Grego Opublikowano 9 Października 2006 Opublikowano 9 Października 2006 Dobry wieczór się z Państwem,może ktoś mi wytłumaczy, jako kompletnie atechnicznemu lamusowi, w jaki sposób spożytkować tubkę ze smarem, którą producent był uprzejmy dołączyć do maszynki daiwa steez? Niestety, instrukcja się gdzieś oddaliła i nie chce do mnie wrócić, ścierwo. Jeśli mi nie pomożecie, to może się zdarzyć, że użyję tego mazidła jako maści do nosa. images/smiley_icons/icon_redface.gifA poważnie, to jestem z natury humanistą i wszystko, co dotyczy jakiejś mechaniki wprawia mnie w stan trochę techniki i człowiek się gubi. Help!Pozdrawiam
Gość Opublikowano 9 Października 2006 Opublikowano 9 Października 2006 (edytowane) . Edytowane 24 Czerwca 2014 przez J_J
Friko Opublikowano 9 Października 2006 Opublikowano 9 Października 2006 Tylko nie proponuję rozbierać, bo można nie złożyć to troche trudno bedzie przesmarowac @Grego Jezlei nie czujesz sie pewnie w sprawach technicznych to najlepiej popros o pomoc znajomego ktory juz robil takie rzeczy Jezeli chcesz sprobowac sam to o ile uzytkujesz multik stosunkowo od niedawna, nie lowiles nim pod woda, nie ufajdales w czyms etc to na poczatek mozesz poszukac tego schematu multika ktory jak sie domyslam Ci zginal Jezeli multik jest w takim stanie ze musi juz byc konserwowany natychmiast to to co mozesz zrobic to bardzo ostroznie rozbierac go na czesci, grupujac czesci tak zeby potem moc je zlozyc - przydatny moze byc duzy stół przykryty jakims starym bialym obrusem czy czyms takim Ogólnie zasady sa takie ze smar sluzy do smarowania zebatek, a oliwka do smarowania lozysk. Nie przesadzaj z tymi specyfikami, zwlaszcza z oliwka (lozyska mozesz namoczyc w oliwce przez noc w kieliszku a potem osuszyc) Temat smarowania młynków był poruszany kilkukrotnie na tym forum, zachecam do skorzystania z wyszukiwarki Pozdrawiam
Gość Opublikowano 10 Października 2006 Opublikowano 10 Października 2006 (edytowane) . Edytowane 24 Czerwca 2014 przez J_J
Thymallus Opublikowano 10 Października 2006 Opublikowano 10 Października 2006 Przeczytałem uważnie te porady i jestem zaskoczony ilością wytrawnych użytkowników kołowrotka daiwa steez. Brawo.Ja może nie mam takiego doświadczenia (na różne kołowrotki Daiwy łowiłem ponad 20 lat) i wiem, że z topowymi modelami jest tak jak z dobrym aparatem Nikon. Chcesz zrobić dobre zdjęcie to mu nie przeszkadzaj! Kołowrotek daiwa steez, który jest poprawnie eksploatowany może chodzić długo na smarowaniu fabrycznym. Po roku, dwóch latach oddaje się tej klasy sprzęt do serwisu w celu przeglądu. w serwisie, w miarę potrzeby przesmarują.Należy pamiętać, że jego podstawowe przeznaczenie to jest łowienie ryb, a nie smarowanie. Znam przypadki, kiedy po kilku latach eksploatacji serwis stwierdzał należyty stan powłok smarnych w węzłach łożyskowych. Widziałem również kołowrotki zasmarowane prawie na śmierć gdzie wszystko się lepiło, kleiła się linka, brudziły się ręce i kołowrotek chodził o wiele gorzej niż powinien. jeżeli kogoś stać na daiwa steez powinien korzystać z serwisu. Jak ma kołowrotek z ruskiego targu to wówczas nawet częste smarowanie nie pomoże mu dobrze chodzić. Tak to widzę.
Grego Opublikowano 10 Października 2006 Autor Opublikowano 10 Października 2006 [quote title=Thymallus napisał(a) dnia wto, 10 październik 2006 Po roku, dwóch latach oddaje się tej klasy sprzęt do serwisu w celu przeglądu. w serwisie, w miarę potrzeby przesmarują.Należy pamiętać, że jego podstawowe przeznaczenie to jest łowienie ryb, a nie smarowanie.jeżeli kogoś stać na daiwa steez powinien korzystać z serwisu. Thymallusie, cytuję Cię wybiórczo, żeby się ustosunkować. Primo - dziękuję za radę z pierwszych dwóch zdań; to mnie uspokaja. Secundo - (zdanie trzecie) co za ulga; już myślałem, że się zanudzę przy tym ciągłym smarowaniu i nie będę miał czasu pójść na ryby. Tertio -(ostatnie zdanie) w pełni się zgadzam i zamierzam tak postępować, tylko jako całkowity laik techniczny (do czego się już poprzednio, bez zbytniej skruchy, przyznałem) chciałem się upewnić, że nie zaniedbam jakichś prostych czynności rutynowych. A tak na marginesie - też jestem fanem Nikona i fajnie, że użyłeś tego porównania, bo jeśli z daiwą będzie tak, jak z moim aparatem, to spoko.
Friko Opublikowano 10 Października 2006 Opublikowano 10 Października 2006 się tej klasy sprzęt do serwisu w celu przeglądu Andrzeju, domyślam się że masz na myśli jakiś autoryzowany serwis. Czy mógłbyś podać jego namiary? Pozdrawiam
Thymallus Opublikowano 10 Października 2006 Opublikowano 10 Października 2006 Witaj Friko@ To zależy gdzie wyjeżdzasz na ryby. Można zadzwonić do centrali i oni podadzą ci najbliższy servis dla tego topowego kołowrotka. Na wszystkich rynkach na których jest sprzedawany omawiany kołowrotek w autoryzowanych placówkach znajduje się w pobliżu servis. http://www.daiwahouse.com/English/group/company/daiwaservice .html pozdrawiam
Friko Opublikowano 11 Października 2006 Opublikowano 11 Października 2006 Rozumiem,ze poniewaz kołowrotek nie jest sprzedawany w Polsce sugerowałbys wyslanie go do serwisu do Anglii lub Niemiec? Servisu jaki masz na mysli w Polsce nie kojarze... Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się