:)

Koledzy - Janusz pisze,że chwyt za szczękę jest bezpieczny dla ryb, a Wy swoje.
Zakładam, że macie mocne argumenty, że tak właśnie jest?

Dla mnie takie fotki są mało estetyczne, i nic więcej.
Nie sprawdzałem jak ryba jest zbudowana(szczegóły) nie sprawdzałem czy po takim "wyłamaniu" przestaje pobierać pokarm, więc co mogę obiektywnie stwierdzić? Nic...

Tak łowią najlepsi , a mimo to reszta ma takie siatki. Jaki jest problem z powiedzmy 2 metrową siatka zamiast 50 cm podbieraka . Gdzie czasami można złowić kilkanaście , kilkadziesiąt okoni.

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka

#15 OFFLINE   eRKa

eRKa

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1720 postów
  • Lokalizacjacentralna Polska
  • Imię:Romek
  • Nazwisko:K

Napisano 09 wrzesień 2019 - 18:23

U spławikowców regulamin określa wymiary siatki(na zawodach).

Na spinningowych - ryba ma być żywa i samodzielnie odpłynąć + jeszcze jakieś tam szczegółowe zasady dla wędkarstwa muchowego....

 

Łowienie rekreacyjne nie jest tak restrykcyjne.



#16 OFFLINE   jacekp29

jacekp29

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1106 postów
  • Imię:Jacek
  • Nazwisko:Popławski

Napisano 09 wrzesień 2019 - 18:37

U spławikowców regulamin określa wymiary siatki(na zawodach).
Na spinningowych - ryba ma być żywa i samodzielnie odpłynąć + jeszcze jakieś tam szczegółowe zasady dla wędkarstwa muchowego....

Łowienie rekreacyjne nie jest tak restrykcyjne.

Rekreacyjne możesz zjeść kilka kilogramów okonia , ale to nie o to chodzi na tym forum

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
  • FidoAngel lubi to

#17 OFFLINE   FidoAngel

FidoAngel

    włóczykij

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1542 postów
  • LokalizacjaWrocław
  • Imię:Fido
  • Nazwisko:Angellus

Napisano 09 wrzesień 2019 - 19:58

Dlatego też bawi mnie niezwykły infantylizm i antropomorfizacja ryb przez część naszych forumowiczów. Mniej zabawne jest to, że nie jest to jedna lub dwie osoby, do tego są one głuche na rzeczowe przedstawienie problemu przez ichtiologów. Nigdy nie zgłębili budowy rybiego pyska, nigdy nie przeprowadzili sekcji, ale i tak wiedzą lepiej. W moim osobistym odbiorze jest to trochę żałosne i budzi politowanie, niestety połączone z przerażeniem nad powszechnością zjawiska. Tak, jakby obnoszenie się z własną ignorancją było w jakikolwiek sposób nobilitujące...

 

Takie określanie sporej części użytkowników jest tego elitarnego forum jest co najmniej nieeleganckie a z ust moderatora nie powinny takie słowa paść nigdy.

 

Co do kwestii wyłamywania pyska jakiejkolwiek rybie już wielokrotnie się wypowiadałem a podpieranie się argumentami pseudonaukowymi (gdzie panie @woblery...te badania były opublikowane? ) przypomina stare teksty o biciu dzieci, też poparte "badaniami" i autorytetami.

Nie sądzę aby forum zbiedniało gdyby tych parę fotek tu nie umieszczono a gdyby był zakaz takowych to może autorzy zrobili by je inaczej.  Ryby cierpią przy takim uchwycie dodatkowo, nie widzę tu pola do dyskusji a wystarczy popatrzeć na oczy tak trzymanych ryb, strach i ból.

 

Nawet gdybym się mylił to wystarczającym argumentem na nieumieszczanie takich zdjęć jest to, że są nieeleganckie a na forum którego podwalinami jest C&R podwójnie nieeleganckie.


  • Pinciu i Alexspin lubią to

#18 OFFLINE   eRKa

eRKa

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1720 postów
  • Lokalizacjacentralna Polska
  • Imię:Romek
  • Nazwisko:K

Napisano 09 wrzesień 2019 - 20:19

"wystarczy popatrzeć na oczy tak trzymanych ryb, strach i ból"

 

A u tych trzymanych prawidłowo radość rozpoznamy???

 

Koledzy - litości - to chyba już absurd....



#19 OFFLINE   FidoAngel

FidoAngel

    włóczykij

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1542 postów
  • LokalizacjaWrocław
  • Imię:Fido
  • Nazwisko:Angellus

Napisano 09 wrzesień 2019 - 20:27

Romek, no właśnie, nie sprowadzaj dyskusji do absurdu. Jaka radość, gdzie, z czego...? 

Tu mówimy o zbędnym cierpieniu a jak nie wierzysz to zobacz na zdjęcia bo zapewne ich dokładnie nie obejrzałeś


  • Alexspin lubi to

#20 OFFLINE   eRKa

eRKa

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1720 postów
  • Lokalizacjacentralna Polska
  • Imię:Romek
  • Nazwisko:K

Napisano 09 wrzesień 2019 - 21:05

Wybacz kolego, jestem zbyt prostym człowiekiem, aby wyłapać takie niuanse jak strach w oczach ryby.

 

Uprawiamy, było nie było, krwawy sport. Gdzie czasem nawet mimo naszych szczerych chęci i dobrej woli przeciwnik jest uśmiercany.

Kilkukrotnie zbyt głęboko połknięty hak spowodował uszkodzenie oka u jakiegoś okonka.

Przykre, lecz są to sytuacje nieuniknione w wędkarstwie. Gripy, osęki, chwyty za skrzela - o nie za skrzela - za pokrywy skrzelowe w większości przypadków nie robią rybom żadnych szkód.

A oglądając filmy z zachodnich czy północnych łowisk Europy jest to dość powszechna metoda podbierania. A ryb nie brakuje....

 

Przynajmniej my nie jesteśmy w stanie tego stwierdzić.

 

Kiedyś czytałem opinię, że tarlaki pozyskiwane przez wędkarzy są w znacznie lepszej formie niż pozyskiwane innymi metodami. Więc chyba wędka nie czyni dużego spustoszenia w kondycji fizycznej i "psychice" ryb?

 

Więc dla mnie jest właśnie absurdem wałkowanie czegoś, czego tak naprawde nie jesteśmy do końca pewni.

Przekonanie to wiara, pewność to fakt.

 

Wpisałem w przeglądarkę - "czy ryby odczuwają ból"...

Proszę sobie samodzielnie to zrobić - i samodzielnie wyciągnąć wnioski.

 

Zgadzam sie z Moderatorem, Jeśli estetyka(sumienie, etyka) nie pozwala nam zaakceptować chwytu za szczękę zostawiamy fotkę bez plusa....

 

Pozdrawiam Romek


  • Paweł J, coma i Dano. lubią to




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych